Strona Główna
Strona Główna


Forumowicze łączcie się: Klub refluksiarzy Klub fasolek Klub szumisiów Klub dyskopatów Klub dietetycznych Klub smakoszy


 Infopacjent
  Wiadomości
  Badania medyczne
  Pomagamy bliźnim
  Profilaktyka zdrowotna
  Powrót do natury
  Nagłe zdarzenia
  Niepełnosprawność
  Leki bez recepty
 Objawy i leczenie
  Alergologia
  Dermatologia
  Diabetologia
  Kardiologia
  Gastrologia
  Laryngologia
  Onkologia
  Okulistyka
  Ortopedia
  Pulmunologia
  Stomatologia
  Psychiatria
  Urologia
  Uzależnienia
 Szlachetne zdrowie
  Zdrowie dziecka
  Zdrowie kobiety
  Zdrowie mężczyzny
  Zdrowie seniora
  Odpowiedzialny seks
 Zdrowy styl życia
  Praca i zdrowie
  Wypoczynek i sport
  Zdrowe odżywianie
  W kuchni
  Higiena pomieszczeń
 Salon Urody
  Kosmetyki
  Odchudzanie
  Medycyna estetyczna
  Zabiegi kosmetyczne
  Higiena osobista
  Reklama

 Laryngologia
Szumy uszne i nadwrażliwość słuchowa
  2004-06-28

Jeśli od pewnego czasu słyszysz jakieś dźwięki w uszach lub w głowie, których nie słyszy nikt w pobliżu Ciebie, oznacza to, że najprawdopodobniej masz tak zwane szumy uszne. Dźwięki te najczęściej przypominają szum (stąd nazwa), ale mogą być również podobne do pisku, gwizdu, syku uciekającego powietrza, dzwonienia, cykania świerszczy i wielu, wielu innych. Mogą one pojawiać się jedynie w pewnych sytuacjach, mogą też towarzyszyć nam przez cały czas.

Prawdopodobnie każdy z nas choć przez chwilę miał kiedyś takie uczucie. Znane jest przecież powiedzenie: "cisza aż w uszach dzwoni". Takie chwilowe, przemijające dźwięki są zjawiskiem najzupełniej normalnym i nie wymagają zasięgnięcia porady u specjalisty. Znaczenia klinicznego nabierają one wówczas, gdy jednorazowo trwają dłużej niż 5 minut.

Szumom usznym mogą, choć nie muszą, towarzyszyć inne dolegliwości: różnego stopnia niedosłuch, zaburzenia rozumienia mowy, uczucie pełności w uszach, zawroty głowy, niepewność podczas stania czy chodzenia czy wreszcie tzw. nadwrażliwość słuchowa. Jest to nieprzyjemne uczucie ( a nawet ból) powstające w uszach pod wpływem głośnych dźwięków w otoczeniu. Oczywiście większość z nas nie lubi hałasu, ale w prawidłowych warunkach przeszkadzają nam tylko głośniejsze dźwięki. Osoby z nadwrażliwością słuchową mogą nie tolerować już dźwięków znacznie cichszych, np. odgłosów bawiących się dzieci, brzęku naczyń podczas zmywania, rozmowy prowadzonej lekko podniesionym głosem, trzaśnięcia drzwiami, syreny karetki pogotowia, włączonego odkurzacza czy wiertarki. Nasilona nadwrażliwość słuchowa może uniemożliwiać prowadzenie normalnego życia i zmuszać do rezygnacji z wykonywanego zawodu, np. u nauczycieli, muzyków, wychowawczyń w przedszkolu.

Z badań epidemiologicznych przeprowadzonych w różnych krajach świata wynika, że około 17% ludności odczuwa szumy uszne. Jest to więc zjawisko o istotnym znaczeniu społecznym. Przyjmuje się, że jedna czwarta osób mających szumy uszne bardzo cierpi z ich powodu. Z badań epidemiologicznych przeprowadzonych w Polsce przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu wynika, że szumy uszne odczuwa około 15% naszego społeczeństwa w wieku powyżej 16 roku życia, natomiast nadwrażliwość słuchową obserwuje u siebie co dziesiąty Polak.

Szumy uszne najczęściej, bo aż w około 80% przypadków powstają w uchu wewnętrznym, a ściślej w jego części odpowiedzialnej za słuch, zwanej ślimakiem. W ślimaku znajdują się komórki słuchowe, które odbierają drgania wywołane dźwiękami wpadającymi do naszych uszu i zamieniają je na impulsy nerwowe, które dalej, włóknami nerwu słuchowego przekazywane do są do kory mózgowej. Najczęstszą przyczyną szumów usznych jest pewne specyficzne uszkodzenie w obrębie dwóch układów komórek słuchowych, zaburzające prawidłowy stan równowagi między nimi. Układ słuchowy natychmiast stara się to uszkodzenie w pewien sposób naprawić, odzyskać utraconą równowagę. Wynikiem właśnie tego procesu, jak gdyby jego efektem ubocznym, są szumy uszne. Tego rodzaju szumy uszne nie są objawem żadnej choroby, przeciwnie świadczą o prawidłowym funkcjonowaniu centralnego układu nerwowego.

Jednakże czasem, na szczęście o wiele rzadziej, szumy uszne mogą być objawem choroby toczącej się albo w sąsiedztwie ucha, albo w pobliżu nerwu słuchowego. Często są one wynikiem np. zalegającej w uchu woskowiny lub obrzękniętej trąbki słuchowej. Dlatego w każdym przypadku zauważenia u siebie szumów usznych trwających jednorazowo dłużej niż 5 minut należy zgłosić się do lekarza audiologa w celu przeprowadzenia odpowiednich badań.

Duża część osób z szumami usznymi, po przeprowadzeniu badań i wykluczeniu chorób, które mogły je spowodować, po pewnym czasie stopniowo przestaje zwracać na nie uwagę. W układzie słuchowym zachodzi wówczas proces tzw. habituacji, czyli przyzwyczajenia, jakiemu podlega szereg dźwięków obecnych stale w naszym otoczeniu, a których nie odbieramy w sposób świadomy. Na co dzień nie słyszymy świadomie swojej lodówki, zegara ściennego itp. Za każdym razem, jeśli zechcemy świadomie usłyszeć swoją lodówkę czy zegar, to je usłyszymy, ale na ogół ich odgłosy nie docierają do naszej świadomości, choć przecież wpadają do naszych uszu. Podobnie dzieje się z szumami usznymi. Są, ale przestajemy je świadomie odbierać, nie zwracamy na nie uwagi.

Istnieje jednakże grupa osób, którym się to nie udaje. Szumy uszne są ich udręką, przeszkadzają im w prowadzeniu normalnego życia, uniemożliwiają zaśnięcie, skupienie uwagi, pełne odprężenie. Często zmuszają do sięgania po leki uspokajające, nasenne czy przeciwdepresyjne. Tym pacjentom konieczna jest natychmiastowa pomoc lekarzy specjalizujących się w leczeniu szumów usznych.

Istnieje wiele metod leczenia szumów usznych. Żadna z nich nie przynosi jednak 100% efektu. Najbardziej skuteczna jest metoda habituacji, zwana Tinnitus Retrainig Therapy (TRT), opracowana w połowie lat 80-tych przez profesora Pawła Jastreboffa w Stanach Zjednoczonych. Wykorzystuje ona naturalne procesy zachodzące w ośrodkowym układzie słuchowym. Polega ona, mówiąc w dużym uproszczeniu, na nauczeniu mózgu nie odbierania szumu w sposób świadomy. Daje się to osiągnąć wskutek specjalnych konsultacji i codziennego, systematycznego treningu dróg słuchowych przy pomocy specjalnego dźwięku. Często dźwięk ten jest dostarczany przez odpowiednie urządzenia. Najczęściej są nimi tak zwane generatory szumu, ale niezwykle pomocne są także aparaty słuchowe zastosowane w uzasadnionych przypadkach. Pełen okres terapii tą metodą wynosi 18-24 miesięcy. W trakcie leczenia stopniowo i powoli dochodzi zarówno do zmniejszenia dokuczliwości szumu usznego dla pacjenta, jak również zmienia się samo podejście pacjenta do swojej dolegliwości, dzięki czemu maleje znacznie czas świadomego odbierania swojego szumu. Po pełnym okresie terapii 80% pacjentów odczuwa znacząca poprawę, a część z nich całkowicie pozbywa się szumu. Jest to również znakomita metoda leczenia wspomnianej nadwrażliwości na dźwięki, posługując się precyzyjnie dobieranym i okresowo zmienianym poziomem natężenia szumu z generatorów.

Ważne jest, by leczenie było prowadzone w wyspecjalizowanym ośrodku, mającym zarówno możliwości pełnej diagnostyki audiologicznej, jak i dysponującym lekarzami, którzy mają doświadczenie w prowadzeniu Tinnitus Retraining Therapy. Nie wiąże się ono z jakimikolwiek objawami ubocznymi i często jest jedyną nadzieją pacjentów cierpiących na szumy uszne i nadwrażliwość słuchową.


Międzynarodowe Centrum Słuchu i Mowy Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu
do strony głównej



Wypowiedzi na temat artykułu:
Autor Joanna dzoana007@wp.pl 2005-03-02 11:35:00
Witam Ja równie| mam szumy w uszach czy w gBowie - trudno zlokalizowa . BraBam ju| wiele leków ktore laryngolodzxy przepisywali. Nic nie pomoglo. Szumy mam od wielu lat. Bardzo chciaBabym sie ich pozbyc bo okuczaja mi one w codziennym zyciu. Jaka jest najlepsza metoda pozbycia sie ich?
Autor Marcin cyborg88@wp.pl tel. 605499932 2005-03-05 21:53:00
Takze mam szumy uszne.Ich przyczyna był wybuch petardy.Mialem 2 tygodniowy pobyt w szpitalu i nic jak piszczalo tak piszczy.Przepisali mi jakies leki ginkofar i notropil bodajze.Mam pytanie czy ktos wie czy takie szumy przejda czy bede musial sie z nimi meczyc?
Autor anna66 mazi1966@o2.pl tel. 692031358 2005-03-08 10:22:00
Mam bardzo dokuczliwy szum w uszach nie moge normalnie funkcjonowac pojawil sie nagle leki nie pomagaja blagam pomozcie
Autor ela emelik@gazeta.pl 2005-03-15 08:01:00
Męczą mnie szumy w głowie od prawie ośmiu lat. raz jest gorzej raz lepiej, ale nigdy bez nich. pomogły trochę masaże i srodki na poprawę krążenia mózgowego. zastanawiam się nad piramidą i celińskim bo te moje prywatne świerszcze upośledzają mi słyszenie(słyszę to co jest różne od nich czyli głośniejsze) . zawsze miałam wrażliwy słuch. może ktoś coś poradzi.może Ania- zyrafa juz wie jakie to środki pomagają znajomej?
Autor FaBiaN kolezka@op.pl 2005-03-16 22:46:00
Witam ja tez mam problem zwizany ze szumem czy jak to ja nazywam bo bardziej mi to przypomina bzyczenie w glowie pojawia sie pare razy dziennie czasem sie nie pojawia i trwa ogolnie 2 sekundy taki cieniutki szum pisk w potylicy czy ktos mial cos podobnego bardzo dzekuje za informacjie pozdrawiam
Autor Dorota dlwk@tlen.pl 2005-03-17 12:48:00
Witam. Moje problemy zaczely sie najpierw niewielkimi i sporadycznymi zawrotami /a scislej mowiac poczuciem zaburzen rownowagi/, potem wiekszymi. W miedzyczasie byl jakis incydent jakby "wyladowania elektrycznego" w okolicy ucha i skroni - odczulam to tez w rece i kolanie. Mnie to wystraszylo ale lekarz nie bardzo umial zdiagnozowac. Poczucie niepewnosci rownowagi ciagnie sie juz od m.w. 2,5 roku a od paru miesiecy dolaczyly szumy /jakbym slyszala wlasne tetno/ ale to przeszkadza tylko w nocy, wiec nie jest uciazliwe. Niepokoi mnie jednak nieco fakt, ze towarzyszy temu rowniez pobolewanie w uchu i skroni oraz dziwne uczucie jakby ruchu w przewodzie sluchowym, ktore odpuszcza gdy otwieram usta . Mysle, ze moze to miec zwiazek ze stawem zuchwowo-skroniowym albo kregoslupem szyjnym. Chodze na rehabilitacje kregoslupa /ledzwiowego i szyjnego/ ale to nic nie zmienia. Wczesniej, w zwiazku z zawrotami, mialam "podwieszana" szyje - moze to jest powod moich obecnych klopotow? Badania wykluczyly zaburzenia blednika, poza zaczerwienieniem w przewodzie, z uchem tez w porzadku. Moj lekarz rodzinny przepisal mi wiec Betaserc i chyba nie ma zamiaru tym sie zajmowac. Pewnie powinnam sie cieszyc ale prawde mowiac, wolalabym sie raczej tego dyskomfortu pozbyc. Moze ktos,kto mial podobne problemy, doradzil by cos sensownego? A moze wypowie sie ktos ze specjalistow? Bede bardzo wdzieczna. Pozdrawiam,Dorota.
Autor Migol mimi755@wp.pl 2005-03-17 20:04:00
Kochani,z uwaga przeczytalam wszystkie wypowiedzi powyzej.Na szumy cierpie od kikunastul lat.W uszach,glowie mam ich kilka rodzajow.Pisk,dzwoniene.buczenie.Jest to zwiazane z moja choroba,ktora zwie sie -otoskleroza.POczatkowo tzn.przez kilka lat szumy nie dawaly mi zyc.Bralam srodki uspokajajace,nasenne a nawet przeciwdepresyjne.Slabl jednoczesnie moj sluch.W koncu zaczelam nosic aparat sluchowy,ale prog slyszalnosci z biegiem lat byl coraz nizszy.Stracilam prace,przyjaciol,przeszlam na rente.Zdecydowalam sie na operacje w Instytucie Fizjologii i Patologii Sluchu w Warszawie.Obecnie osrodekten znajduje sie w Kajetanach kolo Warszawy.Szefem jest Pan Profesor Henryk Skarzynski,ktoremu wiele zawdzieczam.On i Jego Zespol wrocil mi wiare zycia.Przeszlam tam 2 operacje w odstepie rocznym.Pomyslnie.Nie musze nosic aparatu,slysze prawie normalnie.Przeszkadzaja mi szumy,ktore pozostaly.W moim przypadku /jak stwiedzil lekarz/ generator mi nie pomoze,ale nie trace nadziei.Postep w medycynie jest ogromy.Na codzien staram sie nie siedziec w ciszy.Wlaczam radio,telewizor,plyty.Odwracam uwage od tego co jest we mnie.POZDRAWIAM WSZYSTKICH.
Autor Mała Mi dommage@gazeta.pl 2005-03-21 10:43:00
Ostatnio mój tata zaczął brać Vinpocetine...nie powidział nam z jakiego powodu, więc wpisałam nazwę leku w wyszukiwarce i znalazłam to forum. Czy ktoś mi moze wyjaśnić na czym ta choroba polega i czy to dlatego mój tata jest ostatnio tak rozdrażniony. Czytając wasze wyopowiedzi bardzo się przestraszyłam...czy On ogłuchnie?? Czy mogę coś zrobić zeby mu pomóc?Może jakaś dieta, specjalny rodzaj relaksacyjnejmuzyki...coś co pomoze mu wytchnąć. Staram sobie wyobrazić jak to jest gdy ciągle cos Ci szumi w uszach...to moze doprowadzić do rozstroju nerwowego!!! Jak te szumy zniwelować.
Autor Andrzej ja11@wp.pl 2005-03-25 21:12:00
Kila dni pod rzad bolala mnie glowa, nie wykluczone, ze po dlugim ogladaniu ekranu peceta a od wczoraj pojawilo sie takie odczucie w glowie jakbym mial w niej dzwon, podobne do stanu silnego kataru - prosze o pomoc!
Autor Ela ela.kociecka@wp.pl 2005-03-26 14:53:00
Od 3 miesięcy dokuczają mi silne i nieustające szumy uszne. Możliwe, że jest to powiązane z zapaleniem trąbek słuchowych, zaczęło się od powikłań grypowych. Leczenie (Cirrus, Claritine, krople do nosa, przedmuchiwanie trąbek słuchowych) do tej pory nie przynoiosło skutku. Szumy nasilają się. Nie wiem do kogo się zwrócić. Proszę o pomoc.
Autor ania kukasik2@wp.pl tel. 0957591671 2005-03-28 01:44:00
Witam, moja mama cierpi od paru dni na podobny problem, to nie dlugo, ale mowi tez ze zdarzalo jej sie to juz wczesniej, lecz nie z takim nasileniem.Jej dolegliwosc to nadwrazliwosc sluchowa, nie szumy uszne,ktora jak twierdzi mam znacznie je przewyzsza, jakiej chroby moze to byc objawem, prosze bardzo o pomoc.
Autor Grzgorz gregbula@o2.pl 2005-03-28 19:17:00
Witam.mam podobny problem do Eli, a mianowicie też przechodziłem powikłania grypowe czyli min. zapalenie trąbki słuchowej.W leczeniu brałem takie leki jak (Zinat, Cirrus, i krople do nosa nasivin)..Po całej tej kuracji pozostał niestety szum przypominający pisk, który toważyszy mi od ok 2 miesięcy .. Nie wiem co mam robić, straciłem już wiarę w to, że kiedyś szum minie.. Proszę o Pomoc.
Autor Kamila 2005-03-28 20:12:00
Od 7 m-cy mam szumy w uszach.Chciałam Wam powiedziec ze na to nie ma lekarstwa.Trzeba sie do tego przyzwyczaic.Probowałam róznych metod,odwiedziłam 5 lekarzy i zaden mi nie pomógł.24 listopada jade do Warszawy do Kliniki Patologii Słuchu i Wam radzę zrobic to samo.Tam sa specjaliści w tej dziedzinie.Mam sposób,który trochę pomaga.Kupiłam sobie zatyczki do uszu i noszę je tak często jak sie da.Jak ktoś z Was ma sposób zeby trochę złagodzic szumy to piszcie.
Autor Ela ela.kociecka@wp.pl 2005-03-30 19:38:00
Mam pytanie do autorki poprzedniej wypowiedzi, Kamili. Ja równiez myślałam o tym, by zwrócić się o pomoc do Kliniki Patologii Słuchu w Warszawie, ale nie wiem, jak się tam zapisać. Czy trzeba mieć skierowanie od lekarza lub czy leczenie się w Klinice jest płatne? Próbowałam się tam dodzwonić, ale jak na razie bez skutku. Co trzeba zrobić, aby zacząć się tam leczyć? Bardzo proszę o odpowiedź na mój adres e-mail lub tu na forum.
Autor hoYas hoyas86@wp.pl 2005-04-02 20:17:00
Szumy w uchu (w głowie) mam od 2 miesięcy. Nie wiem czy to wina przeziębienia uszu czy to coś z układem nerwowym nie tak. Chodze na przedmuchiwanie uszu zażywałem Cirrus teraz biore Vinpoton oraz Alerec. Cholera to naprawde nie przyjemne uczucie nie wiem jak się tego pozbyć. Nic nie pomaga :-(
Autor KAMILA 2005-04-03 14:50:00
Odpowiedz do Eli od Kamili.Do Kliniki trzeba miec skierowanie od lekarza rodzinnego i aktualne ubezpieczenie zdrowotne.Wizyta jest bezpłatna,ale trzeba długo czekac.Ja sie tylko boje,ze do 24 listopada ogłuchne.
Autor Daniel 20l garai@tlen.pl 2005-04-06 13:43:00
Moje szumy zaczeły sie jakieś 2 tygodnie temu w pewnym momencie zaczeło zacząłem słyszeć (pisk/szum) coś jak się podejdzie z tyłu do telewizora można usłyszeć jego specyficzne działanie.Poszedłem do lekarza zobaczył że mam korki woszczynowe w uchu w zasadzie obydwu wiec skierował mnie na zabieg oczyszczania uszu wodą .Niby pomogło ale przeszlo na drugie ucho , po wizycie u laryngologa , który jeszcze raz wypłukał mi tym razem lewe ucho wypłynął korek woszczynowy ale od tametego czasu piszczy/szumi w obu uszach ale nie tak mocno jak na początku i zdaje mi sie że od czasu przepłukania mam nadwrażliwość słuchową na dzwięki szczegolnie właś nie na działanie telewizora.Najgorzej jest w nocy kiedy słyszy sie ten szum jest on jakby w całej głowie nie wiem. Zażywam teraz lek Nootropil bo lekarz(tym razem inny) kazał spróbować tym lekiem że może mam coś z układem krążenia.Naczytałem się troche na temat szumów i teraz strasznie wziąłem sobie do serca to co przeczytałem(że tego nie da sie wyleczyć w 100%, o chorobie Manierra)strasznie się martwię bo jeszce 2 tygodnie temu było wszystko dobrze a teraz coś takiego.Boli mnie częściej głowa ale to taki lekki ból możliwe że z nerwów.Słuch mam bardzo dobry aż za bardzo, słyszę wszystko ostrzej lodówke,Tv,piszczące kółka od dziecięcych wózków na ulicy.Czy moge mieć tą chorobę Manierra??czy mi to przejdzie???jak ktoś ma podobne dolegliwości albo mu przeszło niech napisze
Autor Ela ela.kociecka@wp.pl 2005-04-07 17:19:00
Kamilo, bardzo dziękuję za odpowiedź. Zarejestrowałam się na 2 grudnia. Słyszałam, że w woj. pomorskim przyjmuje laryngolog, który również zajmuje się szumami usznymi. Jestem w trakcie poszukiwania. Z jakiem części Polski jesteś?
Autor Kamila 2005-04-08 14:52:00
Do Eli od Kamili.Jestem z Olsztyna a doładnie mieszkam 10 km od Olsztyna.Jak będziesz miała namiar na tego laryngologa to napisz koniecznie.
Autor MACIEJ macho100@wp.pl 2005-04-12 16:44:00
Szumy w uchu lewym pojawiły się u mnie w listopadzie 2004 roku. Początkowo czułem jakby mi coś zalgało. Poszedłem do laryngologa, który przeczyścił mi wodą. Jakiś czas było ok. ale wróciły po 2 tygodniach. Od tej pory z laryngologiem widzalem się częściej niż ze swoją rodziną. Dziś odczuwam bardzo duży pisk w uchu, który w ciszy jest nie do przyjęcia. Ostatnio przeczytałem, że szumy w uszach mogą być następstwem przebytego stresu lub pracy w stresie, czy pod dużą presją. Czy to może być prawda? Czy wie ktoś jak się tego ustrojstwa pozbyć? Pozdrawiam
Autor pete 2005-04-13 15:50:00
Ja mialem takie dzwonienie w uchu, ze nie moglem spac. Bylo to jakies 2-3 lata temu, na 10 dni przed obrona pracy inzynierskiej i w jakies dwa tygdonie po tym jak stracilem prace wskutek bankrutctwa firmy. Laryngolog chcial mnie nawet hospitalizowac twierdzac, ze jesli sie nie udam do szpitala - moge stracic sluch. Przeszlo mi dopiero po 3-4 dniach. Nie poszedlem do szpitala, prace obronilem :D Coz, odpowiadajac na pytanie - to moze byc przyczyna stresu. Od tamtego czasu mam czasem szumy szczegolnie jak jestem zmeczony lub cos mnie zdenerwuje. Ale jakos staram sie nie zwracac na nie uwagi... glosne dzwonienie (piski) nie trwaja zwykle dluzej niz minute.... czasem pomaga wlozenie palca do ucha - pisk szybciej cichnie...
Autor Maurice 2005-04-15 21:20:00
Czyli mamy przerypane ? Czy jest jakas osoba która miala dlugotrwaly szum w uszach (nie kilka dni) a ktora wyleczyla sie z tego ? Jesli szumi mi w wieku 26 lat to co bedzie kiedy bede mial np 60 lat ? Bede mial dzwon Zygmunta w uszach ??
Autor JULIA 2005-04-17 15:25:00
Tak Maurice mamy przerypane.Ja z tym dziadostwem męczę się rok i mam 27 lat.Jeszcze nie słyszałam zeby ktoś się z tego wyleczył.Nie mogę spac,pracowac poprostu nic nie mogę robic,bo cały czas to słyszę(dzwonienie albo cykanie świerszcza)Jedyna metoda to przyzwyczaic się do tego albo ktoś się nad nami wszystkimi zlituje i napisze jak się z tego cholerstwa wyleczyć.Czy ktoś się tego pozbył?Moze jakiś specjalista czyta tę stronę i udzieli rady?
Autor Migol mimi755@wp.pl 2005-04-19 19:03:00
Kochani!Jeszcze raz posze tutaj w sprawie szumow.Przeczytajcie moja wypowiedz z marca.Szumow praktycznie nie da sie wyleczyc.Jesli generator nie pomoze to nic nie pomoze.Zadne leki,Przedmuchiwania,plukania itd.,itp.Zwoccie sie di InstytutuFizjologii i Patologii Sluchu w Warszawie lub Kajetanach k/Warszawy.Potrzebne jest skierowanie.Lecza bezplatnie/Na kase/.Ale dlugo sie czeka.Jesli ktos chce do mnie napisac w tej sprawie,to e-mail jest wyzej.Zreszta maja swoja strone w Iternecie.
Autor chripal kmp@autograf.pl 2005-04-19 20:46:00
Wasze wypowiedzi mnie niestety nie pocieszyły. Od roku dolega mi dość głośny pisk mniej więcej o częstotliwości 8KHz z obwiednią białego szumu. Staje się ciągle głośniejszy. Też staram się poprostu do niego przyzwyczaić... na początku myślałem, że mój monitor (ustawiony na 100Hz) się psuje i to z niego wydobywa się ten dźwięk, niejednokrotnie wyłączałem pudło i sprawdzałem co piszczy (podejrzewałem dyski twarde) ale teraz już wiem, że to zawsze było we mnie, bo teraz to jest na stałe i nic się nie da wyłączyć. Jednak zauwżyłem, że wyciszenie otoczenia z podobnych dźwięków pomaga, czyli lepiej żeby mi nic w pobliżu nie piszczało poza mną samym :) Czasami udaje mi się zapomnieć o tym i wtedy jestem bardziej wyzulowany. To pomaga, przynajmniej na chwilę staje się wtedy ZDROWY i nic mie nie jest. Pisk obniża mi jakość życia, mam nadzieję, że na tym się skończy. Trochę przestraszyły mnie wypowiedzi o utracie słuchu i obniżeniu poziomu słyszalności... bo to ostatnie już na pewno mam przynajmniej jeśli chodzi o dźwięki o zbliżonej częstotliwości. Na koniec dziękuję za wszystkie wypowiedzi... teraz przynajmniej wiem, że nie jestem jedyny i nie świruję :) Pozdrawiam!
Autor ania 2005-04-23 16:40:00
Rowniez dokucza mi szum w uchu
Autor Ania 2 anex28@poczta.onet.pl tel. 608880808 2005-04-23 17:21:00
W koncu udalo mi sie wyslac wiadomosc,bo wczesniej probowalam 2 razy i nic z tego nie wychodzilo. A wiec szum w uchu dopadl mnie w nocy w czasie snu i tak juz 3 mie. mnie trzyma. To co przezylam to byl horror,teraz jest odrobine lepiej. Ten szum sprawial mi bol psychiczny,przeszywal moj mozg,nawet myslalalam,ze to jakis stan przedwylewowy,ze to juz moj koniec.Oczywiscie ucho wporzadku,lekarz przepisal mi trental 400,troche pomogl,ale biore go caly czas ,teraz dolaczyl mi otolaryngolog betaserc,ktory lykam juz 2 tygodnie i widze mizerny rezultat. Przez pierwsze 10 dni ciagle plakalam i zadawalam pytanie do Boga,dlaczego wlasnie ja?,w dodatku w internecie przeczytalam,ze tego nie idzie wyleczyc i trzeba z tym zyc,to dopiero mni zdolowalo.Przesladoway mnie mysli samobojcze(zastanawialam sie jaki rodzaj smierci bylby najlepszy).Bylam u 2 laryngologow , u lekarza naczyniowego,gdzie okazalo sie ze mam zle krazenie obwodowe i w tym moze tkwic przyczyna szumu,przepisal mi mnostwo lekastw na krazenie,u 2 neurologow. Wykonalam badanie doplerowskie glowy i wyszlo,ze mam turbulencje w tetnicach tzn.Obraz UDP w tt.wewnatrzczaszkowych odpowiada nadmiernej grze naczynioruchowej(Wzrost tonusu naczyniowego), 1 neurolog stwierdzil po tym badaniu,ze jest to na tle nerwowym i to jest przyczyna szumu,i jezeli niedam sobie na wstrzymanie to daleko nie dojade .Przepisal mi depresanty,zomiren i cavinton i kazal przestac brac tabletki na krazenie. Poszlam jeszcze do 2 neurologa,ktory nie powiedzial nic na temat nerwow,i do lekow na krazenie dorzucil tabletki Timonil ( przeciwpadaczkowe).I w ten sposob zwatpilam w lekarzy,kazdy twierdzi co innego i co innego przepisuje,traktujac czlowieka jak krolika doswiadczalnego.Mam pytanie :skonczyl mi sie trental,a wtej chwili nie ma mnie w kraju,cz moge do betasercu dolaczyc cavinton,czy mozna je razem zazywac? Czekam na jakas odpowiedz.
Autor Ania 2 2005-04-23 17:55:00
Jezeli ktos chce to moze mi podac numer stacjonarny i chetnie oddzwonie ,bo mam tanie taryfy z zagranicy .W tej chwili mozna wysylac do mnie sms, dodzwonic na moj numer sie nie idzie ,gdyz nie wykupilam karty i mam tylko pare groszy na koncie.
Autor Ania 2 2005-04-24 20:45:00
Zwracam sie do Eli,ja rowniez mam termin w klinice na 2 grudnia, mozemy sie tam poznac.Interesuje mnie rowniez i to pytanie kieruje do Juli i Maurycego jakie tabletki stosowalisci i czy cos pomogly,czy szum przeszkadza wam tez w dzien, bo mi bardzo. Zastanawiam sie nad kupnem generatora dzwiekow ,moze pomoze mi w zasypianiu ,co wy nato?
Autor JULIA 2005-04-25 17:32:00
Droga Aniu.Generator szumów usznych kosztuje 1700-2200 zl.Jestem w trakcie dowiadywania sie wszystkiego na ten temat.Myślę,ze to jedyna metoda zeby trochę sobie ulzyc.Tabletki Ci nie pomogą na pewno.Mi rodzina z Niemiec sprowadzała bardzo drogie leki(100 euro za 50 tabletek)i niestety nic nie pomogło,a wręcz przeciwnie wydaje mi się ze zrobiło się gorzej.Szkoda Twojego zdrowia.Po co masz chorowac jeszcze na wątrobę.Przyczyn szumów usznych moze byc bardzo duzo od ucisków na tętnicę szyjną po kamienie w nerkach.Dlatego radzę Ci nie słuchaj się lekarzy i nie bierz tabletek.Generator to chyba najlepsze wyjście.Mam pytanie.Jaki generator jest najlepszy?Czy ktoś nosi takie cudo?I czy naprawdę to pomaga?POZDRAWIAM
Autor Ania 2 2005-04-25 18:42:00
Droga Julio radzisz mi zebym przestala brac tabletki,chetnie bym to zrobila, poniewaz nigdy nie bylam zwolenniczka faszerowania sie medykamentami, boje sie jednak ze bez tabletek szum sie nasili. Co do generatora szumow tez mam nadzieje, ze moze pomoc. Czekam rowniez na opinie kogos kto uzywal tego urzadzenia. Julio mi chodzilo o generator dzwiekow, to cos wydaje roznego rodzaju dzwieki np: deszcz,swierszcze,szum morza itp.i to ma pomagac w zasypianiu,zagluszac wlasny szum.Jest to ponoc nowosc i slyszalam ze to pomaga.Moze ktos cos takiego posiada,albo zna inne sposoby na dobry sen.Pozdrawiam wszystkich szumiakow.
Autor michał michalwroclaw@tlen.pl tel. 71 3366857 2005-04-25 20:40:00
Mam 19 lat ... od 3 mieś piszczy mi w lewym uchu, występują zaburzenia równowagi i zawroty głowy. niewiem co mi się dzieje... wbiłem sobie do głowy że to jakiś rak mózgu, lecz wszyscy temu zaprzeczają... jeżeli ktoś potrafi mi to wytłumaczyć prosze o kontakt
Autor michal michalwroclaw@tlen.pl 2005-04-25 21:02:00
Przepraszam ostatni numer jest już nieczynny mam nowym 888183506
Autor Ania 2 2005-04-25 21:15:00
Michal dlaczego jeszcze nie poszles do lekarz, to moga byc problemy z blednikiem, albo objawy choroby meniera ,albo jeszcze cale mnostwo innych przyczyn. Ty mianowicie wyskakujesz od razu z tak ostrymi przypuszczeniami, tak nie mozna chlopie, nie zadreczaj sie tylko wal do laryngologa,wogole dziwie sie ,ze nik z rodziny ci tego nie zaproponowal. Trzymaj sie i pozytywnie mysl.
Autor ELA ela.kociecka@wp.pl 2005-04-26 17:02:00
Zwracam sie do Ani 2. Aktualnie biorę lek metazydynę. Nic nie pomaga. Szum przeszkadza mi najbardziej wieczorem, w nocy i rano. Najśmieszniejsze jest to , ze badania wykazały, że mam idealny sluch i nadwrażliwość słuchową. Inne badania też są idealne a w uszach cały czas szumi. Ja też zastanawiam się nad kupnem generatora dżwięków. Można go kupić pod adresem www.sklep.astrex.pl.Kosztuje 225,70 Pozdrawiam.
Autor Ania2 2005-04-26 21:34:00
Ela u mnie badanie audiologiczne stwierdzilo wystapienie szumu ,ciekawi mnie czy szum zostal u ciebie wykazany.Czy znalazlas juz namiary na tego laryngologa z woj.pomorskiego.Pozdrawiam rowniez.
Autor KAMILA 2005-04-27 20:05:00
Witam.Ja równiez mam pytanie do Eli czy znalazła wkońcu tego laryngologa.Bylam dzisiaj u jednego i powiedział mi ze generator szumów usznych jest na krótką metę.Podobno po kilku miesiącach lub latach szum znowu wraca.A juz miałam trochę nadziei ze chociaz to Nam wszystkim pomoze.Trzymajcie sie
Autor Ania2 2005-04-27 22:41:00
Kamilo nie mozna zwatpic tak szybko ,przez jakas sugestie,tym bardziej ze cieszy sie ta metoda dobra opinia, trzeba zawsze miec nadzieje i probowac wszystkiego co moze nam pomoc. Ja mam w zamiarze jeszcze wyjazd do zakonu ojcow bonifratow,ich ziola ponoc sa rewelacyjne i wielu osobom pomogly. A propo twojej metody z zatykaniem uszu, u mnie sie nie sprawdzila,moze znasz jakis inny sposob,napisz wiecej jak sobie radzisz,solidaryzmujmy sie wtedy bedzie nam razniej.
Autor Przemek przemubik@wp.pl 2005-04-28 18:55:00
U mnie szumy uszne zaczely sie calkiem niedawno. Mialem zabieg na przegrode nosa i moze to spowodowalo ze slysze szumy uszne. Jak wiadomo te kanaly ucho-nos sa w jakis stopni polaczone dobrze wiec sprawdzic i wycentrowac. Uwazam tez ze postawa ciala ma tez jakis wplyw na szumy uszne. Najlepiej sie calego wycentrowac;) - ja do tego stosuje medytacje. Pozdrawiam
Autor Monika 2005-04-28 19:53:00
Przemku wytlumacz prosze co znaczy okreslenie wycentrowac sie ,bo nie bardzo rozumiem co masz przez to na mysli.
Autor michał 2005-04-29 19:15:00
Mój gg 9146535
Autor KAMILA 2005-04-30 17:21:00
Aniu.Jak będziesz wiedziała coś na temat ziół to proszę daj znak na forum.I mam jeszcze pytanie do Przemka,jakie stosuje medytacje i czy pomagają one na szumy?
Autor ELA ela.kociecka@wp.pl 2005-05-01 14:51:00
Kamilo bardzo proszę podaj mi swój adres e-mail lub załóż jeśli jeszcze nie masz. Chciałabym porozmawiać z tobą osobiście. Pozdrawiam.
Autor ELA ela.kociecka@wp.pl 2005-05-01 14:57:00
Mam pytanie. Ostatnie badanie wykryło obrzmienie trąbek słuchowch i zalecono przyjmowanie leków: Calcium Dobesilate 3x2 Taften do nosa.2x2 Czy ktoś chorował no to i jakie lekarstwa zażywał, jak długo przebiegało leczenie. Czy to ma wpływ na szum w uszach?
Autor daniel20 garai@poczta.fm 2005-05-11 09:57:00
Ja teraz zażywam lek Tanakan jest to wyciąg z miłożebu japońskiego(najstarszego drzewa) jest lekiem ziołowym wieć jest całkowicie nieszkodliwy ,jest on do nabycia bez recepty i można go kupić w opakowaniu po 60 tab jakieś 45 zł lub 90 jakieś 70 zł ale można rónież kupć go w listkach 15 tabletek za 12 zł. Kuracja może trwać nawet 3 miesiące ale niby po miesiącu widać efekty. Leczy on zaburzenia ukrwienia centralnego ośrodka nerwowego i szumy .Biore go pare tygodni i nie wiem czy pomaga, bo raz mam silniejsze szumy raz mniej napewno zależy od tego czy sie denerwuje bo stres zwiększa dolegliwości .Tanakan jest jak widać drogi ale jest to lek zagraniczny i wiem od lekarza że nie opłaca sie kupować polskich odpowiedników. Lekarz powiedział mi tak " Po 2 miesiącach napewno Ci przejdzie" moje szumu przeszkadzaja mi raczej w nocy ale są też dni że czuję dyskomfort za dnia może też przez nadwrażliwość słuchową.Daj Boże , bedzię w końcu lek który bedzie nam w stanie pomóc.Mam dopiero 20 lat i jestem troche zaniepokojony tym faktem, ale takie jest życie .Modlę sie za was wieczorem bo zdaję sobie sprawę że dużo osób którzy sie tu wypowiadają mają pewnie większe problemy z tą dolegliwością.Ja staram się np zajmowąc czymś i powiem wam że to naprawde pomaga bo nie zwraca sie uwagi na na prawde postarajcie sie nie myśleć o tym chociaż wiem że to trudne.I zasypiajcie z właczonym radiem pomaga.Życze wszystkim najlepszego i 3majcie się
Autor Mirek mirucki@op.pl 2005-05-14 20:56:00
Czytam Wasze wypowiedzi i jestem w strachu. Moja żana od 4 miesięcy choruje i prawdopodobnie ma chorobę Meniera. Na innym forum wyczytałem o skutecznym leczeniu tej choroby (przynajmniej nie ma jej nawrotów) u ojców Bonifratrów. W poniedziałek wybieram się z żoną do Krakowa do ich przychodni ziołoleczniczej, nawet lekarz polecał spróbować tej metody. Ojcowie Bonifratrzy przyjmują w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Warszawie. Jeśli to pomoże - to oczywiście też i tu o tym napiszę Pozdrawiam
Autor ANUTA 2005-05-17 11:02:00
Szum w uszach a w zasadzie w głowie po lewej stronie mam od trzech miesięcy. Szum ma chrakter okresowy występuje co trzeci dzień tzn. dwa dni cisza a w trzecim szumi (w nocy jest stały). CZY KTOŚ Z WAS MA PODOBNE ODJAWY ? Szum wystąpił 3 tygodnie po operacji narządów miednicy mniejszej, podczas której zstosowano znieczulenie podpajenczynówkowe. Podejrzewam, że uszkodzenie ślimaka spowodowały zastosowane środki znieczulające lub antybiotyki osłonowe zastosowane po operacji, niestety szpitale stosują leki nie z pierwszej półki. Na powstanie szumów zaragowałam bardzo nerwowo, nałożył się na to okres rekonwalescencji po operacji. Usilnie poszukiwałam wyjąśnienia powodów powstania szumów oraz środków leczniczych. Odwiedzałam na przemian laryngologa i neurologa, zrobiłam TG głowy i w efekcie mojego nerwowego podejśćia nabawiłam się roztroju żołądka i tym sposobem doszedł jeszcze jeden learz gastrolog. Piszę o tym bo chcialabym wszystkich „nerwusów”, takich jak ja. przestrzec przed nabawieniem się kolejnych chorób. Na prwatnej wizycie w Instytucie FIPS w Warszawie (czekałam na nią 1,5 miesiaca, koszt wizyty 60zł +90 zł trzy podstawowe badania) zaproponowano mi uzywanie leku o nazwie Histimerch i wyznaczono kolejną wizytę za 2 misiące, wtedy ma być wykonane badabie ABR i DP. Czy ktoś z was stosował już metodę TRT tj. urządzenia zwane generatorami szumu szerokopasmowego i czy przynosi ona jakieś efekty? Będę wdzięczna z udzielenie informacji.
Autor Monika 2005-05-17 17:48:00
Do Anuty !!! Napisz prosze jaka nazwe nosza podstawow badania ,ktore zostaly u Ciebie przeprowadzone w IFPS i czy ustalili tam przyczyne szumow. Gdzie mialas przeprowadzone te badania: w Kajetanach czy w Warszawie na ulicy Pstrowskiego?.
Autor Tinnitus 2005-05-17 17:59:00
Do Anuty,ja bym byla szczesliwa ,gdybym choc na pare godzin mogla odpoczac bez tego cholerstwa,osobiscie uwazam ze te szumy ustapia samoistnie w Twoim przypadku. A co do TRT to mam znajoma ,ktorej generator nie pomogl ,poniewaz szum z tego urzadzenia jej przeszkadzal,gdyz byl za glosny i bardziej go juz nie umiala przyciszyc .To chyba zalezy od glosnosci wlasnego szumu.Ale zawsze warto sprobowac na wlasnej skorze.Pozdrawiam.
Autor ANUTA 2005-05-19 10:26:00
Do Moniki! Wizyta i badania odbyły się w Warszawie na ul. Pstrowskiego 1. Lekarz na druku rodzaju zleconego badania zaznaczył: Audiometria tonalna, Audiometria impedancyjna, Zestaw szumowy. Moim zdaniem pierwsze badanie było badaniem słuchu, drugie tympanometrią, trzecie określeniem rodzaju i pozomu szumu który u mnie wysteuje ( szum biały o cz.10 kHz) oraz określeniem wrażliwośći na dźwięki. Badanie słuchu i tympanometrię małam zrobioną miesiąc wcześniej z wynikiem dobrym, może chodziło o potwierdzenie przywiezionych przezemnie badań. Lekarz wstępnie określił, że przyczyną szumów może być uszkodzenie środkowego zwoju ślimaka. Pozdrawiam
Autor ANUTA 2005-05-19 10:30:00
Do Tinnitus ! Dziekuję za słowa pocieszenia, obecnie stwierdziłam, że najważniejsze jest wewnętrzne wyciszenie i dążenie do pogodzenia się z rzeczywistością. Pozdrawiam.
Autor janusz baka janusz_baka@gazeta.pl 2005-05-20 18:50:00
U mnie szumy pojawily sie miesiac temu,ale przeczytalem w waszych wiadomosciach,ze byc moze to po stresie,a wlasnie wzialem trzeci zasilek , aostatnie miesiace zeszlego roku byly bardzo stresujace.pozdrawiam wszystkich szumiakow
Autor kasia 2005-05-22 13:01:00
Jak sie czyta te wszystkie wypowiedzi, to rzeczywiscie mozna sie pocieszyc, ze nie jest sie jedynym, mi szumy w lewym uchu dokuczaja gdzies od 4, 5 lat, leki, brałam chyba wszystkie obecne na rynku, betaserc, tanakan, histimerc, i masa przeciwbolowych, aerozoli itd, obecnie ginkofar mi zalecono, bo ma ponoc sklad podobny do tanakanu, a jest znacznie tanszy, ale nic nie pomaga, jak inne, badania audiologiczne pokazuja bardzo maly ubytek sluchu, wlasciwie mikro, ale sama zdaje sobie sprawe, ze czasem wszystkiego nie doslysze, na dodatek przeraza mnie cisza, na sama mysl pojscia spac jest mi nie dobrze, i boli mnie glowa, czy nikt nie potrafi nam pomoc? lekarze czesto odsylaja od jednego specjlasisty do rugiego, mi zrobiono juz 7 zdjec rtg, neurolog mowi ze jest wszystko ok, laryngolog mowi ze nie wie co jest, i tak od wizyty do wizyty, od apteki do apteki, a szumy narastaja
Autor Monika 2005-05-22 17:17:00
Do Kasi. Dlaczego jeszcze nie sprobowalas terapii habituacji poprzez zastosowania generatorow szumow?.
Autor Iga 2005-05-23 22:38:00
Czy kamień w lewej nerce może być przyczyną szumów w lewym uchu? Autor Iga
Autor Agata kol. grzesz10@wp.pl 2005-05-24 07:08:00
Witam ja mam szumy od 2004roku byłam w szpitalu w poznaniu ale nic nie pomogło. Mam obrzęk trąbek słuchowych, krzywą przegrodę i obustrony niedosłuch. Miałam zabiegi jonoforeze i kateryzacje bardzo nieprzyjemny zabieg i nic nie pomogło. Uczę nie słyszeć szumów ale nie jest to łatwe. Jedno wiem na pewno że muszę się do tego przyzwyczajic. pa
Autor Janusz kurasz36@poczta.onet.pl 2005-05-25 15:23:00
Witam Ja mam szum w uszach od 4 lat. Nieraz jest słabszy a czasem nie do wytrzymania. Brałem leki kilkakrotne kuracje miesięczne - i nic. Uważam że trzeba się nauczyć z tym żyć, trochę mi sie udało potrafię zapomnieć że to jęczy - choć wiele bym dał by przestało. Pozdrawiam wszystkich słyszących niechciane dzwięki - nie dajcie sie im.
Autor Kamila 2005-05-25 20:54:00
Do Igi.Ja też mam kamien w lewej nerce i zastanawiałam się czy to moze byc przyczyną moich szumów.Czy ktoś zna odpowiedz na to pytanie?
Autor Michał_17 2005-05-29 22:58:00
A ja mam taki problem wynikający z głupoty kolegów z klasy. 5 dni temu na przerwie w szkole przyłożyłi mi telefon do lewego ucha z bardzo głośną muzyką. Trwało to z pół minuty, potem się im wyrwałem (było ich 4). Następnego dnia oglądając telewizję (pani Doubtfire) poczułem w tym uchu szum i miałem uczucie, jakby coś w nim było. Od tego czasu gorzej słyszę tym uchem i cały czas czuję to "coś". Czy to minie po kilku dniach, czy też będę musiał się udać do lekarza?
Autor MAGICZNE_UCHO jelon@poczta.fm 2005-06-02 16:39:00
4 miesiące temu mocno uderzyłem sie w głowę i od tamtego czasu słysze właśńie lekkie jęczenie w uszach i jakbym miał ciężką głowę czasami czuję się przez to strasznie zmęczony (niekiedy zdaje mi sie ze lekko mi sie kręci w głowie) strasznie sie tym przejmuję i nie wiem czy juz nie mam nerwicy jakiejś przez to i czy czasem sobie czegoś nie wmawiam przez ten cały przestrach to i kłopoty z koncewntracja miewam czy jest na to jakieś lekarstwo?
Autor W. widawski@neostrada.pl 2005-06-04 14:41:00
Witam. tydzien temu uleglem wypadkowi. W wyniku serii wybuchow doznalem ostrego urazu akustycznego. Tydzien spedzilem w szpitalu. Podawano mi zastrzyki i kroplowki. Ogolne slyszenie poprawilo sie a wlasciwie wrocilo do normy, ale zostalo dokuczliwe dzwonienie w lewym uchu. Kto moze pomoc mi wyeliminowac ta przykra dolegliwosc. Czekam na kontakt.
Autor gosia 2005-06-06 14:21:00
Witam wszystkich.dzis rano obudzilam sie z pulsujacym szumem w lewym uchu, ciezka pelna glowa i wzbudzilo to we mnie. Przespalam pol dnia, probowalam uzupelnic plyny w moim organizmie i zjadlam normalne sniadanie, nie spalilam ani jednego papierosa i nie pilam kawy. Niestety nie poczulam najmniejszej poprawy. Postanowilam pomocy poszukac w internecie i wiecie co- Wy mnie zalamujecie! Ja bede z tym walczyc a jak mi sie uda to do Was napisze. Trzymajcie sie dzielnie-gosia
Autor iwona40-tka+ iwonaszelag@op.pl 2005-06-07 17:24:00
Witam wszystkich zirytowanych . Ja mam szumy w lewym uchu ( lub głowie )od roku. Nic mi do tej pory nie pomogło ( może trochę tłumiło szumy słuchanie walkmana)Słyszę jakby cykanie lub sygnał przypominający karetkę pogotowia ( !?) cały dzień to trwa ,zwłaszcza wieczorem . Ulgę przynosi mi sen . NIe mam uszkodzonego słuchu. Ta dolegliwość zmieniła mnie z wesołej w zgorzkniałą kobietę .. Niestety ,nie są to dobre wieści dla innych , ale prawda jest taka że, na wyleczenie się z tego jest nikła szansa .Pozdrawiam wszystkich ..Polecam wszystkim częste przebywanie nad morzem . Szum fal ''neutralizuje'' szum w uszach .
Autor ELA ela.kociecka@wp.pl 2005-06-10 16:47:00
Do Kamili ! Dlaczego nie otwierasz poczty. Wysłałam Ci wiadomość 4.05.05 r.
Autor marcin ZMarcineczek@interia.pl 2005-06-12 22:24:00
Witam wszystkich ktorzy maja kłopoty z szumem. Pragne podzilic sie moimi spostrzeżeniami. Ja do szumów juz sie przyzwyczailem ale mam za to inny problem. Strasznie dokucza mi inne ciśnienie w lewym uchu oraz promieniowanie cierpniecia na szyje lewa skroń i lewy policzek. Strasznie mi to dokucza i nie wiem co mam robić? Nie raz nachodzily mi mysli samobojcze. To cierpniecinajgorsze jest to ze lekarze stwierdzili u nie bardzio dobry słuch. Leczenie środkami farmakologicznymi nic nie pomogło. Prosze o informacje czy ktos juz cos takiego mial?? Pozdrawiam
Autor zbysiu13 zbysiu13@wp.pl 2005-06-14 18:02:00
Witam, parę spostrzeżeń z lektury- temat nerek pojawił się dwa razy, jest to bardzo istotne, bo jeśli coś dzieje się z nerkami, mogą pojawiać się objawy, które nigdy w życiu nie posądzilibyśmy o cokolwiek wspólnego z nerkami, dlatego nigdy nie zaszkodzi pójść tym tropem, najwyżej będziemy mieli świetne uczucie, że nerki mamy zdrowe jak u niemowlaka ;) Generator szumu...może na początek warto poszukać na aukcjach internetowych muzyki relaksacyjnej, pod postacią nagranego szumu fal, deszczu tropikalnego lub coś w tym stylu, niektóre z tych płyt wyrzucimy do kosza po paru minutach słuchania, ale można coś trafić. Trzecia sprawa- też już poruszana- kuracje ziołowe, prowadzone np przez bonifratrów- na pewno nie zaszkodzi. następna sprawa- polecam nagrewanie , np wystawienie ucha i oklic na słońce, lub gorący prysznic na daną stronę głowy, lub jakaś nagrzewająca lampa ... Czwarta rzecz- daleko odgonić myśli depresyjne, czy wręcz samobójcze- to baardzo pogarsza stan. A co powiecie na takie coś: co parę- parenaście minut dźwięk przypominający to, gdy parę pięter wyżej sąsiad wierci udarówką, nie jest to długie, jakieś 10-15 sekund, nie jest bardzo głośne,ale denerwujące... I na koniec- metoda sprawdzona na "przytkanie " ucha, a właściwie nerwu usznego, prawdopodobnie jakieś zmiany miażdżycowe naczyń w okolicy połączenia nerwu i ślimaka- otóż znajomy stosował "nalewkę z miłorzębu" dostępną w aptece za niecałe 7 zł, i po paru dni 'wzmacniał" ją w postaci ćwiartki wódki. Nie popieramy alkoholizmu, ale tu najwyraźniej zadziałało rozszerzenie naczyń krwionośnych jako jeden ze skutków dzoiałania etanolu, czego nie potrafił przez kilkanaście dni osiągnąć betaserc. I tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam ;)
Autor Bartek 2005-06-17 15:00:00
Ja mam szum w lewym uchu już od kilku lat nie narasta ani się nie zmniejsza i mi to bardzo przeszkadza
Autor Batosz - Lublin b1b2b3b4@poczta.fm 2005-06-19 23:19:00
3 dni temu w czasie przeziębienia nagle zatkało mi się mocno lewe ucho. Towarzyszyło temu uczucie wysokiego ciśnienia w uchu i pojawił się męczący szum. Próbowałem palcem stworzyć ciśnienie, które wyrówna ciśnienie w uchu. Z początku tym zabiegom towarzyszył lekki ból, ale udawało się odetkać. Zatkanie wracało, ale palec pomagał. Teraz już odetkało się na stałe. Szum jednak został do dziś. Czy muszę koniecznie iść do lekarza? Jakie stosować zabiegi w między czasie? Co przyjmować? Będę bardzo wdzięczny za maila z informacją. Szczerze wam wszystkim współczuję, bo rzeczywiście jest to nieprzyjemne.
Autor Bartosz - Lublin b1b2b3b4@poczta.fm 2005-06-19 23:23:00
Czy ktoś z Was próbował już świecowania? Wyczytałem o tym pod adresem: http://www.pfm.pl/u235/navi/199866 Czy jest to cokolwiek warte?
Autor Piotrek (wielkopolska) leis@wp.pl tel. GG 425370 2005-06-21 21:24:00
Witam Mi od kilku także zaczeło szumiec w prawym uchu! i szumi do dziś! Pamiętam ze jakis czas temu przytrafiło mi coś takiego kiedy kładłem się spać i mialem problemy z zaśnięciem jednak kiedy się obudzilem szumu już nie było. Minelo sporo czasu i szum pojawił się znowu,w ciągu dnia...:( i szumi do dziś juz od 5 dni... płukanie wodą nic nie pomaga.Zdaje mi się,czuję jakby mi coś tam drgało,drzało,bulgotało...co w uproszczeniu daje szum. Bardzo mi to przeszkadza ,staram sie siedzieć przy włączonym radiu kiedy coś robie ,ponieważ inaczej nie mogę się skupić. Zawsze wydawało mi się ze to ucho mam nadwrażliwe, np kiedy pies rano szczekał gdy ktoś zadzownił do drzwi ,a ja leżałem w łóżku,zatykalem je zeby nie slyszeć ,poniewaz wydawało mi się ze mi zaraz bębenek pęknie... Nigdy nie mialem żadnych zawrotów głowy, a szum słyszę wyraźnie w samym uchu a nie w głowie. Może ktoś miał podobny problem i udało mu się go jakoś usunąć...wszystkie powyższe posty przeczytalem ale nikogo z takim samym typem szumu nie dotrzegłem. Daje sobie jeszcze 2 dni, i idę do laryngologa... Pozdrawiam wszystkich niewyszuomionych!:) Piotrek25
Autor Jacek jackf@wp.pl 2005-06-24 19:52:00
Witam Od 2.06.05r nagle napadł mnie szum, pisk, dzwonienie w uszach, bardziej w lewym. Mam zdrętwiałą lewą stronę twarzy, język i w nosie. Najbardziej przeszkadzają mi zawroty głowy, a raczej czuję się tak jak bym był na niezłym rauszu i tyłek mi się zaplata. Idę i próbuję się nie zataczać. Choć szum też jest bardzo dokuczliwy i chce mnie potargać, że coś takiego mnie dopadło. Nie wyobrażałem sobie takiej choroby. Dopler OK, kręgosłup szyjny OK, neurologicznie OK. Leki jak Betaserc i temu podobne nie pomagają. Tomografię, EEG i błędnik dopiero muszę zrobić. Za każdą pomoc i poradę będę serdecznie wdzięczny ! Pozdrawiam
Autor Ulka ulka46@tlen.pl 2005-06-25 19:21:00
Chciałam powiedziec że szumy uszne mam juz od 11 lat iodwiedziłam kilkunastu lekarzy , zjadłam kilogramy tabletek oraz masę zastrzykow i niestety nic z tych srodków mi nie pomogły i nie wiem co dalej poniewaz lekarze rozkladaja ręce i czuja się bezsilni ,prosze wiec o jakiekolwiek informacje i porady co mogę zastosowac oraz o sposobach , każda wskazówka bedzie dla mnie bardzo wazna ,,Pozdrawiam
Autor Wojciech emeryt37@vp.pl 2005-06-26 18:45:00
Na szumy uszne cierpię od trzech lat.Słyszę syk już sam nie wiem czy uszami czy tyłem głowy.Najdziwniejsze jest to iż nieraz na krótkie okresy dzien lub dwa wcale ich nie mam, następnie kilka dni odczuwam, a zmiany te następują zawsze podczs snu. Są dni że odczuwam jak by w głębi ucha bół, oraz sztywność karku.Dokonałem wielu badań i poza stwierdzeniem zwyrodnieniem kręgów szyjnych nic innego niue stwierdzono, zażywałem różne tabletki od megaserc po dotleniające mózg jak nilogrin i bez jakich kolwiek rezultatów. A są one tak dokuczliwe że nie raz obawiam się o swe życie. Nie wiem co dalej robić i gdzie się udać po pomoc. Jeżeli tylko ktoś może mi coś doradzić lub pomóc, to bardzo proszę.
Autor dorka dorkakur@vp.pl tel. 32/6456725 2005-06-28 23:16:00
O rany, nie myslałam, ze tyle osób cierpi na to samo zaburzenie co ja. Tak sobie czytałam wasze opisy, aż trafiłam na taki, ktory chyba ktoś " za mnie napisał". Dokładnie te same objawy. pozdrawiam więc Dorotę w jej i moim cierpieniu. Moja choroba tez trwa tak długo, ale już za parę dni mam nadzieję, że koniec z tym. Zdecydowałam się na operację. Jeśli bedzie poprawa wszystkim to ogłoszę!!!!!!! Trzymajcie za mnie kciuki.
Autor Dziewczyna jaaa87@go2.pl 2005-07-03 18:34:00
Nie wiem czy powinnam się tym przejmować bo to trwa dopiero od wczoraj ale po głośnym koncercie kiedy wracałam do domu słyszałam szum w jednym uchu... położylam się spać z myślą że do rana mi przejdzie, ale jednak szumy slyszę do tej chwili... nie wiem czy to moze być coś poważnego, czy przejdzie mi samo czy jednak wymaga wizyty u lekarza?
Autor Beata 2005-07-04 17:53:00
Od roku cierpię na ciągły szum w lewym uchu. Zauważyłam, że czasami i nie na długo pomagają mi leki przeciwdepresyjne i silne uspokajające. Wtedy szum staję się łagodniejszy, a ja mam lepszy dzień. Czy ktoś też zażywa takie leki i jaki jest tego efekt?
Autor malgosia 2005-07-06 20:51:00
Wszystkim cierpiacym na szumy radze wizyte w miedzynarodowym centrum mowy i sluchu w kajetanach pod warszawa.dlugo sie czeka na wizyte ale warto, przeprowadza koplet badan specjalistycznych i zaproponuja odpowiednia terapie.ja wlasnie wrocilam,warunki super i fachowa pomoc.w internecie mozna znalezc wiecej inforacji o tej klinice.powodzenia.
Autor cler cclerr@poczta.onet.pl 2005-07-07 09:08:00
Witam wszystkich którym szumi ,mnie szumi 9 miesięcy jade do kliniki w warszawie żeby cos mi na to poradzili .a może to choroba wybrańców???:)
Autor Elżbieta 2005-07-10 20:54:00
W wieku 44 lat, niewiadomo dlaczego zaczęło mo dzwonić w uszach. Odwiedzałam różnych lekarzy laryngologa, neurologa, ale nikt nie potrafił mi pomóc. Zaliczyłam pobyt w szpitalu, gdzie brałam kroplówki, zastrzyki , które miały mi pomóc. Wszystkiebadania jakie przeszłam wypadły bardzo dobrze, ubytku w słuchu nie mam. Zażywałam cawinton, tanakan, betaserc lecz nic nie pomogło. Męczę sie z tym już 6 lat.Dzwoni mi w uszach bezustannie bez sekundy przerwy, w nocy jedynie nie słyszę ich; mam dobre spanie. Nie łudźcie się kochani , że to przejdziena to nie ma lekarstwa.Lekarze sami nie wiedzą ci jest przyczyną dźwięków w uszach, trzeba się z tym męczyć. Moim zdaniem przyczyną ezumów usznych jest stres, wiem to po sobie.
Autor Magda madzioola15@o2.pl 2005-07-20 11:42:00
Od kilku miesięcy w czasie snu w moich uszach pojawia się szum. Czasmi jest on tak silny że aż bolesny. Próbuje wtedy się przebudzić lecz mimo moich starań nie mogę. Ogarnia mnie tak jakby parazliż i nie mogę się ruszyć. Nigdy wcześniej nic podobnego mi się nie zdarzało. Jest to bardzo uciążliwe gdyż po czymś takim boję się ponownie usnąć bo dręczy mnie myśl że juz się nie obudzę. Dodam jeszcze że mam 15 lat i występują u mnie częste krwotoki z nosa.
Autor lewo_uszno_szumiąca slowikmagda@wp.pl 2005-07-21 22:49:00
Witam wszystkich zaszumionych!! mi od pół roku szumi (jakbym słyszała własne tętno) lekarze nie potrafią powiedzieć co to. strasznie to mi przeszkadza zwłaszcza w nocy i kiedy jest cisza. pojawia się on kilka razy dziennie i tylko w lewym uchu. znalazłam sposób ale tylko krótkotrwały: zatkać nos i spróbować wydmuchać powietrze aż zalegnie w uszach a następnie porządnie (cała gębą)ziewnąć (prawie do bólu) czy zna ktoś lepszy sposób? Dziękuję
Autor Marcin mkovalu@wp.pl 2005-07-25 18:31:00
Witam. W minioną sobotę dałem namówić się na pójście do dyskoteki. Właściwie nigdy nie chodzę do takich miejsc. Było tam okroopnie głośno. Minęło ok 48 godzin, a ja wciąż mam dziwny szum w lewym uchu. Jestem odrobine przerażony, ponieważ zawsze miałem doskonały słuch. Gram na instrumencie, a słuch potrzebny jest w mojej pracy. Dodatkowo dziś rano miałem coś w rodzaju zaburzeń równowagi i stan pewnego otępienia. Być może za wcześnie na popadanie w panikę, ale dopiero teraz czytając o tym zaczynam rozumieć, że takie szumy zwykle nie mijają. Czy ktoś może coś poradzić? Może to jednak minie? Pozdrawiam
Autor marek 2005-07-31 20:18:00
Witajcie. cierpię na ciągły szum w lewym uchu od jesieni 2000r. początkowo znajdując się w wirze interesującej pracy odwlekałem wizytę u lekarza, tym bardziej że poza tym szumem nie miałem żadnych dolegliwości,słuch dobry ,zawrotów głowy nie miałem, głowa praktycznie mnie nigdy nie bolała, poprostu szczęśliwy człowiek pod względem zdrowia.i tak w sumie przez 4 lata nie przejmując się tą dolegliwośćią , nie zwracając zbytniej uwagi żyłem sobie dość spokojnie. szum przypominał mi o sobie najczęściej wieczorem gdy byłem zmęczony /szczególnie/ lub gdy szedłem spać.ale z zaśnięciem nie miałem problemów chociasz szum był o wiele mocniejszy a to dlatego że już wcześniej używałem zatyczek do uszu a w takiej sytuacji szum po prostu się potęguje.po tym długim wstępie powiem tak. najprawdopodobniej szum powstał na wskutek długo trwających stresów.jest to uszkodzenie delikatnych receptorów w uchu środkowym niestety nie uleczalne na dzień dzisiejszy. odnoszę wrażenie że szumy jakby ucichły od czasu gdy łykam sobie koenzym q 10,a także kompleks wit.b, i lecytynę.po tych suplementach jestem bardziej wyciszony , mocniejszy psychicznie.to mój przepis. niezależnie od tego robię właśnie badania w instytucie patologi słuchu w warszawie, ale jak mi się wydaje żeby się utwierdzić że to tylko szum. i nic poza tym. pozdrawiam marek
Autor Marysia marychab@op.pl tel. 0609730291 2005-08-08 11:27:00
Od 3 lat dzwoni mi w lewym uchu. Badania u dwóch laryngologów wykazały że nie mam ubytuku słuchu i może to wynikać z jakiś schorzeń wewnętrznych. Do tego miewam czasem zaburzenia równowagi - jakbym miała zemdleć oraz mroczki przed oczami. Co mam robić w tej sytuacji bo już mnie to strasznie męczy???
Autor Marzena marzenab22@tlen.pl 2005-08-09 17:23:00
Ja taze od kilku miesięcy cierpie na szumy w uszach i mam moze głupie pytanie ale zastanawaim sie czy lot samolotem w takim przypadku jest bezpieczny a bede leciec pierwszy raz.
Autor jan zajaczkowski@o2.pl 2005-08-10 16:03:00
Szumy w głowie mam od tak dawna, że nie pamietam dokładnie kiedy się zaczęły (ok.15-17lat). Różne badania nic nie wykazały tak jak w wielu przypadakach opisanych tutaj. Postanowiiłem się z nimi zaprzyjaźnić i na początek wsłuchiwałem się w nie z ciekawością wyobrażająć sobie, że są to odgłosy pracy mojego mózgu. Próbowałem "zrozumieć" co do mnie mówi. W tym celu starałem się odróżnić różne tony i wyodrębnić je pojedyńczo jak głosy insrtrumentów w orkiestrze. Ponieważ nic z tego nie zrozumiałem w końcu znudziło mi się wsłuchiwanie i postanowiłem je ignirować. Wsłuchiwanie się w szumy pomogło mi jednak przyzwyczaić się do nich i traktować je jako coś znanego i "normalnego" i tak to trwa do dzisiaj. Nawet teraz, gdy piszę słyszę szum w głowie trudny do zlokalizowania, ale traktuję go jak szum drzew podczas wiatru lub szum morza. Zauważyłem również, że nasilenie szumów związane jest w dużej mierze z tym co jem. NIe prowadziłem jenak dokładnych obserwacji w tym kierunku. Może komuś moje uwagi przydadzą się i zmniejszą mu jego dolegliwości. Proszę o informacje od takich osób, które miały podobne dolegliwości i wyleczyły je. Dziękuję za uwagę i serdecznie pozdrawiam.
Autor Chris kyeki@interia.pl 2005-08-17 11:54:00
Moi Kochani trafilem dzis na ten vortal, teraz zrobilem sobie kawkę i chciałbym serdecznie Was pozdrowić. Przeczytałem z uwagą Wasze wypowiedzi i ucieszylem się, że nie jestem sam. W moim najbliższym otoczeniu niema tolerancji dla osób z niedosłuchem i nikt nie wie co to są szumy uszne. Mam 56 lat i od 12lat mam te szumy (coś jak ciągły pisk). Wydaje mi się, że jest mocniejszy w czasie niepogody przy obiżonym ciśnieniu atmosferycznym. Brałem Betaserc ale nie pomógł zresztą jest drogi. Powstanie szumu wiążę z życiem w długotrwałym stresie (problemy w pracy, praca na delegacji, problemy w małżeństwie). Pogodziłem się, że muszę z tym żyć. Przed zasypianiem słucham radia (walkman) są w nocy fajne audycje i to mi pomaga. Bardzo proszę o maile, miłoby mi bylo poznać ludzi podobnych do mnie niestety nie mam dużo znajomych a napewno mój niedosłuch nie pomaga w nawiązywaniu znajomości. Dużo czytam, dbam o kondycję jednak brakuje mi kontaktów międzyludzkich. Od dziś będę ciągle wracał na "nasz" vortal, bo już się lepiej poczułem. Zastosuję niektóre sprawdzone metody na szumy, może zioła, witaminy B, bioenzymQ, po prostu muszę jeszcze bardziej polubić "mój" szum. Serdecznie Was pozdrawiam.
Autor Iga 2005-08-22 17:21:00
Szum w głowie pojawił mi się dwa lata temu, ale intensywnie staram się go leczyć od kilku miesięcy, gdyż nagle stał się dla mnie bardzo uciążliwy. Leczyłam się juz w szpitalu laryngologicznym, wszystkie badania wyszły rewelacyjnie,łącznie z rezonansem magnetycznym. Przeszłam kurację oczyszczającą organizm, zażywałam środki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe, "spróbowałam" bioenergoterapii i magnetostymulacji.Muszę przyznać, że nastąpiła poprawa, gdyż pojawiają się spokojne dni, ale niestety, te z szumem ciągle wracają. Zauważyłam także,że leki typu " CloranXen" i "Signopam" wyciszają szumy, ale działanie ich jest krótkotrwałe, Wydaje mi się, że leczenie oczyszczające organizm znacznie poprawił mój stan zdrowia i mam ochotę spróbować jeszcze raz. Wybieram się także do neurologa.Spróbuję wszystkiego, bo cisza to najprzyjemniejszy dźwięk na świecie. Pozdrawiam
Autor iwona iwodan @ wp.pl tel. 0696198548 2005-08-30 08:06:00
Nie mam szumu w uszach,ale od dluzszego czasu mam problem ze zrozumieniem tego co do mnie ktos mowi. Slysze,ze mowi ale nie rozumiem slow.Jestem po badaniu laryngologicznym ale lekarz nic nie powiedzial tylko kazal sie zglosic za trzy miesiace.Jest to przypadlosc bardzo uciazliwa,bardzo zle z tym funkcjonowac w zyciu codziennym.Jak sie dalej leczyc?
Autor Grzegorz grzechu@pirxnet.pl tel. 323354142 2005-08-30 14:58:00
Witajcie. A ja myslalem, ze jestem osamotniony \... A tu widze, ze nie tylko ja mam problem z piskiem (szumem?) w uszach. Mam 26 lat. Pisk slysze od ok 3 lat. Zaczal sie w ostatni dzien przeziebienia. Myslalem, ze minie, ale pozostal. Teraz po 3 latach, po powrocie z wakacji znacznie sie zwiekszyl. Zaczynam szukac jakiejs mozliwosci leczenia. Probowalem juz wczesniej. Bylem u przynajmniej 2 neurologow, laryngologow, ortopedy (msylalem, ze to ma cos wspolnego z kregoslupem szyjnym). Ostatnio robilem badania przeplywow tetnic szyjnych, kregowych itd. Podobno jedna jest wieksza od drugiej a przeplyw jest turbuletny. Czy ktos moze sie orientowac, czy to moze byc przyczyna? Czy to da sie leczyc? Drugie pytanie - czy ktos leczyl sie badz korzystal z pomocy Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu? Czy jest to warte zachodu? Jestem z totalnego poludnia Polski... Z gory dziekuje za odpowiedzi. Pozdrawiam, Grzegorz.
Autor mara marrtecz@wp.pl tel. 684666321 2005-08-31 09:18:00
Ja mam szum obustronny od trzech lat. Miałam wtedy 22 lata i bardzo się tym przejmowałam, ale z czasem poprostu znudziło mi płakanie, branie leków, które nie pomagały. To nic nie da, naturalne jest, że człowiek do tego się przyzwyczaja. Wielu ludzi ma ten problem od dziecka, tylko dowiaduje sie o tym jak ktoś zacznie o tym mówić, a tak poprostu o tym nie myślą. Wiem, że Ci, których to dopadłao niedawno, szukają cudownego leku; ja też chciałam się tego pozbyć, ale nie oczekujcie od lekarzy cudów. Wiem, że ciężko się przyzwyczaić, ale ludzie uczą się żyć z innymi problemami też, takie jest życie.
Autor mara marrtecz@wp.pl tel. 684666321 2005-08-31 10:25:00
Dodam jeszcze, ze szumy pojawiły się po niewyleczonym przeziębieniu;nastąpiło uszkodzenie komórek rzęskowych(lecz słuch mam idealny) i prawdopodobnie to jest przyczyną. Słuchałam w czasie choroby muzyki(walkman, teraz już słuchawki wyrzuciłam) i to się może dołożyło. Dziwi mnie ,że 5 lat temu(kiedy było wszystko ok) miałam podobne zdażenie (te same niestety przyczyny)+ zanik słuchu na jedno ucho- po miesiącu przeszło i szumy też. U mnie to jednak fatum, no ale to tak jest jak się pędzi w życiu i nie zdaje sprawy z kruchości ludzkiego organizmu. Mój przypadek dowodzi,że nie wiadomo dlaczego przechodzi po miesiącu (nawet po urazie akustycznym), a innym razem zostaje na zawsze. Radze odrzucić walkmany itp., Muzyka dostarcza wrażeń, ale niestety szumy też.
Autor Mirek matmaker@wp.pl 2005-09-01 14:43:00
Witam, mam do Was pytanie - czy wasze szumy mają charakter pulsujący czy ciągły ? Moje szumy pulsują zgodnie z tętnem, zastanawiam się, czy to może oznaczać, że coś jest nie tak z jakimś naczyniem krwionośnym w moim mózgu... Może powinienem zrobić angiografię naczyniową ? Pozdrawiam. Mirek.
Autor agnieszka 2005-09-01 15:56:00
Mirek- witam, wydaje mi się, że masz tzw. obiektywne szumy uszne. polecam artykuł na www.borgis.pl/czytelnia/nm_audio/01.php pozdrawiam wszystkich szumnych
Autor edyta sisii2@gazeta.pl 2005-09-01 23:24:00
Mam szumy od roku, zdiagnozowane jako uszkodzenie zewnętrznych komórek ślimakowych z powodu stresu. Chciałbym porozmawiać z kims kto używa generatorów, bo nie wiem czy faktycznie warto w nie inwestować tyle kasy?
Autor mara 2005-09-02 00:06:00
Generator miałam założony na ucho tylko raz, na próbę. Bardziej się go przestraszyłam i nie skorzystałam z jego pomocy. Z czasem przyzwyczaiłam się do własnego szumu; przyswojenie szumu z zewnątrz wydało mi się dość nienaturalne, ale podobno są tacy, co cenią sobie tą metodę. Trzeba sobie jednak uświadomić na czym polega jego działanie, chodzi przecież o zagłuszenie własnego szumu za pomocą tego z generatora, którego dźwięk ma być odbierany jako bardziej znośny, przyjemniejszy. Nie jestem zupełnie pewna, ale wydaje mi się, że trzeba wiedzieć czy ze swoim "szumem" jest się w stanie funkcjonować; jeżeli jest on zbyt głośny i dokuczliwy, może generator byłby jakimś rozwiazaniem.
Autor edyta 2005-09-03 18:07:00
Hmmmm....o ile w ciągu dnia udaje mi sie jakoś opędzić ta szumy, choćby włączonym radiem, jak jestem aktywna ruchowo to też nie słyszę tak, ale kiedy już kładę się do łóżka to tak mi szumi, że zadna muzyka mi nie pomaga a szum wprowadza mnie wtedy w straszny dołek. Szybko siegam po mocną tabletkę nasenną. Nie wiem czy ten generator by mi coś pomógł?
Autor mara 2005-09-04 17:57:00
Jest jeden sposób, żeby to zmartwienie nie było powodem takiego dołka - inne zmartwienia :) Jak się kładę spać i pomyśle o wszystkich innych problemach, to o szumie wogóle zapominam. No, na początku tak nie było, ale z czasem. Innych pomysłów już nie mam, a leczenie lekami nie pomagało. Chyba poprostu trzeba przestać "myśleć", że to przeszkadza i że to właśnie mnie (nas) spotkało, (są ludzie którzy mieli to od dziecka, tylko o tym nie wiedzieli); stwierdziłam, że to chyba o to chodzi - że się o tym bardziej myśli, niż to przeszkadza, przynajmniej teraz tak uważam. Chociaż boję się, że to kiedyś się może nasilić. No chyba, że ktoś ma hałas nie do zniesienia, albo wcześniej był bardzo szczęśliwy i z tym nieszczęściem sie nie chce pogodzić. Tabletki chyba nie są dobrym rozwiązaniem.
Autor grazia 2005-09-04 21:32:00
Szumy w uszach to pierwszy krok do zmartwień o własne zdrowie to i mnie sie przytrawiło .szumiało mnie często ,bywały przerwy najgorzej było w pozycji leżacej i wogóle w nocy przy zmianie pozycji,oczywiscie doszły pózniej innne obiawy ale można było zatrzymac spustoszenie w organizmie o wiele wczesniej gdyby nas słuchano. Szum moze doprowadzic do obłędu psychicznego ,ja to wiem więc radze by nie lekceważono takich obiawów zarówno pacjęnt jak i lekarz.
Autor grazia 2005-09-04 21:42:00
Nie dokończyłam co chciałam powiedziec co moze byc przyczyną takich szumów w uszach. W moim przypatku tych szumów okazała się przewlekła białaczka szpikowa więc nie dajcie się zwieść .Róbcie wyniki.wprost walcie o nie .mnie zrobiona dopiero po trzech mięsiącach narzekania na szumy.
Autor Jacek stoja@wp.pl 2005-09-05 19:16:00
Witam wszystkich serdecznie! Ja w ogóle nie zdawałem sobie sprawy że szum w uszach jest tak powszechny i że w niektórych przypadkach lekarze bezradnie rozkładają ręce. Aż pewnego dnia zaczęło mi szumieć. Przeraziłem się, poszukałem w Internecie informacji o szumie w uszach i... przeraziłem się jeszcze bardziej. U mnie okazało się, że woskowina zalegała w kanalikach. Byłem u laryngologa na płukaniu uszu i POMOGLO ZDECYDOWANIE. Mimo że jestem już dwa tygodnie po płukaniu to coś mi tam ciągle szumi ale jest bez porównania lepiej niż przed płukaniem. Może niedługo szum całkowicie zniknie. Nie przerażajcie się. U części z Was przyczyna szumów może być łatwa do usunięcia, choćby przez wypłukanie. A jeżeli się nie uda? Spróbujcie Tinnitus Retrainig Therapy. Sam chcę spróbować. Mieszkam nad morzem to będę urządzał sobie spacery. Morze też kupię płytę z nagraniami szumu fal itd. Pamiętajcie, że terapia trwa długo. Trzeba się też wyciszyć, uspokoić. Stres to podłoże wielu chorób. Wiem to po sobie. Mi zawsze po jakimś stresowym okresie coś "wyskoczy". A to prostata (Dacie wiarę, że leczyłem się na prostatę nie mając 18 lat?), a ostatnio na wargach wyskoczyły mi jakieś syfy. Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia. Jacek
Autor Małgosia pioszal@interia.pl 2005-09-06 19:08:00
Witam! Ja jakieś 2 miesiące temu miałam uczucie "zalegania" w uchu.Okazało sie że nic w uchu nie zalega,ale cały czas słyszałam w nim szum .Lekarz przepisał mi cirrus,betaserc i nasivin,po dwóch -trzech tygodniach przeszło.Lekarz powiedział,że mam zaburzone mikrokrążenie w uchu.Teraz jestem przeziębiona i problem powrócił-"pełne" ucho, gwizd.Czy już zawsze tak będzie podczas przeziębienia?
Autor mariusz brejner@wp.pl tel. 888599458 2005-09-12 16:23:00
Od 4 lat szumi mi w jednym lewym uchu. szum pojawil sie po 4 lamaniu nosa. mam pytanie. czy ten szum w uchu moze byc wynikiem tych 4 laman nosa,
Autor Tamara tania26@wp.pl tel. 503576442 2005-09-20 13:39:00
Od roku to nie szumy a zatykanie ucha jest moją bolączką.Do tego jeszcze dołączył ból który się pojawia jak tylko wyjdę na wiatr.I wcale nie musi to być wicher.Wystarczy leciutki i nawet ciepły.Wszyscy lekarze w Poznaniu dobrzy laryngolodzy nic nie stwierdzają.A przecież coś jest tego przyczyną.Ratunku bo zwariuję.Proszę o pomoc.Nie mam żadnych wycieków i nic oprócz opisanych dolegliwości
Autor liamk liamk@go2.pl 2005-09-23 20:37:00
Witam, piski w uszach mam juz kilka lat ale ostatnio mam wrazenie, ze sie nieco nasilily i zaczely mi przeszkadzac w sluchaniu muzyki. Udalem sie do laryngologa a ten stwierdzil, ze to wina krzywej przegrody i uznal, ze operacja i prostowanie przegrody pomoze ? Czy komus taka operacja pomogla ? Jesli tak prosze o odpowiedz na mail liamk@go2.pl pozdrawiam
Autor Kazimierz Strobel z Zabrza kazstrobel@plusnet.pl tel. 601213215 2005-09-25 17:11:00
Po parokrotnym zapaleniu uszu (bardziej lewego), leczonym 'dorywczo', a więc chyba nie do końca - wystąpił w lewym uchu, potem w obu uszach szum uszny (wizg, syk, dzwonienie, ćwierkanie - w różnej kolejności i z różnym natężeniem). Wizyty u kolejnych laryngologów nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. W końcu natrafiłem na informację, że przyczyną moich kłopotów jest skrzywienie przegrody nosowej i to jest do skorygowania chirurgicznego. Ponieważ od wczesnego dziećiństwa miałem ten 'feler', więc poddałem się zabiegowi. Operacja się powiodła, ale szumy nie ustępiły. Dodatkowo stwierdziłem, że mam zwężony kanał ucha lewego i to na lekarzach nie robiło żadnego wrażenia. Ostatnio miewam okresowe zawroty głowy, niepewność chodzenia 'prosto, (schodzenie z 'kursu' po każdym zwrocie głowy np podczas przechodzenia przez ulicę). Czy może mi ktoś pomóc?
Autor Zyga 2005-10-04 22:17:00
Od bardzo dawna mam szum w obu uszach dwa razy lezalem w szpitalu ostatnio w klinice szumow usznych w Warszawie nic mi nie pomoglo trzeba sie z tym pogodzic staram sie i udaje ze nie zwracam na szum uwagi ale ciezko jest z tym prawidlowo funkcjonowac
Autor GRAZA grazka24@interia.pl tel. 042 2570971 2005-10-06 12:57:00
Juz 12 lat mam ciagly szum w prawym uchu, czasem w lewym też. leczę sie u laryngologa ze slabym skutkiem, ale ostatnio jestem pod opieka lekarza rehabilitanta-kregoslup szyjny, wzięłam parę zabiegów ultradzwięki, prądy interferencyjne itp .Na razie przerwa, bo skonczyly sie pieniadze na ten rok. Moze jest minimalna poprawa. zobaczymy dalej. Mój laryngolog po licznych badaniach sluchu i leczeniu zalecil mi wizyte w poradni rehabilitacji. Neurolog wykluczył podloże neurologiczne. obecnie mam 50 lat .Cała ta sprawa zaczęła sie od wielkiego stresu- smiertelna choroba ojca.Mialam wtedy silne dzwonienie ,że wyladowalam na dyżurze w szpitalu. nic nie stwierdzono .chodziłam od lekarza do lekarza i tak caly czas. natę dolegliwosc nie ma lekarstwa. Musze sie zgłosic do W-WY do INST.FIZJOLOGII i PATOLOGII sluchu. pozdrawiam.
Autor Rafal_1984 brales@o2.pl 2005-10-07 15:12:00
Czy wszyscy musza byc tacy szczerzy ?! Moglby ktos sklamac i napisac, ze mu przeszlo :) Zartuje oczywiscie, wole prawde nawet jesli jest trudna do przelkniecia. U mnie szumy wystapily 2,5 miesiaca temu jako efekt urazu akustycznego po strzelaniu z KBK AK bez ochraniaczy sluchu. Sa to raczej szumy lewostronne majace postac pisku i chociaz czasami naprawde ledwo daje rade to jakos zyje, starajac sie do nich przyzwyczaic, chociaz narazie nie bardzo mi to nie wychodzi. Pozdrowienia dla wszystkich slyszacych wiecej niz inni. PS Jest tu ktos z Olsztyna ?
Autor Edward Edd1942@o2.pl 2005-10-09 11:00:00
Trafiło mnie to od pół roku, najpierw sporadycznie, obecnie na stałe. Sporo żegluję i myślę, że duży udział w powstawaniu szumów miały zimne, silne wiatry i odsłonięte uszy. Powyższe wypowiedzi trochę mnie pocieszyły, nie da się tego leczyć, należy przyjąć to jako zrządzenie losu. Dobrym sposobem na ograniczenie szumów są słuchawki z ulubioną muzyką, przynajmniej u mnie, jak narazie.
Autor mateusz mutombo@op.pl 2005-10-10 22:16:00
Siema. Mnie tesh męcza te szumy od ponad roku.Czyje pełnośc w uszach, trzeszczenie , i tak jakby tam woda była.No jak do tej pory nikt nie był w stanie mi pomódz.Wyczytałem w necie że jest takie urzadzenie o nazwie BEMER 3000 i że wylecza szumy w 80% przypadków. Co wy na to?? Może ktos z was sie tym leczył??. Prosze o odpowiedż. POZDRAWIAM wszystkich męczących sie z tym zasranym szumem!!!!
Autor szch 2005-10-12 09:16:00
BEMER 3000 - czytalem na ich stronie. Brzmi pieknie, ale nie chce mi sie w to wierzyc :(
Autor Wojtek Jaworski mp2813@interia.pl tel. 888612531 2005-10-12 11:48:00
Piszczy i zatyka mi w lewe ucho od trzech miesiecy. Bardzo mnie to denerwuje byłem u pani audiolog i biorę Eurespal 80 mg i nic to nie pomaga.Ponadto nie dosłysze na to ucho. Prosze o pomoc jak pozbyć sie tego uciażliwego pisku.
Autor gosen gosen@wp.pl 2005-10-12 15:32:00
Witam. Rok temu mialam bardzo silna grype, w dodatku od malego mialam problemy z anginami ropnymi. Grypa miala ostry przebieg, w sumie nie czulam sie dobrze prawie 4 miesiace. Zrobiono mi wymaz i okazalo sie, ze mam gronkowca zlocistego i paleczke grypy. Od tamtej grypy mam problem z lewym uchem, a konkretnie jest ono strasznie wrazliwe na stukanie itp. (np. jak nawet pisze na klawiaturze, to mam takie uczucie w uchu jakby ktos mi bezposrednio stukal w blone bebenkowa), stawianie kubka na stole, delikatne stukanie palcem w stol...Szczegolnie rano ucho jest wrazliwe. Jak zaslaniam zaslony to musze to ucho zatykac. Czy ktos ma podobny problem? Czy ktos sie na to leczy? Dodam, ze jestem pod stala opieka laryngologa, jednak miesiac temu mialam wyciete migdaly i lekarz zalecil nastepny wymaz (w celu rozpoznania czy dalej mam gronkowca, gdyz moze to on spowodowal te problemy z uchem) za 2 miesiace gdyz po wycieciu trzeba odczekac... Mam nadzieje, ze mozna to wyleczyc???
Autor anna ann.812@op.pl 2005-10-12 23:35:00
Witam. Jako dziecko zauwazylam, że po dlugim bieganiu, gdy jestem wycienczona uszy mi sie zatykaja, jednak cos takiego zdarzalo sie sporadycznie mniej wiecej raz w roku . Na studiach musialam duzo mowic przygotowujc sie do egzaminow, najczesciej latem ten problem pojawial sie coraz czesciej. W tej chwili od dwoch lat uszy zatykaja mi sie praktycznie codziennie. Bylam u laryngologa, ale zadne leki nie pomogly, lekarz zalecil mi rowniez abym zatykajac nos starala sie dmuchac i napor powietrza ma mi pomoc, niestetyymi pomaga zanaczam"chwilowo" cos wrecz przeciwnego , gdy mocno powietrze wciagam przez nos, objawy nasilaja sie gdy jestem na dworze i duzo mowie, na poczatku myslalam ze tylko latem, teraz nie ma znaczenia jaka jest pogoda, praktycznie codziennie. Pracowalam dwa lata w szkole i po dwoch lekcjach mialam zatkane uszy ( uczucie jest bardzo przykre, slysze echo, jakby moj glos ale przez mikrofon). W tej chwili kazda rozmowa, albo zmeczenie konczy sie ta dolegliwoscia. Czy moze mi ktos pomoc?
Autor gosen gosen@wp.pl 2005-10-14 20:19:00
Mam takie pytanie: czy ta strona to tylko po to zeby sie wyzalic i podzielic swoja choroba czy tez ktos uprawniony odpisuje na nasze listy???
Autor BATa musial@wp.pl 2005-10-21 14:52:00
Szukam programu do robienia poglosu ( ECHA ) gdy sie mowi przez mikrofon Za pomoc bardzo dziekuje
Autor xxx 2005-10-22 13:41:00
BATa to dyskusja o SZUMACH USZNYCH
Autor Elik eliano@wp.pl 2005-10-25 17:09:00
Witam ostatnio miałem zapalenie ucha środkowego, brałem doxycyline i zakrapiałem dicortinefem zgodnie z zaleceniami laryngologa . Od kilku dni slysze piskliwe dzwieki w uszach a raczej w obrebie głowy , czy to moze być związane z wcześniejszą chorobą?
Autor ania czemierniki@wp.pl 2005-10-30 17:44:00
Hej!!czuje sie strasznie!mnie tez zlapala ta choroba!jak mam sie uczyc, jesli ciagle przeszkadza mi szum w uszach??bylam juz u laryngologa,ale musze sie wybrac do kogos, kto chociaz troszeczke mi w tym pomoze!caluski
Autor Dawid harki@vp.pl 2005-11-03 19:44:00
Mój problem zaczął się przeszło 2 miesiące temu wtedy pojawił sie gdy przebudziłem sie okropny pisk w obydwu uszach ,a nawet już sam nie wiem ,bo bardziej to tak jakby w głowie.Lekarze twierdzą ,że jest to przyczyną stresu ,który miałem przez długi czas w domu ,ale atmosfera poprawiła sie,a piski nie ustąpiły.Trwają całe dnie.Dla lekarzy to ciemna magia.Gdzie mam sie z tym zwrócić?
Autor Krzysztof kolik@ratnet.pl 2005-11-03 20:53:00
Nie będę się użalał nad sobą, chce walczyć z dolegliwościami ,które mnie trapia od 10lat, ale jak tu walczyć skoro niewiadomo kim jest wróg. Lekarze sami niewidzą ,może OTOSKLEROZA ,MENIERA itp. Jestem na rencie mam obustronny niedosłuch,szumy,trzaski,buczenie itp.Mam lekkie zawroty głowy, ale byly też ataki bardo silne z dodatkiem wymiotów.W prawym uchu słyszę non-stop przepływ krwi (tętnienie) i uczucie jakby coś sie naprężało jak membrama.Chcialbym wreście wiedzieć która choroba mnie dręczy, a może wszystkie po trochu?Nerwy też siadają, Co dalej?
Autor Jerzy taszunko@sbcglobal.net 2005-11-05 02:42:00
Mam ten sam problem juz ponad 10 lat, jestem pewny ze wystapil on po leczeniu antybiotykowym. Na stale mieszkam w USA, probowalem wszystkiego - narazie nic nie pomoglo. Pozdrawiam.
Autor eli eliano@wp.pl 2005-11-07 21:13:00
Mam podobną sytuację - od około 3 tygodni słyszę ten przenikliwy pisk w głowie, Wszytko zaczęlo się od leczenia zapalenia uch środkowego, po zakonczeniu terapi antybiotykowej zapalenie ustąpiło ale w krótkim czasie pojawiło się dzwonienie i piski. Takżę dziękujmy lekarzom za antybiotyki!!! Pozdrawiam
Autor weteranka 2005-11-10 22:28:00
Pozdrawiam wszystkich.Szum w uszach mam od 12lat.pojawił sie po operacji ucha (nie wiem, czy potrzebnej) z którą zbiegły sięróżne stresy mojego życia osobistego(silne stresy).Chodziłam po wielu i bardzo różnych lekarzach. Ostatnio zaliczyłam serię badań w instytucie fizjologii i patologii słuchu w W-wie-z mojego punktu widzenia strata czasu i pieniędzy(na dojazd).To irytujące, ale te nowoczesne badania, aparatura to chyba tylko po to, żeby stwierdzić, że nie ma nowotworu i,że występująuszkodzenia ucha wewnętrznego. Te dźwięki,które słyszę głównie w lewym uchu-wczesniej były to szumy, bywało,że cichły, to znowu się wzmagały,obecnie i szum i buczenia połączone z mrowieniem rozchodzącym się na skroń i szyję- trudno z tym żyć.Współczuję sobie i wam wszystkim. Wydaje mi się,że bardzo ważne jest ustabilizowany tryb życia, słuchanie radia,najlepiej posiadającego funkcję zasypiania. Wolkmeny mogą uszkadać błonę bębenkową poprzez bezpośrednie oddziaływanie dźwięku. Wazne jest spędzanie czasu w jakiś satysfakcjonujący sposób,posiadanie zainteresowań, przyjaciół, pasji.Nie zamykajcie się w sobie , w domu. Trzeba nauczyć się z tym żyć. Medycyna jest bezradna. Szum może być objawem jakiejś innej choroby, ale jeśli lekarze ją wykluczają....to trzeba się z tym pogodzić. Swiecowanie uszu nie pomaga, i nie polecam innych bioenergoterapeutycznych wynalazków.Jest wielu chętnych , którzy chcą się wzbogacić na ludzkim nieszczęściu.Ziół od bonifratrów nie próbowałam. Spokojnie , to nie jest koniec świata. Nie dajcie się zwariować, w nerwicę wpaść nie trudno.Zresztą może to jest jakiś objaw nerwicy, ale leki uspakajające i przeciwdepresyjne też nie pomagają.Lepiej wypić melisę przed snem.Co prawda przez rok po pojawieniu się szumów,łykałam leki uspakające i nasenne przed snem.Ale każdy lek ma swoje działanie uboczne, to chemia. Jeśli nie pomagają to poco je łykać? Musicie pokochać życie mimo tych szumów, na które na razie nie lekarstwa.Chociaż cuda się zdarzają...
Autor Ania3 a.krystek@wp.pl tel. 501576535 2005-11-12 16:05:00
Witaj Weteranka! Proszę podaj mi swój e-mail lub GG, chciałbym porozmawiać, jak sobie radzisz z szumami, czy mogłaś spać? Jak to wszystko przezwycieżyć? Ja nie daję rady.....
Autor Aneta terleckaaneta@wp.pl tel. 603242843 2005-11-13 20:35:00
Mnie również to dopadło, już nawet zapomniałam kiedy, chyba 4 lata temu. Przez rok jak kol. wyżej odwiedzałam Instytut Fizj. i Pat. słuchu. Przez 1,5 roku nosiłam ochydny generator szumów i chyba pomogło, może nie w 100%. U mnie do tego dołączyła się jeszcze depresja. Tak naprawdę to trzeba nauczyć się z tym żyć. Staram się o tym wszystkim niemyśleć. Choć moje szumy uszne to nie wszystko, bo chyb od urodzenia mam niedosłuch na prawe ucho. Piszę chyba. Bo nikt nie wie. Przez całe życie starczało mi jedno ucho do tego stopnia, że żyje, cieszę się, mam ślicznego synka i jeszcze od 8 lat śpiewam w zespole. :-) Jeśli chcesz pogadać to zapraszam
Autor Monika monisiagd@op.pl 2005-11-14 14:56:00
Od ponad 4 tyg. mam silne bole glowy w okolicach potylicy, zawroty glowy. najgorzej jest w nocy, nie moge spac, gdy klade glowe na poduszce w glowie pulsuje mi cos tak mocno, ze nie moge lezec. do tego dochadzi silne i przespieszone bicie serca. bylam u neurologa, dostala skierowanie na tomografie. przepisal mi tez vinpocetine. kilka dni stosowania to chyba zbyt krotko. po zazyciu lekow mam nudnosci, pulsowanie w glowie trwa nadal. trudno mi to wytrzymac.z trudem powstrzymuje sie przed zalamaniem.
Autor Weteranka 2005-11-14 20:52:00
Dla Ani 3 mój GG 5847935. Tak się zastanawiam, może moglibyśmy założyć stwarzyszenie, ale co by to nam dało? Może wypowiedziałby sięj na ten temat jakiś lekarz?Może z Instytutu? Ciekawe czy lekarze, np, laryngolodzy miewają szumy uszne-chyba nie. Ciekawe jakby im się wtedy pracowało,rozmawiało z pacjentem( kiedy chuczy albo piszczy w głowie), albo jakby przeprowadzali zabiegi, operacje, czy zrezygnowali by wówczas z pracy? Nie ,przecież nie ma podstaw, układ nerwowy jest w porządku, tylko ucho wewnętrzne jest uszkodzone,TYLKO. Poza tym pacjent jest zdrowy. Nie przysługuje mu zwolnienie lekarskie,nie ma podstaw do starania się o rentę, ma całe życie latać od laryngologa do neurologa, od neurologa do psychiatry, potem do bioeneroterapeuty i innych szamanów i znowu do laryngologa, bo może przez 5, 10 lat coś się w tej materii zmieniło?Pacjent jest zdrowy. Czy klinika szumów usznych nie powinna podejść do problemu bardziej kompleksowo? Pierwszy pan profesor laryngolog,do którego udałam się po pomoc,stwierdził,że histeryzuję. Tak, nie wszyscy lekarze są empatyczni, a szkoda, czasami duża szkoda. Mimo to ,uważam że życie jest piękne i trzeba to widzieć i wiedzieć.Pozdrawiam.
Autor Ronald z 3miasta roni6@wp.pl 2005-11-16 07:19:00
Cześć wszystkim... Mam 23 lata, pochodzę z trójmiasta i dziś dopiero po ponad 4 latach !! ..dowiedziałam się wkońcu co mi jest.. wchodząc na tę strone! -poprzednio wyszukując w wyszukiwarce ..a przez cały ten czas, żaden najlepszy lekarz nie wiedział co mi jest ..tyle co robiłem te wszystkie badania co większość z Was, i wykluczałem badaniem po badaniu wszyskie możliwe choroby i urazy.. Miałem badany słuch laryngologiem, audiologiem, wszystkie dokładne badania krwi z wymazem oraz ekg, eeg, echo serca itp. ..jakieś magnetyczne badania.. już sam nie wiem jak się nazywają, ale taką siatke na głowe zakładają i świecą później stroboskopem oraz rezonans z kontrastem, tomograf i z tym wszystkim latałem po lakarzach i każdy mówił że jestem zdrowy jak ryba.. słuch to mam super(tak mówią) bo wszystkie dzwięki słysze.. Dokładniej to mam pisk w uszach-głowie słyszalny po obu stronach.. Jest to bardzo męczące, nieznośne, dokuczliwe poprostu jak podłączona do głowy tortura która wierci w środku.. Ciężko z tym mi żyć, choć już troche się przyzwyczaiłem, bo inaczej to miałem myśli samobójcze i wydawało mi się że niedługo umre, bo mam guza(raka) w głowie.. Do tego silnie zestresowałem się i popadłem w nerwice i depresje, ponieważ lekarze u których byłem mówili mi różne żeczy.. że powodem jest przegroda nosowa, że może nerwica i tak mam albo że dzwięk zapętlił sie i krąży w układzie słuchowym, najgorsze było jak neurolog powiedział że mogę mieć nerwiaka w mózgu i że można go wyciąć ale że strace słuch po jakiejś stronie albo i wogóle.. To mnie okropnie przeraziło, czułem się jak by mi życie umykało.. Wtedy myślałem o tym że chciałbym kiedyś usłyszeć swoje dzieci i żonę.. oraz resztę wspaniałego świata!! Od 10 miesięcy mam wspaniałą osóbkę przy sobie, a mianowicie moją dziewczyne, którą bardzo mocno pokochałem!! ..i pragnę z nią cieszyć się życiem.. od czasu którego wiem już że nie mam guza, raka po zrobieniu rezonansu, życie moje nabrało troszke wiecej koloru i nadzieji.. w to że bede żyć jeszcze, lecz wciąż niewiedziałem co mi jest dokładnie(choć już dużo o sobie wiedziałem i tak na prosty rozum pomyślałem sobie że coś mi się popsuło w głowie i że musze z tym żyć.. do dziś!!! jak przeczytałem o Was wszystkich.. To mi dodało znów troszke siły i przynajmniej wiem co mi jest !!bo już obawiałem się że kiedyś umre z nieświadomością co mi tak naprawde było.. (troszke się dziwie że dobrzy lekarze nie wiedzą o naszej dolegliwości i że tak często dziwnie na nas patrzą jak by z niedowieżaniem-często wysyłając do psychologów) ..Teraz pragnę zmienić moje życie, mój tryb życia i wiekszość w nim.. Od dłuższego czasu mam potrzebe popracować nad sobą w sposób fizyczny i psychiczny.. chcę przytyć bo jestem szczupły i nie mogę nabrać wagi choć nie raz już próbowałem i nic(czasem jem dużo a czasem wogóle) ..chciałbym pójść do lekarza(diabetyka) który wraz ze mną sporządził by tygodniowy program kiedy i co mam jeść oraz jakie mam cwiczenia fizyczne robić żebym nabierał siły i troszke się wiecej poruszał(bo od paru miesięcy nie chce mi się z domu wychodzić !!) ..jestem wiecznie zmęczony i coraz częściej bolą mnie stawy i mięśnie.. tylko że spać nie moge i cierpie teraz na bezsenność.. w szczególności mięśnie przy karku mam spięte od stresów.. W moim życiu nie brakowało stresu i miewałem go bardzo często w szkole, pracach, towarzystwie i rodzinie.. na dodatek lubię bardzo sporty extremalne, a dokładniej jazdę na motorkach crossowych.. wiec jak widać, wiem że ta choroba(dolegliwość) ma też napewno(lecz nie do końca) wpływ na przebyty stres.. oraz chałas !! ..uważam też że mam na to wpływ choroby które mieliśmy(ja często chorowałem na angine ropną, lecz teraz już nie choruje ale migdały mam powiększone) ..Chore uszy miałem żadko ok.3-5 razy w życiu ..W moimi przypadku zaczeło się to wszystko jak pracowałem w bardzo głośnym klubie i spędzałem tam 10-15godz. 2 dni w tygodniu przez ponad 2 lata.. była to stresująca praca.. przy okazji piłem tam dużo alkoholu łączony z redbulem i innych trunków- a to wszystko by właśnie rozładować stres który miewam często(choć podobno nie widać tego po mnie, pozatym że szczupły jestem) ..Na początku mój pisk był taki jak u wszystkich co bywają czasem w głośnych miejscach, i gasną po położeniu się spać i wstaniu rano kolejnego dnia.. Ja idąc spać po takiej nocy wkładałem sobie zatyczki do uszu woskowe, które bardzo wygłuszają dzwięki z zewnątrz, lecz zaprzestałem ich stosowania jak zauważyłem po paru miesiącach, że pisk mi został, i że to może przez te korki.. wtedy zacząłem już wizyte u laryngologa(gdzie pani powiedziała że jak wytne przegrode to będzie wszystko ok) ..moje wizyty u lekarzy trwały aż do niedawna(po badaniu rezonansem) ..dość długo zwlekałem z pójściem do lekarzy, bo miałem prace gdzie tylko 2 niedziele w miesiącu miałem wolne i nie miałem jak pójść.. 2-3 razy w ciągu 3 lat miałem silny atak pisku(ostre nasilenie) gdzie przez ok.2-3 tygodnie nic prawie nie słyszałem i to mnie przerażało!! ..nikogo nie mogłem zrozumieć co mówią, wszystko było bardzo niewyraźne i metaliczne aż mdliło mnie.. to był koszmar, i wszystko zrobie bym już nie miewał tych ataków(najlepiej nie chodzić bądź nie spędzać dużo czasu na imprezkach gdzie jest bardzo głośna muzyka) -bo te 3 ataki miałem własnie po głośnej i długiej nocy gdzie byłem zmęczony i był alkohol + stres + chałas.. po czym wracałem do domu ok godz.12(w dzień) i musiałem zatykać sobie uszy(a zatykałam sobie solidnie woskową zatyczką) bo inni wokół mnie w pokoju nie spali już.. Ten ostatni atak silnego pisku miałem ok. roku temu i od tego czasu pisk jest głośny i wyraźny słyszalny po obu stronach, gdzie wcześniej był nieco mniej dokuczający.. Przez to wszystko straciłem prace(przez zwolnienia lekarskie) ,nieukończyłem szkoły(płatnej gdzie pieniądze przepadły) ze względu na niemoc w nauce-poprzez brak skupienia i uwagi, przestałem również chodzić na imprezy, ograniczyłem styczność ze znajomymi i ogólnie ostatnio wogóle nigdzie nie wychodze!! ..poprostu czuje się zmęczony- ale spać nie mogę! ..Piszę tą moją opowieść życiową już od 4 godzinek z przerwami, a jak pewnie widać będzie to godzinke mam teraz późną bo 6:36 ..wiec spanie jest najgorszą udręką.. Już sam nie wiem czym jeszcze mógłbym się z Wami podzielić.. Wiem że trzeba z tym żyć i są metody by bardziej się do tego przywiązać...ale czy w moim przypadku da się to do końca wyleczyć-raczej marne szanse(a mówię tak bo już od roku ze stałą głośnością i częstotliwością mam pisk 24godz. na dobe i nigdy nie przestał ), choć musimy mieć w sobie nadzieję!! ..i starać się zrobić wszystko co dobre nam ta stronka oferuje, a dokładnie pojechać do tego instytutu w W-wie oraz stosować różne wypróbowane metody medycyny niekonwencjonalnej.. zawsze jest nadzieja że być może złagodzi to tą dolegliwość.. Wiem że każdy ma z nas różne rodzaje pisków i szumów.. ja mam zdecydowanie pisk!! a nie szum.. jest on podobny do dużych telewizorów starszych lampowych, gdzie stojąc za nimi jest taka podobna częstotliwość, choć u mnie jest ona znacznie głośniejsza od tych telewizorów(jak ich 10-20) ..Teraz jak już wiem co mi jest, czuje się lepiej, ale tylko psychicznie..to chyba przez tą świadomość co mi jest.. Uczynie wszystko co będzie w mojej mocy by uciszyć i bardziej przyzwyczaić się do tego.. Wszystko co przeczytam i lekarze specjaliści mi doradzą będe stosować.. Myślę że warto! ..Jestem pełen nadzieji na dobre jutro.. Teraz tylko muszę się bardziej wyciszyć i uspokoić by wyleczyć się ze stresu i nerwicy.. regularnie jeść, spać, ćwiczyć itd. myślę że w moim przypadku to może poprawić moj stan zdrowia fizycznego i psychicznego..jak to wszysko będzie ok..to będe pokolei stosować terapie przyzwyczajania się do tego.. Życzę Wam wszystkim byście byli zdrowi i byśmy wkońcu znaleźli na tę chorobe złotą i skuteczną metode!! ..A teraz nic mi nie pozostaje jak spróbować teraz zasnąć bo już czas najwyższy(już jasno mam w pokoju :o) hehe ..Poprostu cieszmy się życiem które nam zostało!! ..wiem że już pewnie nigdy w życiu nie usłysze ciszy i spokoju, że nigdy się nie wyśpie..ale niestety życie jest takie okrótne i każdemu wszystko może się zdażyć.. Mam tylko nadzieję że jak odzyskam siły, zdrowie i pewność siebie..to że będe mógł wkońcu dalej realizować moje plany i marzenia w życiu!! ..które są teraz dla mnie na pierwszym planie.. Zdrowo żyć i cieszyć się życiem.. póki je mamy.. Bądźmy sami dla siebie lakarzami i to my sami stwierdźmy co nam potrzeba by być szczęśliwym.. i dążmy do tego.. Uczmy się poznawać nasze ciało i organizm tak byśmy mogli sami zapobiegać i leczyć nasz choroby.. Jeszcze raz wszystkiego dobrego i sukcesów w poznawaniu siebie samych życzę Wam wszystkim!!! - POWODZENIA !!! ..Pozdrawiam..
Autor mateusz mutombo@op.pl 2005-11-16 17:43:00
Czy macie także taki uczucie jakby człowiek inaczej widział, tak dziwnie??I czy czujecie że w tych uszach coś jest ,coś tak jakby ciazy?? U mnie tak niestety jest,a u was?? POZDRO!!
Autor Tinitus 2005-11-17 02:39:00
Do Mateusza : co masz na mysli piszac " jakby czlowiek inaczej widzial,tak dziwnie" a co do wrazenia ciazenia w uszach tez to odczuwam,a nawet zatykanie .Napisz cos wiecej o swoich wrazeniach.Pozdrawiam Tinitus.
Autor mateusz mutombo@op.pl 2005-11-19 09:07:00
Do Tinitus: no tak jakoś dziwnie inaczej jak kiedyś(gorzej), jakby jakaś czarna mała mgiełka jest przed oczami i mrugała w rytm tych szumów.A co do innych wrażeń to np. jak ktoś cos do mnie mówi to do mnie nie dociera, wogóle ciężej z ludżmi sie dogadać, przestałem chozić na wszelakiego rodzaju zabawy, najchetniej to ja bym sie w domu zamknął,a co do szumów to są one cały czas a niekiedy tak mi w nich piszczy że wogóle nic nie czaje co sie dzieje.NO i wogóle taką orientacjie trace.Ps słyszeliście może o takim urządzeniu jak bemer 3000 który pomaga w 80% przypadków wyleczyć szumy??
Autor Ania 2005-11-20 21:45:00
Mi tez mruga w oczach,a szczegolnie jak patrze na wzor w pasy wtedy mieni mi sie szczegolnie, mgielke tez mam ,ale to sa tzw.mety.Do tej pory meczylam sie z szumami ,a teraz mam dodatkowe urozmaicenie z postrzeganiem,to jest koszmar i rozumiem Cie doskoale,radze wybrac sie do okulisty.Pozdrawiam iz Zycze szybkiego polepszenia :-))
Autor Grzesiek grzechu@pirxnet.pl tel. 32 3354142 2005-11-20 21:50:00
Witam. Pisalem tu juz kiedys... Mam piski od ok 3,5 roku. Ich powstanie wiaze z powiklaniami po grypie - piski pojawily sie w ostatni dzien choroby. Bralem wtedy antybiotyki. W sierpniu, po 3 latach piskow do ktorych sie juz przyzwyczailem, niestety nasilily sie. W ciagu tych 3 lat odwiedzilem ok 20 lekarzy roznej masci. Ostatnio pojechalem do IFIPS. Porobili testy, w koncu powiedzieli, ze to cos w uchu wewnetrznym, nie do wyleczenia. Zalecili generatory, o ktorych za chwilke. Powiedzcie mi moi drodzy - czy naprawde ta cudowna medycyna nie ma lepszych narzedzi niz tych kilka w IFIPS? Przeciez oni, przynajmniej na Pstrowskiego, nie maja jakiegos cudownego, super hiper komputerowego sprzetu. Przynajmniej mnie na nim nie badali. :( Kupilem generatory (wyszly w sumie z wezykami 1100 zl komplet). Musze przyznac, ze szum jaki wytwarzaja jest calkiem przyjemny, znacznie przyjemniejszy niz moj pisk. Lepiej mi w tcyh generatorach niz bez nich ;) Niestety, w dzien gdy je pierwszy raz ubralem zaczelo mi znacznie mocniej piszczec. Pojawil sie w jednym uchu nowy pisk, o jeszcze wyzszej czestotliwosci. Osobiscie nie sadze, by pisk ten byl zwiazany z zalozeniem generatorow. Nie chce nikogo straszyc, bo to pewnie jakies zawianie przez pierwsze mrozne wiatry. Ale czy ktos nosil te generatory i mial podobny efekt? Zapewne ten kto nosil i mu sie poprawilo juz nie siedzi na tych stronach ;> A moze jednak? Jutro ide do lokalnego laryngologa by zajal sie moim nowym piskiem. Mam nadzieje, ze to tylko jakies przeziebienie. Czuje, jakbybylo lekko spuchniete. Ale to tez moze byc moja mala paranoja. O niczym innym teraz nie mysle calymi dniami tylko o tym, ze mi piszczy... ;( Za 2 tygodnie jade do Kajetan. Cos czuje, ze to moja ostatnia deska ratunku ;/ Choc po wizycie na Pstrowskiego juz nie mam tak wielkich nadziei. Mam jeszcze jedno pytanie. Czy ktos zna jakis instytut zajmujacy sie piskami za granica? Niemcy, Francja, Szwajcaria, USA? Jestem w stanie poswiecic oszczednosci by tam pojechac na jakas kuracje. W koncu teraz to gowniane zycie...
Autor Andrzej zakrzew0@poczta.onet.pl tel. 660676536 2005-11-21 13:42:00
Pozdrawiam wszystkim. Mam podobny problem do waszego, od ponad 2 lat mam szumy w uszach, w głowie, sam już nie wiem gdzie one są dokładnie umiejscowione . Wygląda to tak, że całymi dniami mam taki delikatny szum, czasami zmienia się on w niby takie piszczenie albo buczenie, nie umiem tego dokładnie określić, trwa to zazwyczaj dosyć krótko. W ciągu dnia nie przeszkadza mi on aż tak bardzo, ponieważ dociera wtedy do mnie sporo innych odgłosów z otoczenia, poza tym bardzo często słucham muzyki, która mi pomaga o tym zapomnieć. Najgorzej jest w nocy kiedy trzeba położyć się do łóżka. Wtedy szumy są o wiele bardziej słyszalne i dokuczliwe. Wiadomo cisza dookoła , te dźwięki stają się o wiele bardziej wyraziste i przeszkadzają w zaśnięciu, nie muszę chyba nikomu tłumaczyć jakie to jest męczące na dłuższą metę, kiey człowiek źle sypia jest poirytowany z tego powodu. U mnie szumy wystąpiły w trochę innych okolicznościach niż u osób tu opisujących swoje dolegliwości. Mianowicie zostałem pobity przez karatekę-debila, dostałem kilka może nawet ponad dziesięć bardzo mocnych uderzeń nie tyle w twarz co właśnie w głowę. Dla niewtajemniczonych powiem, chociaż sam jestem laikem w tej sprawie, ze karate to naprawdę niebezpieczna sztuka walki. Nie na darmo traktuje się przypadki pobić przez karateków tak jak z użyciem niebezpiecznego narzędzia, moim zdaniem słusznie zresztą. Oni gołymi rękami rozbijają deski, pustaki itd, itp. Został mi nawet ślad w tylnej części głowy w postaci wklęśnięcia i niedużego guza. Miałem też a wlaściwie nadal mam dolegliwości z kręgosłupem w odcinku szyjnym a mianowicie bóle i trzeszczenie kręgów szyjnych przy skręcie głową. To były tak poteżne uderzenia a dodam jeszcze, że głowa jest stosunkowo ciężka że obawiam się że moje kręgi szyjne zostały poprzestawiane, może niewiele ale zaraz wyjaśnie do czego zmierzam.Tu moim zdaniem tkwi między innymi źródło moich dolegliwości. Ważne jest, aby być dobrym obserwatorem własnego organizmu i umieć odczytywać sygnały, które nasz organizm do nas wysyła, nie wyręczy w tym nas nawet najlepszy lekarz. Doczytałem się w czasopiśmie "Przekrój" o metodzie prof. Ackermana która polega na ustawieniu w odpowiedniej pozycji kręgów szyjnych i nie tylko. Bo według specjalistów tej metody szumy uszne, bóle głowy, zaburzenia widzenia mogą mieć podłoże właśnie w poprzestawianych kręgach szczególnie odcinka szyjnego. Chcę spróbować tej metody i ewentualnie jeszcze osteopatii czaszkowo-krzyżowej i polecić ją tym wszystkim, którzy też podejrzewają że mogą mieć problemy z kręgosłupem i ewentualnie z poprzestawianymi płytkami kostnymi czaszki. Jeśli ktoś miał do czynienia z tą metodą albo jakiś jego znajomy to proszę o kontakt. Ja osobiście nie dowierzam już medycynie tradycyjnej, bo co to za medycyna która w wielu przypadkach nie potrafi znaleść źródła dolegliwości nie mówiąc już o jej wyleczeniu. Bo skoro nie wiedzą lekarze co nam dolega na 100% to jak mogą to wyleczyć? Metodą prób i błędów traktując nas jak króliki doświadczalne. Nie zgadzam się na to. Medycyna tradycyjna jest za bardzo odchumanizowana i traktuje człowieka jak maszynę a przecież tak nie jest. Człowiek jest odrobinę bardziej skomplikowaną istotą i potrzebuje bardziej kompleksowego podejścia a nie tylko przepisanie tabletek, które często zamiast pomóc to szkodzą albo pomogą w jednym a zaszkodzą w pięciu innych sprawach. W każdym razie ja się na pewno nie poddam, być może przegram tą wojnę o zdrowie ale będę miał satysfakcję że się nie poddałem i próbowałem wszystkiego. Pozdrawiam wszystkich i nie poddawajcie się moi drodzy, bo jak powiedział prof. Julian Aleksandrowicz nie ma nieuleczalnie chorych, trzeba tylko znaleść odpowiednią metodę.
Autor Andrzej zakrzew0@poczta.onet.pl tel. GG2674015 2005-11-21 13:47:00
Dlaz ainteresowanych podaję jeszcze swój numer GG
Autor Anakin wojcina@yahoo.com 2005-11-23 13:32:00
Czas na troche optymizmu bo jak przeczytalem tutaj wiele z wypowiedzi to faktycznie mozna wpasc w depresje od samej lektury:) No wiec tak, pewnego razu bylem sobie na imprezie po ktorej z takich tam wzgledow czulem sie baaardzo niedobrze. Bylem potwornie zestresowany przez prawie 2 tygodnie. kilka dni po imprezie zaczelo szumiec mi w uszach.. Od kilku dni biore betaserc 3*16 i szczerze mowiac nie wiem czy mi pomaga czy nie, ale psychicznie czuje sie lepiej i mam wrazenie ze szum ten troche ustepuje ale nie jestem pewien. W kazdym razie na noc wlaczam sobie wiatraczek w pokoju i skutecznie zaglusza mi on ten szum a rano.. ucze sie nie zwracać na to uwagi.. pomyslalem sobie ze albo bede o tym caly czas myslal i modlil sie zeby przeszlo co raczej nie poprawi mojego samopoczucia albo potraktuje to jak ...cos normalnego co moze przejdzie a moze nie.. Dodam jeszcze ze moj szef opowiadal mi ze jego dziewczyna miala uraz po dyskotece i szumialo jej przez jakies 6 miesiecy i dzieki jakims zastrzykom z witamina b i jakiemus lekarstwu przeszlo jej to. u mnie nie stwierdzono urazu sluchu a lekarz powiedzial ze co prawda nie ma zadnej pewnosci ale jest szansa ze mi to przejdzie po ..kilku dniach, tygodniach albo miesiacach. nie ma zadnej reguly. Wiem ze zwraca sie na to duza uwage i ja tez na poczatku strasznie sie wsciekalem i bylem troche zalamany ale chyba udalo mi sie sobie to przetlumaczyc.. niech sobie szumi, ja bede zyl po swojemu i co najwyzej na noc bede sobie wlaczal ten nieszczesny wiatrak:) Trwa to u mnie obecnie dopiero/juz jakies 8 dni i wcale nie mam pewnosci czy przejdzie, raczej nastawiam sie ze nie. nie martwcie sie, z tym da sie zyc tylko nie mozna sie zamartwiac i myslec tylko o tym jakby cudownie bylo gdyby przestalo.. Zauwazcie ze jak szum taki pojawial sie wczesniej np po imprezie czy innym halasie i trwal krotko, to nie zwracalo sie na niego wiekszej uwagi, dopiero swiadomosc ze jest to na stale tak strasznie psuje nam samopoczucie. nie wiem co jeszcze moglbym powiedziec.. wiem ze jest to problem ale po pierwsze ktoregos dnia mozemy sie obudzic i nagle nie bedzie juz szumu a nawet jak nie to nie mozna o tym caly czas myslec i wsluchowac sie w siebie. Nie ma nic gorszego nic wlasnie wnikliwe wsluchiwanie sie w siebie bo tak na prawde nawet jakby tych szumow nie bylo a zachowywalibysmy sie tak jak przy ich obecnosci to przypuszczam ze kazdy cos by co jakis czas slyszal. To w ogromnej sferze kwestia podejscia psychicznego. pozdrawiam i nie dajcie tym szumom popsuc sobie zycia bo zwyczajnie nie warto, ludziom przytrafiaja sie znacznie gorsze rzeczy i zyja z nimi.. USZY do gory;)
Autor Anakin wojcina@yahoo.com 2005-11-24 15:57:00
Czy próbował ktos kiedyś hipnozy...? Może to by pomogło..?
Autor Anakin wojcina@yahoo.com 2005-11-25 10:10:00
Aaa i jeszcze jedno.. Nie zauwazylem tutaj zadnych profesjonalnych wypowiedzi na poruszany temat a chyba bardzo by sie przydalo zeby na to forum zawital czasami jakis lekarz bo jak by nie bylo jest to problem bardzo wielu ludzi z ktorym wielu nie potrafi sobie poradzic. Jedna rzecz jest pewna.. Problem z szumami w uszach to przede wszystkim problem z psychika i przede wszystkim trzeba walczyc ze stresem i lekami bo to one nie daja zyc a nie szum sam w sobie. Pozdrawiam
Autor mateusz mutombo@op.pl 2005-11-26 23:00:00
Do Ani: a ty byłaś u okulisty?? jak tak to czy ci pomogło to coś??
Autor Anakin wojcina@yahoo.com 2005-11-28 10:10:00
Nie chciał bym przedwczesnie się radować ale w moim przypadku jest szansa ze to kregosłup. Wyszło mi ze mam jakas wade w odcinku szyjnym ktora moze powodowac szum w uszach. Poza tym przeczytalem gdzies w sieci ze uszkodzenie kregosłupa moze powodowac takze pogorszenie wzroku, bole głowy i wiele innych. Zaznaczam ze nie mialem zadnego urazu a jednak cos sie tam dzieje. Pozdrawiam
Autor Ania 2005-11-29 19:14:00
Do Mateusza: dzisiaj bylamu okulisty , mam przepisany cavinton i klarin,prawdopodobnie moga to byc zaburzenia naczyniowo mozgowe , a wiec wskazana jest wizyta u neurologa oraz zrobienie rtg kregow szyjnych.Pozdrawiam
Autor mateusz mutombo@op.pl 2005-11-29 19:37:00
Czy ty Aniu masz też takie wrażenie jakby tracenia orientacji, ja czasmi to niewiem co sie wokoło mnie dzieje, czuje sie jak dosłownie robot:(
Autor piotr dekiel6@gmail.com tel. kierunkowy do usa 773 405 9620 2005-11-29 22:52:00
Czesc mam szumy uszne drugi tydzien narazie bez zmiann non stop piszczy w uszach biore niacin dwa razy dziennie po 100mg musi przejsc w koncu tylko nie wiem kiedy .
Autor flo flo4ever@poczta.fm 2005-11-29 23:01:00
Witam, z uwagą przeczytałem te smutne posty :( Nie chcę tu pisać o swojej doleglowości, bo jest takie stare portugalskie powiedzenie: "przyjmij swoje cierpienie i nie mów o nim nikomu". Choruje na uraz akustyczny, po jednej gośniejszej imperezie szum w uszach nie przechodził mi przez tydzień. Po podaniu sterydów szum ten zmniejszył się ale nigdy nie zanikł :( choruję na tą dolegliwość już od ponad roku. Mam dopiero 22 lata i świadomość, że do końca moich dni będę słyszał te szumy. Moja rada dla Wszytkich jest jedna: lek o nazwie PORCORTOLON (o ile nie pomyliłem literek), jest to steryd, który pobudza do życia komórki słuchowe. Podawany jest przez nos taka rurka do ucha. Mnie to zawsze pomagało gdy szum się nasilał szedłem do lekarza i po kilku dawkach tego specyfiku szum maleje. Ostatanio jednak ten specyfik nie wywiązuje się dobrzez z zadania, chyba organizmy się już do niego przyzwyczaił :( W zyciu codzinnym potrafie funkcjonować gożej jest w nocy lub gdy jest cicho :( Wiem, że szumy to także nastawienie naszej psychiki. Kiedyś udało mi się (po 3ch dawkach porcoltolonu) niesłyszeć żadnych szumów. Okres ten trwał chyba z 3 dni, ale potem wrócił :(Wiem, że muszę się nauczyć z tym żyć, i raz wychodzi mi to lepiej a raz gorzej! Byłem u wielu lekarzy i tylko jeden (ten co mi podaje te sterydy) nie pozwala mi tracić nadzieji, i choc wiem że nadzieja ta jest złudna to dziękuję mu za pomoc. Zastrzegam również, że specyfik ten podawany mi jest w odstepach czasowych np. 3 dawki w ciagu 2 tyg, potem przerwa 2-3 miesiące. Może osoby z podobnym do mnie urazem powienny tego spróbować!!! Mam równiesz pytanie do osób które korzystały z tych zagłuszczy, czyli urządzeń które np. wydają dźwięk strumyka, padającego deszczu? Czy takie urządzenie jest w stanie zagłuszyć skutecznie szumy tak jak np radio czy TV? Pozdrawaniam Wszystkich i pamietajcie nie możemy się dać, trzeba być silnym i nie dopuścić by nasze szumy sie powiekszały. Wiem, że to co piszę to jest banał, ale nić innego mi nie przychodzi do głowy :|
Autor Ania3 a.krystek@wp.pl 2005-12-02 21:36:00
Witam, szukam osób, ktore noszą lub nosiły generatory szumów usznych. Mam pytanie, czy generatory pomogły, jeśli tak to w jakim czasie? Czy może generatory zaszkodziły? Ja noszę generatory od 9 listopada i jest coraz to gorzej. Generatory nasiliły mój pisk, jest on bardziej przenikliwy, przeszywajacy moją głowę i głośniejszy. Bardzo proszę o info w tej sprawie. Pozdrawiam Ania
Autor Świtek swiatoslaw@op.pl 2005-12-12 03:01:00
Witam. Widze ze z problemu z uszami to nie tylko moje zmartwienia ale jest wiele osob w moim wieku posiada podobne dolegliwości. Moje przypadłości z uszami zaczeły sie od przeziebienia ucha nad morzem w 2002. Poprostu zzykłe przeziebienie oraz głosna muzyka na dyskotece sprawiły ze nastepnego dnia obudziłem sie z dużym bulem w lewnym uchu..jakby kłuciem ze srodka. Dziwne było dl mnie to ze nie bolały mnie oba tylko własnie to lewe tak jakbym sie walna w nie albo podobnie. Po powrocie do domu poszedłem czym predzej do lekarza jednak on stwierdził zwykłe przeciebienie i zastosował zwykłe antybiotyki. Miałem juz wtedy uczucie przytkanie własnie w tym lewym uchu.Oczywiści zadnych szumów itd. W tym okresie pragne dodać studjowałem na stresującym kierunku plus cięzko przechodziłem przez chorobe mojego ojca.Tak wiec element stresu napewno jest tu bardzo wazny. Po kuracji u lekarza katar zniknal lecz przytkanie ucha zostało. Pulsowanie ciepła oraz ziman i duza nadwarazliwośc na dzwiki. Poszedłem do laraungologa zeby wykonac badania z wykresów bylo idealnie. Jednak dziwne uczucie pełności w lewym uchu, ciepła nie dawaly mi spokoju. Wszystko bylo by ok jednak po okolo 1 roku znow sie przeziebilem w zime. Przeziebienie bylo z pozoru lekkie jednak w 2 dniu choroby moje ucho dalo o sobie znac. Do tego Silny katar i kaszel. Myslalem ze oszaleje. Po 2 tygodniach wyleczylem sie. Jednak pojawil sie szum w owym uchu i bolesc tego ucha. Raz w srodku - jakby dretwienie lub spuchniecie. Denerwujac sie poszedlem jeszcze raz zrobic badani sluchu i znowu nic. Bylem w instytucje i nawet tam nic nie znalezli. Sluch idealny. A ja czuje ze cos nie tak ze szumi i troche jakby jestem przygluchy na to ucho. Zaczelem sie tym bardzo przejmowac i wpadlem w depresje. Do tego nałozyla sie koncowka studiow.Praca. Zaczelem zauwazac jak odstawiam od siebie powoli znajomych i izoluje sie od zycia... Osobiści mi sie wydaje ze wiekszosc opisanych zchorzen na podłoze autoregresyjne. Prosciej mowiac nerwowe. Poprostu stres, lecz takze halas oraz niedobory witaminowe (zwłaszcza witamin z grupy B- ja zazywam i mimo ze posaidam ten lekki szum to bardzo pomaga w kondycji psychicznej). Takze czescia tych schorzen sa napewno zwyrodnienia - np stawow, reumatyczne. Ja podobnie jak jeden autor bardzo reaguje na zmiany temperatur tj. okresy wietrzene , jesienny zle wplywaja na moje chrzastki i stawy. O lataniu w zimie z gola glowa moge tylko pomarzyc. Czyli trzeba dbaac o glowe i jej zabezpieczenie, odpowieni masaz nerwow glowy i kregow szyjnych- bardzo dobre działanie wspomagajace, odpowiednia dieta witaminowa i przede wszysttkim brak albo raczej unikanie stresu.. Po wiecej informacji zapraszam na maila..
Autor Asia dziewczyna112@op.pl 2005-12-18 13:33:00
Witam! Ja cierpię na zawroty głowy. Czuję, że już niedługo moje problemy się skończą. Znam jednak konsternację przy początkach choroby ( okazało się, że mam uszkodzony błędnik ) i dlatego proszę zgłaszać się na maila. Odpowiem na pytania dotyczące tego, jak od strony pacjenta wyglądają badania:rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa, EEG, USG tętnic szyjnych oraz całkowity hit badań diagnozujących zawroty głowy i omdlenia- VIDEONYSTAGMOGRAFIA!Odpowiem na dręczące Was pytania co do diagnostyki w ciągu 48 h- oczywiście za darmo. Przyjmuję też betaserc! Pozdrawiam i zapraszam.!
Autor Asia dziewczyna112@op.pl 2005-12-18 13:35:00
Na maila podam numer komórki
Autor Tyczek romek16_1988@o2.pl 2005-12-18 22:57:00
Mam pewien problem- zaczleo sie od zaplanienia ucha uszy byly zatkane przetkano mi je woda ale nic nie pomoglo zostalem skierowany do laryngologa pierw dal mi cirrus i krople xylogel... ale nic nie pomoglo potem wirlix czy jakos a potem antybiotyki ktorych nie kupilem... proprostu trace nadzieje ze to zniknie.. Nie sa to szumy tylko jak by to opisac pstrykana uszy podczas ruszania ustami a takze podczas "ruszania uszami" Prosze o pomoc...
Autor creasy brales@o2.pl 2005-12-20 20:10:00
Nie ma sie co oszukiwac, zycie z szumami jest przej***** Zyc sie oczywiscie z tym da, jak ze wszystkim zreszta ale co to za zycie :( Niestety niektorzy maja juz takie szczescie w zyciu i musza sie teraz meczyc, a jezeli maja do tego 21lat no to maja jeszcze gorzej bo beda sie troche dluzej z tym meczyc, ot co
Autor Marian 2005-12-21 19:18:00
Hmm..moj pierwszy dzien z szumami :-/ i mysle ze jezeli nie przejdzie mi jutro to długo nie wytrzymam :-/ zaczeło sie od tego ze chcialem sobie pogrzebac patyczkiem do czyszczenia uszow :-/ na poczatku tylko przygłuchłem na jedno ucho a rano troche przeszło ale zaczeły sie szumy :-/ chyba sie zabije jezeli bedzie mi tak dalej szumiec;-/
Autor Andrzej.Gd andrzej.gd@gmial.com 2005-12-23 16:16:00
Moja mama tez miala (i okresowo nadal miewa) roznego rodzaju szumy i piski w uszach. W jej przypadku okazalo sie, ze ma to zwiazek z poziomem cholesterolu we krwii. Gdy stosuje leki obnizajace ten poziom to po jakims czasie szum zanika lub maleje. Mama po terapii obnizajacej poziom cholesterolu zawsze zaprzestaje brania lekow. Przez stosunkowo dlugi okres poziom cholesterolu jest znormalizowany, a pierwszym sygnalem, ze cholesterol jest znowyu za wysoki jest... zgadnijcie co? - szum w uszach! I tak w kolko - bierze leki na cholesterol -> szumy przy okazji ustepuja -> przestaje brac leki -> stosunkowo dlugo jest dobrze -> pojawia sie szum -> bierze leki -> itd. -> itd... Moze ten trop Wam pomoze?
Autor KUBA jste1@wp.pl tel. 668357155 2005-12-26 10:39:00
Ludzie ja rowniez mam szum w lewym uchu choc czasami wyadje mi sie ze jest on w obydwu uszach.bylem na badaniu słuchu okazało sie ze mam dobry i jeszcze jakies gumki wciskali mi do uszu lekarz po tym stowierdził uszkodzenie akustyczne ślimaka.dostałem piguły na miesiac.po miesiacu poszedłem na kontorol.potworzono mi te badania i stowierdzono nie uleczalny szum.moje taknki na błonniku obumierajazostała mi tylko medycyna niekonwencjonalna lek ALVEO ktory leczy nawet z raka.I w dodatku zarejestrowałem sie do miedzynarodoewgo centrum słuchu i mowy w wawie.wybieram sie tak jutro.
Autor Kisiel ackpl@o2.pl 2005-12-26 23:54:00
Witam ! Moze na taka uciazliwa dolegliwosc pomoze program o nazwie Brainwave generator ? Mozna sciagnac go z internetu i generuje on szumy ktore relaksuja.Nie slychac wtedy wlasnych szumow i czlowiek chodzi mniej zestresowany. Najlepiej właczyć relaxation 1 i relaxowac sie pol godziny.Jest tez do wyboru dzwiek oceanu i deszcz (w formie szumu) Za darmo mozna miec taki program (do ktorego potrzebne sa sluchawki tylko) a moze choc troche zmniejszy cierpienie. Dobrze jest tez znac choc troche angielski zeby wiedziec jak go obsluzyc. Trzeba tez pamietac o rozsadnym uzywaniu tego programu !! Brainwave jest bezpieczny kiedy jest uzywany rozsadnie .Pozdrawiam !
Autor Anakin wojcina@yahoo.com 2005-12-28 11:56:00
Witam, wiem że trafia tu wielu ludzi przerazonych szumem w uszach a lektura tych wszystkich wpisów potrafi człowieka dobić. Ja znalazłem ten portal na samym poczatku moich problemów i szczerze mówiąc załamałem sie po przeczytaniu tego wszystkiego. Dzisiaj, czyli prawie 2 miesiace od kiedy mam szum w uszach moge powiedziec jedno. NIE JEST PRAWDA ŻE NIE DA SIE Z TEGO WYJŚĆ. Pewnie sa przypadki że szum jest stały i nic nie da sie z nim zrobic ale to nie znaczy że każdy kto ma szum jest na to skazany. U mnie jest teraz lepiej. Odwiedziłem wszystkich mozliwych lekarzy, laryngologów, neurologów, ortopedów i kogo tam sobie jeszcze wymyślicie, miałem rezonans magnetyczny i badania w Instytucie na pstrowskiego w warszawie. Oczywiscie wyszło mi ze mam jakies uszkodzenie słuchu i pomyslalem ze to juz koniec. teraz uwazam ze uszkodzenie moze i jest ale co najwyzej stanowi "dobre" podloze dla tego szumu ale nie jest przyczyna sama w sobie. Zaden lekarz nie byl w stanie nic wymyslic, tylko gadali zebym sie uspokoil. po dlugich poszukiwaniach potencjalnych przyczyn doszedlem do tego ze w moim przypadku moze miec znaczenie kregoslup. czasami sa to bardzo male uciski ktore moga powodowac takie cholerstwo. Robie rozne cwiczenia rozciagajace miesnie szyji i karku, udalo mi sie uspokoic pewnie rowniez dzieki lekom bo bylo juz ze mna fatalnie. teraz mam okresy ze szum jest wyraznie mniejszy, coraz zadziej pojawiaja sie dodatkowe atrakcje w postaci piskow, swierszczy i takich tam podobnych dziadostw. Wierze ze z czasem wroce do siebie. poznalem tez ludzi ktorzy z tym wygrali, sa to bardzo rozne przypasdki. 1 - po roku szum minał, przyczyna był prawdopodobnie kregosłup; 2 - szum minał po jakis 6 miesiacach - uszkodzenie akustyczne, 3 - szum minał po 3 miesiacach - nieznana przyczyna szumu i jeszcze kilka innych. Sa ludzie ktorzy z tego wychodza wiec jest to mozliwe. lekarze sa niestety niedouczeni i bardzo czesto wprowadzaja nas w bład. Spróbujcie np dowiedziec sie w instytucie czy kregosłup moze powodowac szumy... watpie zeby ktos tam mial o tym pojecie bo sam rozmawialem z tamtejszymi lekarzami. gdybym sluchal tylko ich to dawno bym sie poddal. Nie poddawajcie sie i nie czytajcie za duzo na tych wszystkich forach bo to najgorsze co mozna robic. tutaj powstaje obraz jakby to byla nieuleczalna epidemia a tak wcale nie jest. Powodzenia
Autor Anakin wojcina@yahoo.com 2005-12-29 14:46:00
I jeszcze jedna cenna uwaga, chociaż niesprawdzona. Dowiedziałem sie od psychologa, że w wielu przypadkach szum może być ściśle związany z psychiką i nie chodzi tu o stres sam w sobie. Małym dowodem i przykładem mogę być chyba ja. Miałem wiele róznych teorii na przyczynę szumu i jego pozbycie się. Dziwnym trafem jak zaczynałem robić coś, co wierzyłem że mi pomoże nastepowała jakaś poprawa. Oczywiście powiedzmy nastepnego dnia wsłuchiwałem się w siebie i słyszałem że z poprawy nic nie zostało. Dalszy efekt był taki że miałem wrażenie że szum narasta, oczywiście im bardziej narastał tym bardziej panikowałem i wsłuchiwałem sie w siebie czy aby może jest znowu lepiej bo nie wytrzymam jeśli tak zostanie. To co pisze nie jest oczywiscie łatwe do sprawdzenia bo działała tu byc może czysta podswiadomosc. W kazdym razie moze to byc cos nad czym warto sie zastanowic. U jednej z osob ktore znam z szumem mi9alo miejsce cos takiego ze szum pojawil sie w zasadzie bez oczywistej przyczyny. osoba ta jednak nie robila sobie zadnych badan i po okresie kompletnego załamania postanowila zmienic podejscie. Trwalo to podobno troche czasu ale po mniej wiecej 3 miesiacach mowi ze jest na takim etapie ze szumu a raczej pisku nie traktuje wrogo, nawet zasypia bez radia i innych cudactw. od tygodnia mowi ze ma kilkugodzinne okresy zupelnej ciszy, pisk wraca z reguly w nocy a czasami zostaje na dłużej ale nie towarzyszy mu zadne pogorszenie nastroju u tej osoby. to dosc niesamowite ale jak widac sie da. tez bede probowal jak to tylko mozliwe uciekac od tego myslami bo poki co szum zdominowal moje zycie bez reszty. nie bede sie w to wsluchiwal i zobaczymy, moze to bedzie kolejny etap na mojej drodze do ciszy.
Autor Anakin wojcina@yahoo.com 2005-12-29 14:47:00
Ps. niesprawdzona w tym sensie ze to z samego charakteru jest raczej trudne do sprawdzenia:)
Autor Barti barti222@tlen.pl 2005-12-30 00:23:00
No to pięknie trafiłem - na forum o mojej dolegliwości i całkiem aktualne (ostatni wpis jest z wczoraj). Cóż tu dużo pisać - pisk zaczął mi się 2 miesiące temu przy ataku astmy (nigdy wcześniej takowego nie miałem poza okresem kwitnienia-jestem alergikiem,ale tylko na pyłki).W związku z tym duszności, które potwornie mnie stresowały w połączeniu ze świadomością że nie jestem w pełni sprawny w pracy (gdzie miałem najbardziej stresujący okres w karierze). Cały czas marzę i czekam aż piski znikną,bo denerwuję się przyszłością-zakłądaniem rodziny,życiem którego sobie nie wyobrażam z tym piskiem. Straciłem nastrój,humor,którego miałem nadmiar i "udaję", że cokolwiek mi się chce i że jestem w pełni sił umysłowych.Prawdę mówiąc funkcjonuję prawie normalnie (poza wizytami u miliona lekarzy),ale NIE CZUJĘ SIĘ NORMALNIE-pewnie doskonale wiecie o czym mówię. Reasumując-u mnie stres+atak astmy,która wywołała jesczez większy stres..Z tego co czytam-nikomu nic nie pomogło oprócz sporadycznych przypadków wypłukania uszu itp.Jestem jeszcze przed wizytami u audiologów, w Instytutach etc. (dopiero wykonałem tomografię-jutro jade po jej odbiór,ale pewnie się okaże że wszystko w porządku). Zastanawiam się czy jest sens,skoro pewnie przejdę taką samą drogę jak Wy-Szanowni Towarzysze niedoli - i okaże się że jestem w dupie(czytaj-cierpię na szumy I KONIEC)..Rzeczywiście-środki uspokajające pomagają,ale nie dają pewności tego co będzie jutro, pojutrze i za 3 lata..Prosicie o pomoc,komentarze,podajecie swoje maile-niestety pewnie takie konwersacje w grupie wzajemnego wsparcia kończą się na wymianie spostrzeżeń i niczym więcej. Niestety nie zdawałem sobie sprawy, że pisk w uszach to taki kosmos. Ja nawet podejrzewałem zęby,które zacząłem leczyć przerażony, że to może od nich coś mi się dzieje,ale to forum pozbawiło mnie złudzeń. Objawy "dziwnego widzenia" , "mgiełki" są mi również nieobce-więc po prostu wszystko co powyżej idealnie się zgadza z moimi objawami, do których dorzucę u siebie uczucie bycia non stop chorym, zainfekowanym jak przy jakiejś grypie(ból kości, mięśni,potworne zmęczenie na przemian z przypływami energii,skacząca temperatura ciała i oczywiście 0 objawów typu katar,kaszel itp.). Nie wiem czy się cieszyć czy płakać, że "zdiagnozowałem" swoją przypadłość za pomoca tego forum, tak czy siak chyba się nie załamię-bo to tez mnie już zmęczyło. Pozdrawiam wszystkich "opiszczałych". (Ech,nawet na takie mierne żarty muszę się wysilać bo nie mam na nie ochoty ;)
Autor Lewy lewyforum@wp.pl 2006-01-01 11:58:00
Witam od 14 miesiecy cierpie na szumy uszne. Mam już dosc. Czuje się jak zywy trup.\nie ma już we mnie zycia. Nie jestem zadowolony z obecnego zycia. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam dam sobie jeszcze czas na trt a pozniej czas na bardziej radykalne dzialania. Najgorsze jest to ze to nie oddzialowuje tylko na mnie ale najbliższe mi osoby. Nie chce Ich martwic a poza tym nie tylko szumy ale zycie jest przede mna ale na nie nie ma sil. Zycze wszystkim powrotu do zdrowia
Autor Michał michal.ligocki@wp.pl 2006-01-01 13:56:00
Też mam szumy uszne, już od ponad trzech lat (mam 18), do tego pogorszony słuch i zawroty głowy (silne, tak że mam kłopoty z orientacją przestrzenną, przykładowo w szkolnych korytarzach zdarza mi się wpadać na ludzi). Nic nie pomaga, wszystkie najrozmaitsze testy wykazują, że wszystko jest w porządku, słuch mam podobno znakomity (mimo że w hałasie słyszę bardzo źle), a lekarze tylko rozkładają ręce. Coraz trudniej mi się skupić nad czymkolwiek, zdaje się że mam depresję, i z coraz większym strachem patrzę w przyszłość, wcześniej wyglądającą świetnie. Bardzo proszę o maila, jeśli jest ktoś będący w stanie pomóc.
Autor piotr piotrwasil@poczta.wasil.pl 2006-01-03 21:59:00
Witam was wszystkich serdecznie! Tak sie zlozylo,ze zaczelo mi szumic w uszach od 6-sciu miesiecy,Mieszkam w Austri, po waszych wypowiedziach jutro wybieram sie do prywatnego lekarza specjalisty. Trzymajcie za mnie kciuki.
Autor malgosia 2006-01-03 22:22:00
Czy ktos przyjmowal lek HISTIMERCH ? czy komus pomogl na szumy i zawroty glowy? podobno powoduje nieprzyjemne odczucia. prosze o odpowiedz
Autor Slavooo slavo_82@poczta.onet.pl 2006-01-04 10:22:00
Witam. Mam pytanie do forumowiczów, może ktoś mi odpowie. 10 dni temu, po kąpieli, moze lekko niedosuszony wyszedlem na dwor. Po jakims czasie poczulem korek w uchu. Wyjalem troche woskowiny, ale mimo to korek zostal. Gdy pojechalem do lekarza powiedzial, ze pewnie mam korek woskowinowy i kazal zakraplac parafina. Troche pomoglo, ale i tak poszedlem do lekarza, ktopry wyplukal mi ucho. Korek zniknal i wydawalo sie, ze jest wszystko OK. Ale troche mi brzęczało w uchu, wiec pojechalem do laryngologa. Ten stwierdzil lekki stan zapalny ucha środkowego i zapisal antybiotyk Zinnet, lek Decamethason. Bralem leki przez 4 dni, i wydawalo sie wsyzstko dobrze , na kontroli lekarz powiedzial, ze ucho jest OK, tylko slysze dziwne brzeczenie w uchu. Lekarz oznajmil, ze jest to pozostalosc po zapaleniu ucha i że minie. Troche ,mnie to denerwuje, wiec pytam czy mial ktos taki przypadek?? Teraz biore Dalacin, bo mam jakis stan zapalny zeba. Poza tym slysze wyrazniej np. prace lodowki, charakterystyczny pisk TV, monitora. Mam nadzieje, ze w koncu przejdzie...........
Autor dilemma dilemma@go2.pl 2006-01-04 14:16:00
Witam ! Bardzo mnie pocieszyły wszystkie posty na tym forum. Bo po mimo tego, że wielu z Was walczy z szumami bezskutecznie to każdy ma w sobie siłę i determinację, która w życiu bardzo się przydaje. Ja mam szum w lewym uchu już od ponad 1,5 roku. Nigdy nie miałam specjalnie czasu żeby się nim przejmować i nie podejmowałam żadnego leczenia. Jednak teraz szum się nasilił i zaczął mi przeszkadzać. Mi najskuteczniej pomaga zajęcie się czymś, odwrócenie od niego uwagi. Trochę się też pewnie przyzwyczaiłam bo zasypiam już bez żadnych problemów :) Życzę Wam dużo zdrówka !!!
Autor Ula teges@poczta.onet.pl 2006-01-04 19:24:00
***Witam. Od ponad 3 lat mam szum w lewym uchu. Stało się to nagle: najpierw przygłuchłam. Lekarz przepisał mi Betaserc 8. Po ok. 2 tygodniach odzyskałam słuch, ale pozostał szum (terkot) i nadwrazliwość na dźwięki. Przyzwyczaiłam się do szumu... ale ta nadwrażliwość jest bardzo męcząca. Miałam wykonywanym wiele badań - słuch mam w normie. Niepokoję się jednak- bo boję się, że to jakaś poważna choroba. Od 3-4 m-cy zdarzają się indydenty, że puka mi w drugim uchu. Czuję, jakbym miała w nim pianę i budzę się w nocy z bólem zewnętrzej części ucha. Aktualnie biorę HISTIMERCH, ale nie widzę poprawy. Mam wrażenie buczenia i pełności w głowie. Czuję, jakby mi się wszystko w głowie przelewało i nawet razi mnie światło. Proszę o kontakt osób z podobnymi problemami.***
Autor Janusz jhru@zwm.punkt.pl 2006-01-04 21:34:00
Mój problem zaczął sie w moje imieniny.Miało być miło i przyjemnie a tu przed rozpoczęciem skromnego przyjęcia naraz coś zatkało mi uszy i odczułem silny ucisk na tył głowy w okolicach prawego ucha.W chwilę pózniej ,nie więcej niż 2 do 3 minut zaczęly się gwałtowne wymioty /w życiu takich nie przeżyłem/.Z przyjęcia nici ,ja przetrzymałem noc, myślałem ,że to jakieś zatrucie pokarmowe.Rano mój stan zaczął się gwałtownie pogarszać."Wylądaowałem" na odziale wewnętrznym szpitala a na drugi dzień z objawami udaru mózgu na odziale B Laryngologi Szpitala Wojewódzkiego.Tam wykonanao mi natychmiast szereg badań w tym TK,MR ,EEG i masę innych ,podano mi szereg różnych leków i wykluczono przyczyny neurologiczne po tygodniowym pobycie zostałem przeniesiony na Laryngologię gdzie zastaosowano leczenie kroplówkami.Codziennie rano i wieczorem kroplówki i zastrzyki.Rozpoznano jako "nagłe wypadnięcie funkcji błędnika".Problem jest nadal.Z tym błędnikiem to coś nie tak ponieważ będąc w łazience stoję na jednej nodze i ubieram bieliznę ,no i robię taką próbę złączone stopy,zamknięte oczy i wyciągnięte ręce przed siebie i nic stoję - faktem ,że przez pierwsze 4 dni się przewracałem a na neurologi byłem na badania początkowo wożony na wózku.Aktualnie szum w prawym uchu zancznie słabszy niż w pierwszych dniach ale z uczuciem lekkiego ucisku .To takie uczuciie jak czasami w czasie jazdy samochodem w górach coś przytka ucho.Ponadto nie słyszę niektórych tonów,niektóre słayszę za mocno.Więc bez przerwy odruchowo "manipuluję " pilotem od telewizora bo raz "zciszam" a czasami daję głośniej. Biorę leki :Notropil 800mg i Histimerck 8 oba 3 x dziennie. Zauważyłem ,że pocieranie ucha - otwartą dłonią nacieram ucho i z tyłu tuż za uchem i to przerywa ten brdzo denerujący mnie ucisk i na jakieś kilka lub kilkanaście minut znacznie obniża pozim szumu lub go całkowicie wyłącza.Pani Laryngolog powiedział mi ,że to tobry objaw bo jest szansa na wyleczcenie. Ordynator powiedział mi ,że "prawdopodobieństwo całkowitego wyleczenia jest małoprawdopodobne" ,na moje pytanie jak mam to rozumieć a ON na to tak jak powiedziałem.To chyba wszystko wyjaśnia.
Autor Slavooo slavo_82@poczta.onet.pl 2006-01-05 10:57:00
Czy ktoś się może orientuje czy denerwujący niski pisk w głowie, może w uchu, nasilający się w nocy może być następstwem zapalenia ucha środkowego?? Może mam teraz zapalanie ucha wewnętrznego?? Dodam, że nie mam prawie żadnych bóli, no i brałem antybiotyki. Dolegliwość mam gdzieś od tygodnia i już mnie denerwuje. Laryngolog powiedział, że minie?? Tylko jak długo??
Autor Myszka anais72@o2.pl 2006-01-06 15:12:00
Witam Was kochani Widze, ze nie jestem sama. Ja slysze szym czy pisk , sama juz nie wiem w lewym uchu od prawie 3 tygodni, zaczelo sie jak u niektorych z Was, w ostatnim dniu duzego przeziebienia- juz sie cieszylam, ze mi przechodz, a tu masz zatkalo sie ucho, a pozniej bol, antybiotyk i... szum mi pozostal. Laryngolog mowila mi, ze przejdzie ale... ja wiem? Badali mi trabki sluchowe, sluch mam ok, dali skierowanie no jonoforeze, ale po tym czulam sie jakas otepiala. Przestalam chodzic na te zabiegi. Mam tez zawroty glowy, czy jakby zabyrzenia rownowagi- ciezko jednoznacznie okreslic.Trudno mi sie skoncentrowac, czuje sie wtedy jakbym byla odizolowana od reszty swiata... trudno sie z tym zyje, czlowiek zaczyna sam sie izolowac bo kontakt z innymi jest jakis taki ciezki... czlowiek jest jakby zamroczony. Czy Wy tez tak macie? Mam dwoje dzieci i czasem tak sie boje, ze to cos strasznego... nachodza mnie straszne mysli, boje sie, ze zostawie dzieci - wiecie co mam na mysli- przeciez swiat nie moze byc tak okrutny.... Te piski w glowie czy szumy jeszcze da sie jakos zniesc, ale ta dekoncentracja, trudnosci w skupieniu sie na czyms najbardziej mnie dobijaja i nie pozwalaj normalnie zyc. Jesli ktos chcialby pogadac to prosze na moje gg 5447708. Pozdrawiam goraco wszystkich cierpiacych na "to cos".
Autor Ula teges@poczta.onet.pl 2006-01-07 11:09:00
Mój nr gg 3935599.
Autor Mateusz 2006-01-07 23:44:00
Witam!!Wiem że już zadawałem to pytanie, ale niestety nie ptrzymałem na nie odowiedzi, więc zapytam jeszcze raz.Czy macie może takie uczucie odcięcia sie od całego świata, utraty świadomości,człwoeik czsami nie wie co sie z nim dzieje.Najechętniej to bym sie zamknął w domu i siedział:((nr gg 4620174)
Autor mateusz 2006-01-07 23:46:00
I jeszcze dodam ze wszystko sie widzi tak inaczej.Wszystko mruga.
Autor Ula teges@poczta.onet.pl 2006-01-08 13:00:00
***Witajcie ponownie. Mam pytanie do osób, które leczyły się w Klinice Szumów Usznych w Kajetanach. Ja już byłam na wizycie i dostałam właśnie skierowanie na 3-dniową hospitalizację w Klinice. Termin mam wyznaczony na 15 marca 2006r. Mam w związku z tym pytanie: co robią w klinice w ciągu tych 3 dni? Czy wykonują jakieś badania, rezonans, badania błędnika czy trabki słuchowej itp.? Kiedy proponują TRT? Przez 3 lata właściwie nic mi nie zrobiono poza audiometrią i ABR. Czy przeprowadzają tam najpierw jakiś wywiad i specjalistyczne badania? Jak oceniacie ten Instytut ze swojego punktu widzenia? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdriawiam.***
Autor Myszka anais72@o2.pl 2006-01-09 13:35:00
Witaj Mateusz Ja mam podobnie do Ciebie, czuje sie jakby wyizolowana od reszty swiata, jakbym zyla w jakims zupelnie innym, rownoleglym swiecie, czasami wydaje mi sie, ze strace za chwile kontakt z otaczajacym mnie swiatem, boje sie wychodzic z domu, jezdzic samochodem, boje sie, ze cos mi sie stanie, ze wyjde z domu i nie wroce bo np. strace przytomnosc. Jest mi sie baaaardzo ciezko skoncentrowac, to mnie najbardziej meczy.Kiedy nikt nie wiedzi( maz, dzieci-male) placze nad swoim losem, troche to pomaga ale ile mozna z tym sie meczyc. Pozdrawiam Cie. A jak jest u Ciebie? Jesli masz ochote napisac na gg to moj nr 5447708.
Autor Anakin wojcina@yahoo.com 2006-01-09 14:34:00
Witam ponownie:) Ostatnio mam coraz lepszy nastroj w zwiazku ze swoim zdrowiem i czuje ze musze sie z wami podzielic kolejna rzecza. Pisalem juz ze z tego sie wychodzi i opisalem kilka bardzo waznych czynnikow na ktore trzeba zwrocic uwage. Teraz chyba najistotniejsza informacja. PRZECZYTAJCIE TO BARDZO UWAZNIE!!!!!!!!!! Przez prawie 2 miesiace łaziłem po omacku po różnych lekarzach, mialem wiele badań, byłem kilka razy w Instytucie na Prądzyńskiego w Warszawie... Wreszcie udalo mi sie trafic zupełnie przypadkiem do szpitala czerniakowskiego w warszawie, jedynego miejsca w Warszawie gdzie na prawde leczy sie szumy a nie pieprzy o generatorach. dzisiaj pielegniarka z tego szpitala podsumowala Instytut w taki sposob: To złodzieje którzy nawet nie próbuja leczyc pacjentów tylko wciskaja ludziom generatory szumu które przede wszystkim są drogie. W tym szpitalu dali mi kroplówkę, zastrzyki z witaminy b (zupelnie bezbolesnie:)) zabiegi laserem, jonocos tam i w ogole czuje ze profesjonalnie sie mna zajeto. nie dajcie sie zwodzic tym szarlatanom i pamietajcie ze tak szybko jak to tylko bedzie mozliwe zacznijcie przyjmowac kroplowke (mi podaja notropil i xylokaline) -nie jestem pewien pisowni.. oraz zastrzyki z wit b. Trzeba brac te zastrzyki bo tabletki sa generalnie do niczego a ta witamina pomaga w odbudowywaniu polaczen nerwowych. Kroplowka jest na poprawe ukrwienia, na rozszerzenie naczyn krwionosnych. owiedzieli mi w tym szpitalu ze nie ma pewnosci czy mi to pomoze ale przynajmniej nie bredza o jakis generatorach tylko działają, próbuja to leczyc i w wielu przypadkach pomaga. Ja po 3 kroplowce juz poczulem sie lepiej. Sa tacy co czuja poprawe po dluzszym czasie ale to akurat bez znaczenia. Jak nie w warszawie to zorientujcie sie gdzxie to mozna zrobic i walczcie o swoje. Nie macie po co jechac do instytutu na pradzynskiego bo oni potrafia jedynie brac pieniadze za prywatne wizyty i wciskac te generatory. Nic konkretnego nie sa w stanie powiedziec i jest to zwyczajna strata czasu. i jeszcze raz powtarzam ze z tego da sie wyjsc wiec nie słuichajcie tych co uwazaja ze jest inaczej. Pozdrawiam
Autor flo4ever flo4ever@poczta.fm 2006-01-09 23:07:00
D Anakin: Witaj, dodałeś wiary pewnie nie tylko mnie tą wypowiedzią, a przecież wiara potrafi czynić cuda. Mnie się wydaje, że jest tylko jeden sposób na wyleczenie mojego urazu akustycznego! Musze wierzyć, że kiedyś się uda :) pozdrawiam
Autor Robert robertkl@mail.p.lodz.pl 2006-01-11 14:48:00
Witam. Też mnie to prześladuje od ok. roku, chociaż po Betasercu jest lepiej. Czasami piski i szumy zupełnie znikają i daje się żyć. Myślę jednak co dalej? Pozdrawiam
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-01-11 18:47:00
No i mnie sie nasiliło ostatnio.W Listopadzie na początku miesiąca dopadła mnie choroba zapalenia środkowego ucha prawego.Wiadomo jak to jest zatkane ucho,efekt wypełnienia ucha no i pisk miałem.Mówili ,że pisk jest normanly przy zapaleniu ucha.Oczywiście dostałem antybiotyki i szamałem je zgodnie z zaleceniami lekarza laryngologa.Przestałem je jeść wtedy gdy ucho już nie było chore a zaczeły mi sie lekkie zawroty głowy(coś takiego mniejwięcej przyjemnego ale odchylało mi do tyłu troszke głowe).Myślałem ,że to od przedawkowania ale zalecałem sie do 2 tabletek jednej rano 2 wieczorem.Słuch też przebadali dobrze słysze.Ale ten pisk teraz jest okropny.Jestem nadwrażliwy wręcz na donośne dżwięki ,łatwiej wpadam w nerwy.Dzisiaj znowu byłem u laryngologa i audiologa.Jutro ide do neurologa -nie wiem co on mi tam będzie badał ale mam nadzieje ,że zrobi mi rtg kręgów szyjnych bo chce wykluczyć ,że te piski nie są przez skrzywienie odcinka kręgosłupa szyjnego.Antybiotyków narazie mi żadnych nie przepisali na depresje lub inne takie.Z tego co czytam musze wywnioskować ,że trzeba niestety już mi nauczyć sie z tym żyć do końca mych dni na tej planecie.Gdy o tym nie myśle nie jest tak źle gorzej jak wpadam w furie bądż przeszkadzają mi donośne dżwięki.Nie ma sie co dołować trza żyć dalej.Pozdrawiam wszystkich szumowiczów.;)
Autor Mateusz 2006-01-11 19:53:00
Http://www.zielarnia.pl/art.php?tid=92 Przeczytajcie to, może was to pocieszy.
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-01-12 13:16:00
Cena kompletnego urządzenia - 9 490,00 zł Mateusz bogatych może ucieszy takie urządzenie ,ale mnie jeszcze bardziej odstraszylo. Piszczy mi w uchu prwawym ale olewam to i narazie mi nie przeszkadza to pewnie jeden z lepszych dni.
Autor Mateusz 2006-01-12 15:41:00
No fakt drogie.Ale takie urządzneia znajdują się w niktórych klinikach.A tak co do ceny to bym bez zastanowinia dał tyle pieniędzy byle być zdrowym.Tylkko czy to działa??
Autor Zaniepokojony no@email.ni 2006-01-13 22:52:00
Tydzień temu przez kilka godzin używałem zatyczek do uszu. Po ich wyjęciu w lewym uchu pojawił się szum i osłabienie słuchu. Laryngolog po przepłukaniu ucha wodą orzekł że to zapalenie ucha środkowego; zapisał mi antybiotyk, nakazał używanie kropli do ucha oraz ibupromu zatoki. Minął prawie tydzień, wziąłem już całą dawkę antybiotyku, krople się powoli kończą a nie ma żadnej poprawy - ciagle szum,gwizd i osłabiony słuch. Mam się bać że to już mi tak zostanie? :(
Autor KUBA jstek1@wp.pl 2006-01-14 10:27:00
Witajcie.ja rowniez cierpie naszum uszyn od ok 2,5 miesiaca i mam niespełna 20 lat.poczatkowo sie załamałem byłem u najlepszego laryngologa (podobno)we włocławku ale wiecie jakcy to sa lekarze w takiej wsi.Po zrobieniu kilku badań stwierdził ze moj szum jest nie wyleczalny.ZAŁAMAŁAM SIE. Zarejestrowałem sie centrum miedzynarodowego w wawie.byłem tam po zrobieniu badań zaproponowano mi tylko generatory szumu.I mam kolejna wizyte do poradni szumow usznych.PRZECZYTAJCIE TO!!!mojej dziewczyny ciocia rozprowadza lek ktory leczy nawet ludzi z raka nazywa sie ALVEO.jest to lek ktory regeneruje komorki.Jedynym problemem jest to ze jest to lek drogi.Wpiszcie sobie w kazdej wyszukiwarce ALVEO.i zobaczycie.ja po stosowaniu leku ok 3 tygodni zauwazylem wielkie zmiany, moge teraz spokojnie zasnac.I naprawde bardzo polecam.!!!!!
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-01-14 12:15:00
Wie ktos moze gdzie jest dostepny ten bemmer 3000 a moze ktos juz tego sprubowal i mu przeszlo :) co do tego alveo to watpie zeby to cos pomoglo ale pewnie warto sprobowac Pozdrawiam wszystkich i prosze o odp.
Autor iga 2006-01-15 18:13:00
W IFiPS wykonują podczas trzech dni pobytu wszystkie badania ucha. Stwierdzają czy uszkodzone jest ucho wewnętrzne czy środkowe. Jeżeli okaże się, że uszkodzodzenie jest w uchu środkowym, to można je leczyc operacyjnie, natomiast ucha wewnętrznego sie nie leczy i w takim wypadku należy przyzwyczaić się do szumu. Z urządzenia '"Bommer " także korzystałam dość intenywnie, ale niestety,nic nie pomogło, chociaż czasem miałam wrażenie, że jest lepiej. Alveo też piłam, niedużo- może gdyby więcej? Nie pomogło.Na kroplówkach w szpitalu też spędziłam 2 tygodnie, ale bez poprawy. Najwiecej ulgi przynoszą mi chyba herbatki ziołowe, więc namietnie je piję. Pozdrawiam
Autor Mateusz 2006-01-15 19:20:00
Ja również leczyłem się BEMEREM ale tylko 5 dni i na sucho czyli bez żadnych mat cewkowych, preparatów z miłorzębu itp. co zalecaja na stronce podanej przeze mnie powyżej,no i nie odczułem żadnych zmian..Myśle że po przejściu tej kuracji opisanej właśnie na tej stronce która trwa około 7-8 tygodni wystąpiła by znaczna poprawa,choć pewności nie ma.Ja jednak będe sie starał gdzies odbyć taka kurację, bo to jedyna narazie jak dla mnie szansa. POZDRAWIAM wszystkich męczacych się z tym za przeproszeniem gównem!!
Autor Ula teges@poczta.onet.pl 2006-01-16 11:25:00
Pytanie do Igi: jakie dokładnie badania wykonują w IFiPS, żeby stwierdzić uszkodzenie ucha wewnętrznego lub zewnętrznego? Czy w przypadku uszkodzenia ucha wewnętrznego przepisują jakieś leki lub generatory szumów? Bardzo zależy mi na ustaleniu przyczyny moich szumów. Proszę o odp.
Autor lidka lidkana@wp.pl 2006-01-16 13:31:00
Chcę się podzielić spostrzeżeniem na temat szumów w uszach. We wrześniu, kiedy kładłam się spać zaczęło mi mocno szumieć w lewym uchu. Sama nie wiem czy to był szum czy tętnienie.Wizyta u laryngologów nic nie wyjaśniła, bo ze strony ucha wszystko było OK. Brałam betaserc i nic to nie pomagało.Po dwóch tygodniach wielkich męczarni (czasmi aż płakałam) trafiłam do pana doktora, który leczy homeopatycznie i diagnozę stawia z tętna ręki. Przepisał mi leki homeopatyczne i po kolejnych dwóch tygodniach zażywania ich w pewną październikową niedzielę zauważyłam, że szumi mi znacznie mniej. Na drugi dzień szumy ustąpiły i jak narazie Bogu dziękować w ogóle ich nie miałam. Ktoś wcześniej wspomniał, że choroba nerek może mieć wpływ na szumy i właśnie ten lekarz przepisał mi środek homeopatyczny na nerki, bo lewa nerka mu się nie podobała(jakieś torbiele),może to jakiś związek ma? No i środek homeopatyczny na szumy uszne. Szukajcie pomocy wszędzie, a zwłaszcza w medycynie niekonwencjonalnej, bo medycyna konwencjonalna czasami ręce rozkłada. Warto, a ja jestem dowodem na to. Pa
Autor szum renovatio@autograf.pl 2006-01-17 17:48:00
CZY ktoś zna jakiś adres w LUBLINIE GDZIE MOŻNA SIĘ ZGŁOSIĆ DO kogoś kto zajmuje się MEDYCYNĄ NIEKONWENCJONALNĄ ?????
Autor Mateusz 2006-01-18 20:20:00
W lublinie nie wiem, ale wiem że w Biłgoraju jest taki gość,jesli chodzi ci o wyleczenie szumów to niestety nie pomoże.Ja leczyłem sie u niego całe wakacje i prostował kregosłóp i na ingły chodziłem i niestety nic nie pomogło,skończyło sie na swtierdzeniu że mam krzywe przegrody nosowe.
Autor Mateusz 2006-01-18 20:21:00
Mam nadzieje że wiesz gdzie jest Biłgoraj(90km od Lublina)
Autor ironir kkwas127@wp.pl 2006-01-19 17:46:00
Brałem nootropil i piłm alkohol. Gdy po pewnej imprezie obudziłem się rano czułem obniżoną reakcję na bodźce i otępienie. Odczuwałem sennoś i miałem kłopoty z koncentracją. Już jest lepiej, ale minęło już 3 tygodnie od impry, a ja powoli powracam do zdrowia. poza tym wpadłem w depresje.Czy to przez nootropil w połączeniu z alkoholem daje takie efekty? Jesli ktoś przeżył coś podobnego to prosze o zdanie na ten temat. Piszcie na maila. Jeśli to przez nootropil to już go nie wezme,a do alkoholu mam odraze na dłuższy czas. Proszę o pomoc!
Autor Krzysiek krzch@poczta.fm tel. --- 2006-01-19 20:37:00
Bylem chory na zapalenie płuc od 02.01.06r. po czterech dniach zaczeły wystepowac u mnie piski w głowie ale myślałem ze to nic takiego,lecz gdy czasami nie mogłem zasnąć i budziłem sie z okropnym piskiem w uszach to zacząłem sie bać.Lekaże nic nie potrafią dokładniej stwiedzic i to mnie dołuje,nie moge prowadzić normalnego trybu życia bo non stop słysze nieustający pisk w głowie.Jutro zaczynam zażywać Betaserc który przepisała mi laryngolog i głęboko w to wieże ze mi przejdzie bo zwariuje z tym.Mam 23lata i głęboko wieże ze mój organizm jest na tyle silny że się uodpornii na "to coś".Po tym co tu przeczytałem jestem jeszcze bardziej zdołowany...Jeśli ktoś zna jakąś metode na tą dolegliwość prosze o napisanie..Pozdrawiam Krzysiek
Autor AndyPSV andypsv@irc.pl 2006-01-21 20:19:00
Zlapalem przeziebienie w pewnym momencie mojego zycia i w 3cim dniu leczenia choroby pojawil sie pisk, nastepnie po jakims czasie pierwszy raz w zyciu leciala mi krew nosa i mialem straszne zawroty glowy - patrzylem sie w lustro, oczy mialem wpatrzone w lustro, a obraz samoistnie przesuwal sie szybko w lewo, mimo iz oczy nawet nie drgnely. Postanowilem polozyc sie spac i mialem nadzieje, ze wszystko jutro jak wstane bedzie w porzadku... jednak tak sie nie stalo i mam ten pisk w glowie juz od jakis 4 dni. Mama uwaza mnie za czlowieka chorego psychicznie i nie rozumie mojego bolu - troche to smutne. Nie mam juz nadziei na dalsze zycie... Nie bede robil tutaj wywodow i pisal jak to jest strasznie z tym zyc, poniewaz nie ma to sensu. Zastanawiam sie nad tym jak mozna ten pisk, straszny zreszta unieszkodliwic. Myslalem nad tym, aby usunac te uszkodzone komorki z ucha czy chociazby 'odciac' sluch (nie wiem jak to wyrazic), jesli inne metody zawioda - nie wiem - cokolwiek, aby tylko nie czuc w glowie tego potwornego pisku. Nawet mimo utraty sluchu (mam ten pisk tylko w lewym uchu). Mam zamiar wybrac sie do laryngologa w poniedzialek, mimo iz wciaz jestem przezebiony, wykonac badania i zobaczyc co sie da zrobic... Wpadlem na pomysl juz dzis, ze mozna byloby nosic np. w jednym uchu sluchawke, w ktorej leciala by muzyka z odtwarzacza mp3 (oczywiscie cicho ustawiona, aby nie czuc tego przerazajacego pisku). Jesli lekarz nie pomoze (a nie pomoze napewno) wyprobuje jeszcze inne rozne metody np. koncha (aby oczyscic ucho z woskowiny); zaczalem juz brac regularnie kompleks witamin z grupy B (konkretniej B3, inna nazwa: PP), poniewaz przeczytalem o tym, ze jej brak lub niedost. ilosc powoduje szum w uszach; ponadto wyprobuje 'elekstrostymulacji do przewodu słuchowego' oraz 'biostymulacji laserowej' i 'terapii tlenem' (wiecej info: http://www.ichs.pl/16525.dhtml). W ostatecznosci wezme lekarstwa: Vinpoton, Alveo. Cos mam jednak przeczucie, ze do konca zycia bede chodzil z mp3 playerem przy sobie... nawet w lozku z panienka bedzie lezal na lozku... MAMO RATUJ ! P.S. duzo bledow, jednak chcialem przekazac mysl, wiec nie sprawdzalem wypowiedzi...
Autor olmario olmario@interia.pl 2006-01-22 14:57:00
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Mam podobne problemy z lewym uchem opisane powyżej. Uczęszczam na terapię hiperbaryczną w W-wie na Szaserów 38 w Centrum Terapii Hiperbarycznej. Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia w tej materii. Pzdrw PS. Ludzie trochę więcej optymizmu bo jak się was w większości czyta to nic tylko poderżnąć sobie tępym nożem żyły. Trzeba wierzyć , że będzie dobrze. Z tym przecież da się żyć i aż tak źle nie jest , bez przesady.
Autor Ania 2006-01-22 18:09:00
Do Olmario-chyba nie wiesz co to jest ostry szum,taki ktory oglusza,jakbys cos takiego przezyl nie wiem czy bylbys takim optymista!Pozdrawiam wszystkich stalych bywalcow tego forum.
Autor Krzysiek krzch@poczta.fm 2006-01-22 18:36:00
Do olmara.Jak ty mozesz życ to jest twoja sprawa pomysl trochu i dojdz do tego ze niektuzy moga miec to sto razy silniejsze niz ty z kad ty mozesz to wiedziec.Wiec nie wypowiadaj sie tak,wiadomo ze czeba byc optymista to sie zgadza ale z tym naprawde sie trudno zyje!.
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-01-23 19:49:00
Zgadzam sie z dwoma powyzszymi posatmi jakby mi troche mniej piszczalo to tez by mi nie przeszkadzalo tak bardzo, a ja i nie tylko ja slysze to nieaml caly czas; na tych szumach skupia sie jakies 70% mojej uwagi i naprawde staram sie o tym nie msylec i to ignorowac ale te szumy to niestety koszmar :( i to taki z ktorego nie mozna sie obudzic
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-01-23 19:55:00
Macie czasem wrazenie jakbyscie zyli w innym swiecie ? Ja sie czasami czuje jak bym byl w jakiejs grze komputerowej albo cos takiego. Niby wszystko jest takie samo jak kiedys ale swiat wyglada zupelnie zupelnie inaczej... Najgorsze jest to ze ludzie ktorzy tego nie zaznali nie rozumieja cierpienia zwazanego z ta dolegliwoscia :( Nikt mnie nie rozumie. Pewnie mysla sobie "co on chce ? piszczy mu ? to nic strasznego slyszy przeciez normalnie, wyglada normalnie, czego jeszcze chce " :(
Autor Janusz jhru@zwm.punkt.pl 2006-01-23 23:16:00
Do andypsv przeczytałem to co napisałeś na forum. Ja swój przypadek opisałem na forum pod tą datą. 2006-01-04 21:34:00 Z Twojego listu wynika ,że jesteś młodym człowiekiem ,ja już młodość mam bardzo dawno za sobą. Piszę dlatego ponieważ napisałeś ,że leciała Ci krew z nosa. To jest bardzo poważna sprawa .Twoja mam - zamiast ci wierzyć lub nie powinna przeczytać sobie to co chorzy piszą na forum a następnie natychmiast iść z tobą do poważnego lekarza. Natychmiast należy zacząć mierzyć ciśnienie by sprawdzić czy nie masz nadciśnienia. Sam się nie lecz należy natychmiast skontaktować się z lekarzem najpierw 1 kontaktu a następnie z laryngologiem. Gdyby Twoja mama przynajmniej przez jedną godzinę czuła ten ucisk i szum zrozumiał by ,że faktycznie można od tego zwariować. Daj mamie przeczytać to co napisałem
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-01-24 07:27:00
To znowu ja :) Ma ktos moze jakies doswiadczenia z tymi zabiegami tzn. elektrostymulacja i laserem ? Bardzo prosze o odpowiedz bo nie wiem juz czego sie chwycic.
Autor szch 2006-01-24 15:47:00
Miałem elektrostymulację w szpitalu WAM w Łodzi. Około 3 miesięcy, 2 razy w tygodniu. Zero rezultatów, inni pacjenci mówili to samo.
Autor Ania anex28@poczta.onet.pl 2006-01-24 15:51:00
Do Rafala.Elektostymulacji i lasera nie mialam ,poprostu braklo mi sil juz na to ,jedyne co pozostalo mi, to zmudne oczekiwanie na IFiPS i oczywiscie nadzieja ze tam mi pomoga.Po pierwszej wizycie jestem rozczarowana, czekam na druga,a co do mojej przygody z szumami to 28 stycznia bede obchodzic rocznice.Ten caly przeszyly rok dal mi niezle popalic oczywiscie przez szumy a i pozniej dokoptowaly sie zaburzenia widzenia i od 3 tygodni przerazliwa nadwrazliwosc na dzwieki.Coz ,moze pociesze co niektorych i powiem, ze u mnie ucichly szuma na okolo 60% ,tak ze pozwalaja mi funkcjionowac i spac, co jeszcze 6 miesiecy temu bylo bardzo trudne do zrealizowania.Chce zaznaczyc przy tym ze caly czas biore cavinton i od 2 miesiecy przestalam zazywac betaserc.Caly czas licze jednak na to ,ze generatory pozwola mi sie calkowicie cieszyc zyciem.Pozdrawiam wszystkich i prosze o wypowiadanie sie rowniez ,czy leczenie przynioslo jakies pozytywy .
Autor piotr p.lendzion@op.pl 2006-01-24 18:46:00
Współczuję Wam, też jestem słuchaczem pisku w głowie (uszach), mam go dość ale nie mogę się go pozbyć. Jestem pacjentem MCSiM w Kajetanach od niedawna, bardzo miło mnie zaskoczył personel Centrum- bardzo młodzi ludzie i przyjemni. Jakimi argumentami ich Szef zatrzymał takich Specjalistów w tym kraju? Mam prośbę, może ktoś z Was posiada muzykę (szum lasu lub morza) mam takie zalecenia a nic nie mogę dostać w muzycznych. Pozdrawiam p.lendzion@op.pl
Autor Ala alinka61@gazeta.pl 2006-01-24 18:59:00
Mysle ze cos za szybko lekarze ten slynny STRES jako zrodlo szumow podaja. Jak nie wiedza co to jest - to jest stress. Mi szumi a nie mam zadnych stresow tylko od czasu do czasu klopoty zycia codziennego - a i tych dzieki Bogu malo - nie wiem skad sie wzielo i co za cholera - ale nic nie poradze - aktualnie przyjmuje kroplowki ktore absolutnie nic nie daja, ale byly dopiero trzy , ma byc dziesie - moze cos pomoze? Chyba czas nauczyc sie z tym dziadostwem zyc - ale ciezko, bo dzisiaj czumi jak cholera, musze siebie sama przekrzykiwac. Jutro odbieram wyniki tomografii i przeswietlenia kregoslupa w czesci szyjnej. No w kazdym razie witam i dolaczam do klubu;-)
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-01-24 19:40:00
Do ani dziekuje za odp. ( innym tez ) chociaz rozwialiscie moje zludne nadzieje. A nawiasem mowiac tez 28 stycznia obchodze rocznice, moje urodziny, tym razem nie beda juz takie jak poprzednie :) moze uda mi sie przyzwyczaic jakos a zeby to osiagnac trzeba zapomniec jak bylo kiedys, chociaz wiem z autopsji ze to nie jest latwe Pozdrawiam wszystkich szumowiczow i nywalcow formu.
Autor krzysiek krzch@poczta.fm 2006-01-25 14:10:00
Do Rafal.Mam pytanko.Przechodziles badania tz. Audiogram z pomierem szumu?Badania Nadprogowe? Eng?Vng? i cos wykazalo?Ja po miesiacu juz mam 6%ubytku w słuchu i mnie szlak trafia tak mi piszczy w głwie.Mnie sie to przyplatalo z zapalenia płuc wirus sie poprostu przezucil na 8-smy nerw w głowie odpowiadajacy za słuch i równowage.postarajmy sie być optymistami co jest cieżko zrobić gdy sie to cały czas słyszy!!! I Dlaczego w kurwa pod koniec wypowiedzi życzycie "szumnych dni"?? czy kogos tu popierdoliło?Pozdrawiam
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-01-25 14:55:00
Do krzysiek. Mam szumy od strzalu z broni palnej. Mialem badania zwyklym audiogramem, nie wiem jaki mam ubytek sluchu procentowo ale przecietnie mam slyszalnosc na poziomie -15 dB dla wszystkich czestotliwosci, tylko dla ucha lewego na 6kHz mam -60 dB. Nie mialem robionych zadnych pomiarow szumow. Inne badania jakie przechodzilem to tympanografia i badanie doplerowskie, pierwsze wyakzalo ze wszysko jest ok a drugie ze mam nieodwracalnie uszkodzone komorki sluchu odpowiedzialne za wzmocnianie sluchu. Nie wiem co to za badania o ktorych pisales -moze w moim przypadku nie bylo potrzeby ich robienia ale bylbym wdzieczny za opisanie ich. Dodam tylko z nie mam zadnych problemow z rownowaga, na sluch tez mimo tych ubytkow nie narzekam, no moze tylko gdy ktos cos cichutko szepcze to nie zawsze uslysze ale i tak jest ok. Jedyne co mnie dobija to ten szszszszsuuuuuuummmm..... Pozdrawaim.
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-01-25 15:02:00
Wiecie co wam powiem jeszcze :) Gdyby zjawila sie nagle dobra wrozka i zaproponowala ze da mi cisze a w zamian zabierze polowe mojego zycia to zgodzil bym sie bez wahania, nawet gdyby chciala zabrac i 2/3 to tez bym sie zgodzil :P :(
Autor Ula teges@poczta.onet.pl 2006-01-25 16:30:00
Pytanie do Rafała. Czy na dopplerze tętnic domózgowych wyjdą jakieś nieprawidłowości w komórkach słuchu? Mam szumy od ponad 3 lat i do tej pory nie wiem od czego. Pozdrawiam wszystkich.
Autor Ania 2006-01-25 17:10:00
Do Rafala.Jeszcze 12 miesiecy temu oddalabym wszystko za cisze,teraz naprawde jest juz dobrze (mam nadzieje ze po odstawieniu tabletek nie pogorszy sie ),nie wiem czy to zasluga lekow czy tak zwana habituacjia nastapila w mozgu.Ale pomimo wszystko, tez bym sie zgodzila na taka wymiane z wrozka :-)Pozdrawiam!!!
Autor Frost frost20@o2.pl 2006-01-25 20:18:00
A ja pamiętam czasy jak mi jeszcze nie piszczało w uszach(to były piękne czasy).Teraz piszczy i mam czasami uczucie jak by mi coś przytykało uszy.Ale słyszeć słysze dobrze.Co prawda na początku tego ataku miałem nawet leciutkie zawroty głowy i problemy z szybkim chodzeniem i utrzrymaniem równowagi co dopiero szybko zejść z krawężnika.Czułem sie tak jakbym był lekko pijany.Też bym oddał 1/3 życia wróżce w zamian za nie piszczenie w uszach czy tam głowie.;-)
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-01-26 19:01:00
Do Ula. Nie mam pojecia, chyba ze w moim przypadku pomylilem nazwe tego badania ale tak czy siak robili mi jakies dziwne badanie ktore stwierdzilo uszkodzenie tych komorek.
Autor iga 2006-01-26 20:41:00
Do Uli. IFiPS wykonują badania:audiometrię tonalną, impedancyjną, poziom UCL,charakterystykę szumu(tu Ty podajesz), test zrozumienia mowy,ABR( ale nie mam pojęcia co to jest),DPAE. Jesteś tam trzy dni, ale z badaniami się nie spieszą, proponują Ci wypocząć i zreleksować się. Do południa 1-3 badania, a pó,źniej masz wolny czas. Diagnoza powiem szczerze wcale mnie nie przekonała do tego,że mam zniszczone komórki zewnętrzne w uchu wewnętrznym, ponieważ nie ma na to konkretnego dowodu. Poza ty,że gorzej słyszę na lewe ucho, badania wyszły w porządku. Pani doktor pokazała mi w książce,jak wyglądają takie zniszczone komórki, ale tak na prawdę jak wyglądają moje, to takiego badania się nie wykonuje. To są tylko takie przypuszczenia, moim zdaniem. Poza tym stwierdzono, że szumy te pozostaną i trzeba się z tym pogodzić. Ja jednak sądzę, że mam szansę na wyciszenie, bo widzę w ostatnim czasie ogromną poprawę. Oczywiście, jeżeli mi przejdzie całkowicie, to napiszę. W każdym razie od kilku dni słyszę tylko delikatny pisk (75 % poprawy). Pozdrawiam
Autor buźka 2006-01-27 09:40:00
Podobno dla poprawy i wyrównania ciśnienia w uszach jest bardzo skuteczne świecowanie uszu - metoda paramedyczna wywodząca sie od Indian Hoppi. Ma pomagać na szumy i pewne po -zapalne stany, dodatkowo oczyszcza przewody uszne, jest bezpieczna i nieinwazyjna. Mówił mi o niej fizykoterapeuta który stosuje ja od lat. Ważne: stosować wg instrukcji , świece tylko oryginalne (sprzedaż wysyłkowa), i tam gdzie nie ma przeciwskazań. Może akurat pomoże tym którzy nie mają schorzeń o podłożu neurologicznym czy powypadkowym. Życzę powodzenia
Autor Piotrek 52 piotrpaprocki@wp.pl 2006-01-27 10:37:00
Witam wszystkich szumiących. Ja też do tej ekipy należę. Dopadło mnie gdzieś w czerwcu w poprzednim roku ( jakieś 10 miesięcy po zawale) i tak trzyma do dzisiaj. Objawy typowe: w ciągu dnia jak są inne dzwięki, jakoś da się wytrzymać. Najgorsze jest zasypianie i rano po przebudzeniu. Do tego dochodzi nadwrażliwośc na pojedyncze zaskakujące dzwięki. Ale co Wam będę przynudzał skoro każdy z Was zna to z autopsji!! Przeczytałem uważnie większość emalii i wniosek jest jeden: palnąć sobie w łeb, albo przyzwyczaić i walczyć z tym cholerstwem. Po głębokim zastanowieniu, oraz uwzględniając moje doświadczenia wybrałem drugie rozwiązanie. NIE DAĆ SIĘ!!!!!!!!!! A skoro lekarze nie potrafią, postanowiłem pójść drogą niekonwencjonalnych metod. Przeprowadzam na sobie śmiałe eksperymenty. Postaram się informować na bieżąco o sukcesach i oczywiście wpadkach również. Z szumiącymi pozdrowieniami Piotr P.S. A skoro jest nas tak dużo to proponuję założenie partii - PPS - Polska Partia Szumnych - wygranie następnych wyborów juz mamy w kieszeni - wszak jest nas 15 % !!!!! hasło na dziś: Tylko z Polską Partią Szumnych pogonimy bezrozumnych !!!! Trzymta się! ;-)
Autor Mariusz no@mo.mo 2006-01-28 07:54:00
Do Iga. A od czego i od jak dawna masz te szumy stosujesz jakies leczenei czy tez samo ci sie poprawia. dzieki za odp.
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-01-28 18:57:00
Przyłaczam sie do pytania Mariusza.I gdzie to IFiPS sie znajduje??
Autor Ania 2006-01-29 15:54:00
IFPS znajduje sie w Warszawie: -ul.Pstrowskiego kolo huty -Kajetany kolo Nadarzyna Podaje link: http://www.ichs.pl/29425.dhtml
Autor Iga 2006-01-29 19:48:00
Do Mariusza i Mateusza. Szumy pojawiły mi się w kwietniu 2003r. Trwały kilka dni, a później jakis czas był spokój. Czasami słyszałam lekki pisk, ale nie było to na tyle moim zdaniem poważne, by szukać dobrego laryngologa. Minął rok i pisk zaczął się nasilać, nie do wytrzymania. Wizyta u laryngologa zakończyła się natychmiastowym pobytem w w szpitalu w Ochojcu. Niestety, zabiegi, kroplówki nic nie pomogły. Po wyjściu ze szpitala było jeszcze gorzej.Szukałam pomocy naprawdę wszędzie, wykorzystałam chyba wszystkie dostepne możliwośći. Nie znalazłam cudownego leku, poprzestałam więc na piciu przeróżnych ziół. Uważam, że małymi kroczkami następuje poprawa i być może ten szum za kilka miesięcy zupełnie zaniknie/ mam taką nadzieję/. Porównując sytację sprzed 8 miesięcy, poprawa jest naprawdę zdecydowana. Też sobie zadaję pytanie , od czego?Myślę, że podłożem pojawienia się tych szumów był stres, choć mogły też zadziałać inne czynniki, a więc leki, które otrzymywałam wcześniej.Pozdrawiam P.S. W Krakowie jest filia IFi PS. Tam też byłam i nie otrzymałam żadnej nadziei na poprawę.
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-01-29 20:00:00
A te ziółka to ja sie nazywają??
Autor Małgosia tel. 504-66-04-29 2006-01-30 15:39:00
Mam szumy od 3 lat.Pojawił się podczas ogromnego stresu.Mam 37 lat. Szumy są tak silne że musiałam zacząć nosić aparat aby normalnie pracować.Zaliczyłam już wiele metod leczenia lekami krążeniowymi, kroplówkami uspakajającymi, łagodnymi depresyjnymi itp. Podejrzewano otosklerozę ale podczas zabiegu w AM w Gdańsku okazało się, że ucho jest zdrowe.Przestałam wierzyć konwencjonalnej medycynie, bo okazała się bezradna. Jestem obecnie na etapie selektywnej stymulacji prądami. Wzięłam serię 10 zabiegów. Szumy są troszkę słabsze. Następną mam za miesiąc.Najlepiej pomogła mi kiedyś seria akupunktury -szumy zmalały do tego stopnia, że nie musiałam używać aparatu.Ta poprawa trwała 4 miesiące.Powiannam była powtórzyć serię po 3 miesiącach, jak zalecał lekarz, ale zachwycona gwałtowną poprawą liczyłam,że szumy ustąpią same. Niestety -jakiś nagły stres sprawił, że szumy wróciły jeszcze gorsze. W IFIPS powiedziano mi, że gdyby podano mi w pierwszych dniach ataku sterydy nie miałabym teraz takich problemów. Ponoć dużm ich dawka chroni komórki słuchowe. Jadę 12 lutego na 6 dni do sanatorium w Łebie na turnus rechabilitacyjny dla osób z szumami usznymi. Zaproponowano mi go w IFIPS w W-wie. pobyt w 100% pokrywa NFZ płaci się tylko za dojazd. Jak ktoś się leczy w Kajetanach lub na Pstrowskiego to może postarać sie o skierowanie do sanatorium. Byłam juz raz we wrześniu 2005r. Mam nadzieję, że tym razem będzie trochę ludzi młodych, bo ostatno byli wszyscy pow.50-tki. Jeśli ktoś z Was wie jakie efekty daje laseroterapia to prosze smsa. Mam też zamiar udać się do dobrego kręgarza.Chodziłam już na zwykłe masaże, ale nic nie dały.
Autor magda magiera06@02.pl tel. 502710213 2006-01-31 18:45:00
Moja babcia cierpi z powodu szumu w uszach ale to nie jest nadwrazliwosc.Bardzo chcialabym jej pomoc i dowiedzc sie jaki lek bylby tu najodpowiedniejszy.Babcia ma 71 lat a ta dolegliwosc meczy ja juz od dluzszego czasu.Poczatkowo szum byl w jednym uchu lecz teraz juz pojawia sie rowniez w drugim.BŁAGAM O KONSULTACJE BO MARTWIE SIE O BABCIE I STRASZNIE CHCIALABYM JEJ POMOC.PROSZE O NAZWE LEKU ,CENA NIE GRA ROLI
Autor Mateusz Mutombo@op.pl 2006-01-31 23:20:00
Szkoda że nikt o mnie sie nie troszczy tak jak ty o babcie.A pozatym popatrz na to tak że twoja babcia jest juz w zeszłym wieku i te szumy mogą byc spowodowane procesem starzenia sie.Chciałby żeby te szumy dorwały mnie w zeszłym wieku a nie teraz za młodu:( A co do tego leku jakby był taki lek na te szumy to nikt z nas nie przesiadywałby na tym forum i sie żalił. Pozdrawiam ciebie i Twoją babcie,którą doskonale rozumiem.
Autor Beatrix 2006-02-01 00:26:00
Do Magdy : moim zdaniem babcia powinna przede wszystkim udac sie do laryngologa ,pozy tym jezeli to sa szumy starcze to jedynym pocieszeniem dla babci oprocz moze medykamentow ,moga byc umieszczone tutaj posty osob bardzo mlodych,ktore przez wiele lat beda musialy sie borykac z tym dziadostwm. A tak na marginesie ,to wiele bym dala ,zeby te szumy dostac za 42 lata -coz by to byly za piekne dni w BLOGIEJ CISZY. Poczytaj babci ta lekturke polecam.
Autor Małgosia tel. 504-66-04-29 2006-02-01 15:19:00
Spotkałam sie z opinią, że powinnam zrobić jakieś badanie Doplera. Szumy mogą wystepować z powodu niedokrwienia mózgu spowodowane blokadą na odcinku kręgów szyjnych. Coś o tym słyszeliscie??? Mam też pytanie czy ktoś próbował następujAcych metod: -LASEROTERAPIA; -ELEKTROSTYMULACJA DO PRZEWODU SŁUCHOWEGO; -BIOSTYMULACJA LASEROWA; -TERAPIA TLENEM; -MAGNETOTERAPIA Takie pojęcia znalazłam przy leczeniu niekonwencjonalnym szumów.Proszę o wypowiedzi na forum jeśli coś o tym wiecie.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-02-01 18:47:00
Do malgosi: Ja mialem 10 zabiegow w komorze hiperbarycznej gdzie oddycha sie czystym tlenem i zero efektow ! :(
Autor ULKA 2006-02-01 18:50:00
Witajcie. Mam szumy uszne. Poszukuję osób, którym w badaniu ABR (potencjały wywołane pnia mózgu) wykryto zaburzenie przewodnictwa.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl tel. 504-66-04-29 2006-02-01 23:55:00
Do Rafała i pozostałych: Słyszałam, że w AM w Gdańsku są komory ciśnienowe w krórych leczą osoby z szumami. Nie wiem czy ta komora hiperbaryczna to to samo ale jestem ciekawa. Zauważyłam bowiem, że szumy maja związek z ciśnieniem ( może w uchu środkowym...) Ja podczas jazdy samochodem nawet niewielkie zmiany wysokości odczuwam poprzez zatykanie w uchu.Muszę często przełykać ślinę, żeby się "odetkało". Ale wszyscy się tu zgodzimy z jednym: NA INTENSYWNOŚĆ SZUMÓW WPŁYWA P O G O D A. Zaobserwowałam u siebie, że gwałtowny spadek ciśnienia , powoduje nasilenie szumów. Ładna pogoda i słońce łagodzą objawy. Mam z natury b. niskie cisnienie i może dlatego tak reaguję, ale rozmawiałam z kimś, kto ma szumy od wielu lat i potwierdzil moją obserwację. Więc TAKIE KOMORY CIŚNIENIOWE MOGA BYĆ DOBRYM TROPEM DLA NAS... ???
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-02-03 06:58:00
Komora hiperbaryczna to wlasnie komora cisnieniowa maja tez tak w Warszawie na szaserow. Niestety chociaz liczylem ze cos to da to efektow zadnych nie bylo :(
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-02-03 08:42:00
Do Rafała: szkoda, że Ci nie pomogła ta komora... Po wcześniejszych komentarzach wyczuwam, że masz doła. Jadę 12 lutego NA 6 DNI do Łeby na TURNUS RECHABILITACYJNY DLA OSÓB Z SZUMAMI USZNYMI. Wysyłają mnie tam z IFIPS z Warszawy. Jaz raz tam byłam w wrześniu ub roku. Zajęcia prowadzi psycholog, która uczy jak radzić sobie z szumami. Spodziawałam sie jakiś zabiegów, ale nic innego nie było. Może teraz coś wprowadzą, bo te turnusy to dopiero nowość. Byli tam ludzi, którzy leczą się na Pstrowskiego w W-wie i w Kajetanach.
Autor rafal feniks27422@o2.pl 2006-02-03 19:02:00
Do malgosia: Nie da sie ukryc ze mam dola gdyby mnie to dopadalo w pozniejszym wieku to pol biedy, a mam 22 lata, a przyczyna byl wypadek(strzelanie z kbk ak) i ciagle sie zastanawiam co by bylo gdybym nie pociagnal za jezek spustowy, chociaz wiem ze to nie ma sensu i nic nie da .Tak wogoole to da sie do tych szumow jakos przyzwyczaic jesli nie sa naprawde duze ale u mnie problem polega na tym ze mam kilka dzwiekow ktore na przemian sie zmieniaja i to jest najgorsze :(
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-02-03 22:13:00
To co ja mam poewiedzieć??Mnie szumy dopadły w wieku 17 lat i sa dla mnie starsznie uciążliwe,ja tam sie do nich nie moge przyzwyczaic i za wszelką cene bede sie starał je zwalczyć.Choć narazie żadnych efektów mojego starania nie ma:( POZDRAWIAM WSZYSTKICH CHORYCH!!
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl tel. 504-66-04-29 2006-02-03 23:24:00
Ja również mam zmienne szumy.Najgorsze są te jakbym jechała pociągiem w tunelu. Czasem jest to też głośny odkurzacz.Pierwsze ataki szumów były straszne.Teraz jest już troszkę lepiej. Szumy są stale, ale nie wpływaja już tak destrukcyjnie na system nerwowy.W sanatorium w Łebie była p. psycholog, która uczyła jak radzić sobie z psychiką w tej sytacji i jak zaakceptować szumy.Jej terapia ppoparta była własnymi doswiadczeniami, gdyż równięż ma szumy w postaci ostrego pisku, którego nabawiła się w dzieciństwie strzelając z kapiszona. Powiedziała, że szumy można zaakceptować i normalnie z nimi żyć, ale wymaga to wysiłku.Jedną z medod które nam zaproponawała to różne techniki relaksacyjne tai-chi, słuchanie delikatnej muzyki. Ważne jest by nie przebywać w absolutnej ciszy. Co istone dzwięki, których słuchamy powinny być dla nas OBOJĘTNE EMOCJONALNIE, tzn. nie wzbudzać ani pozytywnych ani negatywnych odczuć. Najlepiej nagrać sobie dźwięki natury: szum wodospadu, morza, deszczu itp. z czasem mózg nie skupia się już na odbiorze własnych szumów i nie są juz tak dokuczliwe. Ta metoda (habituacji)ma zastosowanie w generatorach szumów. Generatory są strasznie drogie. Mówi się o ich skuteczności w 80% po 2 (!) latach użytkowania. Trzeba je nosić kilkanaście godzin dziennie!. To musi być straszne... Słyszałam opinię b.dobrego audiologa, że to wyciąganie kasy, bo mają od sprzedaży sporą prowizję. Kto nam po 2 latach zagwarantuje,że znajdziemy się w tych szczęśliwych 80% ??? Metodę habituacji możemy z powodzeniem stosować sami.Tak uważam. Ja zauważyłam, że szumy łagodnieją też po zażyciu magnezu (najlepiej działa Magnefar z wit. B) Ostanio wyczytałam, że wzmacnia słuch wit. PP . Wyprosiłam u apteklarki 1 op. bo jest na receptę.Nie chce mi się iść do lek. bo rodzinny wypróbował już wszystko co było możliwe i teraz jak mówię o kolejnych pomysłach to patrzy na mnie jak na ... Nasza medycyna swoją genialność w szumach usznych ogranicza do leków krążeniowych. Mam wrażenie że PP trochę pomaga.Słyszę głóśniej ale wzięłam dopiero 1 op. Ważna jest przyczyna szumów. Może nie znajdę cudownego sposobu ale moje poszukiwania dają efekty. PROŚBA DO WSZYSTKICH: PISZCIE CO WAM POMAGA ŁAGODZIĆ SZUMY I WZMOCNIA SŁUCH. Potrzebna nam taka wymiana doświadczeń. Pod koniec lutego idę na drugą serię selektywnej stymalacji prądami.Zobaczymy. Ja to nie pomoże to pojadę do AMG na te komory ciśnieniowe a potem będę piła te zioła Bonifratrów, które sa ponoć rewelacyjne...Idę spać bo od niewyspania szumy są bardziej intensywne.
Autor Ania contessa@interia.pl 2006-02-05 17:36:00
Witaj Robert, Mi niestety MASKERY nie pomogły, wręcz przeciwnie wzmocniły szum po 4 dniach używania do tego stopnia, że szum który najpierw przeszkadzał mi tylko w nocy w zasypianiu zaczęłam słyszeć przez cały dzień z dużo większym nasileniem:(( Ponadto stosowałam już wszystko tj. leki betaserc, cavinton, kroplówki trentalu i dexavenu, akupunkturę i zioła Ojca Grande, po których uważam pojawił się problem ze wzrokiem (zawierały dziurawiec dający fotouczulenie). Po tym wszystkim co przeżyłam dołączyła sie silna nerwica, z której teraz wychodzę. Byłam diagnozowana przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie i stwierdzili tam, że mam uszkodzone komórki rzęsate w uchu wewnętrznym. Szum pzreszkadza mi cały czas ale w dzień jakoś dźwięki szczególnie z komputera pozwalają mi jakoś funkcjonować, najgorsza jest noc, nie mogę przez ten szum normalnie zasnać, od samego ich początku tj. od prawie 4 misięcy zażywam środków nasennych inaczej bym nie zasnęła a i tak bardzo szybko szum mnie wybudza. Ciężko się z tym żyje, oddałabym wszystko co mam, żeby się tego pozbyć. Jak piękne kiedyś było życie bez szumów, ze spokojnym snem..... Pozdrawiam wszyskich szumiaków.
Autor wieslaw55555 skuwa78@interia.pl 2006-02-05 18:35:00
Moj ojciec od kilku lat ma szumy w uszach,ktore ostatnio sie nasilily,ojciec stosowal wszystkie dostepne leki i byl 2 miesiace w szpital,ale bez poprawy,od kilku dni zaczol pic po powrocie z pracy do domu zaczol pic milorzemb z alkoholem,w proporcji na 100ml milorzembu (milorzemb jest w 100ml buteleczce z 60% alkoholem)250ml alkoholu 40% po ok 7 dniach szumy ustapily!!!!!.Oczywiscie alkohol jest szkodliwy ale mial tak nasilone szumy ze zrobilby wszystko aby choc troche sie zmniejszyly,a one ustapily!!!!
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-02-05 21:07:00
DO WIESŁAWA : Napisz proszę dokładnie ile razy dziennie i jaką dawkę pił Twój tato. Czy pił całą butelkę dziennie miłorzębu z tym alkoholem? Ja nawet po piwie jestem wstawiona, więc to dla mnie istotne. No, ale jeśli te 350 ml procentów ( 100 ml miłorzębu + 250 alkocholu, jeśli dobrze myślę to jest ok. 1,5 szklanki ) ma mi pomóc to mogę być nieprzytomna nawet tydzień, żeby tylko już mi nie szumiało!!!
Autor wieslaw55555 skuwa78@interia.pl 2006-02-05 21:30:00
Tak proporcja 100ml milorzebu na 250ml wodki i wypija dziennie ok 200ml jest to prawie szklanka.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-02-05 22:42:00
Do Wiesława: Bardzo Ci dziękuję. Czy Twój tato piłą to w podzielonych dawkach czy naraz? Muszę to koniecznie wypóbować. Kiedyś, na samym początku szumów wypiłam lampkę dobrego koniaku i przeszły mi na pół roku zupełnie. Ale przy ponownym ataku wypiłam trzy i nie zadziałało. Osobiście uwielbiam wytrawne czerwone wino a wódki nie cierpię.
Autor robert robinson00@op.pl 2006-02-06 01:21:00
Do Wiesława:4 miesiące temu uległem wypadkowi komunikacynemu w wyniku którego doznałem ciężkich obrażeń głowy, całkowicie straciłem słuch w prawym uchu i jakby tego było mało mam w nim ciągły pisk.Leczenie farmakologiczne nic nie dało, wręcz przeciwnie pisk jest coraz głośniejszy dlatego szukam innej metody .Czy wiadomo w wyniku czego u twojego taty pojawiły się szumy uszne?
Autor Wieslaw skuwa78@interia.pl 2006-02-06 12:12:00
Ojciec wypijal 200ml w ciagu ok 2-3 godzin,ale mozna i naraz, wazne aby wypic to dawke to recepture przeczytal w jakims podrecznikow o ziolach ,a czy wiadomo co jest przyczyna szumow u ojca to lekarze nie wiedza,ojciec byl 2 miesiace w szpitalu podawali mu kroplowki i robili badania i odpowiedzieli lekarze ze przyczyny nie znaja i musi zyc z tym bo nie ma to to lekarstwa jednak ziola pomogly.
Autor Małgosia 2006-02-06 15:36:00
Dzięki serdeczne za szczegóły "kuracji". Napisz jak długo Twój tato nie ma już szumów. Ja też nie mam do końca ich zdiagnozowanych. Widać, że martwisz się jego zdrowiem skoro znalazłeś się na tej stronie... Pozdrawiam serdeczne Ciebie pozostałych!
Autor wieslaw skuwa78@interia.pl 2006-02-06 17:31:00
Szumy z kazym dniem malaly az w koncu ta dolegliwosc ustapila.Pozdrawiam
Autor mart thebends@wp.pl 2006-02-06 19:08:00
Witajcie.Moze ktos mi cos powie na moj problem.Mam w nieduzym stopniu uszkodzony nerw lewego ucha i jak jest troche glosniej to zaczyna mi w nim trzeszczec i szumiec,czasem tez sie tak robi jak ziewam a raz zrobilo sie tak samo bez powodu pomimo ciszy. Mam nadzieje ze uwazajac na ucho nie bedzie sie dzialo nic gorszego no ale ja tego nie wiem bo lekarzem nie jestem.Moze ktos wie cos na ten teman bo triche sie tym przejmuje.Lekarz powiedzial tylko tyle ze nerw jest uszkodzony i trzeba uwazac na halas i tyle, z tym ze to bylo z 7 lat temu a troszke sie to nasililo.Pozdrawiam wszystkich i glowa do gory
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-02-06 20:30:00
Do wiesława; Tą nalewke to sie samemu oczywiście miesza z 40% wódka tak??Ps gdzie można kupic ten miłorząb?? POZDRAWIAM!!
Autor wieslaw skuwa78@interia.pl 2006-02-06 21:33:00
Tak samemu w proporcja jak wyzej napisalem, a kupilej ja w sklepie zielarskim.
Autor Lucyna lucynaweglarz@wp.pl 2006-02-07 02:44:00
Kochani ! Pisze do tych u ktrórym szum się pojawił w wyniku przeziębienia czy kataru! Chcę sie podzielić własna radością ze mozna sie z niego wyleczyć!! Od 5 tygodni czekałam na to aby juz nie słyszeć "pisku telewizora"i udalo się.Lekarz powiedzial, ze jeszcze troszeczkę.Jutro będę miala 8 kateryzację,pozostal tylko cichy szumek jakby tabletki musujacej.Jeśli ktos jest ciekaw jak byłam leczona a to dosć ciekawa historia (bo 3 laryngologow wogole nie umialo mi pomoc i pierwsze dwa tygodnie byly zmarnowane) to napiszcie do mnie!
Autor tinnitus 2006-02-07 22:06:00
Proponuję przenieść się z wypowiedziami na jakieś forum. Np. tutaj: http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36995 Oczywiście może ktoś inny coś podobnego założyć. Tak będzie wygodniej dla nasz wszystkich.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl tel. 504-66-04-29 2006-02-07 23:20:00
Do Lucyny: Próbowałam wysłać e maila ale coś nie przechodzi. Co to jest kateryzacja??? Napisz proszę...jak się czujesz po kuracji. Wszyscy jesteśmy pewnie bardzo ciekawi co to za sposób na szumy.
Autor Lucyna lucynaweglarz@wp.pl 2006-02-07 23:49:00
własnie przesylalam wiadomość innej osobie i pewnie zaklucilam. Zaraz ci napiszę to jest drenaż przez nos do trąbek sluchowych (przy miejscowym znieczuleniu areozolem albo maścią
Autor noname nomail@noserver.com 2006-02-08 07:23:00
Myslal ktos z was o samobojstwie ??
Autor Mateusz 2006-02-08 13:28:00
Do noname: NO i to nie jeden raz.Ale nie trzeba sie poddawać trzeba mieć nadzieje ze sie wyjdzie z tego koszmaru.
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-02-09 17:22:00
Zaglądam tu już trzeci dzien i nikt nic nie napisał.Gdzie wy sie wszyscy podzialiście??.Czyżbyście wszyscy wyzdrowieli??
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-02-09 18:21:00
Do mateusza: Wydaje mi sie ze wszyscy probuja kuracji ojca pana wieslawa i nie sa nawet w stanie wstac z lozka :) bedzie jaksi tydzien przerwy w dosatwie nowych postow.
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-02-09 21:20:00
HEHE chyba masz racje.wszystkich pościnało i nie są w stanie pisac:).A ty nie prubujesz tej metody??
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-02-09 23:39:00
Widzę, że troszkę humoru pojawiło się tutaj. To chyba lepsze, niż samobócze myśli. Myślę, że jestem jedną z niewielu tu osób, które szumy dostały w w wyniku traumatycznych przeżyć. Mam 10-letnią córeczkę i dla niej muszę żyć i zmagać się z przeciwnościami losu.Jednak uważam, że w swoim nieszczęściu i tak mam szczęście, że to tylko szumy a nie jakiś Menier. Wyobraźcie sobie co muszą przeżywać ludzie, którzy mają nie tylko szumy, ale też zawroty głowy. Ich ataki powodują, że nie wstają z łóżka nawet kilka tygodni a do kibelka idą na czworaka! Wyobrażacie sobie? Szumy dla nich są tylko maleńkim marginesem. Odezwało się do mnie parę osób dotknętych tym paskudztwem. A ja jadę już w niedzielę do SANATORIUM w Łebie! Zobaczymy czy coś nowego wymyślili dla nas ci z IFiPS... jak wrócę to zdam Wam relację. Pozdrawiam.
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-02-10 21:02:00
Ok Czekamy na relacje.Mam nadzieje że wrócisz zdrowa i pełna radości:)
Autor noname no@mail.com 2006-02-11 07:58:00
To widzisz a ja na przyklad nie mam po co zyc Jestem jeszcze mlody. To co teraz napisze zabrzmi glupio ale to prawda: moje zycie od dziecinstwa bylo ciezkie ale nie wiem czemu, chyba rodzice czytali mi za duzo bajek, pracowalem i uczylem sie i to dobrze i powoli wychodzilem z biedy i troche niewielkich patologi alkoholzin itp. ogolnie to wiedzialem ze zycie nie jest wcale kolorowe ale miast sie bawic i zyc chwila ciagle pracowalem na lepsze jutro i mimo przeciwnosci wyrastalem na kogos wspanialego ( bylem niczym jakis kopciuszek czy cos takiego tylko ze zycie , chociaz i tak o tym widzialem to nei bajka) te szumy ktore mam sa naprawde dobijajace i gdyby tylk odalo sie z nimi zyc to bym dal rade bo nie jedno w zyciu pokonalem. A jeszcze tak obiektywnie oceniajac to cala moja rodzina chociaz ich bardzo kocham to dno. Bylem jednyna osoba ktora moze cos zmienic ktora mogla dac choc odrobine radosci a tu nic....
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-02-11 09:06:00
Doskonale Ciebie rozumiem, dla mnie też to jest horror.Tak sie żyje bo sie musi.Ale kto wie czy za rok może dwa nie wyjde z tego i znów sie będe cieszył pełnia zycia tak jak kiedyś.Napisz coś więcej o swoich dolegliwościach i jak długo je masz.Czy masz wrażenie jakby coś w tych uszach było?
Autor Ala alinka61@gazeta.pl 2006-02-11 11:16:00
Noname prosze Cie nie zalamuj sie. mnie tez szlag trafia, ten szum jest nieznosn
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-02-14 09:20:00
Najgorsze jest to ,że słucham sobie muzyki bardzo cichutko w słuchaweczkach nie pchełkach i pisku nie słychać.Wczoraj to miałem takie piski o jezu święty za jakie grzechy cały boży dzień w uszach piski niemiłosierne.Dzisiaj jest jako tako z piskami da sie przeżyć.
Autor filip w.banka@op.pl 2006-02-15 19:16:00
Witam w klubie, mnie piszczy zaledwie od 3ch tygodni,nie wiem czy się cieszyć czy martwić.dostałem skierowanie do instytutu fiz i patologi słuchu. Czytam tu że niektóre osoby wyrażają negatywne opinie o wynikach leczenia w tym instytucie inni mówią pozytywnie o leczeniu w szpitalu na czerniakowskiej w w-wie.Jak sami wiecie te piski są upierdliwe dlatego chciąl bym trafić w rączki lekarzy którzy mogli by mi rzeczywiście pomóc.Może ktoś mi pomoże podjąć decyzje gdzie rozpocząć leczenie.
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-02-15 19:47:00
Witam. A ja sie znowu zdenerwowalem ostanio bo... od 7 lat uprawiam sport z czego przez 2 ostatnie zaczalem uprawiac takze kulturystyke. Ze zjawiskiem dopingu spotykalem sie wielokrotnie i nieraz znajomi mnie namawiali mnie aby skrocic sobie droge ale ja z uporem osla twierdzilem ze nie warto psuc sobie zdrowie, ze wole dluzej uczciwie popracowac i tym podobne bzdury. A tutaj nabawilem sie szumow w wyniku wypadku a jak sie okazuje zbawienny wplyw na sluch i na jego ochrone maja STERYDY !!! I kto powiedzial ze uczciwosc poplaca... Bylbym teraz zdrowy i piekny :P
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-02-15 19:54:00
Jeszcze jedno tylko sie nie gniewajcie :) Wiecie ze jedna z metod stosowana przez amerykanow do "lagodnego torturowania" wiezniow w Iraku polegala na nie dawaniu im spac i nieustannemu poddawaniu ich wplywowi roznych dzwiekow, poprostu nie dawali im zaznac ciszy ani spokoju. Znacie to moze ... ??? :) P.S. troche sobie zartuje ale tak na serio to wcale mi nie jest do smiechu przez te szumy.
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-02-15 19:57:00
Jeszcze jedno: ta kuracja z ta nalewka i alkoholem nic mi nie dala; no moze tylko tyle ze konczylem dzien pijany w trzy d*** :)
Autor Mateusz mutombo@op.pl 2006-02-15 22:19:00
Wiesz jednemu pomoże drugiemu nie.Bo te szumy u nas nie sa spowodowane tą samą chorobą, jedni mają szumy przez katar a drudzy np przez uszkodzone komórki rzęstne.Ja np. sowje szumy spowodowane mam chyba katarem i teraz będe starał sie za doradztwem Lucyny przejść prosec KATTERYZACJI.
Autor daniela bernadeta_25@interia.pl 2006-02-17 15:28:00
Mam pytanie odnośnie nadrwrażliwości słuchowqej. Wiele można się dowiedzieć o szumach usznych, ale mnie interesuje nadwrażliwość. Czy to może minąć? U mnie trwa to już 2 miesiące, laryngolog obiecuje, że minie, ale jakoś tracę już nadzieję.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-02-18 22:03:00
Witajcie! Właśnie wróciłam z turnusu w Łebie. IFiPS nie wprowadził żadnych innowacji w leczeniu szumów. Zajęcia sprowadzały się do terapii relaksacji i pomocy psychplogicznej w radzeni sobie z szumami. Grupa liczyła ok. 40 osób. Zajęcia prowadziły dwie panie psycholog z IFiPS w W-wie. Ja byłam w grupie p. Elizy Szymańskiej. Była też z nami lekarz z Insytutu -p. Lucyna Karpiesz. W sanatoriu było też trochę młodych osób. Jednak większość po 50-tce. Byli to ludzie walczący szumami od wielu lat. Mieli problemy ze snem, koncentracją, normalnym kontaktem z otoczeniem. Mieliśmy ćwiczenia z Tai-chi, muzykoterapię, grupy dyskusyjne. O tej porze roku nadmorska miejscowość nie jest atrakcją, jednak ponoć wielu osobom spacery nad morzem i wschłuchiwanie się w jego szum dawało ukojenie. Moja współlokatorka z pokoju wstawała nawet o świcie i chodziła nad morze cztery razy dziennie. Zapytałam o tą STYMULACJĘ PRĄDAMI do przewodu słuchowego, który przeprowadzają KAJETANY. Na razie to nowość. Ponoć daje efekty na 3 miesiące, potem trzeba ponawiać ten zabieg. Jest problem natury psychologicznej: ludziom, którzy na 3 miesiące wyrwali się ze świata szumów jest ciężko, gdy te szumy jednak wracają... Nie wiem czy w każdym przypadku tak się dzieje. Pewnie na tę stymulację będzie się ciężko dostać. Na razie na tych turnusach nie mogą nam nic więcej zaproponować. W naszym chorym państwie, gdzie brakuje środków na leczenie nowotworów trudno wymagać by dali je dla ludz z szumami. W każdym razie warto na taki turnus pojechać. Zwłaszcza, że pobyt finansuje NFZ To takie naładowanie akumulatorów w tym zakręconym świecie szumów.
Autor jenna 2006-02-19 16:47:00
Ta elektrostymulacja przewodu słuchowego jest do niczego. Miałam coś takiego w jedny, ze szpitali klinicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Przez 3 miesiące. Nie było żadnych efektów. Rozmawiałam z innymi pacjentami - to samo.
Autor Małgosia 2006-02-20 22:55:00
A czy ktoś z Was słyszał o SELEKTYWNEJ stymulacji prądami? Dotarłam do informacji w internecie, że takie zabiegi pomagaja przy szumach. Te prądy wykorzystują lekarze optymalni (stosujący dietę optymalną w leczeniu różnych chorób). Ja wzięłam serię 10. Szumy stały się troszkę mniej dokuczliwe i zmieniły częstotliwość. Czy myślicie, że warto powtórzyć serię???
Autor Ja 2006-02-21 16:26:00
Do Małgosi. Czy jest gdzieś w internecie strona tego ośrodka w Łebie? Pozdrawiam
Autor Wanda wandosek@wp.pl 2006-02-21 17:52:00
Dostałam receptę na Betaserc w dawce po pół tabletki 24 mg - wykupiłam Histimerc ( poradziła mi farmaceutka - wysoka cena leku i brak odpowiedniej dawki) 16 mg.Jaka jest różnica między tymi dwoma preparatami i jak długo powinnam je brać?Cierpię na szumy uszne i czasami mam zawroty głowy , mam też aparat słuchowy na jedno ucho.Mieszkam w woj. dolnośląskim , czy jest jakaś klinika konkternie diagnozująca podobne schorzenia.
Autor Małgosia 2006-02-21 22:12:00
Do Ja: nie mam pojęcia czy sam ośrodek w Łebie ma stronę, ale IFiPS w Warszawie na pewno ma. Żeby skorzystać z pobytu w sanatorium trzeba być pacjentem Instytutu albo na Pstrowskiego albo w Kajetanach k./W-wy. W sanatorium spotkalam cały przekrój ludzi, np. tłumacza jez. francuzkiego, który po 30 latach pracy nie mógł przez szumy dalej tłumacyć, zwłaszcza konferencji, gdzie jest niezbędny absolutny słuch bez zakłoceń. Był tez naukowiec- który przebywał niedawno kilka lat na Spitzbergenie. Wszyscy mielismy jeden największy problem -szumy. Okazuje się, że szumy coraz bardziej dotykają ludzi młodych( było parę osób przed 30-stką). Najczęściej mają uszkodzone komórki rzęstne. Niestety wspólczesna moda np.- słuchanie głośnej muzyki przez słuchawki, dyskoteki techno moga spowodować niedwracalne zmiany w uchu i tragedię na resztę życia. Takie turnusy dają wsparcie psychologiczne. Być może w niedalekiej przyszłości będzie tam przeprowadzana obok psychoterapii też fizjoterapia łagodząca szumy. Ten ośrodek funkcjonuję dopiero od marca 2005r., więc dopiro raczkują. Jeśli ktoś lubi spacery nad morzem, którego szum koi nasze nieszczęsne szumy, to są one zalecane w ramach terapii.
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-02-23 09:14:00
No mi szumi już od listopada 2005 po chorobie najwidoczniej przeszło mi na ucho od zatok bo miałem je potwornie nabrzmiałe.No ucho wyzdrowiało ale szum został.Odczuwam go w uchu prawym tym co było chore ,ale i mam dni gdzie słysze szumy w obu uszach.Także to zależy od dnia kiedy to może mi szumieć potwornie ,a są dni gdzie nawet akceptuje moją przypadłość.Laryngolog nie przepisala mi żadnych leków na poprawe krążenia (wogule nic) ,a zastanawiam sie nad kupowaniem nalewki z miłorzęba i dopalać troche alkoholem ją.Kto wie może coś to da chociaż w jakimś tam stopniu.Pozdrawiam;-)
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-02-23 11:47:00
Jeśli twoje szumy powstały w wyniku przeziębienia to może idż prywatnie do dobrego laryngologa na te zabiegi kateryzacji. Na tym forum pisała Lucyna, której ponoć przeszły szumy. Próbowałam do niej napisać, ale nie przechodzą maile. Jestem bardzo ciekawa czy jej zupełnie wyeliminowały szumy. Więcej nie pojawiła się na forum, więc chyba nie ma już problemu z szumami... zastanawiam się czy mi by pomogła taka kateryzacja.
Autor daniela 2006-02-23 16:25:00
Jeszcze raz zwracam się z prośbą czy nikt nic nie wie na temat nadwrażliwości słuchowej, najbardziej interesuje mnie czy to może minąć. Już sama nie wiem czy nie zamieniłabym się z wami na te szumy. Mam tak potworną nadwrażliwość, że w zasadzie każdy głośniejszy dżwięk jest nie do zniesienia.
Autor Chriss mikuzz@o2.pl tel. 0-602 500 507 2006-02-24 01:16:00
Cześć! Jestem na początku drogi, którą wielu z was już przetarło. Trochę sobie poczytałem i faktycznie - choć to wręcz idiotyczne i samolubne - świadomość, że takich jak ty są tysiące, nieco uspokaja (przynajmniej mnie). Dobra, do rzeczy. Mam pytanie o leki: Oprócz standartowych (jak już się doczytałem) leków: NOOTROPILU i BETASERCU, laryngolog-audiolog przepisał mi też ENCORTON !!! I tu mam zagwostkę, bo nie wiem, czy brać ten siuwaks (to w końcu lek STEROIDOWY), czy od razu dać sobie spokój, skoro i tak pewnie nie pomoże? Może nie warto niszczyć wątroby i czekać, aż mi cycki wyrosną, a twarz będzie przypominać Oleksego w rozkwicie? Brał ktoś z Was coś sterydowego? Pomogło? (chociaż w jakimś stopniu?) Po przeczytaniu powyższych wypowiedzi korci mnie, żeby leki rzucić w cholerę i zainwestować raczej w dobry odtwarzacz MP3... Pozdrawiam.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-02-24 08:39:00
Do Chriss: Gdy byłam w IFiPS w W-wie na badaniach diagnostycznych to lekarz powiedziała mi, że gdyby podano mi na początku szumów udzerzającą dawkę sterydów, to dziś bym nie miała tak ostrych szumów. Sterydy chronią komórki słuchowe. Po powrocie poszłam do rodzinnego i na moją prośbę wypisała mi na dożylne 2 dawki. Zero efektów. Widocznie to działa tylko na początku. I jeszcze jedno: w razie ataku zwiększonych szumów i gwałtownej utraty słuchu trzeba szybko udać się do szpitala i tam powinni podać sterydy, najlepiej dożylnie,bo tylko tak można ochronić komórki słuchowe. Nie każdy lekarz o tym wie i nie każdy decyduje się na taką kurację, bo jest szkodliwa na żołądek , ale jedna uderzeniowa dawka nie powinna tak bardzo zaszkodzić.
Autor Chriss 2006-02-24 10:20:00
Dzięki, Małgosiu. No to wsuwam śmiało te moje 8 tabletek Encortonu na śniadanie... : ) U mnie to dopiero same początki "przygody", więc może pomoże.
Autor Adam roger171@wp.pl 2006-02-25 03:21:00
Wiec witam mam 21 lat mam to co wszyscy tutaj na tym forum wiec mam szumy uszne od ponad 2,5 roku nie wiem czym sa one spowodowane ale jednego pieknego dnia stalem sobie na dworzu i zatkalo mi uszy na chwile po czym poscilo i zaczelo piszczec :| odwiedzilem wiele lekarzy po czym poddalem sie dostawalem takie leki ze wygladalem jak nacpany stracilem nadzieje ze to minie ale staram sie z tym zyc i nie zwracam zbytnio na to uwagi CZY JESTY TAKI LEK KTORY NAM POMOZE . Chyba nie zauwazylem tylko ze jak sie zdenerwuje to piszczy mocniej Zyje z taka nadzieja ze wstane rano i nie bedzie piszczalo jak widze nie cierpie na to sam wiec nie ma co sie przejmowac ;) najgorzej jest w nocy Slyszalem tez cos o chodzeniu na joge ze to pomaga Sprobowac mozna ;) modle sie codziennie do pana boga z taka nadzieja ze mnie wyslucha :) Pozdrawiam wszystkich ktorzy cierpia na to samo co ja Nie poddawajcie sie w koncu kiedys musi przestac Zycze spokojnej nocy bez pisku !!!!
Autor Mateusz 2006-02-25 10:12:00
Witam.Mam to samo co ty i wydaje mi sie że jest to spowodowane przez katar.Czy masz może wrażnienie jakby coś w tych uszach było, czasami tak buylgocze sie to w środku??Bo ja tak mam.Dowiedziałem sie ostatnio że proces kateryzacji może pomódz mi w wyleczeniu tego.Teraz szukam dobrego laryngologa któremu sie na tym zna.Mam prośbe do was wszystkich z forum.Czy znacie jakiegos dobrego laryngologa który by sie tego podjął w województwie lubelskim?? POZDRAWIAM!!
Autor tomek 2006-02-27 18:39:00
Mam piski od kilku dni, przypomina to odgłos kompuera lub teleizora, mam pytanie do Was, jak mocny jest to dla Was pisk, ja w zasadzie słyszę to przy wsłuchiwaniu się w te dźwięki, no i w nocy, gdy jest cisza to wiadomo.
Autor Ania contessa@interia.pl 2006-03-01 21:05:00
Witam Wszystkich Szumiaków, mam pytanie czy wyjazd w góry powodował u Was nasilenie szumów i zmianę dźwięku? Wyjechałam na weekend w góry i od tego czasu mam nasilony szum wraz ze zmianą dźwięku z szumu na pisk połączony z szumem? Czy może to być efekt innego ciśnienia panujacego w górach? Jeżeli mieliście coś takiego to jak długo utrzymywał się taki stan? Bardzo się tym martwię bo nie spodziewałam się, że właściwie po 1,5 dniowym pobycie w górach może tak się pogorszyć. Naprawdę te szumy odbierają resztki radości życia. Chyba zakupię sobie fotel na biegunach i druty i tylko to mi pozostanie:( Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
Autor nbv 2006-03-02 20:13:00
Witam wszystkich... moja przygoda z tą chorobą zaczęła się niedawno . Po przebytym zapaleniu ucha zatkało się i jedno i drugie ucho po tygodniu zaczolem odczuwać ze coś mi w glowie piszczy.... Aż skonczylo sie na tym ze caly czas towarzyszy mi ta choroba + nieodetkane uszy... być moze to minie? Nie wiem jutro jadę na TK wiec zobacza mniej wiecej czy cos się tam stało... pozdrawaim
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-03-04 09:11:00
Do Ani: To co piszesz jest prawdą. Ciśnienie w górach nie sprzyja naszym szumom. Z tego też powodu turnusy sanatoryjne dla nas przeniesiono do Łeby. Ja mieszkam nad morzem. Nie muszę zmieniać klimatu, dla mnie gwałtowny skok ciśnienia lub zmiana pogody (zwlaszcza jak idzie wyż ) powoduje nasilenie szumu na kilka dni. Kiedyś nawet na kilka godzin miałam taki jazgot, że nie rozumiałam co do mnie mówią, a wieczorem podano w prognozie, że nad Polską przechodzi ogromny wyż i wiele osób będzie miało gorsze samopoczucie.To był taki skok ciśnienia(tak podawali ) jakby się wjechało na wysokość 3 tys. metrów w godzinę. Czasem sobie żartuję, że jestem żywym barometrem. zawsze wiem, że będzie padało... Może to się komuś wydawać komiczne, ale mi wcale nie jest do śmiechu...
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-03-05 17:19:00
No więc jak wiecie piszczy mi w uchu(bądż uszach) po przebytej chorobie zapalenia ucha środkowego.Piszczeć piszczy a jakoś zastanawia mnie jakieś takie lekkie jakby przytykanie bembenków w wyniku czego mój słuch jest lekko przyępiony znaczy sie nie jest słyszany ostro.W domu teraz jest ok ale jak do szkoły jeżdże w autobusie to jakoś tak dziwnie mi przytyka a jak żuchwą(dolną szczęką porusze do przodu jest troche lepiej) ma ktoś z was coś takiego?
Autor Mateusz 2006-03-05 21:05:00
Tak mam to samo!! Jak chcesz pogadać to sie odezwij na numer gg 4620174
Autor aneczka czechoil@op.pl tel. 506126977 2006-03-06 13:50:00
Jak wiekszość tutaj piszacych takze cierpie na szumy uszne.Zaczeły sie kilka lat temu ale nie zwracałam na nie uwagi,jednak od pewnego czasu przeszkadzaja mi bardziej.Laryngolog i neurolog nic nie stwierdził dostałam tylko skierowanie do poradni leczenia szumów usznych w łodzi niestety nie dostałam sie tam.Nie wiem co dalej z tym robic czy próbowac znowu u laryngologa.Zastanawiałam sie też nad swiecowaniem uszu,co sadzicie o tym.Doradzcie cos.Dzięki
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-03-06 14:30:00
Do Aneczki: Świecowanie uszu może przynieść rewelacyjne efekty pod warunkiem ,że szum i niedosłuch jest z powodu zelegającej woskowiny. Ma również efekt relaksujący. Jednak uważaj gdzie robisz taki zabieg. Jeśli bedzie to osoba doświadczona w medycynie naturalnej to moze Ci pomóc. Kiedyś byłam na takich 3 zabiegach i szumy troszke złagodniały. Jednak rok temu trafiłam do pewnej kosmetyczki, która robiła świecowanie. Po nim miałam pełno jakiejś sadzy w uszach i pogorszył mi się na długo słuch. Laryngolodzy nie mają dobrej opinii o tego rodzaju zabiegach.
Autor Marzena niuniasliwa@wp.pl 2006-03-07 11:01:00
Od paru dni męczy mnie szczelanie w prawym uchu lub w głowie. To tak jak by się uszy zatykały, tylko że mi się zatykają i szybko odtykają i to tak szybko że czuje jakby strzelanie w uchu.Martwię się że to może być coś z mózgiem. Pomyślałam też że to od wysokiego ciśnienia krwi, wczoraj miałam 149/88.Pomocy! Mam 23 lata.
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-03-07 22:20:00
Marzena niuniasliwa@wp.pl przede wszystkim powinnaś skontaktowac sie z lekarzem pierwszego kontaktu i opowiedzieć mu o całym zajściu jakie zachodzi w twoim ciele.Wtedy moze wyciągnie jakieś wnioski ,ewentualnie da ci skierowanie do Laryngologa.Nie poddawaj sie i bądż dobrej myśli.Może to właśnie jest chwilowe przez ciśnienie.
Autor Krzysia 2006-03-07 23:25:00
Witam wszystkich szumiaków. Ja choruję dopiero drugi miesiąc a już nie mogę wytrzymać myślę że zwariuję. Najgorsze są nieprzespane noce. Pozdrawiam
Autor Ania contessa@interia.pl 2006-03-08 09:16:00
Witam, moje szumy pojawiły się w trakcie przeziębienia. Teraz znów jestem przeziębiona i niestety szumy nasiliły się, bardzo się tym martwię bo już wolę mój "standardowy szum" a nie ten zgłośniony. Czy ktoś ma doświadczenie, że w trakcie choroby szum się wzmagał a potem ucichł? Krzysiu, ja czuję to samo a szumy mam już prawie 5 miesięcy. Jeśli możesz podaj email lub numer gg to pogadamy. Pozdrawiam
Autor Karo linaart@gazeta.pl 2006-03-08 21:55:00
Witajcie! mam szum w lewym uchu od 4 lat. Bylam u prof. Janczewskiego w Warszawie (laryngolog) i u prof. Betejewskiego w Bydgoszczy, przeszłam badania (Tomograf, rezonans i inne audiologiczne) - nie znaleziono przyczyn. Na samym końcu rentgen ukazał ZNIESIENIE FIZJOLOGICZNEJ LORDOZY KRĘGOSŁUPA SZYJNEGO. Lekarz uznał, że to powoduje mój szum. Od lat nie zajęłam się szumami, bo słyszę je okresowo, czesto wcale, ale ostatnio bardzo się nalisiliły. Mam pytanie - czy ktoś też cierpiał/cierpi na tego rodzaju szum? Jak skuteczna jest rehabilitacja u fizjoterapeuty? Czy jest szansa, że moje szumy ustąpią? Pozdrawiam serdecznie!
Autor szch 2006-03-09 19:15:00
Karo: ja mam spłyconą lordozę kręgosłupa szyjnego. Tomograf nic nie wykazał. Za trzy tygodnie idę na rezonans naczyń mózgowych. Może ten kręgosłup uciska na naczynie.
Autor Kasia 2006-03-10 12:19:00
Czy ktoś leczył się w Poznaniu w Ośrodku rehabilitacji laryngologicznej metodą TRT ? Na czym to polega i czy jest skuteczne ? ja mam skierowanie i chcę spróbować. Nic mi nie pomaga w leczeniu szumów. Wydaję tylko pieniądze na drogi Betaserc. Pozdrawiam wszystkich mających ten sam problem.
Autor Ja 2006-03-10 14:39:00
Do Kasi. Najbardziej skuteczną metodą leczenia szumów jest metoda habituacji, znana też jako TRT (ang. Tinnitus Retraining Therapy). Polega ona na nauczeniu mózgu pacjenta, aby przestał reagować na szum. Terapia trwa od 18 do 24 miesięcy i wymaga codziennego systematycznego treningu. Polega on na wykorzystaniu dźwięku emitowanego przez specjalne urządzenie, tzw. generator szumu. Początkowo chory ćwiczy pod okiem terapeuty, potem sam w domu. Leczenie jest całkowicie bezpieczne. Terapia przynosi znaczną ulgę aż 80% pacjentów. Część z nich zupełnie przestaje słyszeć dokuczliwe dźwięki, a pozostałym już one nie przeszkadzają. Wprowadzenie tej metody stało się przełomem w leczeniu szumów. Metoda ta uznawana jest obecnie za najskuteczniejszy sposób radzenia sobie z szumem. Poprzez trening dróg słuchowych zmierza do tego, by szum stał się doznaniem możliwie jak najbardziej obojętnym dla pacjenta i jednocześnie jak najmniej uświadamianym. Prowadzi to do zniwelowania jakichkolwiek negatywnych reakcji i asocjacji związanych z szumem, a tym samym ułatwia habituację szumu usznego, tzn. zmniejszenie lub nawet zniesienie jego percepcji w korze mózgowej. Terapię prowadzi się w oparciu o urządzenia tzw. generatory szumu, szerokopasmowego lub aparaty słuchowe. Leczenie to jest całkowicie bezpieczne, nie wiąże się z żadnymi objawami ubocznymi, a dzięki swej znacznej skuteczności jest obecnie uznane za metodę z wyboru w leczeniu zarówno większości szumów usznych, jak i nadwrażliwości słuchowej.
Autor Małgosia 2006-03-10 17:18:00
Do Ja: Wszystko co piszesz to powielenie artykułu powyżej. Brzmi pieknie, ale ta prawda ma troszkę niuansów. Pozwól, że będę nieco bardziej sceptyczna. Generatory nie są tanie- to po pierwsze. Metoda TRT ma swoja logikę, jednak nie wyobrażam sobie 14 godzin na dobę słuchania szumu z generatora. Niestety pracuję i nie widzę tu dla siebie takiej możliwości. Po drugie nawet, gdybym sie zdecydowała na generator i z desperacją przez dwa lata z nim chodziła, to jaka jest gwarancja, że znajdę się w tych 80% uzdrowionych? Rozmawiałam z osoba ktora kupiła generator ponad 2 lata i nic jej nie pomógł, tylko, że one jest na rencie i może sobie w domku słuchać szumu z generatora. Gdy byłam w Poznaniu, to już na pierwszej wizycie, zanim mnie przebadano - pewnien miły pan lekarz z ogniem marketingu w oczach namawiał gorąco na ten generator. Robiono mi tam badania nie pod kątem zdiagnozowania przyczyny szumów, ale żeby dobrać szum generatora do mojego szumy. Byłam wściekła i strasznie rozczarowana. W IFiPS w W-wie było juz zupelnie inaczej. Tam na siłę nie wciskają generatorów każdemu pacjentowi. Uważam , że nie każdemu służy tagi generator. Metodę TRT można z powodzeniem stosować sluchając dźwięków natury: szumu morza, liści, deszczu. ponoć muzyka Mozarta świetnie pomaga. Ja mam taki szum, że zagłusza mi odbióor mowy i ją zniekształca tak, jakbbym słyszała spod wody. Będę próbować kateryzacji, Jeśli nie znajdę dobrego laryng. w moim mieście, żeby zdiagnozował mi drozność trąbki słuch. to pojadę do Sopotu.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-03-10 19:35:00
Komentarz do wypowiedzi Malgosi : w zasadzie nic dodac nic ujac, zgadzam sie ze wszystkim co zostalo napisane, a moim zdaniem to o tym czy TRT przyniesie efekt czy nie w duzej mierze wplyw ma charakter szumu -bo czym mozna nie zwracac uwagi na dzwiek glosnosci autobusu ??, chyba nie bardzo. P.S. Milo ze chociaz jedna osoba ma taki sam poglad jak ja ( =Gosia :) )
Autor Małgosia 2006-03-10 23:37:00
Zrobiłam sobie drinka miłorzębu z wódką. Jakie to obrzyyydlistwwo!!! Wypiłam już prawie połowę szklank jestem chyba wstawiona. Czy ktoś tego próboewał??? Jest tu ktoś? Odpiszcie mi ...
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-11 17:04:00
Witam, pozdrowienia od "szumiącego" z USA. Po lekturze wiadomości na tym forum, pomyślałem ze dam znać, iż w USA przepisuje się na szumy uszne jeszcze jeden specyfik: Lipoflavonoids. Jest to zbiór różnego rodzaju witamin, które maja wpływać na ucho wewnętrzne i łagodzić objawy tak samo szumów usznych, jak i choroby Meniera. Dopiero zacząłem to brać, tak wiec jeszcze nie wiem działa, ale to witaminy a nie lek, wiec nie ma nic do stracenia. Skład: eriodictyol glycoside, bioflavonoids, vitamin B6 and B12, vitamin C, niacin, riboflavin, thiamine, choline, inositol, pantothenic acid http://www.numarklabs.com/index.php?src=gendocs&link=Lipoflavonoid&category=Nutritional+Supplements Wspomnę jeszcze tylko, ze cierpiącym na ostre przypadki szumów usznych w USA przepisuje się także Xanax (alprazolam). Jest to lek uspokajający, przeciwlękowy, który w wielu przypadkach redukuje szumy po dłuższej kuracji (90+ dni, American Tinnitus Association, www.ata.org). Mam nadzieje, ze to komuś pomoże... G.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-03-11 18:12:00
Kuracji z milorzebem probowalem i niestety nic a nic mi nie dalo :( Dziekuje za informacje gosciowi z USA i bylbym wdzieczny za sprawozdania z przebiegu kuracji. Pozdrawiam wszystkich.
Autor Ania contessa@interia.pl 2006-03-13 12:47:00
Witam Wszystkich, podczas przeziębienia bardzo nasilił mi się szum. Związane to było pewnie z katarem jaki miałam. Cały czas czułam jak "pyka" mi w uszach. Postanowiłam przedmuchać sobie trąbki słuchowe tak jak to często robi się u laryngologa tzw. Karola lub Jakuba. Zrobiłam to tylko raz i od tego czasu włączył mi się dodatkowy pisk. Widzę, że w tej chorobie trzeba uważać na każdy ruch i dziesięć razy wcześniej zastanowić się czy zrobić coś czy nie, bo bardzo można sobie zaszkodzić. Mam nadzieję, że to jednak minie bo strasznie mnie to męczy. Pozdrawiam serdecznie.
Autor Kasia 2006-03-13 21:26:00
Do: Ja Mam pytanie czy te generatory w aparacie słuchowym można nosić chodząc do pracy czy za bardzo przeszkadzają ? Jeżeli słyszy się słabiej to czy one poprawiają słuch czy trzerba mieć dodatkowo aparat czy te generatory nosi się na ucho w którym szumi czy na obydwa ? Pozdrawiam.
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-03-14 22:33:00
fCVwWBtbq@yahoo.co.uk nudzi ci sie do jasnej ciasnej zboku ?? Oglądanie sprośnych rzeczy na pewno nie pomoże nam ani innym w szumach usznych.Chcesz to na innym forum sobie linki wysyłaj tu ludzie mają poważniejsze problemy niż oglądanie tego shitu wirusojącego komputery, Za rozpowszechnianie pornografii powinni ci sie dobrać do dupala porządnie orgrany ścigania. A kto mi powie o co chodzi z tymi ojcami Bronifratrami ?? Oni prowadzą sklepy ziłolecznicze tak ?Czy też badają pod kątem usznych szumów.Czy jade do nich i prosze o złote lekarstwo na moją przypadłośc i dają mi tyle fiolek ile im bede w stanie zapłacić.Bo jeśłi tak to nie opłacało by sie jeżdzić co po nie którym po polsce.Jestem z miasteczka pod Warszawą i zastanawiam sie coby odwiedzić ich.Jeśłi ktoś ma jakieś linki bądż informacje jak ktoś był u nich i o co tam chodzi to niech odpisze tutaj na forum bądż na meila.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-16 00:26:00
Do FrOsTa: fCVwWBtbq@yahoo.co.uk to bot, a nie osoba, ktory automatycznie wyszukuje takie forum jak to i wkleja reklamy. Webmaster epacjent.pl powinien wymagac konta do odpisywania na watki. *** Tak, Bonifratrzy prowadza szpitale, kliniki oraz sklepy ziololecznicze. Sam nie mialem, niestety, jeszcze okazji zglosic sie do nich. Jednym ich ziola pomagaja na szumy uszne, innym nie, dokladnie tak samo jak wszystkie inne specyfiki, ktore wypisuje otolaryngolog/neurolog. Dla wspolczesnej medycyny leczenie szumow usznych to metoda prob i bledow, nie istnieje tak naprawde 100% lekarstwo.
Autor dominika lodzdom@wp.pl 2006-03-16 11:54:00
Proszę o pomoc.mam takie zapytanie:czy niedotlenienie zatok szczekowych moze byc powodem szumu usznego?a jesli tak to jest sposób na wyleczenie? na razie jest na Memotropilu,który pomaga na szumy,ale nie zawsze i jeszcze przyprawai o ból głowy.Mam 23 i nie dolega mi jakikiolwiek niedosłuch jeśli ktoś orientuje się w tych sprawach proeszę o odpowiedź
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-03-17 12:20:00
Jak myślicie czy to możłiwe ,że węzeł chłonny może naciskać na trąbke uszną.Bo czuje jakby coś mi naciskało od środka.No węzły mnie nie bolą nawet jak naciskam na nie.Teraz znowu choruje gorączka(już dawno zwalczona)katar (nie jest cieżki zresztą nie mam pozatykanych dzurek)właściwie już teraz jest okey(taka o wiele lżejsza wersja choroby jaką miałem w listopadzie 2005).Siostra mówi ,że za mało na dworzu przebywam i dlatego mnie tak łatwo znów choroba dorwała.:-/ Tylko z tym uchem jakby mnie coś cisło na nie na to chore co mam szumy.Przejde sie do lekarza rodzinnego zobacze co on na to stwierdzi.
Autor Ania contessa@interia.pl 2006-03-17 12:21:00
Jak już kiedyś pisałam w grudniu zeszłego roku, okazało się że jestem jednym z tych nielicznych procentowo pacjentów, którym generatory szumów usznych nie pomogą a wręcz zaszkodzą:( Musiałam niestety je odstawić. Generatory nosiłam od 9 listoopada czyli od dnia, kiedy ja zakupiłam do początków grudnia ( z wyjątkiem tygodniowej przerwy kiedy byłam w szpitalu i dostawałam kroplówki). Potem generatory odstawiłam. Postanowiłam je więć sprzedać. Model tych aparatów to BE/01 MK II. Mają dwuletni okres gwarancji. Generatory są analogowe dlatego są tańsze, dobrze że nie kupiłam cyfrowych bo kosztowały by mnie dużo drożej a nie przyniosły żadnego efektu. Można regulować głośność dzwięku w 4 stoponiwej skali. Zasilane są na bateryjki, o dość długim czasie działania. Ja wymieniłam w czasie używania generatorów tylko jeden komplet bateryjek a nosiłam je codziennie przez minimum 8 godzin. W sumie to wszyskto co mogę o nich napisać:) Poza tym dalej cierpię na szumy, biorę ginkofar, szumy rozwaliły mi całe życie. Żałuję bardzo, że niestety generatory nie są dla mnie, wiązałam z nimi ogromną nadzieję, na polepszenie mego stanu. Ale cóż takie jest życie, zawsze znajdzie się jakiś procent osób, którym generatory nie pomagają, ja niestety znalazłam się w tym proecencie. Jeżeli ktoś jest zainteresowany kupnem prawie nowiutkich generatorów po niższej cenie oczywiście, to proszę o kontakt na mojego maila. Serdecznie pozdrawiam wszystkich szumiaków.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-17 21:04:00
Do Ani: mnie generator szumow takze nie pomogl (male radio ustawione miedzy stacjami, denerwowal mnie tylko jeszcze bardziej), ale wielu ludziom pomaga odglos wody/wodospadu/fontanny. Czy jesli odkrecisz wode w umywalce, to Twoje szumy troche cichna? Jesli tak, to polecam odtwarzacz mp3 (koniecznie z wbudowana bateria do doladowywania, Ipod Shuffle albo Ipod Nano sa idealne), na Internecie jest wiele plikow mp3 z woda do zciagniecia. Warto poeksperymentowac, ktory dziala najlepiej - umywalka wodospadowi nierowna. Jesli ustawisz szum wody troszeczke ponizej progu szumow usznych, to powinno to powoli pomoc habitacji - coraz bardziej slyszy sie wode, a szum uszny - coraz mniej. Przy nieludzkiej ilosci cierpliwosci, znaczy sie.
Autor ELA bietka48@poczta.pl tel. 692198379 2006-03-19 11:10:00
Chciałabym poznać nazwę ziół lub herbatek ziołowych, które choć trochę złgodzą szumy. mnie nie pomogły środki farmakologiczne a aparat słuchowy pomagał przez jakiś czas. Teraz szumy są głośniejsze . Bardzo proszę o nazwę żiół które można kupić u Bonifratrów w Warszawie
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-03-19 21:10:00
Zaobserwowałam u siebie ostatnio nasilenie szumów. Jestem troszkę podziębiona i mam katar. Być może jest to przyczyną. Ale sporo osób ostatnio pisze, że nie wyrabia. Może ta pogoda ma wpływ.. Znajoma audiolog mówiła, że jesień i wiosna to kiepski okres dla szumiaków. Byle do lata !!! Może kloś jeszcze oprócz Lucyny wyleczył się z szumów poprzez kateryzację ??? Kto z was miał badaną trąbkę słuchową. Jak takie badanie trąbki przebiega??? Zaglądając do ucha nie stwierdzi się chyba jej niedrożności. To musi być dobry laryngolog, żeby dokladnie przebadał. W Słupsku lekarz poświęca na badanie ok. 2 minut. Zajrzy, poświeci lampką i robi mądrą minę. Lucyna miała ogromne szczęście, że w końncu trafiła na porządnego specjalistę. Ciekawa jestem ilu z nas badano drożność trąbki słuchowej...
Autor jakub jstek1@wp.pl 2006-03-20 08:51:00
Witam wszystkich.rowniez cierpie na szum uszne ktore niestety nie przecietnie mnie wkurwiaja.piłem przez 2 miesiace alveo i nic !choc czasami mi sie wydawało ze jest lepiej.przez to kurestwo jebane nie moge spac nocami,ciagle jestem poddenerwowany myslałem o samobóju jednak gdybym to zrobił zmarnowałbym zycie mojej rodziny.i tak musze zyc meczac sie.udaje przed rodzicami ze jest wszystko w porzadku jednak tak nie jest.jedyna moja małą nadzieją jest szybki postep medycyny i znalezienie w ludzkim organizmie komorek MACIERZYSTYCH.pewnie wiecie co to za komorki.dla nie wiedzacych jest to komorka ktora zastepuje wsztstkie komorki tzw.komorka universalna.tylko nie ma jej w zastosowaniu.dopiero ja badaja mam nadzieje ze bedzie to sposob na ta uciazliwą dolegliwosc.pzdr.moje gg.4331956 chetnie bym porozmawiał.trzymajcie sie wszyscy.
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-03-20 09:12:00
Wnerwiłem sie tylko dzisiaj człowiek wstaje z samego rana aby zająć tą pop.... kolejke nie dość ,że zły wruciłem zziębnięty to przebadała mnie zajrzała do uszu,nosa,gardła i koniec.Popytałem sie jej o tą kateryzacje czy coś takiego wogule robią.Powiedziała mi ,że nie no to kto ma to robić jak nie Laryngolog.Wydaje mi sie ,żę to przez te szumy w prawym uchu mam wrażenie ,że coś w tym uchu jest albo mnie uciska no i mam takie uczucie przytłumionego słyszenia.Mówiłem jej to ona nic chyba wybiore sie do innego Laryngologa bo widze ,że ona sobie w ptaka chyba leci tłumacząc mi ,że jestem młody i zdrowy pod kątem słyszalności.Nawet nie chciała mi przepłukać ucha bo powiedziała ,że tam nic nie trzeba przepłukiwać.Zresztą myślałem sobie ,że może coś w tym uchu jest to pierwszy raz mi przemyje bo nigdy nie miałem płukanych ich przez LRG-a
Autor Ania contessa@interia.pl 2006-03-20 14:07:00
Witaj Frost:) laryngolog tak naprawdę nigdy zwykłym poświeceniem w ucho nie sprawdzi jaka jest przyczyna szumów, czy masz uszkodzony nerw słuchowy, czy komórki rzęsate w uchu. Jeśli masz wrażenie, że coś uciska Ci ucho to zrób rezonasn magnetyczny i szczegółowe badania w Kajetanach lub w Warszawie.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-03-20 14:52:00
U W A G A !!! 21 marca (wtorek) na stronie IFiPS w W-wie odbywają się konsultacje medyczne na temat szumów usznych z dr med. G.Bartnik. To nalbliższy termin. Są różne tematy. Zobaczcie. Podaję adres: http://www.ichs.pl/Ponline.dhtml
Autor Witek witekfree@wp.pl 2006-03-21 22:40:00
Witam wszystkich. Oczywiscie tez mam szymy uszne - u mnie brzmia one jak piszczenie starego telewizora... ogolnie straszna lipa. Na szczescie jakos nie nie przeszkadza mi to w śnie ale jest przyczyna wielu innych niedogodności. |U mnie szumy są razem w parze z nadwrażliwościa na dzwieki - i mam pytanie do kogos kto manadwrażliwość na dzwieki - czy da rade to jakos wyleczyc??? czy ktoś wogole sie z tego wyleczyl ??? jesli jest taka osoba to prosil bym bardzo o rade!!! Prosze !!!! kontakt na maila witekfree@wp.pl z gory dziekuje jesli ktoś zechce mi coskolwiek podpowiedziec. pozdrawiam wszystkich na forum.
Autor Mateusz Matios matios956@wp.pl 2006-03-22 16:39:00
Wszystko zaczelo się 2 miesiace temu, kiedy to kupilem sobie odtwarzacz mp3, sluchalem go intensywnie, glośno, czesto. Po paru tygodniach odczulem dziwne zatkanie uszu, uczucie innego ciśnienia w uszach. Strasznie sie przestraszylem i poszedlem do laryngologa, on zrobil mi audiometr ktory wyszedl pozytywnie, lekarz stwierdzil tylko iz mam przytkane trabki sluchowe.Oraz powiedzial mi ze mam uraz akustyczny. Teraz zatkanie uszu mija jednak gdy zaczynam czegos sluchac lub ktos glosniej do mnie mowi czuje jakby mi cos w uszach latalo i zatkanie wraca. Strasznie mnie to denerwuje, i powoduje bol w uszach. drazni mnie odglos naczyn monet itp. Czy ta nadwrazliwosc kiedys ustapi :((. Polak madry po szkodzie ;(
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-03-22 17:39:00
Pragne podzielic sie z Wami nowosciami. Wczoraj laryngolog postawil mi diagnoze „Tinnitus“ dlatego tak jak Wy szukam pomocy na calym swiecie czyli w internecie. http://www.luxmed.de/home/index.html czytalam wlasnie na innych stronach ze ponoc jest bardzo skuteczne. Strona niestety jest po niemiecku.Urzadzenie kosztuje 288€ jest bardzo drogie, ale jak wspomnialam jest nadzieja!!! Retrening jest rowniez super sprawa!!! Yoga, medytacje, SPORT,slonce,masarze, sa to opinie na forum niemieckim. Nastepnie lekkie leki ziolowe na uspokojenie pomagaja zasnac, za HIT uwazam 5-HTP (niestety nie znalazlam nic w jezyku polskim)mozna to zamowic w internecie. Nastepnie bardzo pomagaja CD z muzyka relaksujaca. Sa rowniez specjalne CD z ukrytymi dzwiekami ktore sa przeciwnoscia tych ktore slyszymy. To chyba na tyle jak ktos ma ochote zapraszam na gg 3036402. Pozdrawiam wszystkich goraco!!!
Autor Beata 2006-03-24 20:25:00
Witam. Szumy uszne mam ood ponad 10-ciu lat.Każdy laryngolog a byłam u wielu traktuje sprawę przedmiotowo czyli: -badanie słuchu -leczenie Betaserc , Hismereck lub Nootropil Poprostu nasi lekarze mają nas w nosie. A ja nie będąc lekarzem znalazłam sposób na swoje szumy!!!!!!!!!!!!!!! nie wiem czy to komuś pomoże ale jest to zwykły klips magnesowy kupiony przez moją mamę w latach 70-tych. jeżeli noszę go przez cały czas przenosząc w różne miejsca dokuczającego ucha to szum znika.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-03-24 22:28:00
Do Beaty: co to za klips magnetyczny? Widziałam ostatnio reklamę jakiś płytek magnetycznych, które są ponoć rewelacyjne na wiele dolegliwosci. Czytałam też o urządzeniu Bemer 3000, które leczy polem magnetycznym. Gdy zadzwoniiłam pod podany tel. zaproponowano mi kupno za jedyne 9 tys. zł. lub wypożyczenie za 30 zł dziennie. Aby odniosło skutek - pan proponował 3 tygodnie terapii.... nie stać mnie na takie eksperymenty. Widocznie w Twoim przypadku działanie pola pomaga... Napisz o tym klipsie wszyscy jesteśmy ciekawi co to za wynalazek. Pozdrawiam.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-25 15:57:00
Beata: otolaryngolodzy są bezsilni, ponieważ w podręcznikach medycznych jest wyraźnie napisane, iż do szumów usznych pacjenci "mogą się tylko przyzwyczaić". Tych kilku lekarzy, którzy się tematem interesują, niestety nie ma w arsenale żadnego leku, którego działanie różniło by się od placebo. Jeśli chodzi o TRT, to lekarze sami przyznają, że ich generatory szumów to tylko "dodatek", a TRT polega głównie na terapii psychologicznej, żeby pacjent się łatwiej do szumów przyzwyczaił. Przynajmniej w wielu, wielu przypadkach szumy uszne przynajmniej cichną z biegiem lat. Z tego co czytałem, szumy uszne znikają na czas krótki po lidokainie (środek przeciwbólowy), w USA powstaje nowa dziedzina medyczna zwana "tinitologią" (Martha Entenmann Tinnitus Reasearch Center, Nowy Jork) , więc może ktoś kiedyś znajdzie sposób na prawdziwe lekarstwo na to cholerstwo.
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-03-25 17:20:00
Witam wszystkich z szumami.Super ze znalazłam waszą stronę .12 lat temu poczułam się bardzo żle,nagle spadło mi ciśnienie krwi-w głowie maiałam takie uczucie jakby mi ktoś wtłaczał powietrze,a w uszach uczucie rozpierania.Przy tym miałam straszne lęki,bałam się że jetem psychicznie chora,sama nie wychodziłam z domu i miałam takie uczucie jakbym żyła w innym świecie,swój głos słyszałam jakby przez ścianę.Pierwsze dni-koszmar.Zaczęło się chodzenie po lekarzach i robienie badań.Odwiedziłam kardiologa,internistę laryngologa.neurologa ,psychiatrę i wszyscy zgodnie twierdzili że jestem zdrowa.A mnie nie chciało się żyć,nie byłam w stanie opiekować się dzieckiem(wówczas 2 latkiem).Znajomy lekarz w końcu poradził mi akupunkturę.magnez z wit b6 i kazał się nie stresować-NERWICA??.Po jakimś czasie objawy ustąpiły.Niestety w lutym ubiegłego roku znów się powtórzyła ta sama historia-lekarz rodzinny stwierdził że mam nieprawidłowe krążenie mózgowe i zaordynował cavinton forte.Po paru dniach czułam się dużo lepiej .Az tu miesiąc temu dopiero zaczęła się jazda-szumy w głowie ,w obu uszach,bezsenność i strach przed wyjściem z domu.Nie mogę jeżdzić rowerem,biegać itp.Biorę teraz histimerck ale nie pomaga,laryngolog mówi że skieruje mnie do szpitala na kroplówki.Może ktoś wie co oni podają?Farmaceutka poleciła mi również ginkofar,proszę powiedzcie czy można go zażywać równocześnie z histimerckiem.Czasem w ogóle odechciewa mi się żyć.Pozdrawiam wszystkich cierpiących.
Autor Rafal feniks2742@o2.pl 2006-03-25 18:56:00
Do eliza: Te kroplowki to sa jakies sterydy chyba, wyladowalem w szpitalu po dluzszej przerwie w treningach(kulturystyka) z ubytkiem sily i masy miesniowej, w szpitalu karmili mnie strasznie slabo a ja zauwazylem wzrost wydolnosci organizmu; jak sie pozniej doweidzialem od innego lekarza te kroplowki to jakeis sterydy, jakby tego bylo malo od czasu pobytu w szpitalu czasami boli mnie troche serce wiec lepiej uwazac z tymi kroplowkami, chociaz nie wiem czy to od nich. Pozdrawiam
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-03-25 19:07:00
Dzięki Rafał,tak myślę ze te kroplówki to jakieś świństwo ale czy chociaż ci pomogły??Ja już nie wyrabiam-czuję się jakbym żyła w innym świecie ,boję się nocy a jak komuś mówię że się żle czuję to wszyscy mówią "idż do lekarza".Horror.Pozdrowienia.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-03-25 21:33:00
Do Eliza: Byłam w szpitalu na kroplówkach trzykrotnie. Pobyt ok. 5 dni Za pierwszym razem kroplówki zadziałały w 100% po 3 dniach. Szumy całkowicie ustąpily. Wyszłam ze szpitala szczęśliwa. Niestety silny stres ( w tym czasie akurat sie rozwodziłam) spowodował po 2 tygodniach nawrót szumów. Przy kolejnych pobytach w szpitalu - zero efektów. Podawano mi 2x dziennie kroplówki rozszerzające żyły i poprawiające krążenie: polokainę, dextran, nootropil oraz zastrzyki domięśniowe - wit. z grupy B i cocarboksxlazynę. Te kroplówki mogą zadziałać, ale trzeba się liczyć z krótkotrwałymi efektami. Spotkałam w szpitalu osoby, które niestety wracały na kolejne i straciły nadzieję, że wyjdą całkowicie z szumów. Ja zrezygnowałam po trzecim.Ostatni pobyt był w maju 2003r. i właśnie zastanawiam się czy może teraz raz spróbować. Moje sprawy się juz unormowały, więc moze te kroplówki pomogą na dłużej niż 2 tygodnie... Muszę to przemyśleć, bo słyszałam, że nie są obojętne dla zdrowia i rozwalają układ krążenia. Ale może 1 kuracja mi tak bardzo nie zaszkodzi. Tak bardzo chciałabym znów usłyszec ciszę...chociaż na kilka tygodni.
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-03-25 22:42:00
Ludzie dzięki wielkie za wszystkie informacje!Chyba sobie odpuszczę te kroplówki-jeszcze tylko zapytam doktora co mi ew.będą chcieli podawać???Może lepiej pomyśleć o homeopatii czy czymś podobnym.Jeśli te szumy mamy na skutek stresów to chyba nikt nam ich nie zlikwiduje tylko my sami musimy nad sobą pracować.Chyba rzeczywiście trzeba mieć dużo zdrowia żeby chorować w polskich szpitalach!Wszystkim życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-26 00:09:00
Rafal: nie sterydy anaboliczne, tylko KORTYKOsterydy, leki o działaniu przeciwzapalnym i immunosupresyjnym. Mają łagodzić stan zapalny ucha wewnętrznego, jeśli takowy występuje. Ludzie, sprawdźcie informacje, zanim napiszecie coś na tym forum, później ludzie czytają i się niepotrzebnie boją... A swoją drogą lekarze powinni dokładnie wyjaśniać pacjentom, jakie leki się im podaje, a nie robić z pobytu w szpitalu wielką zagadkę.
Autor Małgosia 2006-03-26 20:16:00
Do G : Podałam Elizie leki z wpisane do karty wypisu ze szpitala. Nie miałam podawanych żadnych kortykosterydów ani sterydów - a wielka szkoda !!! Gdyby mi je podano przy pierwszym ostrym ataku szumu jaki dostałam 4 lata temu, to nie dziś nie było by problemu. W IFiPS w W-wie powiedziano mi, że sterydy szybko podane dożylnie i w dużej dawce w takiej sytuacji chronią komórki słuchowe i czasem likwidują szumy. W instytucie o tym wiedzą. Ale nie nasi laryngolodzy. W kazdym razie lekarz z instytutu poradziła, że jeśli chwyci mnie ostry szum z nagłą utrata słuchu, to jedynie tak mogę uratować ten słuch.. tylko spróbujcie powiedzieć takiemu mądrali na oddziale laryngologicznym co powinien podać. Lekarz w szpitalu jest przeciez najwyższej klasy specjalistą i to on decyduje o leczeniu... oni szumów nie traktuja poważnie. Takie np. wstawienie implantu jest wydarzeniem spektakularnym w swiecie medycyny i podnosi lekarzom statysykę osiagnięć a szumy??? To żmudna, nie przynosząca wielokrotne efektów praca z pacjentem. Dlatego nas zwyczajnie olewają.
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-03-27 15:52:00
Witam znowu! Dziś byłam u larygologa i dostałam skierowanie do szpitala na kroplówki.Niestety w naszym powiatowym szpitalu czeka się 6 tygodni na przyjęcie.Dał mi więc doktor Nootropil i kazał cierpliwie czekać na łóżko.Stwierdził że decyzja o leczeniu szpitalnym i tak należy do pacjenta bo możliwe że po tym leku będzie lepiej.Oby.Dopytałam się go co podają w tych kroplówkach i powiedział że Nootropil ale w 10 krotnie większej dawce niż obecnie.Kamień z serca bo już się bałam że jakieś sterydy.Z tego wszystkiego zapomniałam o złym samopoczuciu i sama wróciłam do domu nie bojąc się zawrotów.Jestem dobrej myśli i w końcu chciałabym się obudzić po dobrze przespanej nocy bez szumu w uszach.Serdecznie wszystkich pozdrawiam.Trzymajmy się.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-27 23:00:00
Eliza: ja brałem Nootropil/Cavinton Forte przepisane przez otolaryngologa bez rezultatów. Kiedy poszedłem do innego lekarza, prywatnie, po 2 miesiącach, tenże powiedział mi, że jest już dawno za późno na leczenie (można było tylko próbować "wyciszenia" likodainą, nie zdecydowałem się na to). Tak więc zdaje się, że na kroplówki nootropilu/kortykosterydów trzeba iść albo od razu, albo w ogóle, szkoda że ten idiota otolaryngolog z przychodni tego nie wiedział, marnując bezcenny czas.
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-03-29 09:54:00
Jestem zrozpaczona. Leczyłam się spokojnie na szumy uszne , które już też wcześniej miałam i wyleczyłam je można powiedzieć całkowicie Betasercem. trwało to chyba z pół roku , ale na rok miałam spokój. teraz od końca stycznia znowu mi się pojawiły. I znowu przyjmowałam Betaserc, po którym znowu czułam się coraz lepiej. Już prawie nie zwracałam uwagi nate szumy. Aż wystąpił szereg nieprzyjemnych zdarzeń. rozbolał mnie ząb. Dentysta zamiast usunąć mi tylko ten ząb , który mnie bolał ,usunął mi także drugi górny ząb , który napewno był ropny .Nic mi o tym nie powiedział. Bo przecież powinien najpierw przepisać antybiotyk. No i po Usunięciu właśnie tego górnego zęba dostałam infekcjew jednym uchu. Szumy się automatycznie zwiększyły w pisk ogromy.Jakby tego było mało przestraszyłam się i zaczęłam płakać Wycierając nos strasznie pisnęło mi w tym chorym uchu a po chwili usłyszałam w obydwu uszach świszczenie i szum nie do wytrzymania. A teraz bardzo żłuję , że wycierałam ten nos. Bo z poprzednimi piskami mogłam wytrzymać , bo w uszach miałam ciszę. A teraz jestem zrozpaczona. Bo napewno przez to uszkodziłam sobie uszy.Tak mi strasznie świszcze i szumi. Biorę leki uspokajakące Afobam (alprazolamum). Nie mogę w nocy spać od tego czasu. Zal mi męża , bo nie może nawet wyspać się do pracy przeze mnie.Miałam tomograf, rezonans - wszystko jest dobrze. I co z tego jak mi nap....... w uszach i w głowie .Proszę poradzcie mi coś .Ch ciałabym chociaż trochę mniej tego gówna słyszeć..Jestem załamana . I nie widzę żadnych nadziei.Jak mam dalej żyć??.
Autor Ula teges@poczta.onet.pl 2006-03-29 10:05:00
Do Lucyny. Czy miałaś robione jakieś badania pod kątem uszkodzenia komórek rzęskowych w uchu? Ja cierpię na szumy od ponad 3 lat. Zalecono mi habituację (TRT). Podobno natychmiastowa pomoc lekarska tj. kroplówki, o których pisali poprzednicy na tym forum daje efekty. Niestety w moim przypadku laryngolog się lenił i teraz pozostało mi tylko nauczyć się z tym żyć. Pozdrawiam wszystkich!
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-03-29 10:19:00
Nie . Nie miałam takiego badania . Dzisiaj znowu jadę do laryngologa to mu o tym wspomnę . A te nasilone szumy mam od srody czyli tydzien. Dzięki że tak szybko odpowiedziałas.
Autor Małgosia 2006-03-29 15:06:00
Do Lucyny: Poproś laryng. żeby Ci sprawdził drożność trąbki słuchowej, jeśli przeszłaś infekcję. Na forum powyżej napisała Lucyna, która miała niedrożność trabki i zabiegami kateryzacji (przedmuchiwanie) wyleczyła szumy całkowicie. Też miała takie piski o których piszesz. Jesli wszystko jest ok. to SZYBKO leć na PRYWATNĄ wizytę do miejscowego ordynatora laryngologii. Tylko tak możesz się znaleźć nastepnego dnia w szpitalu. Niech szybko podaja ci sterydy , bo taki ostry atak szumów niszczy nieodwracalnie komórki słuchowe. działaj szybko, to masz jeszcze sznasę wyleczenia. Powodzenia!!!
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-03-29 16:26:00
Witam ponownie! Od poniedziałku biorę nootropil i ginkofar,wyobrazcie sobie że 2 ostatnie noce spałam-szok!!!Nie chcę jednak zbyt wcześnie się cieszyć bo różnie może być.Mam pytanie do osób,które leczyły szumy w Łebie.Czy szum morza stosują tam jako terapię?Ja mieszkam nad morzem i dla mnie spacer brzegiem plaży to prawdziwy koszmar.Unikam tego jak mogę bo chyba nic nie drażni mych uszu tak jak właśnie odgłosy morza. Pozdrawiam i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-03-29 19:15:00
Jak sobie przypomnę pobyt na koloniach jako dziecko i piosenkę "mieć w uszach szum,strumieni śpiew a w żyłach roztętnioną krew "to szlag mnie trafia.Teraz mi i szumi i tętni i tylko czekam na strumieni śpiew!!!!!! ZAŁAMKA.
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-03-29 21:22:00
Rafał, sorry ale mi też nie jest do śmiechu.Jestem od ciebie starsza -mam 40 lat,czuję się strasznie,tętni mi głowie,szumi w uszach ,mam problemy z koncentracją ale biorę leki i jestem dobrej myśli.Choć czasem tak żle się czuję, że nie chce mi się żyć.Trzymaj się -wierzę że dla wszystkich nas(szumiaczy )jeszcze zaświeci słońce.
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-03-29 21:59:00
Bylam u laryngologa. Przebadał mi słuch, błędnik, ciśnienie w uszach i wszystko ok. No i kazał mi odstawić betaserc i zapisał Tegretol lek przeciwpadaczkowy. O kateryzację zapomniałam się zapytać z tego wszystkiego. .
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-29 23:33:00
Lucyna: Tegretol? Ciekawe... Daj proszę znać, jak pójdzie kuracja tym lekiem. Nieczęsto zdarza się otolaryngolog, który wie wystarczająco/decyduje się na przepisanie tego leku. A tak ogólnie, to smutne i tragiczne jaką ignorancję lub niekompetencję okazuje lwia większość otolaryngologów, jeśli chodzi o szumy uszne - przypadłość, która dosłownie rozwala życie tak wielu, wielu ludziom...
Autor Małgosia 2006-03-30 10:35:00
Do Lucyny: UWAZAJ ! Ja na Twoim miejscu zanim zaczełabym brać leki na padaczkę, zrobiłabym najpierw badania u NEUROLOGA. Badanie główy EEG, TK głowy lub rezonans manetyczny. Pomyśl - takie leki wpływają na zmiany w mózgu !!! Myśle ,że laryngolog powinien najpierw skierowac Ci do neurologa. Takie eksperymenty z lekami bez podstawowych badań mogą Ci strasznie zaszkodzić !!! Jestem w szoku, że zapisał Ci je laryngolog bo jego specjalizacja jest dość wąska.
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-03-30 11:41:00
Do Małgosi: Miałam robioną tomografię a przed wczoraj wykonano rezonans magnetyczny wszystko jest ok. Dzisiaj z kolei jadę do neurologa . Teraz chyba bedę królikiem doświadczalnym.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-03-30 15:12:00
Do ELIZA: W sanatorium w Łebie są głównie zajęcia relaksacyjne, ale zalecano nam spacery nad morzem. Ja czasem jeżdżę na spacery do Ustcki i prawdę powiedziawszy to po takim spacerku przez kilka godzin głośniej mi szumi. Ale niektórym to pomaga . Ja słucham sobie w pracy Mozarta. Na poczatku mnie te sonaty wkurzały, ale teraz jest ok.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-30 19:26:00
Małgosia: dla mnie, akurat, ta cała idea TRT oraz terapii relaksacyjnych jest po prostu smutna. Laryngolodzy/neurolodzy nie robią nic, żeby stworzyć odpowiedni protokół diagnozy i leczenia szumów usznych i zaburzeń równowagi (który najprawdopodobniej można stworzyć, niektórzy "szumiacy" wychodzą z tego, trafiając na jakiś specyfik na chybił-trafił), oferując cierpiącym tylko psychologiczną iluzję, że są tak naprawdę leczeni w jakikolwiek sposób. "Relaksacyjne" spacery nad morzem? Z odgłosem piły mechanicznej w uszach? >>Śmiechu warte
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-03-30 19:34:00
Mnie tak samo to wkurza; nic nie robia tylko mowia o tym zeby sie przyzwycziac dotego i tyle, chociaz wiem ze nie za duzo mozna zrobic. A przyzwyczaic to sie mozna ale do nowego gorszwego zycia a nie do szumow ktore niestety ale tak obnizaja standard zycia ze zgroza...
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-03-30 20:18:00
Rafal: ... no, chyba ze ten "terapeutyczny" spacer nad morzem to w towarzystwie jakiejś czarującej kuracjuszki, do której można się, wyżalić, pochlipać, poczuć się zrozumianym, etc., etc. 8).
Autor Małgosia kadzielagosia@wpl.p 2006-03-30 22:55:00
Do G i Rafała - Faktycznie takie elementy "terapii" troszkę by urozmaiciły pobyt w Łebie... a tak serio to wprowadziam nowy sposób leczenia szumów. Sprawdzam czy mam niedrożną trąbke słuchowa, bo od długiego czasu mam mały katarek. Pisał juz o tym na vortalu Lucyna, która napisała do mnie maila. Wyleczyła szumy kateryzacją. Byłam u laryngologa i faktycznie dała mi krople Buderhin i biore też co drugi dzień zastrzyki Cocarboxylasum 50mg. Jutro już piąty. Zobaczymy jak podziala ta kuracja. Nie wiem czy to sugestia, ale szumi ciszej. A na pewno poprawił sie troszkesłuch. Jak tylko będzie ładna pogoda, to wezmę urlop i zrobię sobie wycieczke do Sopotu do tego jej świetnego lekarza.
Autor mariusz mariuszmatejczuk@yahoo.com 2006-04-02 11:07:00
Przeczytalem wasz posty z uwagą, ja mam ten szum od tygodnia. pojawil sie zupelnie z nikąd(żdnych zawrotów glowy , bulu , itp, itd), podejrzewam wiec ze to efekt dlugortwlego stresu. (takie życie) bardzo pomaga szum wody z kranu. jestem teraz za granica i do lekarza bede mogl pójść za 3 tygodnie. moja prośba CZY MA MOŻE KTOŚ Z WAS SZUM WODY , LUB SZUM BIALY W POSTACI MP3, WAV ALBO INNYM. byl bym bardzo wdzieczny za przeslanie go na adres mariuszmatejczuk@yahoo.com. albo jakiś link gdzie mozna taki plik pobrac dziekuje, Mariusz
Autor rafal fenisk2742@o2.pl 2006-04-02 16:35:00
Do mariusz: nie wiem jak jest w przypadku twojego szumy ale u mnie jeslibym wyladowal od razu u lekarza to najprawdopodobniej teraz bym sie tak nie meczyl !! Nie wiem jak jest u ciebie ale lepiej idz do lekarza mozliwie szybko P.S. Do wszystkich strasznei mnie wkurza fakt ze o szumach wogole sie nie mowi ani w prasie ani w tv ani nigdzie, interesowalem sie zdroweim ale nigdy sie nie spotkalem z jakakolwiek informacja na ten temat, a w moim przypadku gdybym tylko o tym kiedykolwiek slyszal to bymn byl zdrowy !! :(:(:(
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-04-02 20:31:00
Do Mariusz: zgadzam się z Rafałałem. Musisz czybko gnać do laryngologa i to prywatnie. Najlepszym wyjściem w takiej sytuacji jest prywatna wizyta u ordynatora oddziału laryngologii, bo tylko tak szybko Cię wciśnie do siebie na leczenie. Jesli podadzą w miarę szybko kroplówki lub sterydy to jest szansa, że z tego wyjdziesz. Jeśli masz to od stresu to bierz na razie duże dawki manezu z vit. B6 (np.Magnefar).
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-03 19:12:00
Mariusz: dobry darmowy program do automatycznego generowania roznego rodzaju szumow, wody, lasu, etc. na Windows mozna znalezc na: http://www.peterhirschberg.com/mysoftware.html. Co do mp3, to wystarczy poszukac na www.google.com - jest tego masa na sieci. Powodzenia...
Autor peter peter.loxien.06@sympatico.ca 2006-04-04 04:21:00
Hi,mam na imie Peter tez mam podobny problem z tym ze duzo dluzej niz inni jednak z wiekszym nasileniem od 4 misiecy.Polska ma chociaz jakies kliniki laryngologiczne,tu w Kanadzie kazdy leczy sie na wlasna reke.A tak naprawde to zadnych lekow na to nie ma.Mechanizm tego zjawiska jest narazie nieznany,wiec cokolwiek zazywamy to robimy to na wlasna odpowiedzialnosc.Ja biore pare lekow tez z podobnym wynikiem.Jestem tez przeciwnikiem TRT i generatorow,to tylko strata czasu i pieniendzy.Laryngolodzy robia wrazenie jakby nie wiedzieli co jest dalej poza benbenkiem usznym a nauka i wiedza poszly juz troche dalej.Napisze wiecej jak to dojdzie,bye peter
Autor marek nexxx@autograf.pl 2006-04-04 12:28:00
Witam.Ja w niedziele wziałem prysznic no i później połozylem sie spac. doslownie nagle zaczelo mi piszczec w uszach tak jakby elektrokardiogram stal się płaski , jednakowy ,ciągły i metaliczny pisk w jednym uchu. No myslalem ze to woda albo cos i ze przejdzie. nie moglem usnąc , na drugi dzien zero koncentracji jakby na jakies jawie. Po południu na wizyte do laryngologa . Zrobil mi płukanie ucha , pozglądal , obadał i stwierdzil ze: niezyt trąbki ,zapalenia kanału słuchowego no i jeszcze moze cos ale nie chce straszyc mnie. Biore antybiotyki: onarex oraz eurespal ,lacidofil ,nystatyna ,dicortineff i xylometazolin. Dzis zrobilem badanie audiologiczne no za za dwa dni smigam do lekarza z powrotem. Jak mi to nie minie to sie psychicznie wykoncze....
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-04 18:51:00
Rafal: "przeciez nie jest mozliwe nie slyszenie czegos co jest": z tego co czytalem, to 100% wycofanie sie szumow usznych jest mozliwe, to sie zdarzalo niektorym pacjentom, zwlaszcza tym z malymi ubytkami sluchu i zwykle po kilku latach trwania choroby. Ale dlaczego tak sie dzieje - tego oczywiscie nikt nie wie.
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-04-04 19:59:00
Witam ponownie! Dziś dostałam wiadomość ze szpitala o przesunięciu terminu przyjęcia na kroplówki-przerejestrowano mnie na 8 czerwca!!!!!!Jak myślicie -czy dociągnę do tej pory na Nootropilu i Ginkofarze ???W naszym szpitalu na kroplówki przyjmowane są 2 osoby tygodniowo.Krótko mówiąc HORROR!
Autor Małgosia 2006-04-04 22:17:00
Do Eliza; Pisałam Ci już jak masz to załatwić. Idź na prywatna wizytę do ordynatora miejscowej laryngologii. Tylko tak Cię wciśnie poza kolejnością. To, że "przesunięto" Twój termin świadczy prawdopodobnie o tym , że kogoś wcisnęli na Twoje miejsce. To nie są żarty. Jeśli w porę nie dostaniesz pomocy, możesz zostać z tym paskudztwem na lata. Ja na Twoim miejscu takbym zrobiła, przynajmniej później nie będziesz sobie w brodę pluła, że przegapiłaś szansę na wyleczenie. Szumy powstają nie w uchu, tylko w mózgu. Jeśli przyzwyczai się do tego dźwięku to... amba. Im później zaczniesz leczenie tym masz mniejsze szanse. Chyba, że podoba Ci się takie życie z szumkami... A co na to reszta forumowiczów?
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-04-04 22:33:00
Do Małgosi!Myślę że masz rację jutro śmigam do ordynatora.Przecież z tymi szumami nie da się normalnie żyć-one rozwalają moją psychikę.W mojej rodzinie nikt nie miał podobnych schorzeń ,więc totalnie mnie nie rozumieją.Tylko szumiacz -szumiacza może zrozumieć.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-04-05 23:50:00
Do Anety: Na tym forum pisała Lucyna ale jakiś miesiąc -poszukaj. Miała niedrożność trąbki. Była u wielu lekarzy aż wreszcie trafiła na świetnego laryngologa, który właśnie stwierdził niedrożność trąbki spowodowaną niewielkim katarem siennym, który jej nigdy specjalnie nie dokuczał. Wyleczyła szumy całkowicie (napisała do mnie maila) a miała straszny pisk. Laryngolog robił jej zabiegi kateryzacji trąbki słuchowej (przedmuchiwanie rurką wprowadzoną przez nos).Miała zapisane antybiotyki i krople do nosa. Pisała jak jest szczęśliwa, że pozbyła się szumów. Ja również poszłam tym tropem. Wybrałam się do doswiadcznej, juz na emeryturze laryngolog. Biorę na razie Buderhin(krople do nosa) i zastrzyki cocarboxylazum od dwóch tygodni.Szumy troszkę złagodnialy i poprawił mi się słuch. Mam je od 4 lat, więc nie liczę na nagłą poprawę, ale zobaczymy.Dokończę kurację i chyba pojadę do Sopotu do tego jej laryngologa na diagnozę. Dowiedzialam się, ze drożność trąbki sprawdza się poprzez tzw. "test trąbkowy" lub endoskopię. Byłam u wielu lekarzy, ale wczesniej żaden mi nie badał trąbki. Ja mam też pulsujace szumy. Miłorzęb jest na poprawę krażenia mózgowego. Sprawdź drożność trąbki a jak jest ok. to może pomogą ci leki krążeniowe lub kroplówki. Powodzenia.
Autor zygmunt 2006-04-06 21:48:00
Szumy mam od kilku lat bardzo mi przeszkadzaja leczylem sie w szpitalu ,podawali mi kroplowki przez dwa tygodnie, nic to nie dalo bardzo zle sie czulem ,po tym leczeniu jeszcze bardzej mi przybylo szumu.Dalem sobie spokuj z lekarzami, probuje sie oszukac,ze nie slysze tego wiecznego halasu, w dzien gdy pracuje to mi sie udaje, gdy wracam do domu iwieczorem to slysze szum jeszcze glosniej ,ale nie chce brac zadnych lekow .Bo po tych ostatnich to slowo daje malo co sie nie wykonczylem
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-11 21:53:00
Ok, jak obiecałem, pierwszy raport o stosowaniu Lipoflavonoids. Jak wspomniałem powyżej, jest to zbiór różnego rodzaju witamin i substancji, które mają wpływać na ucho wewnętrzne i łagodzić objawy tak samo szumów usznych, jak i choroby Meniera, które przepisują otolaryngolodzy w USA. Dobra wiadomość to fakt, że widzę bardzo dużą różnicę po pierwszym miesiącu stosowania. Zawroty głowy i uczucie dezorientacji jest zdecydowanie mniejsze, szumy uszne nie "wbijają" się tak w świadomość. Z jednej strony mija właśnie 9 miesięcy od mojego wypadku, tak więc istnieje jakieś prawdopodobieństwo że po prostu mi powoli samo z siebie przechodzi, ale z drugiej strony widzę w ciągu ostatniego miesiąca dużo więcej poprawy, niz w poprzednich 8 miesiącach razem wziętych. Ogólnie rzecz biorąc, redukcja szumów o około 50%. Zła wiadomość to fakt, ze szumy nie są całkowicie wyeliminowane, tak więc zabawa trwa nadal. Lek: Lipoflavonoids. Wytwórca: Numark Labs, USA. Dawka: 2 tabletki 3 razy dziennie.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-12 07:18:00
Do guy691us@bestmail.us: Moglbys powiedziec jak sie nabawiles szumow, a takze jak przebiegalo twoje ewentualne leczenie( oprocz cudowengo TRT oczywiscie ), przepraszam jesli juz o tym pisales ale tyle jest tutaj materialu ze ciezko sie zorientowac. No i jaki jest sklad tego leku bo ja jako ze uprawialem sport to troche sie znam na witaminach, mieneralch itp. i biore wszystko co ewentualnie mogloby miec wplyw na system nerwowy, odbudowe tkanek itp. itd. ale nie zauwazam zmian :( I jeszcze jedno pytanie, czy twoja redukcja szumow moze byc poprostu czesciowym przyzwyczajeniem czy tez uwazasz ze to obiektywne obnizenie ich glosnosci ? Pozdrawiam.
Autor Małgosia 2006-04-12 12:41:00
Do Rafała: Właśnie skończyłam serię 10 zastrzyków z Cocarboxylazum 50 mg.(brałam co drugi dzień). Mam uczucie, że szum ucichły w ok. 30% Zwiększyła sie też totalnie słyszalnośc i dobre rozumienie mowy (narezcie!!!) Moge spokojnie oglądać telewizję, bo do tej pory miałam problem. Zmienił mi sie dżwięk szumów z głośnego odkurzacza na bijace dzwony w kościele.Super.Wkurzające, ale chyba lepsze od tego odkurzacza. Co myślisz o tej cocarboxylazynie? Może powtórzyć serię albo zwiekszyc dawkę. Mam ok. leklarza rodzinnego, więc nie będzie problemu. Brałeś te zastrzki?
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-12 20:40:00
Do malogosia: Jezeli ci pomogly to bierz, ale lepiej dokaldnie poznaj ich dzialnie zebys sobie krzywdy nie zrobila przypadkiem. Kto wie jakie jeszcze moze miec dzialanie. Co do mojego doswiadczenia z Cocarboxylazum to dostawalem je przez 3 tygodnie lezac w szpitalach i pozniej przez tydzien bedac poza nim. Moim zdaniem nic mi nie pomogly chociaz dostawalem je bezpsorednio po urazie a wtedy liczylem jeszcze na wyzdrowienie i niezwracalem uwagi na to czy sie szumy zmniejszyly tylko na to czy jeszce sa, a wiec nie moge byc pewien obiektywnej oceny ich natezenia, ale uwazam ze nic mi nie daly :( Ale u ciebie moze cos pomogaja ze wzgledu na inna geneze tej paskudnej dolegliwosci. Zycze powrotu do zdrowia.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-12 22:50:00
Rafal: dostałem szumów usznych (miedzy innymi) po wypadku, który zafundował mi niekompetentny instruktor płetwonurkowania - uraz ucha wewnętrznego, strata 35% słyszalności wysokich tonów. Próbowałem Nootropilu, Cavintonu Forte, miłorzębu, kortykosterydów, antyhistamin, kroplówek (tydzień w szpitalu, ale do dziś nie wiem, jakie?), magnez, cynk, bez jakichkolwiek rezultatów. *** Z mojego doświadczenia "przyzwyczajenie się" do szumów może mieć jakiś wpływ na to, jak często jest się świadomym szumów lub do jakiego stopnia - nazywając rzeczy po imieniu - dostaje się od nich szału (zwłaszcza jeśli szumy są relatywnie niewielkie, wtedy łatwiej nie być w nie wsłuchanym, ale zajętym czymś innym), ale "przyzwyczajenie się" nie ma w ogóle większego wpływu na ich absolutna głośność. Po pierwsze nawet nasi kochani specjaliści od TRT i habituacji przyznają się otwarcie, ze celem ich „terapii” jest pozbycie się „reakcji na szumy uszne”, co nie ma wpływu na to, czy w wyniku terapii szumy cichną, czy nie. Naturalnie, bardzo kochamy naszych specjalistów od TRT. Po drugie, z tego co czytałem i rozmawiałem z „szumiakami” na sieci, niektórzy maja szumy uszne 5 lat i nadal od nich cierpią każdego dnia (mogą je „znaleźć”, usłyszeć, w każdym momencie), a inni wyrażają opinie iż po kilku latach musza się bardzo wsłuchiwać (intensywnie „szukać” szumów), żeby je słyszeć. To fundamentalna różnica – nie być w stanie znaleźć szumów, chyba ze jest wokoło relatywnie cicho i się ich szuka, kontra być w stanie znaleźć, postrzegać szumy w każdym momencie kiedy się tylko o nich pomyśli. Rozmawiałem z jednym neuro-psychologiem (krzyżówka neurologa i psychiatry) który twierdził, ze „przyzwyczajenie się” (habituacja) nie jest wystarczająca, żeby pozbyć się szumów usznych, ale niezbędne jest przekonanie mózgu, że dany sygnał jest niewarty monitorowania wiec mózg może o nim zapomnieć, a wiec go zablokować, („neural path selection”). Rozmawiałem z jedna kobieta, która używała aparatu słuchowego w PRZECIWNYM uchu niż szumy uszne, które nie dawały jej żyć: sygnał z przeciwnego ucha zaczął zagłuszać szumy uszne, a po 6 miesiącach jej szumy odeszły zupełnie. Nie mam pojęcia, co o tym myśleć. Ja osobiście zgadzam się z lekarzami, którzy uważają szumy uszne za analogiczne do bólu chronicznego. *** Moje szumy na początku były tak głośne, ze musiałem na przykład stać w pociągu miedzy wagonami, żeby je trochę zagłuszyć. K-x-x-x-x-K-o-s-m-o-s. Dzisiaj, kiedy pisze tego maila, mój komputer losowo generuje rożne odgłosy fontanny na poziomie 30db i prawie w ogóle nie słyszę moich szumów. Lipoflavonoids to pierwszy specyfik, po którym widzę jakakolwiek różnicę, ale fakt, ze może to być zbieg okoliczności jest, oczywiście, możliwy. Dokładny skład (3 tabletki): Vitamin C (ascorbic acid) 300mg, Vitamin B-1 (thiamine mononitrate) 1mg, Vitamin B-2 (riboflavin) 1mg, Niacin (niacinamide) 10mg, Vitmain B-6 (pyridoxine HCI) 1mg, Vitamin B-12 (cyanocobalamin) 5mcg, Pantothenic Acid (calcium pantothenate) 5mg, Choline (choline bitartrate) 334mg, Bioflavonoids (lemon bioflavonoid, eriodictyol glycoside) 300mg, Inositol 334 mg. Otolaryngolog polecił mi 10-dniowa kuracje 1 tabletka 3 razy dziennie, ale testy kliniczne były oparte na 2 tabletkach 3 razy dziennie przez 3 do 6 miesięcy, wiec tydzień czy dwa tego typu terapii to zdecydowanie za mało. Lipoflavonoids to także kompleks witaminy B (podobnie jak Cocarboxylazum, o którym pisze Gosia), wiec cos w tym może być. Zobacz także na http://users.nethit.pl/forum/forum/antares/, było kilka postów o podobnych specyfikach od ludzi którzy cierpią na Mieniere’a. Ciekaw jestem, czy zioła Bonifratrów przypadkiem nie są oparte na podobnym składzie.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-12 23:13:00
... i moze administrator epacjent.pl w koncu zablokuje dodawanie postow, ktore zawieraja wiecej niz, powiedzmy, 10 x "http" ? :)
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-04-13 10:32:00
Do G. : Przekazałes nam sporo informacji. Jestem Ci wdzięczna.Szukałam w google, ale nie ma nic na temat Twojego Lipoflavonoids. Ja oprócz zastrzyków cocarboxylazum biorę krople do nosa Buderhin, więc nie wiem do końca które z tych leków mi bardziej pomogło. Laryngolog faktycznie przyznała, że jest jakaś dysfunkcja trąbki słuchowej, ale nie robiła mi zanej endoskopii ani "testu trąbowego" a czytała, że tak można sprawdzić drożność trąbki. Ja sama czuję po zażyciu tych kropli dużą różnicę.Ni mam zbyt wielkiego pojęcia o anatomii, ale zorientowałam sie że trąbka słuchowa, membrana mają ujście w okolicach nosa i gardła. Dlatego kateryzacja(przedmuchiwanie) trąbki słuchowej pomogło Lucynie pozbyć się szumów. Oczywiście dostała też antybiotyki i klrople zmniejszające obrzęk trabki. Ja też odkąd pamiętam miałam taki niewielki katarek, zwłaszcza rano. Nigdy na niego nie zwracałam uwagi, bo mi nie dokuczał. Trąbka odpowiada za równowagę ciśnienia ucu środkowym.. Jego nierównowaga powoduje autofonię. Manewr przy przełyku Tooynbeego (ziewanie) pomaga je wyrównać. Myśl, że obrzmienie trabki zakłóca ten proces i pogarsza przewodnictwo dzwięków oraz powoduje w wielu przypadkach szumy. Takie wyciągnęłam wnioski. Piszesz o wypadku w wyniku nurowania. Nurokanie na głębokościach - to skoki ciśnienia w uchu. Możę sprawdź u siebie też tą trąbkę?Co o tym sądzisz ???
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-04-13 12:56:00
Witam wszystkich. od 10 tygodni piszczy i szumi...przed wizyta u lekarza odczuwalam szum,piszczenie co jakis czas,moze raz w tygodniu.troche zaniepokojona poszlam do lekarza ktory postawil z miejsca diagnoze tinnitus.od tamtego dnia mam go nonstop.przez tydzien nie wiedzialam co z soba zrobic, panika, stany lekowe itd..postanowilam cos z tym zrobic, naczytalam sie na forum wielu zeczy i wynika ze farmakologia nie pomaga, wiec zaczelam ratowac sie naturalnymi srodkami.zapisalam sie na tai chi,zaczelam chodzic na spacery,masaze i naswitlanie lampa.musze powiedziec ze zredukowalo sie o okolo 60%,do tego prowadze zycie towarzyskie i pracuje. wielka szkoda ze wielu lekarzy mowi nam ze jestesmy chorzy,tinnitus nie jest choroba tylko symptomem. Pozdrawiam wszystkich szumiaczy, nie dajcie tinnitusowi zawladnac waszym zyciem!!!
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-13 17:23:00
Monika: tylko tydzien stanow lekowych? To albo masz malutkie szumy, albo super mocna psychike :) - wielu "szumiakow" ma jazde psychiczna calymi miesiacami. Niektorzy rok czy dwa. Tinnitus jest choroba tak samo, jak choroba sa np. migreny. Mysle, ze lekarze, ktorzy "bagatelizuja" szumy uszne (zamiast probowac stawiac diagnoze, ratowac pacjenta i wyjasniac, na chyba choroba polega) robia pacjentom lwia przysluge, bo mowi sie im, ze sa zdrowi, a pacjanci nie moga za nic dojsc do siebie (naturalnie, po pewnym czasie zaczynajac sie zastanawiac, czy nie zwariowali, co jeszcze wzmacnia negatywna reakcje nerwowa).
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-13 17:27:00
Małgosia: ogladalo mnie juz wielu laryngologow, ale dzieki za sugestie, znajde jakiegos, ktory to sprawdzi jeszcze raz. Moje szumy usze sa najprawdopodobniej wynikiem urazu ucha wewnetrznego, moze dlatego Lipoflavonoidy dzialaja (http://www.numarklabs.com/index.php?src=gendocs&link=Lipoflavonoid&category=Nutritional%20Supplements).
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-04-13 17:36:00
Guy: ja od 5 lat walczylam ze stanami lekowymi z innych powodow i wydaje mi sie ze na tyle wypracowalam swoja psychike ze potrafilam w tym przypadku dac na luz. Na poczatku bylo strasznie glosno i byl to dzwiek jakbym slyszala swoj mozg, potem doszla lodowka z prawej i kaloryfer z lewej...i do tego szum w mozgu. w tej chwili zaobserwowalam ze im mniej zwracam na to uwage tym ciszej jest. naturalnie wkurza mnie to, ale postanowilam sie z tym zaprzyjaznic i potraktowac te dzwieki jak cos naturalnego, nadal pracuje nad tym. pozdrawiam
Autor zosia zosia-1972@go2.pl 2006-04-14 15:02:00
Witam! czytając te wszystkie wypowiedzi zrozumiałam ,że nie jestem sama ,że wiele ludzi ma ten sam problem z szumami co ja.Od 8 miesięcy bez przerwy są w mojej głowie-szumy,dżwięki,dzwonki itd.zrobiłam wiele badań,miałam różne lekarstwa i nic nie pomaga.trzeba nauczyć się z tym żyć.tylko Bóg może dać siłę żeby być ponad tą chorobą żeby ona nie wpływała negatywnie na nasze życie.to działa!trzeba tylko zaufać Bogu.
Autor eliza eliza65_40@o2.pl 2006-04-15 19:44:00
Mam pytanie do dziewczyn!! Czy u Was nasilenie szumów ma związek z cyklem miesięcznym??Ja przed każdą miesiączką czuję się dużo gorzej-nasila się szum i tętnienie w uszach i w głowie,do tego bezsenność i kołatanie serca.Po miesiączce czuję się lepiej -jednak cały czas jestem na Nootropilu i Ginkofarze. Łączę Serdeczności z okazji Świąt dla wszystkich współtowarzyszy niedoli(szumiaczy).
Autor gosen gosen@wp.pl 2006-04-16 14:12:00
Blagam! Wszyscy ktorzy cierpia na NADWRAZLIWOSC SLUCHOWA!!! Odezwijcie sie do mnie na maila! Ja juz trace nadzieje, ze to wylecze.... O szczegolach napisze w liscie... Ja juz nie mam sily.......
Autor gosen gosen@wp.pl 2006-04-16 14:23:00
A moze leczenie homeopatia bedzie bardziej skuteczne? Przeczytalam wlasnie o leku: Gelsemium, podobno jest m.in dla osob z nadwrazliwoscia sluchowa. Moze znacie jakies leki tego typu?
Autor jacek lublin jkapica@wp.pl 2006-04-18 13:52:00
Witam, właściwie nie wiem czy ta strona jest dla mnie(wszak nie słysze zadnych szumów) ale czesc objawów by sie zgadzała...wszystko zaczelo sie 2 lata temu na pieszej pielgrzymce.idac z dnia na dzien mialem coraz mniej siły czułem sie coraz gorzej,nie docierała do mnie muzyka ani to co inni do mnie mówią,tzn ja to słyszalem ale nie sprawialo mi to ''przyjemnosci''przestałem się modlic czulem sie tak jakbym stracił ducha, ledwo co dowlokłem sie do czestochowy, myslałem ze wróce odpoczne i wszystko bedzie jak dawniej, tak sie jednak nie stało...zaczał sie horror własciwie to nie wiedziałem co sie tak naprawde stało ale czułem że cos jest nie tak...rozmowy z ludzmi zaczeły mnie męczyc, lek niepokój, brak koncentracji, depresja,ZYŁEM JAKBY W INNYM SWIECIE..męka kazdego dnia.. a tragedia to juz w kosciele...nic a nic do mnie nie docieralo...Boze moj Boze czemus mnie opouscił...A tu koniec studiów, magisterka a ja juz nie mam siły...wkoncu trafiem do psychiatry leki jeden za drugim,nic nie pomaga zmiana i tak przez prawie rok... wkoncu trafiłem do psychiatryka diagnoza;schizofrenia prosta,dla mnie to byłoi smieszne ale co mi pozostało...niestety 2miesiace kuracji i nic, lekarze stwierdzili zeprzesadzam i wogóle nie jest ze mn a tak zle i wypisali mnie do domu, aj aczułem sie podle... wytrzymałem tak jeszcze pół roku...wkoncu zabrakło mi sił i...(...)wkon cu płukanie zoładka, cudem mnie odratowali... znów trafiłem do psychiatryka...lekarze rozkładaja rece mówia leki nie działaja, moze ELEKTROWSTRZĄSY...mi juz było wszystko jedno..pierwszy zabieg i CUD jak ręka odją, lekarze nie wierza, mówia ze poprawa zwykle po kilku zabiegach ale nie taka radykalna...ale co tam czułem sie jak nowo narodzony znów muzyka, głos, ludzi zaczał sprawiacmi przyjemnosc...nie doczekałem konca zabiegów wypisałem sie do domu izaczałem znów zyc jak człowiek ,żadnycvh leków... psychiatrów itp.jedno walnięcie pradem i znów chce ssie zyć...wróciłem na skonczyłem studia obroniłem sie...ale ciagle dreczyło mnie pytanie CO TO TAK NAPRAWDE BYŁO...
Autor jacek lublin jkapica@wp.pl 2006-04-18 14:24:00
Cd... bo ze to schizofrenia to ja w to nie wierzyłem... no ipewno bym sie nie dowiedział gdybym pewnego dnia nie wybrał sie do laryngologa... ten przepłukał mi ucho bo stwierdził ze mam korek woskowinowy...i Boze moj Boze i znów ten horror przyszedłem zdrowy wyszedłem...od razu po zabiegu czułem ze cos nie tak...ale myslalemze to przejdzie niestety nie przeszło...no i mamy powtórke z rozrywki... no ale teraz przynajmniej wiedziałem skad to sie wzieło mysę l nastepnego dnia laryngolog...diagnoza podrażnienie błednika..sudafed, betasec, jakies inne których juz nie pamietam... i jakby lepiej jakies przebłyski normalnosci ale to siagle tylko przebłyski...niestety w tym samym czasie zaczałem staż... meka nie dociera to co ludzie do mnie mówia nie rozumiem kontekstu rozmowy...jestem znów w innym swiecie nie czuje ironi w głoci e emocji wszystko mnie drazni... niestety musze pracowac przy komputerze...tragedia...COS SIE DZIEJE Z MOIMI OCZAMI...ludzie ruszaja sie jakos nie tak, nienaturalnie. tańcza nie w rytm muzyki, patrzę komus w oczy i nic nie czuje...znów izoluje sie od ludzi, w domu znów załoba...no ale mamy jakis trop...laryngolog ...audiometr, tympanogram jest jest ujemne cis na jednym z uszu... blizny na b łonie bebenkowej...musiała byc kiedys przerwana twierdzi lekarz ale nie widzi powodów by to mogło dawac AZ TAKIE OBJAWY...okulista, neurolog jeden drugi eeg(nieprawidłowe)po tej stronie co to ucho z - ciś...winpoton neotropil...rza lepiej raz gorzej...tomograf, rezonans w normie...kolejny laryngolog-histimerck...no ale wciaz cos nie tak... abr,oae w normie...co dalej juz nie mam sily znów mysli samobojcze...ale wiem ze kiedys z tego wyszedłem ze może byc dobrze...przyjaciele wspierajacy i wierzacy we mnie z całych sil... w koncu jakas madra pani profesor mowi...OTOVENT...przedmuchiwanie trabek słuchowycj... znów nadzieja moze tym razem bedzie dobrze...dmucham i ....i jest lepiej duzo LEPIEJ!!!!!!! zdjecie rtg krzywa przegroda nosowa...operacja niestety dopiero w lipcu ponoc ma pomóc...propozycja pani profesor...kajetany...ale ja sie jeszcze nie spotkałam ŻEBY AZ TAKIE OBJAWY
Autor jacek lublin jkapica@wp.pl 2006-04-18 14:38:00
Cd...sory ze tak męczę ale czuję niesamowita ulge wyrzucajacto z siebie... no i na tym stanęło...czekam na operacje jest w miare ok. nie biorę żadnych leków dmucham otoventem, niedługo kolejna wizyta u audiologa(potworne kolejki zapisy dopiero na lipiec!!!!) a po drodze byli jeszcze szamani róznej masci:))))) prof., bioenergoterap., egzorcysci, masażyści itp ja mam nadzieje ze w końcu ten koszmar sie skończy...iże znów zaczne życ jak człowiek i ze ci NASI ŚWIETNI LEKARZE;))) w koncu dojda do tegpo co mi tak naprawde jest...JAK NIE TO ZAWSZE ZOSTAJA ELEKTROWSTRZASY... ps dzięki wielkie wszystkim mym znajomym którzy towarzysza mi w tym obłędzie...
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-18 18:24:00
Jacek: o, rany, ale historia... "Schizofrenia Prosta", co? Szumy uszne, nadwrazliwosc na dzwieki i inne zaburzenia otologiczne sa mniej wiecej tak samo nagminne, jak grypa, a jednoczesnie lwia wiekszosc lekarzy nie ma pojecia o mozliwych symptomach czy leczeniu. Dobrze, ze nie powiedzieli Ci jeszcze, ze masz "Schizofrenie Zakrecona", znajac tendencje lekarzy aby zwalac wszystko na choroby umyslowe, kiedy - w swojej ignorancji - maja trudnosci w diagnozie. A na pielgrzymce nie byles przypadkiem blisko megafonu, ktory kilka razy porzadnie "popiszczal"? Nie dawaj sie - nie jestes sam, trzymamy za Ciebie kciuki.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-04-18 20:43:00
Do Jacka: na poczatku mojej drogi przez mękę tez pewien laryngolog zapisał mi OTOVENT. Lekarz mówił, że to jakieś nowoczesne urządzenie.Kupiłam go w sklepie medycznym. koszotało ponad 50 zl. Jak otworzyłam pudełko zobaczyłam... 5 białych malutkich baloników z małą plastikową końcówka!!! I za to gówno dałam tyle kasy!!! Dostałam ataku płaczu na przemian ze śmiechem. Dmuchałam potem w te baloniki nosem ale mi nic nie pomogly. Rodzina sobie pokpiwała, że musiałam zachorować na głowę a nie na szumy, że wydaję kasę na takie głupoty, ale cóz - człowiek jest zdesperowany i gotowy na wszystko, by usłyszeć wreszcie ciszę... Jeśli faktycznie żródłem Twoich problemów jest trąbka słuchowa, to chyba powinieneś spróbować tej sławnej na forum kateryzacji.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-18 22:31:00
Jacek: ciekawostka dla Ciebie: na stronie amerykanskiej firmy ubezpieczeniowej Aetna zawierajacej rozne metody terapii szumow usznych jest nastepujaca informacja: "Stymulacja Elektryczna. Inna metoda terapeutyczna jest stymulacja elektryczna (SE). W ich pracy na temat szumow usznych, Siedman i Jacobson (1996) wskazywali, iz SE jest mozliwa metoda terapeutyczna dla pacjentow z ostrymi szumami usznymi. Hatton et al (1960) podal, iz tylko anodowa (elektroda pozytywna) stymulacja produkowala efekt wyciszajacy. Generalnie SE jest wykonywana przez elektrody w poblizu ucha. Dokladne mechanizmy przez ktore SE wycisza szumy uszne jest nieznany. Jednakze, postulowano iz pozytywne prady elektryczne wytwarzaja hiperpolaryzacje wlokien nerwowych, ktore ograniczaja samoistne raty wyladowan. Hatton et al (1960) zaobserwowal ze natezenie szumow usznych bylo zredukowane w 15 (45.5%) z 33 pacjentow uzywajac SE. Chouard et al (1981) wykazal, iz 30 (47%) z 64 pacjentow odnioslo sukces (zdefiniowany jako zmniejszone natezenie szumow ktore utrzymywalo sie od kilku dni do dluzej niz tygodnia) po terapii elektrycznej. Zaden z 12 pacjentow otrzymujacych stymulacje placebo doznaly ulgi. Autorzy zaznaczali, iz jest pacjent nie uzyska jakiejkolwiek poprawy po 2 do 3 sesjach, najprawdopodobniej ta forma terapii nie okaze sie efektywna. (...)" (http://www.aetna.com/cpb/data/CPBA0406.html)
Autor Małgosia 2006-04-19 09:43:00
Czytałam na stronie IFIPS z W-wy , że wprowadzaja jako nowość elektrostymulacje do przewodu słuchowego. W sanatorium w Łebie pytałam o to, ale powiedziano mi, że jest to na etapie badań i nie prowadza takiej terapii na szerszą skalę
Autor contessa contessa@interia.pl 2006-04-19 17:41:00
Witam, chciałabym ostrzec wszystkich szumiaków przed silnym stresem bo mocno potęguje szum i pisk. Ja jestem tego żywym przykładem. Do ostatniej środy przed Świętami miałam szum na tak cichym poziomie, że czasem musiałam się wsłuchać żeby stwierdzić , że jest. Niestety po silnym stresie szum się nasilił do tego stopnia, że płakać mi się chce:( Uważajcie więc na silne emocje i weźcie w razie czego zawczasu persen ziołowy na uspokojenie bo stresem można sobie mocno zaszkodzić. Niestety do końca życia każdy szumiak musi na siebie uważać i traktować jak jajko. Inaczej będzie cierpiał podwójnie, nie dość że szum się nasili to jeszcze będzie miał wyrzuty sumienia, że sam sobie stresem wszystko pogorszył. Mam nadzieję, że z czasem wrócę do standardowego szumu. Wiem już, że wyjazd w góry, lot samolotem, stres nie są dla szumiaków. Pozdrawiam Wszystkich Szumiaków serdecznie.
Autor MAREK kalafa65@wp.pl 2006-04-19 21:45:00
Wszyscy tak krytycznie opisuja metodę TRT leczenia szumów usznych a podają że 80% ludzi dało się wyleczyć przecież to jest duza liczba ludzi niech napiszą ci którzy wyleczyli szumy uszne za pomocą generatorów dlatego że chcę podjąć decyzje o zakupie tych aparatów ponoć muszą być dwa chociaż piszczy mi tylko w prawym uchu.Pisk w uchu mam już od 15 miesięcy od wystrzału zabłąkanej petardy i czytając też o tym popularnym i jakże wkurzającym stresie XXI coś w tym jest, ponieważ pisk po wystrzale ładunku nie byl tak dokuczliwy jaki teraz mam a przez ostatni rok mialem troche stresujących wydarzeń w swiom osobistm życiu.Zauważyłem że przy większym zdenerwowaniu szum jest większy.Proszę odpiszcie coś na ten temat.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-20 02:36:00
MAREK: myślę że oceniając TRT, trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż wielu "szumiaków" bardzo cierpi, tak więc i oczekuje, i naprawdę potrzebuje, prawdziwej pomocy w bardzo trudnej sytuacji. Jednakże, statystycznie rzecz biorąc, TRT nie różni się wiele od kupna odtwarzacza mp3, załadowania na takowego kilku plików z odgłosem fontanny, oraz noszeniem takowego 24/7 przez dwa, trzy lata. Ba, wielu ludzi nie może znieść szumu generatorów, a toleruje szum wody. To kwestia rozczarowania (poczytaj niektóre posty powyżej).
Autor jacek jkapica@wp.pl 2006-04-20 08:37:00
Do G. ja nawet niosłem to koromysło...które niezle dawało po uszach...;) dzięki pozdr
Autor jacek jkapica@wp.pl 2006-04-20 08:55:00
Małgosia: a na węższą...:)?
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-20 18:34:00
Jacek: niosłeś megafon? No to odpowiedź, co się stało, już najprawdopodobniej masz. A proboszcz nie poinformował, że powinieneś mieć zatyczki do uszu przy ciągłym dźwięku 100db? :) Ja także, we wczesnym stadium choroby, miałem uczucie dezorientacji, problemy z oczami, zaburzenia równowagi i tak dalej (powolutku znikają, za jakieś 5 lat powinienem być relatywnie ok, he he he).
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-04-20 23:23:00
Jacek: ja sobie myśle, że tak naprawdę to tylko TRT i generatory szumów. To jest odpowiedź specjalistów na nasz probplem. Wiadomo, że od pozyskania klienta na generator każdy lekarz i audiolog ma niezłą prowizję, dlaetego mają marketing w oczach jak widzą "szumiaka". Ładują wtedy nas o efektywności tej metody. Kupiłam nawet tam ich książkę z opracowaniem i wyjaśnieniem zjawiska szumów. W ciągu dnia w Instytucie przewija się dużo ludzi z całego kraju z szumami, często zdesperowanych. Wystarczy, że namówią kilka dziennie... Generatory kosztują ok. 2 tys. zł. Nie ma dofinansowania z NFZ jak przy normalnych aparatach. Ludzie biorą wiec na raty czasem. Zrozumiałe więc, dlaczego tak bronią tej metody, choć nie wykluczone że czasem odnosi skutek. (po minimum 24 miesiącach, oczywiscie )
Autor jacek jkapica@wp.pl 2006-04-21 12:49:00
Dobra, na prośbę proszących mój pierwszy raz...wyjścia na prostą, raz jeszcze... styczeń 2005...mrozny zimowy dzien sesja...czuję że łap[ie mnie PRZEZIĘBIENIE, no nie-jeszcze tego mi brakowało...myślę. apteka poproszę cos od bólu głowy, -dostaję TABLETKI Z KRZYŻYKIEM, o! o! o! co jest...czuje ze coś się ze mnbą dzieje...biorę PSYCHOTROPY od dobrych paru miesiecy i nic a tu jedna mała tabletka i taki odlot...co jkest do cholery myślę... tel do psychiatry, panie doktorze cos sie dzieje!!!!!!!tak tak panie jacku;) słysze w słuchawce...tak może być gdy się łączy takie leki...dobra ciskam w kat moje rozweselacze...kolejne tabletki z krzyzykiem kurcze lepiej ale jakos dziwnie..., kolejny egzamin pośpiesznie kseroweane notatki...znajomi pomagają jak moą by przepchnąć mnie przez tą sesję..KAWA o! o! jeszcze lepiej niz po proszkach przeciwbólowych jedna druga czuję ze serce zaraz mi wyskoczy ale co tam czuję sie dobrze...jakaś fajna muzyka w radio i ludzie jakos dziwnie sympatyczni...nie musze się wysilać... ROZUMIEM CO DO MNIE MÓWIĄ...moment moment to ja tu biegam po PSYCHOTERAPEUTACH, PSYCHIATRACH...a tu KAWA!!!!!!!!Boże to jakiś obłęd...nie ma czasu na myślenie jutro ostatni egzamin ustny niestety...trzecia,czwarta,szOsta kawa, wszystko wchodzi do głowy luzik myślę.oj oj ale głowa pęka...tabletka o!o! o!odlatuję życie przelatuje mi przed oczami kurde chyba tym razem przegiąłem...gdzie jest mój współlokator bo ja już niewytrz... noc idę do znajomych ludzie pomocy...Tel. do lekarza...proszę natychmiast jechać na izbę przyjęć... tam porobią panu wszystkie badania...Krzychu dzwoni po taxi..już jedzie, widzę dobry wieczór gdzie panowie sobie życzą? psychiatryk proszę;) widzę konsternację na twarzy kierowcy... ja sam nie wiem co robić śmiać się czy płakać...no ale jest krzychu może on nad tym wszystkim panuje...może No iw taki to sposób wylądowałem na oddziale psychiatrycznym...dobra myślę jakos to przezy\ję porobia mi tu wszystki badania..., postawia trafną diagnozę... i wszystko wróci do normy. Boże jaki ja byłem naiwny!!!!!!czuję ze rozmawiaja ze mną jakoś dziwnie...tak tak panie jacku wszystko bedzi dobrze damy tu panu tabletki i wszystko będzie dobrze...czuję ze robia ze mnie wariata ale co tam oby pomogło...dobra ale powiedzcie co mi jest...dostaję wymijające odpowiedzi...czemu nie robicie mi zadnych badań?!będzie dobrze panie jacku słyszę...dają mi jakies tabletki, pielegmiarka mówei ze to neuroleptyki..o cholera no to sie doigrałem...!!!!!!!!!!maja pomóc dobra łykam co mi tam... dzielni znajomi przynosza mi same pyszności...czekoladki...pączki.....itp.gdyby nie to całe otoczenie i fakt jak ja się czuję ...to by byłom całkiem miło... a fakt jest taki ze po tych prochach coraz bardziej trace kontakt z rzeczywistościa, kurcze przecięz jeszcze nie dawno z trudem to trudem ale chodziłem na uczelnię a teraz... ter5az to ja lezę i poznaje styrukture szpitalnegfo sufitu... pomaga lezenie na prawym boku z głowa ponizej ciała...(to nie ma nic wspólnego z psychika słysze...) budzęsię pewnego dna jakaś gula na szyi...WEZŁY CHŁONNE powiększone słyszę...biopsja... Lymphadenopatia angioimmunoblastyczna słyszę...będzie pan zył...dają mi chyba biseptol...mija drugi miesiąc kolejna zmiana leków... panie jacku ale chyba nie jest tak zle... mysli pan przeciez logicznie,rozmawia smieje sie...trele morele!!!!!!!! ja wiem swoje...no ale widze ze to nie ma sensu...PANI DOKTOR ALE CO MI NAPRAWDĘ JEST? MORBUS BLEULELI SIMPLEKS słyszę i jakies zdawkowe tłumaczenie... wracam do domu...wpisuję to w wyszukiwarkę....o K..!!!!!!!!. dzięki pomocy przyjaciól uzyskuję absolutorium uf...udało sie nia zawalic roku...obrona musi poczekać...nie mam już siły... wracam do rodzinnego domu...wreszcie spokój...kurde znajomi używaja zycia a ja tu wegetuję,...miesiąc za miesiacem... kolejne wizyty u psychiatrów...coraz bardziej izoluję sie od otoczenia...ludzie mnie męcza, nie dociera do mnie to co mówia...żałoba w domu...dzwoni tel. witaj jacku co u ciebie słysze w słuchawce...a ja nic...kiedys na takie pytanie odpowiedz sama sie nasuwała... teraz dwa słowa męczę się... wkoncu rozmówca wymieka to nie ma sensu...to był gwózdz do trumny juz nie mogłem...Boze wybacz mi....(...)slysze sygnał karetki czuję że jestem w jakims tunelu...płukaja mi załądek, zapłakane oczy bliskich...o cholera co ja narobiłem!!!!!!!!słyszę miał pan szczęscie AMITRYPTYLINA uszkadza naczynia krwionosne...ma pan tylko tachykardię...wioza mnie do psychiatryka...o to znowu pan...Jezu nie wytrzmam...ale jest jakos dziwnie inaczej...słyszę muzyke i ...nogi rwa mi sie to tańca... o!o!(czyzby amitryptylina działała tak jak zastrzyk z nootropilu)o BOZE no ale teraz to ja jestem ubezwłasnowolniony...na dodatek cos cie dzieje z moimi OCZAMI...panie jacku zostaja jeszcze ELEKTROWSZTRZĄSY... dobra róbcie co chcecie... no i jak reka odjął oczy wracaja do normy świat znów nabiera kolorów wizyty znajomycch zaczynaja cieszyć naprawdę!!!!!!!!!nistety znów wala we mnie te prochy...znów gorzej...dobra czas zabierac stad swoje zabawki... wracam do domu, powoli zaczynam wracac do normalnosci, zadnych prochów, psychiatrów... znów zyje!!!!!! powoli piszę pracęmgr. obrona jes, jes jes!!!!!!! udało sie jeszcze nie wierze ze ten koszmar juz sie skonczył...dzielni rodzice nareszcie odetchnęli z ulga. co to było????????nie ważne!!!!!wazne to ze jest dobrze !!!!!!!!!!!!!!!! ...aż do pewnej nieszczęsnej wizyty u laryngologa............ no i tak to wygłądalby mój pierwszy raz.. resztę juz znacie....
Autor jacek jkapica@wp.pl 2006-04-21 13:05:00
Mam nadzieje zektos cos z tego zrozumiał... ale jak to mówi moja przejaciółka...kto chciał zrozumiec to zrozumiał...
Autor Małgosia 2006-04-21 14:56:00
To teraz ja: jest połowa grudnia 2001. Od kilku dni piszę po nocach prace magisterską. Obrona już 21 grudnia. jadę na Persenie forte. Troche pomaga.Moja dobra pora do spania to 3 nad ranem. Dłużej się nie da. O 6 pobudka. Mała do przedszkola i biegiem do pracy. Nie dostałam urlopu bo nie ma kto mnie zastapić. Powrót o 17 obiad, gary sprzatanie, kolacja, usypianie dziecka.Zasypiam szybciej od niej.Budzę sie: rany ! -23 Rzucam sie do komputera. Znowu pisze. Uff !! udało sie - oddałam prace w terminie. Od kilku miesięcy zimna wojna w domu- podałam o rozwód, bo mój były zaczął uzywać życia z licznymi przyjaciółkami. Wynajął nawet na boku chatę.A byłam dla niego całym światem... 18 grudnia pierwsza sprawa rozwodowa. Boję się tego. Nie chcę tego, ale nie widzę wyjścia. 17 grudnia rano budże sie w dziwnym stanie. Kto o tej porze odkurza??? Nie, wszyscy śpią.Co jest?W głowie jazgot. Nic nie słyszę!!!! Dziecko do mnie mówi a ja nie rozumiem. Może przejdzie - kawa, Persen, znowu persen i znowu Persen Kładę się wcześniej...pewnie przemęczenie. Rano od nowa ta karuzela. Idę na sprawę rozwodową. W sali pogłos, otwarte okno, słychać samochody bardzo głosno, a ja nie słysze co do mnie mówi sędzia. Coś tam o ugodzie. Kiwam głową, bo nie wiem co powiedzieć.Wracam do domu kładę sie z nadzieją, że już po wszystkim, że to nerwy. Rano będzie ok. Ale kolejny ranek i tak samo.... straszne nie chcę tak życ!!! Lekarz przepisuje Nootropil. Zero efektów. Wreszcie 21 grudnia.Obrona. szum zwiększa się. Jadę na uczelnie z dziewczynami. Mówie, że przekładam termin. Zwariowałaś???!!Siłą wpychaja mnie do sali. A jak nie bedę słyszała pytania???! Będą powtarzać 3 razy ? Pomyślą, że się naćpałam. na szczeście każą usiąść blisko. Słyszę UFFF!!. Udało się. Zadowoleni z odpowiedzi. Chyba zrozumiałam pytanie. Teraz Wigilia. Pierwsza od 10 lat bez byłego męża. Tatko wyciąga dobry koniaczek z okazcji obrony. Wypijam lampkę i...... powolutku szumy znikaja gdzieś. Cisza. szczęście. Kolejna odsłona: czerwiec 2002. Druga sprawa rozwodowa. Znowu budzę się z jazgotem.Nie słyszę zupełnie.Trafiam na laryngologię. Kroplówki. Przechodzi. Super. Będzie dobrze. Tydzień póżniej, mój mąż przychodzi w odwiedziny do małej. Staram sie być obojętna i miła. Żeby tylko nie poznał zdenerwowania. Z takim trudem mi to przychodzi. Ale jestem dzielna. Mówi coś do mnie, nagle czuję jak to wraca.. mija kilkanaście sekund i widzę jak porusza juz tylko ustami. Nic nie słyszę a siedzi przy stole. Jestem w tunelu a na górze jedzie pociąg. To dźwięk w mojej głowie.Znowu szpital.Kroplówki.Nie działają. Wypijam całą butelkę koniaku -nic. I tak jest do dziś. Szum troszkę złagodniał, ale nigdy nie ucichł, choć próbowałam naprawdę wszystkiego. Najbardziej męczy mnie fakt, że jest na częstotliwosci ludzkiej mowy, Dlatego słowa czasem zlewają się.Ogranicza mnie w każdym aspekcie życia.Ale walczę z nim. Wciąz szukam rozwiazania i drogi wyjścia ze świata szumów.Walczyłam z depresją. Udało się. Kiedy wchodzę na dyskotekę wkładam zatyczki, by chronic komórki słuchowe.To ważne,bo można sobie pogorszyć. Ale nie rezygnuję z przyjemności, radości życia. Będę próbowac każdego sposobu wyjścia z szumów. I znajde.
Autor jacek jkapica@wp.pl 2006-04-21 15:16:00
Znajdziemy!!!
Autor jacek jkapica@wp.pl 2006-04-21 17:21:00
Ludzie nie dajcie się zwariować tak jak ja... Lekarz też człowiek i nie jest nieomylny... Ja wiem jedno: Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Tylko po jaką cholerę mam być aż takim strongmanem... :-)
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-22 01:31:00
Laryngolog: mam pytanie: skoro każdy opis terapii TRT bardzo jasno przyznaje, iż celem TRT jest wyeliminowanie reakcji na szumy uszne, a nie samych szumów usznych, oraz głównym narzędziem jest psychoterapeutyczna rozmowa o szumach usznych, a nie generatory szumu, czym dokładnie różni się TRT od poczekania parę lat, aż człowiek się przyzwyczai, w miedzyczasie czytając strony internetowe? Z jakiej przyczyny TRT jest "leczeniem", a nie "przyzwyczajeniem"?
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-22 06:47:00
Dokladnie to TRT to nie jest leczenie tylko przyzwyczajanie Do innych ludzkich dolegliwosci z ktorymi czlowiek musi sie borykac nie jest potrzebne cos takeigo bo to poprostu tak nie wkur*** i tyle. Ja np. nie zdecydowalem sie na zakup generatorom bo wystarczy sie nad tym zastanowic i widac ze to 'sciema' a jesli dziala to doslownie na zasadzie placebo, mimo to jakos sie do tego przyzwyczailem troche, a moze przyzwyczailem sie do zycia w cierpieniu ?, sam juz nie wiem. Wiekszosc lekarzy nie widzi problemu w szumach, sprawdzaja sluch, wszystko ok, wiec do szmow masz sie przyzwyczaic i nie zawracaj mi wiec glowy, tak brzmi w skrocie ich diagnoza. Ci ktorzy sie tym zajmuja widza TRT jako lek na wszystko i tyle, ciekawi mnie tylko co robia z tymi 20% osob ktore nie odczuwaja ulgi ... Jesli o mnie chodzi to ja mam juz tego dosyc -podobnie jak wy wszyscy przypuszczam. Jakis czas temu dalem sobie ultimatum ze jesli cos sie nie zmieni w kwestii tej glupiej choroby to ze soba skoncze i niestey czas dobiega konca. Z drugiej strony troche pogodzilem sie z tymi szumami ale czasami wlaczaja sie takie ze poprostu mozg wysiada, czasami ale nie ma sie co oklamywac bo prawda jest taka ze kiedys zostana na zawsze, a nie chce miec wtedy zony, dzieci i nie chce zeby widzleli jak sie mecze i zeby meczyli sie razem ze mna.... Lepiej skonczyc to kiedy jeszcze ma to jakis sens. Pozdrawiam wszystkich i zycze sukcesow w walce z ta popieprzona dolegliwoscia. P.S. wiele razy zastanawialem sie co moze czlowieka spotkac zlego w zyciu, myslalem o niemal o wszystkim: parazliz, slepota itp. i niemal na wszystko mialem odpowiedz jak tego uniknac albo jak z tym zyc, ale na szumy nie mialem bo on nich KUR** nie wiedzialem, a jesli by mnie dopadlo cos czego sie nie da pokonac to by mnie to wykonczylo a nie musialbym zyc i cierpiec do konca swych dni... Wiem ze nie wszystko da sie przewidziec bo taka jest ruletka zycia ale dla niektorych zycie jest niesprawiedliwe i to bardzo
Autor Laryngolog- szumolog talcagirl@wp.pl tel. 058 344 05 05 2006-04-22 15:39:00
Większość pacjentów cierpiących na szumy uszne samodzielnie habituuje szumy- inaczej- przyzwyczja sie do nich i nie słyszy ich, nie zwraca uwagi, tak jak nie zwraca sie uwagi na obecnośc skarpetek na nogach lub fakt mrugania. Sa tacy, którym szumy samodzielnie nie mijają, coraz bardziej sie niepokoją, i wtedy TRT bardzo pomaga. Badania w USA wykazały, że ok. 17% pacjentów z ogólnej populacji ma szumy uszne, 4% - mam z tym problem, a 1% wielki problem. Podobnie wyglada rzeczw POlsce. Jest jednak pewne niebezpieczeństwo zbytniego zagłębiania sie w literature , grupy wsparcia itp, takie mianowicie, że popierwsze intenet pełen jest śmieci, po drugie większośc książek medyczneych zawiera przestarzałe wiadomości na temat genezy i terapii szumów. Wielu pacjentów z niedokuczliwymi szumami zaczęło je mieć wieksze po dowiedzeniu się od sąsiadki, z gazety, badź od niedouczonego lekarza, że to może nigdy nie ustąpić, może to być " naczyniowe"lub , ha , ha, " od kregów szyjnych", wtedy dopiero zaczynaja im te szumy dokuczać! Polecam lekture najnowszej książki " Audiologia kliniczna" . Jest tam rozdział o szumach. Można przejrzeć sobie w ksiegarni medycznej :)
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-22 16:12:00
Laryngolog: to, co Pani właśnie napisała, jest świetnym przykładem, z mojego doświadczenia, jak lekarze NIE powinni podchodzić do szumów usznych: wychodzić z założenia, że skoro 2/3 populacji "szumiaków" może nie mieć problemu z szumami usznymi, to ta reszta musi być histerykami, ktorzy "przyczepili się" do swoich szumów i wystarczy tylko trochę Cognitive Behavioral Therapy, żeby nie było już problemu. Dać dziecku nową zabawkę, to zapomni o stłuczonym kolanie. Nic bardziej błędnego, ponieważ 50db szumów usznych nie jest i nie może być "neutralnym" sygnałem nerwowym jak skarpetki czy mruganie, takie porównanie jest wręcz OBRAŹLIWE dla cierpiących, droga pani doktor. Czytam i rozmawiam z lekarzami o szumach usznych od miesięcy, a jednak bagatelizacja czy racjonalizacja jakoś mi nie pomaga w moich szumach usznych. Więc jeszcze raz: w jaki sposób TRT "bardzo pomaga"?
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl tel. 58 3440505 2006-04-22 18:15:00
TRT to nie jest Cognitive Behavioral Therapy!!!! Przywrównanie szumów do " skarpetek" jest opisem stanu szumów/pisków po leczeniu, nie przed ;)) Prawidłowo prowadzone TRT zakazuje pacjentom jakich kolwiek leków z grupy benzodwuazepin- typu valium, Xanax, Relanium, Elenium, gdyż spowalniaja one, a czasem wręcz uciemozliwaja leczenie. Nikogo nie chce obrazić, wręcz przeciwnie, w starych książkach , jeszcze w latach 90' pisano, ze jesli ktoś ma szumy uszne bez utraty słuchu- jest to pochodzenia psychicznego i winien taki pacjent leczyc sie u psychiatry. Głosność szumu , który słyszy pacjent jest zwykle ok 10-15 dB wyzsza od jego progu słuchu. poza tym na uciążliwość szumu nie ma wpływu jego głośność , ludzie potrafia bardzo cierpiec z powodu małych szumków, a czasem ci z całkiem dużymi nie maja z tego powodu zadnych problemów... zapraszam jeszcze raz na wietną stronę o szumach: www.tinnitus.org
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-22 20:49:00
Pani doktor, mimo iż nie jestem lekarzem, może pozwolę sobie na wyjaśnienie mechanizmu szumów usznych z mojego osobistego doświadczenia. Otóż pacjenci szumów usznych dzielą się na trzy grupy. Pierwsza grupa to pacjenci, których szumy uszne są tak ciche, iż rzeczywiście prawie ich nie zauważają lub tylko lekko się na nie denerwują – nigdy nie maja okazji znienawidzić swoich szumów usznych, wiec nigdy nie zgłaszają się do lekarza, habituacja następuje sama z siebie w przeciągu kilku miesięcy. Druga grupa to pacjenci, których szumy są wystarczająco głośne aby np. zakłócać sen czy koncentracje, wiec zgłaszają się do lekarza, aby poznać możliwe przyczyny. Po zapewnieniu, iż nie są tak naprawdę chorzy, habituacja następuje sama w przeciągu roku. Trzecia grupa to pacjenci najprawdopodobniej po wypadkach, ostrych urazach akustycznych i temu podobnych, dla których szumy uszne rozpoczęły się tak nagle i ostro, iż, jak wyjaśnia nasz 40-letni model Jastreboff’a, centralny system nerwowy pacjenta został zaprogramowany informacja o skrajnym niebezpieczeństwie, 24 godziny na dobre, 7 dni w tygodniu. Lwia większość laryngologów jest przygotowana aby pomoc pierwszej i drugiej grupie (przez zrobienie podstawowych badań, zapewnienie, iż pacjentowi nic nie jest i ze 50 milionów ludzi na świecie ma to samo, zapisanie Gingko Biloba oraz Waleriana, zapisanie generatorów, zastosowanie TRT, etc., etc.), natomiast kompletnie nie uświadamia sobie, iż istnieje grupa trzecia. Traktując pacjentów z grupy trzeciej jak pacjentów z grupy pierwszej lub drugiej, zaczyna się zabawa – lekarz nie rozumie, dlaczego terapia nie daje w ogóle rezultatów, pacjent nie rozumie, dlaczego lekarz nie chce mu wierzyć. Ze względu na fakt, iż szumy uszne działają jak ból chroniczny, pacjent z grupy trzeciej może słyszeć prawie normalnie kiedy jest zajęty rozmową z laryngologiem („panie Kowalski, przecież pan mnie dobrze słyszy, wiec jakie to pan może mieć szumy uszne”), ale kiedy zostaje sam ze sobą, wraca do domu cicha ulica, szumy powoli się wzmacniają - u pacjentów grupy trzeciej do granic wytrzymałości. Pacjent może nawet idzie do egzorcysty, ze względu na katolicki folklor opętania, „które chowa się przed lekarzem”. Pacjent z grupy trzeciej będzie zwykle skarżył się nie tylko na szumy uszne, ale także na zawroty głowy, dezorientacje, problemy z oczami (diplopia lub nystagmus), zaburzenia równowagi, problemy z „kontaktem” z otoczeniem, napady paniki, etc. Żaden z tych symptomów nie będzie rozumiany przez laryngologa, pozostawiając pacjenta samemu sobie. Dla pacjenta w tak ciężkim - emocjonalnie – stanie www.tinnitus.org, czytanie „Audiologii Klinicznej”, generatory (instrumentacja często tylko denerwuje jeszcze bardziej, zamiast przynosić ulgę), TRT i temu podobne SĄ PO PROSTU BEZUŻYTECZNE. Habituacja w stanie (nie wiem jak to nazwać) skrajnego rozstroju układu nerwowego jest po prostu niemożliwa, a skrajny rozstrój układu nerwowego to dokładnie to, co powodują ostre przypadki szumów usznych. Co gorsze, kolejne zapewnienia lekarza, iż pacjentowi nic nie jest, jeszcze pogarszają sytuacje – pacjent dochodzi do wniosku, iż zwariował (jeśli już dawno nie został wysłany do psychiatry, a psychiatra nie ma wyjścia tylko postawić kompletnie zdrowemu psychicznie pacjentowi diagnozę schizofrenii, nerwicy, lub przynajmniej fobii), co jest nieludzkim obciążeniem psychicznym tylko pogłębiającym problem z szumami usznymi. Jednakże pacjent, który w przebłyskach równowagi (spowodowanych np. autobusem, który trochę zagłuszył szum), czuje, ze 10 minut temu było źle, a teraz przez moment jest lepiej (z definicji, nie można zwariować i wiedzieć, ze się zwariowało), próbuje ratować samego siebie przez wizyty u 100 innych specjalistów, robiąc 100 dodatkowych badań, żeby dowiedzieć się, co się dzieje – wszystko na próżno. Błędne koło się zamyka. Szczerze mówiąc, czytanie wypowiedzi na tym i innych forum internetowych pomogło mi zrozumieć, co się ze mną dzieje, dużo bardziej, niż jakakolwiek wizyta u laryngologa. Najlepsza rzecz, jednakże, zrobił dla mnie mój lekarz rodzinny (stary, mądry lekarz z potężnym doświadczeniem) – wrzucił mnie na dwa tygodnie na Neurol – przynajmniej połapałem się, co jest u mnie reakcją nerwową, a co chorobą. Dla odmiany, mój otolaryngolog dwa miesiące ignorował moje skargi na zawroty głowy, zanim wysłał mnie na... prześwietlenie części szyjnej kręgosłupa. *** Czy teraz rozumie pani doktor, dlaczego tak samo ja, jak i wielu innych szumiaków nie tylko uważa TRT za bezużyteczne, ale także czuje się całkowicie opuszczona przez swoich własnych lekarzy? *** Polecam “Medical Audiologic Tinnitus Patient Protocol” (Martha Entenmann Tinnitus Research Center, Nowy Jork, www.tinnituscenter.com).
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-22 22:13:00
Unikajcie Xanaxu!!!!!To lek silnie uzależniający, wymagający coraz to wiekszych dawek, po próbie odstawienia , powodujący jeszcze gorsze szumy , niz te które miał leczyć. Więcej informacji: J.Snow " Tinnitus. Theory and Management" http://www.amazon.com/gp/product/155009243X/103-1484814-3079052?v=glance&n=283155J.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-23 08:39:00
Do laryngolog: To co napisal guy691us jest absolutna prawda i tak tez jest w moim przypadku. Napisala Pani ze glosnosc szumow nie ma wplywu na ich odczuwanie i ja sie z tym nie zgadzam bo np. kiedy mi czasmi troche ucichna to juz mi sie wydaje ze dam sobie rade ze poradze sobie z tymi gorszymi a jak sie wlacza te gorsze to mi poprostu odbija - to jest jak borowanie zeba. Pisze Pani takze ze wiekszosc szumow ma glosnosc ok. 10,15 dB powyzej poziomu slyszalnosci a ja swoje szumy slysze bez wsluchiwania sie w nie, bardzo wyraznie nawet gdy jade autobusem - to chyab nie jest 10,15 dB. Tak w ogole -nie chcac nikogo obrazic- to gdy pacjent z ostrymi szumami probuje wyjasnic lekarzowi co on przezywa to tak samo jakby probowac komus kto nie slyszal o seksie wyjasnic czym jest orgazm i tyle. Przepraszam za troche glupie porownanie ale tego sie nie wie dopoki sie tego nie sprobuje i chcialbym zebyscie wy lekarze mieli mozliwosc sprobowania naprawde ostrych szumow, ciekawe co byscie wtedy powiedzieli o habituacji :)
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-23 08:55:00
I jeszcze jedno: jezeli wszyscy uwazaja ze wystarczy pacjentowi wyjasnic skad sie biora szumy, jak powstaja, i ze same w sobie nie sa zadnym zagrozeniem, ze to jest jedynie reakcja organizmu itp itd to pomyslcie ile z takim podejsciem mozna zdzialac !!! ile pieniedzy jest marnowanych np na wszystkie znieczulenia podczas operacji, roznych zabiegow, itp itd !!!. Przeciez wystarczy wyjasnic pacjentowi jak powstaje bol, ze sam w sobie nie jest szkodliwy a jest to jedynie reakcja organizmu na jakeis zmiany zachodzoace w organizmie, ze on nie jest szkodliwy i jaki swiat sie staje piekny :) Jednak problemu bolu sie tak nie bagatelizuje bo kazdy go w mniejszej lub wiekszej postaci doswaiadczyl. Prawda jest ze bol to tylko impulsy nerwowe docierajace do naszego mozgu tylko ze powodujace cierpienie i tak samo jest z szumami, lekaraz mowi "to tylko aktywnosc elektryczna pewnych wlokien nerwowych" i uwaza sprawe za zamknieta ale to nie zmienia faktu ze wielu ludzi cierpi z tego powodu i to tak ze nawet nie mozna tego sobie wyobrazic !!!
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-04-23 15:43:00
No tak. Przeczytałam to co napisała pani laryngolog i też się zdenerwowałam. Bo ciągle tylko mówią o niby super cholernej metodzie TRT , którą wynaleziono w latach osiemdziesiątych czy tam może jeszcze wcześniej. I co ! I stanęli na tym i są z siebie zadowoleni. A ci , którzy CIERPIĄ z powodu SZUMÓW niestety oczekują aby w tej dziedzinie nauka poszła też do przodu . I żeby w końcu zaczęli LECZYĆ te dokuczliwe szumy a nie ciągle w kółko powtarzają o metodzie TRT. Chciałabym , ażeby KAŻDY lekarz , który zajmuje się niby leczeniem/przyzwyczajaniem szumów , zaczął slyszeć w głowie , uszach startującego odrzutowca non stop, albo inne upierdliwepiski itp. Może wtedy zaczęli by myślec jak to wyleczyć a nie /o zgrozo!/ przyzwyczaić. I jestem ciekawa czy taki lekarz do tak silnych szumów się przyzwyczaił. Myślę , że na pewno nie! Ja za moim laryngologiem goniłam i szukałam u niego pomocy. A miałam właśnie tak straszne szumy , hm szumy mało powiedziane, właśnie odrzutowca w uszach. i jak mu mówiłam , że tak okropnie mi szumi, że rozwalało migłowę, on spojrzał na mnie z niedowierzaniem i widziałam u niego taką minę /!!! / no i przepisał mi tegretol- lek przeciwpadaczkowy. i mówil , że jak nie będzie pomagać to mam zwiększać dawki. Ja wtedy oczywiście zdesperowana - mówię sobie -spróbuję.. Brałam tylko przez dwa dni igdybym brała dłużej to bym się wykończyła. Przez te dwa dni tak strasznie cisnęło mnie uszach i czulam też ogromne ciśnienie w głowie. Dałam sobie spokój. Poszukałam innego lekarza- audiologa. Przepisała mi Dexamethason -sterydy i krople do nosa Buderhin no i Betaserc ( zażywam cały czas). Minęlo już dwa tygodnie kuracji. Muszę przyznać , że teraz (choć szumy mi jeszcze nie zniknęły ale nie są takie jak na początku kuracji ) mogę normalniej już żyć. Już nie biorę leków na spanie i lekó uspokajających w dzień , po których byłam nieraz aż "pijana". Audiolog kontroluje mnie tzn. chce mnie widzieć co tydzięń i sprawdza jak się czuję w stosunku do tego pierwszego laryngologa , który przepisał mi Tegretol i kopną mnie za przeproszeniem no bo tak się poczułam niestety!!! i leć babo i nie zawracaj mi wiecej "gitary". Nie wiem czy całkowicie pozędę się szumówbo nabawiłam się ich od jednego wytarcia nosa, ale jak będą to tylo szumki to da się wytrzumać. Audiolog mi powiedziała , że szumiaków wysyłają do Poznania lub do Warszawy ale nic tam nie proponują jak tylko metodę TRT. A przecież TRT to jak wiadomo może być również odtwarzacz MP3 dużo dużo tańszy. i po co ktoś ma wydać swoje oszczędności jak to TRT i tak mu nie pomoże A byli już tacy tu na forum( TRT- metoda prób i błędów)
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-23 17:12:00
No cóż, widzę że pani laryngolog - szumolog ani nie wyjaśni nam, w jaki sposób TRT nie jest po prostu przyzwyczajaniem się do szumów usznych (a miałem nadzieje, że tak się stanie), ani nie poleci niczego ciekawego oprócz czytania książek czy ciekawostek statystycznych. Notabene statystyk, wielu lekarzy uważa, ze cytowana rata wyleczenia (80%) dla TRT jest mocno przesadzona: jeśli pacjent nie pokaże się na 6-cio miesięcznej wizycie kontrolnej, lekarze uznają, iż TRT zadziałało. Problem w tym, iż pacjenci nie maja PO CO wracać, nawet jeśli dalej są chorzy – żeby wysłuchać wykładu o modelu szumów usznych jeszcze raz? *** Co do Xanaxu – nie jestem lekarzem, więc nie wiem, czy powinno się brać Xanax, czy nie. Czytałem opinie lekarzy, że nie, za żadne skarby, czytałem opinie lekarzy, którzy uważali, że w pewnych przypadkach szumów usznych, uzależnienie pacjenta od kontrolowanego leku jest jego czy jej pomniejszym zmartwieniem. Dr. Kevin Hogan z USA, sam kiedyś latami cierpiący na potworne szumy uszne, poleca Xanax (ale tylko wraz z regularną psychoterapią/hipnoterapią) dużo bardziej gorąco niż TRT, aby przerwać „błędne koło” stresu, pozwolić pacjentowi przestać się bać i w ten sposób umożliwić habituację, a w wyniku habituacji - regresję. Co najśmieszniejsze - wystarczy przyjść rozchlipanym do psychiatry i powiedzieć: „żona zabrała Ludwisia i uciekła z konsulem do Niemiec, mam myśli samobójcze”, a recepta na Xanax (jeśli w ogóle nie z grubej rury i od razu Paxil) pojawi się na stole w mgnieniu oka. Jednakże „szumiaków” nie traktuje się poważnie, „szumiakom” wypisuje się Waleriana i Gingko. Ja zdecydowałem się nie brać żadnych leków uspokajających, ale jakie piekło kosztowała mnie ta decyzja – to moje. *** Wspomnę jeszcze, że jest dla mnie bardzo smutnym faktem, jak wielu laryngologów nie potrafi w swoich umysłach porzucić – jakże wygodnego - modelu TRT jako efektywnej odpowiedzi na problem szumów usznych i woli traktować cierpiących jak histeryków tylko dlatego, iż reszta populacji (teoretycznie) nie cierpi, mimo istnienia choroby. Zawsze wydawało mi się, iż jedną z podstawowych moralnych zasad medycyny jest unikanie leczenia symptomów choroby, tak długo, jak pozostają jakiekolwiek możliwości leczenia przyczyn choroby. Jednakże, większość laryngologów nie zadaje sobie trudu, aby próbować diagnozować chociażby dysfunkcję trąbki Eustachiusza. Nie wspomnę już o tym, jak wielu „szumiaków” można było uratować przez natychmiastowa wizytę w szpitalu, ale o tym większość laryngologów także po prostu nie ma pojęcia, mimo iż jeden telefon do Kajetan koło Wa-wy wyjaśniłby, jak działać szybko, aby dać pacjentowi maksymalne szanse wyleczenia. *** Na pewno pani laryngolog trochę się dziwi, dlaczego na tym forum tyle wyrzutów, złości, oskarżeń. Przyczyna jest bardzo prosta: na tym forum jest wielu ludzi, którzy cierpią. A są przez swoich lekarzy pozostawieni samym sobie.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-23 18:12:00
Mnie najprawdopodobniej by uratowala natychmiastowa wizyta w szpitalu ale czekalem -o zgrozo- tydzien na zwykla konsultacje laryngologiczna ;(((((
Autor Jacek jkapica@wp.pl 2006-04-23 20:19:00
- Panie Jacku, zapraszam na badanie - słysze głos niemłodej juz pani doktor..."No nareszcie" - myślę - "cos się zaczyna dziać w tym szpitalu..." - Słyszy mnie pan? Widzi? - pewnym ruchem dłoni ,młoteczkiem, uderza w me kolono... - Proszę zamknąć oczy i dotkną palcem do czubka nosa - słyszę. "Wal się" - ale zaciskam zęby, zbieram sie w sobie i posłusznie wykonuję polecenia pani doktor... - Wszystkie odruchy prawidłowe. Neurologicznie jest pan zdrów...." - konsternacja, rozgoryczenie, złość... "To juz cala aparatura diagnostyczna, jaką tu mają" - myślę... ale znów zaciskam zeby i uśmiecham się do pani doktor... Dobra, czas wrócic do teraźniejszości...parę słow o tym co mi pomaga w telegraficznym skrócie: 1.święty spokój 2. j.w 3.OTOVENT, a sciślej mówiac faza B tego "zabiegu". W ulotce dołączonej do zestawu tego nie ma, ale piszą o niej na www.axfarm.com.pl Koniecznie trzeba być uważnym, bo te lateksowe cudeńka niestety pękaja...ale przynajmniej w tym przypadku konsekwencje nieostrożności nie są az tak brzemienne w skutkach...;-) 4. świety spokój 5. wszystko co poprawia krążenie-alkohol, kawa, tabletki przeciwbólowe, NILOGRIN, BETASERC, VINPOTON 6. do oczu zakropliłem Atecortin. Na poczatku dostałem zaćmy, ale powoli Matrix zaczął ustępować... Czasami mam uczucie, jakby był tam jeszcze piasek... 7.święty spokój 8. żadnych psychotropów 9. ludzie, którzy nie zadają pytań typu: Co u Ciebie słychać...:-) Niedługo ide do Słuchmedu. Zobaczymy, jak dalej to sie wszystko potoczy...
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-04-23 20:59:00
Pani Laryngolog jest pełna dobrych intencji, ale nasza irytacja wynika właśnie z faktu, że nie otrzymaliśmy w porę odpowiedniej terapii i teraz pozostaje nam leczenie metodą prób i błędów. Dodatkowo brak jest dobrych laryngologów, którzy podchodzą do naszych problemów ze zrozumieniem, bez ignorancji.Ordynator miejscowej laryngologii nie miał nawet pojęcia o istnieniu Kliniki Szumów Usznych. Jak mnie wypisywał szpitala mruczal, że chyba leczą gdzieś w W-wie ale nie wie gdzie dokladnie.Musiałam sama szukać.Gdyby wiedział też, że trzeba podać w ostrym ataku szumu sterydy, to dziś bym była prawdopodobnie zdrowa.Pani laryngolog ma rację -szumy ciche trochę irytują i być może TRT daje sobie z nimi radę.Szumy głośne rozwalają życie do góry nogami. Jak się je dostanie nic nie jest już takie same. Ja mam szumy o natężeniu głośnego odkurzacza.Ale takiego pulsującego.Jak troszkę cichną, to jakoś funkcjonuję.Są jednak dni, zwłaszcza kiedy pada deszcz i spada ciśnienie - wtedy mam jazgot. Mam dobrą pracę, szef zna mój problem i jest ok. w stosunku do mnie, ale ja czuję się STRASZNIE: boję się odbierac nawet telefon, bo mogę nie zrozumieć. Mam skończone studia i co z tego? Nie mam szans na karierę. Na szczęście mam dobrych sprawdzonych przyjaciół, którym nie przeszkadza mój "problem". Najgorsze jest ROZCZAROWANIE, że kolejne zapisane leki nie skutkują... Dają jakąś ulgę, tak jak po ostatnich zastrzykach cocarboxylazynie zaczęłam odzyskiwać słuch. Dobrze działają też krople Buderhin o których pisała Lucyna. Mam nadzieję, że trafię w końcu, bo udało mi się już kiedyś dwa razy usłyszec ciszę ( po lampce koniaku, jak pisałam powyżej i pierwszej serii kroplówek).Cały czas zastanawiam się czy ta trąbka Eustachiusza jest ok. Skoro zwykłe krople tak mi pomogły... Lekarzowi trudno jest zasugerować, by mi ją zbadał, bo oni nie lubią przemądrzałych pacjentów. Na konsultacjach on line od pewnego specjalisty z IFiPS, że niedrożność trąbki może powodować szumy. Sprawdza się ją poprzez endoskopię i "test trabkowy". Niestety w internecie jest mało informacji na ten temat. Test nie jest przyjemnym badaniem, ale robi się go ponoć pod znieczuleniem (wprowadza sie rurkę do nosa i dalej chyba do przewodu słychowego i sprawdza czy przechodzi powietrze) Jeśli ktoś z Was miał to robione, napiszcie. Jestem tym zainteresowana. Zbliża się maj i może wezmę urlop i pojadę do Sopotu do specjalisty, który wyleczył kateryzacją szumy Lucynie. Może Pani laryngolog napisze na vortalu coś o tej tajemniczej kateryzacji.Będę bardzo wdzięczna....pozdrawiam
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-24 21:30:00
TRT to nie tylko " kupowanie generatorów". To wyjasnienie mechanizmu pochodzenia szumów u danego pacjenta , na podstawie jego wyników badań. Po drugie - zalecenie uzywania dźwięków - 24 godziny na dobę. Takich, których pacjent toleruje i mu nie przeszkadzają.Jeśli ktos " kupi' generatory, a nie będzie uzywał ich w sposób prawidłowy- moga one czasmi więcej zaszkodzić niz pomóc, choćby przez efekt stochastyczny. Można dźwieki uzywać przez odtwrazacz mp3, czemu nie, tylko , że wtedy komunikacja z otoczeniem jest utrudniona... Prawidłowo założone generatory maja otwarta wkładkę , która znosi efekt okluzji( zamknięcia). Jestem jednym z kilku w Polsce członkiem TRT Association, dośc elitarnej grupy, do której można zostac zaproszonym, nie mozna samemu się dostać. Niestety , nikt z IFIPS tam nie należy, stąd masa, masa błędów jakie popełniają. Mam pacjentów , którzy przesli przez warszawskie " leczenie". Wierzcie mi, to niewiele ma wspólnego z prawdziwym , rzetelnym TRT. To tak jakby Panie z kóła Radia Maryja tańczyły kankana i udowadniały , że tak to wygląda w Paryżu... Mam wyleczonych pacjentów- na poczatek kłebek nerwów, zero skupienia w pracy, kłopoty z rodziną , wieczne napięcie.... PO roku- nie ci sami ludzie, zrelaksowani, wyluzowani, generatory w szufladzie, podróżują, pracują, uprawiaja sporty.....
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-24 21:45:00
DO FENIKS 2742. Przyrównanie szumów do bólu jest tylko częściow trafne. W bólu mamy bodziec, który działa- stymulację zakonczeń nerwowych. Natomiast definicja szumów usznych subiektywnych, tj. takich , które są słyszalne tylko przez pacjenta i niemożliwe do zarejestrowania przez jakąkolwiek aparaure badawczą , jest taka, że szumy jest to odczuwanie bodźców słuchowych bez jakiejkolwiek stymulacji komórek rzesatych slmaka. jest to sefinicja przyjeta przez wszystkich, ktorzy szumami się zajmują, nie tylko przez zwolleników TRT> Szumy powstaja poza slimakiem, w jądrze grzbietowym slmakowym, badania czynności mózgu PET wykazały nadmierną aktywnośc w tym obszarze mózgu u ludzi cierpiących na szumy uszne. Jeśli można porównać szumy do bólu , do tylko do bulu fantomowego, po odcietej konczynie. śa ludzie po amputacjach, którzy cierpia na bóle w nieistniejacej kończynie.Widzą wyraźnie , że nie maja nogi/ reki, a jednocześnie maja informację " to mnie strasznie boli". I nikt nie nazywa ich histerykami.... Szum jest zjawiskiem fantomowym. Istnieje tylko w mózgu pacjenta, nie można go wysłuchać, zarejestrować... Co nie znaczy , że pacjent nie cierpi z tego powodu, cierpi i to bardzo realnie, słuchałam setki takich historii. I ciesze się , że pomogłam wielu ludziom wyjśc z tego błędnego koła. Bez prochów, bez leków, czasami nawet bez generatorów.
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-24 22:01:00
KATETERYZACJA Jest to zabieg dość rzadko wykonywany, z uwagi na mozliwośc powikłan- uszkodzenia ujścia gardłowego trąbki słuchowej, gdyz nie jest wykonywany pod kontrola wzroku, tylko na ślepo. Polega on na tym, że po oprzednim znieczulenu wprowadza się do nosa metalową rurkę, lekko zakrzywioną na jenym końcu ,wprowadza ją do ujścia trabki słuchowej i mechanicznie przedmuchuje. zanim sie to wykona , warto się zorientować, czy w ogóle pacjent wymaga takiego zabiegu, po co męczyc niepotrzebnie pacjenta. Do oceny stopnia drożnośći trabki wystarczy proste 2 min. badnie - tympanogram. Do wykonania w wielu punktach z aparatmi słuchowymi, najczęściej za darmo. Niektóre poradnie też to mają. Koszt ok 10- 15 zł. Wynik na miejscu. Jeśli jest prawidłowy- trabka jest drozna i nie ma sensu robić kateteryzacji. Chetnyxh do odwiedzenia laryngologa w Sopocie informuję,żeby - zwłaszcza panie- nie wchodziły do gabinetu same. Doktor miał proces o hmmmm, badanie nie tylko okolic laryngologicznych. ZOSTAŁ poproszony o ustapienie ze stanowisk honorowych , które zajmował w Izbie Lekarskiej, to juz o czyms świadczy, jak zapewne wiecie lekarze nie są zbytnio skłonni do potępiania swoich kolegów i raczej ich bronia, ale tu sprawy zaszły nieco za daleko. Wracając do trabek- jeąli są przytkane- dobre wyniki daje otovent, o ile nie ma przeciwskazań. Oczywiście, jak ktoś ma przewlekłe zapalenie zatok, polipy w nosie itp. powinien najpierw te sprawy uporzędkowąć i upewnic się u lekarza leczącego, czy nie ma przeciwskazaź do OTOVENTU. Otovent swietnie dział u dzieci z wysiekowym zapaleniem ucha środkowego, ale to już temat na inne forum.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-25 08:55:00
Do pani laryngolog: To o co chodzi z tymi szumami bo to co teraz pani napsiala to cos dziwnego jest, pisze pani ze szumy powstaja w mozgu a nie w slimaku chyba ze chodzi pani o to ze to w mozgu sa interpretowane impulsy elektryczne plynace z ucha. Bo ja mam napewno uszkodzone ucho mam nawet niewielki ubytek sluchu a szumy uszne pojawily sie dokaldnie w momencie oddania strzal z broni palnej i nie wim jak mialoby sie to wiazac z mozgiem itym ze cos sobie zaczal wymyslac . Co do fantomowosci to sie zgodze co do tego ze nie da sie tego zdiagnozowac zobaczyc itp. ale twierdze ze do mojegu mozgu docieraja takie same impulsy jak wtedy gdy slysze rzeczywsite dzwieki tylko ze to te uszkodzone komorki emituja te impulsy caly czas. A z tego co pani pisze wynika ze to mojemu mozgowi wydaje sie ze do niego plyna te dzwieki . Ja juz teraz nie rozumiem o co chodzi !!
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-25 15:43:00
Mam jeszcze jedno pytnie jaka jest glosnosc strzalu z kbk ak bo strasznie mnie ciekawi jakiego natezenia bylo trzeba zeby mnie uszkodzic i jaki wplyw na powstanie urazu ma kompletne odwodnienie organizmu ??
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-04-25 16:04:00
Szum fantomowy - jak to określa pani laryngolog- miałam można powiedzieć przed infekcją. Miałam go w głowie i był do wyleczenia, wiem otym, bo w zeszłym rokuteż tak miałam. I teraz też by tak było prawie wszystko OK, gdyby nie infekcjapo wyrwaniu zęba. Wystarczyło że w tym czasie wytarłam nos i szum , świsty pojawiły się w uszach. i ten szum słyszę tylko z uszu .Czyli to nie jest fantomowe tylko realne. Szumy, które miałam i te które mam teraz są zupełnie inne. Nieporównywalne. Tamte szumy nie były tak agresywne tzn. można je było ułaskawiać , zmieniały się. Zażywając Betaserc były do wyleczenia . Wiem o tym. A tu jest przy tych szumach z uszu zupełnie inaczej . Są trudniejsze do wyleczenia. I z przerażeniem myślę czy już zawsze będzie mi towarzyszył ten szum ? Tak bym chciała, tak bardzo bym chciała aby z powrotem było jak dawniej . Cisza w uszach. Tylko tego bym teraz chciała.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-25 18:08:00
Rafal: Szczytowy Poziom Natężenia Dźwięku (Peak Sound Pressure Level, SPL) dla kalibru 7.62 w odległości do 4 metrów od lufy to 154 dB, 900 - 1,500 Hz (Narodowa Biblioteka Medycyny i Narodowego Instytutu Zdrowia, USA, http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=7761796&dopt=Abstract).
Autor KASIA 2006-04-25 23:32:00
Do Laryngolog: Czy jak mam szumy uszne i uszkodzenie słuchu w 70% w tym samym uchu to czy można mieć i generator i aparat słuchowy?
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-04-26 14:33:00
Byłam wczoraj w Orange, bo kończy mi sie umowa i chciałam wybrać nowy telefon. Zapytałam więc wprost: który model nie zakłoca częstotliwościa aparatu słuchowego.Uff! !!I Ten gosć tego nie wiedzial i zrobił oczy jakby zobaczył kosmitkę. Ostatni czytałam instrukcję obsługi Motoroli V360 oto fajny fragment: "współpraca telefonu z aparatem słuchowym - w razie zakłóceń zgłosić się do producenta aparatu słuchowego..." Ludzie poradźcie, może wy wiecie który model jaest dobry, bo tak jak chce rozmawiać przez komórkę, to zmuszona jestem ściągać aparat. Jest to kłopotliwe, zwłaszcza w miejscach publicznych...
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-26 15:55:00
Małgosia: nie jestem ekspertem od telefonów, ale myślę, że wszystkie telefony pracują na tej samej częstotliwości, w zależności od standardu przyjętego w danym kraju (GSM/GPRS/EDGE 850/900/1800/1900 MHz). Miałem kilka telefonów i każdy zakłócał każde radio nieopodal w dokładnie ten sam sposób?
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-26 19:25:00
Do Kasi: Sa aparaty słuchowe sprzęzone z generatorem, wyglądaja jak aparat słuchowy, wzmacniaja dziwieki i jednocześ nie produkuja łagodny szumek.Sa dostepne w Polsce, wcale nie talkie drogie.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-26 20:38:00
Lucyna: pytanie (jeśli, oczywiście, mogę): czy podczas wyrywania zęba dentysta używał większej ilości lidokainy, albo czy po wyrwaniu brałaś jakieś leki na ból, jak np. Neurofen, oparte na ibuprofenie? Ciekaw jestem...
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-04-26 22:38:00
Do G: Nie wiem z czego są zastrzyki znieczulające ale ja dostałam ich dwa na dwa zęby. Tabletki Ibuprom ( przez kilka dni ) a potem jedną Nurofen przed wyrwaniem zęba. Po wyrwaniu nie brałam żadnych tabletek przeciwbólowych. A dlaczego pytasz? Czy to ma coś wspólnego z szumami?
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-04-28 09:30:00
Pewnego dnia moje szumy naprawde mi sie nasiliły aż myślałem ,że wykorkuje zaraz.Oczywiście przypomne moje szumy powstały od zatok w listopadzie 2005 i wskoczyło na ucho prawe a słysze szum w obu.Gdybym mógł cofnąć czas to bym sie zajoł sensownie leczeniem zatok bo wtedy miałem troche powaloną sytuacje pieniężną ,że z lekami musiałem sobie odmówić.Potem antybiotyk od lekarza pierwszego kontaktu brałem z zaleceniami.Antybiotyk od Laryngologa oczywiście na szumy nic nie poradzono mi.Pod kątem słyszalności czy tam laryngologicznym jest wszystko ok.Postanowiłem poszukać muzyki,odgłosów natury które w jakiś sposób ułagodzą ten haos w mojej głowie.W programie do wymiany plików BearShare (ale w kazie bądż na torrentach też znajdziecie) wpisałem Sounds of Nature albo Relaxation Music.Moim oczom ukazał sie niezły zbiór plików mp.3 z tym czego szukałem.Oczywiście na piewszy plan ściągałem tropikalne deszcze(heh w pewnym momęcie słychać nawet dziwnie podniecone małpy :x ) bądż burze w amazonii.Na drugim planie ściągałem reszte co popadnie jakieś szumy morza itp. itd. Ogólnie fajna muzyczka i odgłosy ,które naprawade jakoś tak na mnie działają ,że uspokajają mnie i moje szumy.Chociaż dzisiaj z rana wstałem wyluzowany ,a szumy natężone miałem czyli nie wiem co jest.Zastanawiam sie nad kupnem przenośńego odtwarzacza mp.3 i załadowaniem na niego całej tej muzy coby w krytycznych sytuacjach mi pomagała. Ogólnie szumy jak szumy raz większe raz mniejsze. Na rowerze jeżdże sobie po okolicznych wsiach co by mieć więszy kontakt z naturą i sie dotlenić przed maturą no i rozbudować nogi.Ale rower niestety nie pomaga na szumy a szkoda bo wtedy to same zalety by były.Po wytężonej jeździe pod blokiem jak siedziałem to tak jakby szumy były wzmożone nie wiem może od szybszego krąźenia krwi w organiżmie.Teraz po 5 maja zapisze sie do Neurologa i niech da mi skierowanie na rentgena szuji chociaż wątpie aby jakieś skrzywienie było bądż ucisk kręgów na siebie.Ale nigdy sprawdzić nie zaszkodzi.Pozdrawiam
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-04-28 09:53:00
No i zapomniałem dodać o nadrważliwości słuchowej tamto co napisałem wyżej to pół biedy.Nadwrażliwość to jest coś co mnie w większości denerwuje trzask obijanych naczyń,głośna suszarka do włosów z samego rana,płacz dziecka z okropnym wyciem to są jednostkowe dżwięki z wielu jakie mnie denerwują.Na tą przypadłość też nie ma żadnych leków tak??No i pragne dodać ,że ta nadwrażliwość wskoczyła z moimi szumami usznymi.Wcześniej taki dźwięki latały mi i powiewały teraz dostaje takiego ciśnienia ,że moja matka dziwi sie czemu jej karze ciszej mieszać cukier w szklane łyżką aby nie było tego okropnego dżwięku,albo ciszej zmywać naczynia bądź ciszej słuchać telewizora bądż ciszej słuchać muzyki ,która mi akurat nie przypada do uszu.Także same kłody pod nogi. Pozdrawiam
Autor aaaa 2006-04-28 10:56:00
W lutym rozchorowałam się , doszły do tego zatoki i ból ucha, wszystkie te objawy usąpiły niestety pojawiło się zatkanie uszu. byłam u layngologa, uszy czyste wszystko niby w porządku a ja nadal mam uczucie zatkanych uszu, nie wiem co mam robić. pomocy!
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-28 16:36:00
Rafal: ciekawa informacja... chociaż od takiej publikacji naukowej (jeśli jest w ogóle trafna) do stworzenia leku może upłynąć 10 - 20 lat.
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-28 18:29:00
Do frost 20: masz najprawdopodobniej mizofonię - jest to łatwy do wyleczenia rodzaj nadwrazliwości na dźwieki. Szczegpołwy wywiad oraz badania LDL( loudness discomfort level) mogą potwierdzic tę diagnozę.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-28 18:34:00
Lucyna: widzisz, Twój opis „szumków” i „świstów” dał mi trochę do myślenia. Mnie także, w przebłyskach normalności, wydawało się wiele razy, że miewałem „szumki” już wcześniej w życiu. Były najprawdopodobniej na poziomie głośnego szeptu, nigdy mi aż tak bardzo nie przeszkadzały, za nic nie pasując to do tego nowego morderczego pisku, gdzieś „zaraz za uchem”. Ja także kilka dni przed wypadkiem miałem ciężkie usuwanie zęba, musiałem dostać dwa zastrzyki. Nie brałem żadnych leków przed zabiegiem, ale za to brałem dość regularnie Neurofen przez kilka dni po zabiegu. Ibuprom, Neurofen to to samo – oba leki są oparte na ibuprofenie, który jest substancją ototoksyczną (na ulotce jest gdzieś napisane maczkiem, iż może powodować szumy uszne, jeśli dobrze pamiętam). Czytałem o przypadku, w którym operacja odsunięcia żyły uciskającej na VIII nerw czaszkowy całkowicie wyleczyła pacjentkę z szumów usznych, zawrotów głowy, etc. Ostatnio American Tinnitus Association robiło badania na wpływ urazów szczęki i chrząstki szczękowej na chroniczne szumy uszne. Nie wszyscy pacjenci nawet z poważnymi stratami słuchu cierpią na jakiekolwiek szumy uszne. Ale, jak się nad tym zastanowię, to może nie mam co tracić czasu zastanawiając się nad tym wszystkim – i tak nie znajdę lekarza, z którym mógłbym przedyskutować takie ewentualności, prawda?
Autor Aneta martha79@aytograf.pl 2006-04-28 20:16:00
I znowu tu jestem. Jeśli chodzi o moje szumy a dokładniej o "fukanie" w uchu to kilka dni przed swiętami ustąpiły. Przedwczoraj zmowu wróciło, co prawda fuknęło mi tylko raz ale za to nie w prawym tylko w lewym uchu. No i dzisiaj raz w lewym i raz w prawym. Nie wiem co o tym myśleć bo sądziłam że wyleczyłam już ten katar trąbkowy i będę mieć spokój a tu znowu sie pojawia to cholerstwo. Do tej pory zrobiłam badanie słuchu - wzorowe. Zrobiłam również rezonans magnetyczny - też ok, tylko 550 zł. w plecy (!!), bo terminy dopiero na koniec czerwca i początek lipca. A za kasę w ciągu 3 dni - chore to, prawda?? Ciśnienie w uszach mam podobno dobre. No i co dalej? Przypuszczam że to może jakiś stan zapalny zatok, w dzieciństwie chorowałam na zatoki. Od wielu lat mam silne bóle głowy, więc może coś z tymi zatokami nie tak. Tylko doprosić się o skierowanie na jakiekolwiek badania to istna szopka. Najpierw dla zasady trzeba brać leki, piszę dla zasady bo i tak mi nie pomogły - żadne. Po tym weekend'zie znowu lecę do laryngologa i modlę się do Boga żebym przez ten świąteczny czas słyszała tylko śpiew ptaków i ciszę. Pozdrawiam wszystkich ciepło i wiosennie. Bużka.
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-04-28 23:44:00
Do G. Tak oczywiście nie każdy, który ma niedosłuch cierpi także na szumy uszne. A dlaczego tak jest nie wiadomo. Jeżeli chodzi o Ibuprom/Nurofen - to przy innych lekach też jest podane w objawach niepożądanych , że mogą powodować szumy uszne ale oczywiście nie muszą. Np. laryngolog przepisał mi Tegretol(lek przeciwpadaczkowy, który brałam przez dwa dni). W ulotce jest napisane w objawach niepożądanych, że może występować dzwonienie lub innego rodzaju szum w uszach. Więc nie wiem dlaczego laryngolog przepisał mi takie tabletki, które mogą powodować szum uszny . A wiadomo jak już ktoś ma szum w uszach i jeszcze w ulotce przeczyta , że dany lek może powodować szum no to wiadomo...
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-04-28 23:58:00
Do laryngolog: Widzę , że Pani laryngolog śledzi opisy szumiaków dając jednocześnie odpowiedzi na dręczące pytania. I jestem z tego bardzo usatysfakcjonowana, że ktoś kompetentny zainteresował się tym forum. W opisach (nie tylko moich) jest wiele rozżalenia ale to chyba zrozumiałe. Czy mogę zapytać panią laryngolog czy jest w stanie mi odpowiedzieć czy te szumy w uszach (powstały w czasie infekcji- półpasiec- po wytarciu nosa) , kiedyś mi się uspokoją?
Autor Peter peter.loxien.06@sympatico.ca 2006-04-29 05:31:00
Do Rafala...piszesz o regeneracji komorek u ptakow,to prawda ale chce dodac ze badacze z Massachusetts General Hospital juz w zeszlym roku odkryli gen( Rb1),ktory zapobiga regeneracji komorek rzesatych.Gdy go wiec usuniento szczurom poddanym wczesniej glosnym dzwiekom uszkadzajacym oryginalne komorki to na ich miejsce urosly nowe zregenerowane.Wiadomosc ta zostala podbudowana nowym odkryciem tym razem genu (math1 albo Atoh1) ktory dziala odwrotnie i jest odpowiedzialny za rosniencie nowych komorek rzesatych.Jestesmy wiec nieco blizej.Powstalo tylko pytanie czy szumy sie zwieksza czy zmniejsza(oby).Naukowcy twierdza ze sie zmniejsza,cierpliwosci wiec.Napisze jak bede wiedzial cos nowego,bye Peter.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-29 09:32:00
Chce wam cos powiedziec a mianowicie ja jakies dwa tygodnie przed urazem mialem wykonywane dwa zabiegi stomatologiczne, oba w sporym znieczuleniu, moze ma to jakis zwiazek z szumami ? Wiem ze kilka osob jakis czas przed pojawieniem sie szumow odwiedzilo dentyste, chociaz u mnie bezpsorednia przyczyna byl strzal ale moze do jakiegos osalbienia sluchu przyczynily sie leki podawane przez dentyste. Po zabiegach nie bralem juz zadnych srodkow znieczulajacych. Ma ktos moze podobne doswiadczenia ? Moze to jest jakis trop ktory moglby pomoc nam szumiakom ?
Autor student <> falszywyemail@falszywyemail.pl 2006-04-29 18:19:00
Cześć. Mnie szumi od około 10 dni. Zaczęło się od zbyt głośnego słuchania iPoda. Z tym odtwarzaczem jest ten problem, że w przeciwieństwie do innych nie ma ograniczeń w głośności i można sobie uszy zjarać. W metrze głośność to około 80 decybeli. Więc zwiększałem głośność do pewnie około 100 decybeli żeby usłyszeć muzykę. 100-110 decybeli to głośność startującego samolotu dla porównania. No i zaczęło bzyczeć:(. Po kilku dniach poszedłem (cholera!) do klubu Underground w Warszawie. Głośność przekracza tam wszelkie granice! W wielu klubach bywałem ale jeszcze czegoś takiego nie widziałem. To dodatkowo mi przypieprzyło. Po przeczytaniu waszych postów można dojść do wniosku, że leczenie zależy bardziej od autosugestii niż leczenia specjalistycznego. Dlatego postawię na samoleczenie;). Czy ktoś z was widział film dokumentalny "The Secret"? Jest do obejrzenia na www.thesecret.tv . Jest tam pewna babka, która twierdzi, że w 2 miesiące pozbyła się nowotworu za pomocą czegoś co się nazywa Law of Attraction. Spróbuję i jeżeli mi pomoże (musi!) to natychmiast zapodam tu posta! Pozdrawiam wszystkich!
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-29 19:35:00
Do Lucyny: pytanie raczej do Kaszpirowskiego, nie do mnie... Zasada jest taka: najpierw badania, potem diagnoza. szumy często ludzie wiążą z infekcją, "zatokami" , katarem, itp. Te stany nie powoduja same szumów, ale moga sprzyjać " usłyszeniu" ich przez mózg. Znacie to powiedzenie" cisza aż w uszach dzwoni" ? Zatem wszelkie stany pogarszające słuch- typu- infekcja trabki słuchowej, perforacja błony bebenkowej , woskowina itp powodują, że słyszymy szum nazwijmy go " bazowy". Czasem po wyleczeniu choroby podstawowej on zostaje, ale to nie znaczy, ze dzieje się cos złego. W audiologii jest znany eksperyment z umieszczeniem najzdrowszych studentów , pojedyńczo, w całkowicie wygłuszonej komorze. Po 10 min, 94% z nich miało szumy uszne, jedni piski, inni wycia, inni turkotania, pociągi itp. Dokładnie takie szumy jak pacjenci to opisują. Poppowrocie do normalnego-srodowiska ich szumy zaniknęły... jest to starym , dobrym dowodem na to, że każdy może słyszeć szumy- wystarczy odpowiednio ciche otoczenie...
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-29 19:40:00
Elektrostymulacja to g... na kółkach. Nikt nie ma wyników lepszych niz placebo, najnowsza amerykańska książka o szumach, niestyety nie ma na temat elekrostymulacji, laseroterapii ani podawania cynku p, czy witaminek pozytywnej opinii. Nie ma dowodów, by działało lepiej niz landrynki mietowe. Landrynki mietowe pomagają 40 procent pacjentów. Wszystko, co jest pomocne wiekszej liczbie jest uznawane za realna, pomagającą terapię...
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-04-30 06:58:00
Pani Laryngolog, rozumiem Pani dobre intenecje i wyjasnienia ale wiekszoci z obecnych na forum nie jest potrzebna ciche otoczenie aby uslyszec szumy, my je slyszymy bedac nawet w glosnym srodowisku i to bez koniecznisci wsluchiwania...
Autor malwina_17 2006-04-30 09:48:00
Jak zaczynałam nauke w 6-klasie podstwowoki to pewnego wieczora po basenie usłyszałam jakby okropny szum ktory wydawał sie byc w mojej głowie.Bardzo sie wtedy przestraszyłam, dłonie i stopy mialam tak zimne ze prawie oblodzone, serce walilo mi jak oszalałe, powiedziałam o tym rodzicom ale oni tego nie zrozumieli powiedzieli ze wymyslam sobie.Zorientowali sie dopiero gdy spowodu tych nieustajacych szumow usznych wpadłam w depresje, pogorszyłam sie w nauce, odstawiłam na bok wszystkie przyjemnosci a jedyne co mnie trzymało przy zyciu to sen podczas ktorego wreszcie sie wyciszałam.Po roku zmagan z tym szumem jakims sposobem wyleczyłam sie, przeszło mi,wrociłam do normalnego zycia przestały mnie dreczyc te odgłosy w moej głowie.Poszłam do gimnazjum i przez 3 lata nauki miała spokoj..............szumiało mi w uszach tylko po dyskotekach z głosna muzyka ale szybko ustepowało.Niestety jakies miesiac temu 25 marca w sobote wieczorem znow sie zaczeło ta sama sytuacja co pierwszy raz po basenie,byłam przerazona zmarzłam do tego stopnia ze az mi sie słabo zrobiło, nie pamietam tego co sie działo tak dokładnie bo poprostu az mnie zamroczyło......nie wiem co robic płakac mie sie chce jak sobie przypomne jaka byłam szczesliwa jeszcze 2 miesiace temu;( ->POMOCY!!!!!Ten szum zabiera mi radosc zycia i przy okazji nie moge tego zniesc jak wszyscy znajomi mnie przekonuja ze te szumy to tylko moje wymysły:[......prosze kogos takze zdesperowanego o odpowiedź.....podaje swoj nr. gg 5150098 mozna pisac
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-30 11:59:00
DO feniksa: odpowiadam na 2 posty. U podstaw TRT lezy neurofizjologiczny model powstawania szumów usznych, który z kolei opiera sie na załozeniu, że nieprawidłowa impulsacje nerwową. odczytywaną przez mózg jako" szum" powoduje nierównomierne uszkodzenie komórek słuchowych w ślimaku. Częściej ulegaja zniszczeniu słabsze komórki słuchowe zewnętrzne, bardziej podatne na czynniki uszkadzające takie jak hałas, leki czy niedotlenienie. Często uszkodzenie dotyczy kilku zaledwie komórek , tak jest w przypadku młodych ludzi , z prawidłowym słuchem, np. po koncercie. Nieprawidłowa, nadmierna impulsacja nerwowa jest nastepnie wzmacniana na kolkejnych etapach drogi słuchowej, bo jest traktowana jako sygnał zagrożenia. Po drodze aktywowany jest układ limbiczny - odpowiedzialny za emocje typu strach, obawa, rozdraznienie, niemoznośc skupienia, problemy ze snem itp. Moga dołączyc sie objawy wegetatywne takie jak drżenia rak, przyspieszone biecie serca, ogólne zdenerwowanie, niemozność odczuwania przyjemności itp. Wszystko dlatego, że osrodki podkorowe w mózgu odczytuj apewne sygnały z ucha jako niebezpieczenstwo. To tak jakby dyrektor miał nadaktywna sekretarkę, która łączy do niego kazdy telefon z miasta. Czy taki dyrektor mógłby dobrze pracować, mysleć, obmyslac strategię rozwoju formy itp, gdyby co chwila ktos mu przeszkadzał??? Ten dyrektor to nasz mózg, ścislej kora mózgowa- nadaktywna sekretarka- to osrodki podkorowe. W TRT chodzi o to,żeby na sekretarka znormalniała, i nie zawracała ... głowy dyrektorowi bzdetami. Póki nie ma mozliwośći regeneracji komórek słuchowych u człowieka- musimy zadowolic się innymi, nieco okręznymi metodami. Wiem, z mojego kilkuletniego doswiadczenia, że dobrze zrobione TRT z przestrzegającym zasleceń pacjentem działa całkiem przywoicie, ludzie odzyskuja równowage psychiczą, moga pracaować, no a przede wszystkim nie słyszą szumów, a jesli czasem usłyszą zupełnie się nimi nie przejmują. kiedys uwazałam TR za piekna teorię, ale od kiedy na serio sie tym zajęłam i zobaczyłam efekty - zmieniłam zdanie. TRT wyjaśnia czemu niektórzy maja piski, a czemu inni złożone dźwieki, czemu całkiem niedosłyszący często nie maja szumów usznych, czemu ludzie po operacjach guza nerwu słuchowego nadal maja szumy, czemu operacje odsuwające naczynie od nerwu słuchowego poprawiają szumy u mniej niż 50% operowanych chorych, czemu piski po dyskotece najczęściej znikaja po nocy, czemu ludzie z idealnym wynikiem badania słuchu maja szumy, czemu tak często stosoawne kiedyś maskery szumu nie działają na dłuzszą metę itp.
Autor IC tygryska51@tlen.pl 2006-04-30 14:47:00
Mam szumy od 10 lat.Początkowo brałam to na karb przemęczenia praca po 12-14 godz. Ale ponieważ były coraz głośniejsze i dokuczały zorienowałam się, że nie w tym rzecz. Nie będę opisywać kilkuletnij drogi szpital-lekarz laryngolog finał wylądowałam w IFIPS W-wa. Diagnoza uszkodzony organ cortiego oraz niedosłuch. Od 4 mcy noszę obuusznie aparaty słuchowe , które trochę poprawiają rozumienie mowy-całe szczęście, miały także wygłuszać szumy-na razie nie - może za wcześnie. Czyli nadal cholera mnie bierze ''starannie.'' Szumy są bez przerwy , ciągłe ,w stanach zdenerwowania jeszcze intensywniejsze.Noce są ''cudowne'', muzyka gra tylko orkiestra nie ta. Krótko mówiąc można zidiocieć totalnie. Pani laryngolog czekać cierpliwie- co robię do tej pory -jeszce nikogo nie zabiłam , a taką mam ochotę , czy podpierać się iskierką nadziei -która jako matka głupich broni swoich dzieci . Nie wiem tylko jak długo jeszcze tak się da.
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-04-30 16:59:00
Jak znam "fachowców" z Warszawy nie powiedziano Pani, że dźwieków należy używać 24 godziny na dobę...? W ciągu dnia za pomoca aparatów lub generatórów a w ciagu nocy- czym się da- byle szumek z urządzenia nie przeszkadzał w spaniu. S afajne " kule szumu", które wytwarzają dxiek deszczu lub cykad, można tez włączyc komputer lub radio między stacjami...
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-04-30 17:04:00
Laryngolog-szumolog: Nie chciałbym być źle zrozumiany, tak więc moje wyrazy szacunku, iż znalazł się w Polsce ktoś, kto zadał sobie trud certyfikacji przez TRTA, a więc uzyskał znajomość swojego rzemiosła na poziomie międzynarodowym. Po namyśle, może także szacunek dla twórców TRT: mimo faktu jak bardzo ograniczona była diagnostyka medyczna 40 lat temu, próbowali stworzyć JAKIKOLWIEK protokół pomocy cierpiącym. Jednakże, trzymajmy się faktów, deklaracja „[po terapii TRT] (…) ludzie przede wszystkim nie słyszą szumów” jest po prostu nieprawdziwa. Każda definicja TRT bardzo jasno przyznaje, iż terapia zajmuje się tylko reakcją pacjenta na szumy uszne, będąc bardzo ostrożną, aby nie dawać żadnych gwarancji co do percepcji szumów. Jeśli pacjentowi – po dłuższym czasie – szumy trochę cichną same (jak się w pewnych wypadkach zdarza, bez żadnej terapii), to już tylko szczęśliwy traf. Kiedy usłyszałem o TRT, miałem nadzieję, iż jest to jakaś technika, aby zmusić mózg do zaniechania sygnału szumów (analogicznie do eksperymentu Dr. Ramachandran z odbiciem nieistniejącej kończyny w lustrze przy bólu fantomowym), ale, niestety, tak po prostu nie jest. Co więcej, nawet po 100% udanej terapii TRT wielu pacjentom szumy uszne wracają z czasem w takiej samej intensywności co na początku, prawda? Te dwa fakty czynią TRT – w najlepszym wypadku – protokołem racjonalizacji i habituacji, a więc „przyzwyczajenia”, niczym więcej. Jeśli nawet niektórzy pacjenci – jak pani doktor wcześniej napisała - stają się po roku czy dwóch „zrelaksowani, wyluzowani, podróżują, pracują, uprawiają sporty”, to ma się to mniej więcej tyle „wyleczenia”, co fakt, iż wielu ludzi na wózkach inwalidzkich bierze udział w maratonach. *** Co do elektrostymulacji, to Hatton (1960), Chouard (1981), Engelberg/Bauer (1985), Steenerson/Cronin (1996), Collet (1987) udowodnili, iż chociaż rzeczywiście relatywnie niewielka ilość pacjentów (40%) uzyskuje jakikolwiek rodzaj długotrwałej ulgi przy tego typu terapii, sama terapia jest realna: 0% pacjentów z grup kontrolnych (placebo) wyrażało jakakolwiek ulgę. Rzeczywiście, nie najlepsze wyniki, ale tak czy tak lepsze niż TRT, które nie wiadomo czy w ogóle jest realne – nie stanieje ani jedno opublikowane studium rzetelnie analizujące wyniki TRT przy użyciu losowej grupy pacjentów i grup kontrolnych: Kroener-Herwig (2000), Wang (2004). Tak naprawdę nikt nie jest pewien, czy TRT różni się czymkolwiek od siedzenia 2 lata z odtwarzaczem mp3 na uszach i patrzeniem w sufit.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-04-30 18:40:00
Do G : Piszesz o elektrostymulacji ale czy słyszałeś o PRĄDACH SELEKTYWNYCH? Działają one wybiórczo na dane narządy i ich działanie uzależnione jest od problemu zdrowotnego. W skrócie to mamy kilka typów takich prądów: PS (parasympatyczne), S (sympatyczne), SVU, O i NF(neofaradyczne). Prądy selektywne wpływają ponoć bezpośrednio na mięśnie gładkie narządów wewnętrznych, mięśnie poprzeczne prążkowe, nerwy obwodowe, naczynia krwionośne i chłonne oraz na centralny układ nerwowy. Powodują znaczną miejscową poprawę odżywiania tkanek poprzez uporządkowanie zaburzeń w polach elektromagnetycznych, pojawiających się praktycznie przy każdej chorobie. Dla osób z szumami i z osłabieniem słuchu podaje się prądy typu PS, które rozszerzają naczynia krwionośne, poprawiają krażenie, wspomagaja odżywianie tkanek i usuwają przewagę układu sympatycznego na określonym obszarze. Zakłocenia pomiędzy układem sympatycznym (S) i parasympatycznym (PS) powoduja różne problemy zdrowotne. Podawanie tych prądów powinno przywrócić ich równowagę . To tyle co wiem o tych prądach. Byłam na serii takich zbiegów, ale nie przyniosły rewelacyjnych efektów, choc musze przyznać, że przez jakies 2 miesiące świetnie mi się spało i wstawałam rano wypoczęta. Nie budziłam sie kilkakrotnie w nocy, jak to miało miejsce wcześniej.. Szumki tez w tym okresie były mniej nasilone. Dostawałam je w Arkadii, gabinecie, gdzie przyjmował leklarz optymalny (który leczy dietą Kwasniewskiego). Dieta mi się nie podoba, bo nie cierpię tłuszczów. Ostatni brałam COCARBOXYLAZYNĘ , pomogła na 3 tygodnie - szumy zmalały a słuch super się poprawił. Niestety, znowu to wróciło. Nie wiem od czego. Może dlatego, kilka dni temu wypiłam na wieczór malą szklaneczkę piwa ? Rano obudzilam się z jazgotem.... i znowu przez to słabo słysze...
Autor laryngolog 2006-04-30 21:33:00
DO guy: TRT powstała 16 lat temu, jest stale rozwijana i ulepszana. Posługuje się najnowszą diagnostyką, jaka jest możliwa. Metaanalizy nie potwierdzają skuteczności elektostymulacji. Dzieki TRT pacjenci są " odcieci" od szumów, a jeśli jakis wyleczony pacjent ma znów szumy- może je szybciutko zhabituować. Troszke za bardzo zieje od pana żólciąi stanami depresyjnymi, taka postawa" ja to dopiero mam szumy!!!" nie działa pozytywnie na innych, nie sądzi pan? To jak licytacja pacjentów w poczekalni, który jest najbardziej chory :) Życzę szybkiego wyzdrowienia i zajęcia się pozytecznymi rzeczami, tyle w życiu jest do zrobienia prócz szumów... Im więcej ktos się koncentruje na tym problemie, tym bardziej on zostaje ;))
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-01 01:58:00
Do Pani Laryngolog: chcialabym podziekowac za wszystkie przydatne informacje i za to ze jest Pani lekarzem, ktory bezinteresownie stara sie nam pomoc i dodac otuchy. Zgadzam sie z Pani opinia "Im więcej ktos się koncentruje na tym problemie, tym bardziej on zostaje". Wlasnie wrocilam z wakacji, na ktorych dostalam strasznej infekcji oka, po 5 dniach nastepne oko, jednym slowem wakacje w odleglym pieknym i cieplym kraju w polowie staly sie koszmarem,bylam tak zajeta oczami ze tinnitus stal sie nieistotny i doszlam do wniosku ze sa gorsze zeczy od tinnitusa....serdecznie pozdrawiam
Autor Peter peter.loxien.06@sympatico.ca 2006-05-01 04:40:00
Rafal,odpowiadam Ci na forum zeby wszyscy korzystali-z tego co pisza geny sa z nami na stale a w swym dzialaniu roznia sie miedzy innymi tzw. stopniem aktywnosci(level of expression of a gene). I do jakiego stopnia sa aktywowane(na to mozna wplynac za zycia czlowieka)wplywaja one na produkcje protein ktore zidentyfikowano jako zmieniajace sie liczbowo i chemicznie pomiedzy zdrowym uchem a uchem z tinnitusem.Prosisz o ksiazki lub adresy-podaje adres AMER.TINN.ASSOC.-Email:tinnitus@ata.org ale ja glownie mam informacje z naukowych i technicznych periodykow a ich autorzy nie zawsze podaja email.Wszystkich pozdrawiam,spijcie dobrze-Peter.Juz mam nowe info.napisze pozniej.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-05-01 12:12:00
Do Pani Laryngolog: A ja nie rozumiem w jaki sposob TRT rozwinelo sie od 16 lat poza byc moze dokladniejszymi metodami diagnozwoanai przyczyn szumow. Bo jak dla mnie to to wyglada tak samo teraz jak kiedys trzeba sie z tym oswoic, przyzywyczaic i zyc tak jakby to byl stan ciszy. Szczerze mowiac gdybym sie urodzil z jakims szumem to bym go nie odbieral jako szum bo nie znalbym innej definicji ciszy. Problem jednak w tym ze ja wiem jak smakuje cisza. Jesli mailbym tylko jeden rodzaj szumu tez sadze ze dalo by sie go zaasymilowac ale jak ja mam to zrobic jesli mam stale jeden rodzaj ktory plynnie zmienia swoja glosnosc, do tego kilka razy w ciagu dnia wlacza sie inny a raz na kilka dni jeszcze inny i jak ja mam sie do tego przyzwyczaic. Chociaz niewiem jakbym chcial to w momencie gdy sie pojawia ja te nowe moj organzim reaguje stresem i mija dluzsza chwila zanim zdolam sie uspokoic. W dodatku nie bede mowil co to za zycie nawet z jako takim przyzwyczajeniem do nich ciagle trrzeba miec sie na bacznosci zeby nie zaczac sie wsluchiwac w nie itp itd. To jest jak zycie z zakaznymi myslami, wystarczy jakas mysl jakies spojrzenie na siebie, naliza tego co sie ze mna dzieje i cala zabawa zaczyna sie na nowo z ta tylko roznica ze wiem jak mam myslec zeby troche sie uspokoic.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-05-02 00:32:00
Laryngolog-szumolog: po długim namyśle, raczej wstrzymam się z podjęciem wątków, które pani doktor implikuje. Dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-05-02 00:36:00
Małgosia: nie, nie miałem okazji spróbować terapii prądami - ciężko jest znaleźć ośrodek, który taką terapię prowadzi. Czy COCARBOXYLAZYNĘ, o której piszesz, przyjmowałaś tylko raz, czy może przez jakiś czas, że pomogła, jeśli chodzi o słuch?
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-05-02 00:41:00
Rafał bardzo dobrze napisał. NIESTETY "wiemy jak smakuje cisza" Tak wlaśnie i to jest to . I tu jest cała ta rzecz, że staramy się dążyć za CISZĄ. I co i to jest takie dziwne? Pani laryngolog pisała , że czepiamy się infekcji. A gdy pierwszy raz dostałam szumy (2004) poszłam do laryngologa ten zapytał mnie z miejsca czy nie uszkodziłam sobie uszu od kataru... Pani laryngolog pisze o niby fajnych "kulach szumu" . Ja właśnie taką mam. Zamówiłam sobie przez internet i w ciągu 3 dni już ją miałam. Koszt 195zł. Odgłosy są różne: deszcz, szum biały, szum morza, las ze śpiewem ptaków, cykady, potok, bicie serca. Na początku włączałam sobie to i myślałam, że trochę przestanę reagować na szumy. Ale po dłuższym używaniu już mnie szlag trafiał bo czułam jakby mój szum był coraz większy. a miałam włączone cichutko. To urządzonko jest fajne ale jest lepsze dla tych , którzy szumu nie mają i dla relaksu mogą sobie włączyć te szumy. A i próbowałam już też wcześniej jak jeszcze nie miałam tego generatorka (kuli) z włączonym radiem między stacjami ale niestety szumy rozpierały mi głowę jeszcze bardziej. Wolę zasypiać jednak z naturalnymi odgłosami np. szum kaloryfera. Szumy mam teraz mniejsze i staram się o nich nie myśleć - chociaż one są!!!- i jakoś ostatnio wytrzymuję. Ale wcześniej to nic nie dało jak miałam odrzutowca nad glową razem z traktorem. I jak takie szumy można obłaskawić?
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-05-02 01:13:00
Trzeba umieć rozumieć ludzi z szumami , bo nie każdy ma tylko szumki jak mawiają laryngolodzy i neurolodzy , z którymi można żyć. A tak prawdę mowiąc trzeba umieć zrozumieć ludzi, ktorzy mają szumy i "odrzutowce". I nie można nikogo odrzucać , że ktoś dąży do tego aby znalezć jakieś rozwiązanie tego problemu.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-05-02 11:39:00
Ja dostawalem COCARBOXYLAZĘ ( to samo co COCARBOXYLAZYNA ? ) i nic mi nie dalo a lacznie dostalem, jesli dobrze pamietam, 24 zastrzyki ( w seriach po 14,5,5 ). Zero efektu niestety ;(
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-02 14:18:00
Do guy: dzis miąłam pacjentke- ofiarę forum, może tego. Miała ciche szumy, prawie zupełnie nieprzeszkadzające. Po wizycie na forum- koszmar- stwierdziala, że na pewno będzie miała straszne szumy, że zwariuje od tego i nie będzie mogła pracować. I tak jest od 2 tygodni, tak sie przestraszyła,że faktycznie nie może pracować, i szumy znacznie się zwiekszyły. Dlatego nie polecam swoim pacjentom wizyt na forach i szukaniu " na oślep" w internecie, bo najczęściej ludzie znajduja małao przydatne , mylące informacje, jak: cocarboxylaza, witamimki. alevo... A najgorsze jest to przechwalanie się " Ja to dopiero mam szumy !!!"> Ludzie, miejcie na uwadze zdrowie innych!
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-05-02 16:18:00
Do pani laryngolog: to co ja mam mowic jak mam szumy, piski glosniejsze niz autobus ? I to jest obiektywne odczucie bo potrafie stwierdzic majac dwa dzwieki ktory z nich jest glosniejszy. Moj stan psychiczny tzn to cale zirytowanie, denerwowanie szumami itp. itd. nie pojawily sie po przeczytaniu jakiegos forum tylko chwile po tym jak mnie dopadly to juz myslalem ze mi odbije. Jak szlem do lekarza (w przekonaniu ze mnie z tego wyleczy) to bylem caly w skowronkach myslac ze za chwile sobie odetchne. Tak wiec cale to moje cierpienie od szumow nie wzielo sie pod wplywem opini innych itp itd tylko bylo moim osobistym odczuciem i nie mailo nic wspolnego z sugestia kogos innego. No i nie zgadzam sie z pania co do tego ze glosnosc nie ma znaczenia na to jak pacjent odbiera szumy. Dzisiaj piszczy mi troche tylko i moge sobie zyc w miare na luzie a jak sie wlacza te gorsze to mysle ze mi odbije, i tak bylo od samego poczatku -nie musialem przyzwyczajac sie do tych malych aby nie cierpiec poprostu mi nie przeszkadzaly i tyle a te drugie to pieklo.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-02 16:38:00
Do Rafala: w moim przypadku mialam ciche szumy, ktore pojawialy sie co jakis dzien przed pojsciem spac, ale szybko zasypialam i nie martwilam sie tym. Poszlam do laryngologa lekko zaniepokojona, pani stwierdzila na miejscu "Tinnitus" nie zostalam poinformowana co i jak, dostalam jakies tabletki i nastepny termin. Od tego dnia piszczy i szumi dzien w dzien, zwlaszcza po tym wszystkim czego naczytalam sie w internecie, przez to ze przejelam sie tym ze to nigdy nie przejdzie i ze nie ma lekarstwa. Mysle ze w wielu przypadkach jest tak jak mowi Pani laryngolog. Teraz wrzucilam na luz, nie mysle tak czesto o tym, przyzwyczailam sie z mysla ze moze nigdy nie przejdzie. Czasem jest glosniej czasem ciszej, ale sa gorsze choroby i dziekuje Bogu ze to tylko Tinnitus...
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-05-02 17:07:00
Laryngolog: zatkało mnie. Mimo, iż moje życie jest od 300 dni bardzo trudne, przełknąłem bez słowa tak samo sugestie pani doktor, iż "pacjenci sami sobie z szumów usznych robią problem", "wystarczy tylko szumami się nie przejmować, aby szybciutko habituować", jak i dość poniżającą opinię pani doktor, iż moje wypowiedzi są oparte na „zianiu żółcią i stanami depresyjnymi”. Zaproponowałem przerwanie tego wątku, ale widzę, że to za mało. Skoro racjonalizacja pani doktor tak świetnie zadziałała, to dlaczego pacjentka w ogóle szukała informacji na jakimkolwiek forum? Dlaczego ja sam, tak samo jak wielu innych, byłem półprzytomny od szumów usznych długo przed tym, zanim trafiłem na jakiekolwiek forum? Dlaczego zapewnienia laryngologa “jakie to pan może mieć szumy uszne" i "nie ma się czym przejmować" cudownie mnie nie wyleczyły? Terapia oparta na wmawianiu pacjentowi, iż problem tak naprawdę nie istnieje - genialne. Najlepiej żeby wszyscy Ci, którzy jakoś nie mogą dojść do siebie z powodu tej przypadłości skoczyli z mostu - wtedy świat będzie lepiej pasował do tego książkowego, opisywanego przez TRT, a pani doktor będzie szczęśliwa.
Autor Mateusz 2006-05-02 17:35:00
Do Lucyny: To jednak zostały ci te szumy??Czyli wychodzi na to że ta kateryzacja nic nie dała??A miałem na wakacjach sie wybrac do Sopotu do tego laryngologa, z myśla że to cos pomoże:(
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-02 22:06:00
Guy. pacjentka do mnie trafiła pierwszy raz , strasznie przerazona. Nie leczę przed spotkaniem z pacjentem , to chyba normalne :) TRT to nie jest wmawianie sobie , racjonalizacja itp. Tak leczą psycholodzy. Gdyby nie było pacjentów, którym witaminki, kateteryzacje i inne lasery nie pomogają , siałbym trawkę.Pan porównanie ludzi wyleczonych dzięki TRT do maratonczyków na wózkach jest nietrafne. Człowiek na wózku nie ma nóg, nie funkcjonuje normalnie. Moi pacjenci funkcjonuja D O K Ł A D N I E tak jak przedtem, bez jakichkolwiek ograniczeń. naprawdę , warto im pozazdrościć ;)) Znaczna część z nich skończyła terapie po roku, nie musieli dłużej czekać.
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-05-02 22:56:00
Do Mateusza: Jak chcesz to możesz jechać do Sopotu. Ja nie jestem tą Lucyną nie miałam kateryzacji. Tamta Lucyna rzeczywiście wyleczyla sobie szumy poprzez kateryzację. Już ich nie ma . Wiem bo z nią rozmawiałam.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-05-03 08:42:00
Do Pani laryngolog: Blagam niech Pani tylko nie mowi ze TRT kogokolwiek wyleczylo z szumow !!! Przyzwyczailo do szumow -dobra zgodze sie ale tylko nie wyleczylo !!! Bo wyleczenie oznacza wyleczenie a nie przyzwyczajenie. Z wieloma chorobami ludzie zyja (np. chorzy na cukrzyce zyja sobie calekim normalnie) ale chyba nikt im nie powie ze sa wyleczeni !!! I jak ja slysze o leczeniu szumow TRT to mnie noramlnie az sciska !!!
Autor Mateusz 2006-05-03 10:46:00
Do Lucyny: aha to sorki!A ty nie zastanawiasz sie nad tą kateryzacja??
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-05-03 16:40:00
Do Mateusza: Nie. Ponieważ byłam przebadana też min na drożność trąbki słuchowej i audiolog stwierdził , że nie muszę mieć kateryzacji bo trąbki słuchowe mam drożne.
Autor Kala 2006-05-03 16:57:00
Do Pani Laryngolog. Czy naturalne jest, że szumy uszne wyciszają sie w nocy a głośne stają się po przebudzeniu? Dodam, że dłuższy czas stale je słyszałam, a od pewnego czasu wyciszają się w nocy. Jednak, gdy tylko sie obudzę szybko wracają.Najbardziej przeszkadzają mi w dzień.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-03 16:57:00
Dzis przeczytalam ciekawostke o badaniach dokonanych na 110 mlodych pacjentach z tinnitusem. W artykule jest mowa o tym ze byc moze duzy wplyw na szumy moga miec telefony komorkowe i bezprzewodowe telefony w domu, oraz anteny do telefonow komorkowych w poblizu miejsca zamieszkania. 68% badanych mieszka w widocznym poblizu masztow antenowych. Badanych poproszono o wylaczenie telefonow i nie telefonowanie przez tydzien czasu, 40% badanych potwierdzilo wyciszenie sie tinnitusa lub calkowicie nieprzeszkadzajacego. dla znajacych niemiecki podaje linka : http://www.buergerwelle.de/d/doc/gesund/tinnitus.htm milego i slonecznego dnia wszystkim zycze.
Autor contessa contessa@interia.pl 2006-05-03 17:15:00
Witam:) Chciałabym jako osoba także mająca szumy uszne potwierdzić to co napisał Rafał i Guy691, że metoda leczenia generatorami szumów usznych jest o kant (z grzeczności nie napiszę czego ) potłuc. Ja po 3 tygodniach od pojawienia się szumów, otrzymałam generatory i z wielką nadzieją zaczęłam je nosić. Po niecałym tygodniu noszenia generatorów w głowie nie miałam mojego pierwotnego szumu a niestety wredny szum połączony z piskiem. Jednak grzecznie dalej nosiłam w dobrej wierze. Z dnia na dzień było jednak coraz głośniej i dźwięk stawał się bardziej nieznośny. Byłam na skraju wyczerpania fizycznego i nerwowego (ten dźwięk świdrował mój mózg). Nie wytrzymałam, odrzuciłam generatory. W efekcie leczenia generatorami dostałam takiego doła, że lekarz zmuszony byl przepisać mi leki, które tak Pani laryngolog neguje. Gdybym ich nie brała być może nie byłoby mnie tutaj ale 2 metry pod ziemią. Postanowiłam się sama habituować. Chyba lepiej na tym wychodzę, choć wiem, że jeszcze daleka droga przede mną. Zero stresów (o co ciężko w codziennym życiu w polskiej rzeczywistości), zero wyjazdów w góry, zero latania samolotem, zero alkoholu. Sama metodą prób i błędów uczę się co mam unikać, co pomaga mi się wyciszyć i jakoś z tym żyć. A chciałam dodać, że do lekarza laryngologa trafiłam na drugi dzień po pojawieniu się szumów i otrzymałam tylko betaserc zamiast od razu dostać skierowanie na kroplówki, które mimo wszystko dają nadzieję na wyzdrowienie. Pozdrawiam wszystkich suzmiaków.
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-05-03 17:49:00
Monika: interesujące, coraz więcej różnych studium analizuje telefony komórkowe... *** Właśnie wyglądnąłem przez okna i są jakieś maszty antenowe, chociaż nie wiem czy komórkowe, no i dość daleko (jakieś 100, 150 metrów). Ale strzeżonego Pan Bóg strzeże - gdzie moja siekiera? ;)
Autor G. guy691us@bestmail.us 2006-05-03 17:55:00
Contessa: cieszę się, że przetrwałaś te najcięższe chwile (dobrze wiem jaki to był po prostu nieopisywalny "taniec"). Trzymam kciuki, że będzie lepiej.
Autor laryngolog 2006-05-03 18:04:00
Kala: niektórzy tak mają, że po obudzeniu szumy sa wieksze, to prawda. Nie ma to żadnego znaczenie jesli chodzi o rokowanie ani pespektywy wyścia z tego.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-05-03 18:05:00
Co do telefonow komorkowych to ja mieszkam na wsi gdzie ledwo jest zasieg telefoni komorkowej, sam tez nie uzywam telefonu kom. w ogloe moje srodowisko to zdrowie czystosc bez zadnych (tzn. bez duzych ilosci bo jakies tam sa) fal itp itd. wiec to raczej nie ma duzego wplywu na tinnitusa jesli ma jakikolwiek
Autor Laryngolog 2006-05-03 18:09:00
Nie ma metody leczenia " generatorami", TRT to nie sprzedąż generatorów, do licha! Poza tym , jeśli ktos leczy sie TRT, ma kłopoty z generatorami to powinien iśc do osoby, która je zaleciła i skonsultowac problem! W prawidłowo prowadzonym TRT pacjent nie jest zostawiony samemu sobie, nigdy, a zwłaszcza kiedy coś nie wychodzi. Nie każdy samochód to Mercedes , niestety.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-03 19:06:00
Guy: jak skonczysz to podeslij te siekiere ;-)
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-03 19:13:00
Contessa: z lataniem i gorami jest podzielona opinia. Ja latam i jest ok, w gorach jeszcze nie bylam. czytalam opinie pilota ktory ma tinnitus nie ma z lataniem problemu. Ostatnio poznalam wiele osob z tinnitusem i kazdy reaguje na bodzce inaczej, mysle ze nie ma w tym reguly. Ja na urlopie nie mialam piskow i szumow, co pare dni sie pokazal ale zaraz przestawalo, wiec moze musimy bardziej wyluzowac ???
Autor Lila 2006-05-03 19:51:00
Do Pani laryngolog. Mam szumy ponad 3 lata, zaczęło się od przygłuchnięcia nagłego na jedno ucho. Po betasercu przeszło, ale pojawiły się szumy. Pytanie jest tego typu: czy te szumy mogą być odczuwalne w głowie? Mam czasami uczucie, że kłuje mnie coś w głowie za uchem i wtedy słyszę to świdrowanie i nawet czasami czuję. Czy to powód do nerwów? Czasami mam wrażenie wirowania w głowie. Miałam rezonans magnetyczny głowy - wynik był OK. W IFiPS powiedzieli, że mam uszkodzone komórki słuchowe. Słuch mam w normie i nie muszę nosić generatowów. Mam tylko kulę z szumami, ale kupiłam ją sama dobrowolnie. Czy w związku z tym zakuwaniem w głowie (zawsze w tym samym miejscu!) i uczuciem świdrowania powinnam udać się na jakieś inne badania np.krążenia mózgowego?? Może to tętniak albo co? Czy to by wyszło na rezonansie? Pozdrawiam
Autor IG tygryska51@TLEN.PL 2006-05-03 20:07:00
DO G; dlaczego komuś tak trudno zrozumieć ,że masz rację zwłaszcza lekarzowi
Autor Guy de Lusignan guy691us@bestmail.us 2006-05-04 03:26:00
Dziś wieczorem, poruszony ostatnimi wypowiedziami pani langolog-szumolog, zadałem sobie trud, aby jeszcze raz przeczytać kilka głównych stron dotyczących terapii TRT, w nadziei, że coś przeoczyłem. Załączam tłumaczenie kilku cytatów z www.tinnitus-pjj.com, a więc strony samego twórcy TRT, Pawła Jastreboff. *** „TRT jest metodą, której celem jest habituacja reakcji ciała wywołanych szumami usznymi, oraz habituacja percepcji samego sygnału szumów usznych. Naszym celem jest przetrenować mózg pacjenta w taki sposób, aby traktował szumy uszne w sposób podobny do dźwięku lodówki w kuchni, na którą zwykle nie zwraca uwagi, a kiedy słyszy jej dźwięk, nie jest on uciążliwy [lodówka ma około 40 decybeli]. Metoda przetrenowuje odruchy, których podstawą są połączenia [kilku] systemów nerwowych i przetrenowuje podświadomą część drogi słuchowej, aby przyblokować sygnał szumów usznych. TRT zawsze składa się z dwóch komponentów: intensywnej pracy pacjenta [z lekarzem], oraz terapii dźwiękowej, najczęściej z zastosowaniem generatorów dźwięku (które emitują nisko natężone szumy szerokopasmowe), realizując protokół habituacji.” (...) „Jeśli przetrenujemy mózg, aby klasyfikował sygnały nerwowe szumów usznych jako reprezentujących neutralny, nieważny sygnał, wtedy proces habituacji nastąpi automatycznie. Aby to osiągnąć, jednakże, potrzebne są dwa podstawowe czynniki: 1.) usunięcie negatywnego skojarzenia połączonego z szumami usznymi. 2.) utrzymanie wykrycia szumów usznych (chociaż niekoniecznie percepcji) podczas terapii. Pierwszy czynnik wynika z obserwacji, iż sygnały, które powodują lęk, oznaczają niebezpieczeństwo, lub które są połączone z bardzo niemiłą sytuacją, nie mogą być habituowane. Aby unikać nieprzyjemnych sytuacji nie wolno [istocie ludzkiej] habituować dźwięków, które są ostrzeżeniami! Zmniejszone negatywne skojarzenie szumów usznych jest uzyskiwane przez bezpośrednią terapię z pacjentem, z naciskiem na nauczenie pacjenta podstawowych funkcji systemu słuchowego oraz mózgu w odniesieniu do szumów usznych. Tenże proces [edukacji] jest przeprowadzany ponieważ dobrze znane niebezpieczeństwo wywołuje mniejszą reakcję autonomicznego systemu [nerwowego] niż niebezpieczeństwo nieznane. Jak jest udowadniane w wielu pracach naukowych, reakcje autonomicznego systemu nerwowego są odpowiedzialne za zdenerwowanie szumami usznymi i zmniejszenie tych reakcji jest głównym celem terapii. Drugi czynnik jest mniej oczywisty, ale równie ważny. Aby przetrenować sieci neuronowe, które interpretują sygnał szumów usznych, jest bardzo ważne, aby sygnał szumów usznych był możliwy do wykrycia [przez mózg]. Z definicji, nie możemy uzyskać przetrenowania w czymś, czego nie słyszymy! Tak więc dla terapii opartych na habituacji „maskowanie” szumów usznych jest nieproduktywne.” *** Niestety, nie mogłem na tej stronie, ani żadnej innej, znaleźć nic, co zweryfikowałoby oświadczenia, iż po terapii TRT „pacjenci są odcięci od szumów” oraz „pacjenci przede wszystkim nie słyszą szumów”. Dla odmiany, na przykład na stronie Kalifornijskiego Centrum Szumów Usznych, www.californiatinnitus.com, na bezpośrednie pytanie „czy [dzięki TRT] będę wyleczony z moich szumów usznych?” lekarz odpowiada w następujący, bezpośredni sposób: „kiedy terapia kończy się sukcesem, nie będziesz już zdenerwowany twoimi szumami usznymi. Jednakże, jeśli [poszukasz] twoich szumów, będziesz je słyszał. (...) To jest przyczyną, dla której nazywamy TRT terapią, a nie leczeniem.” Koniec cytatu. *** Pozostawiam każdemu „szumiakowi” decyzję, czy jutro rano lecieć do bankomatu, wsiadać w samochód i gnać na „Mercedesa terapii” do Gdyni. Mnie osobiście po tym całym naukowym wywodzie przypomina się tylko scena ze starego, świetnego musicalu „Bracia Blues” („Blues Brothers”). Jake Blues wychodzi z więzienia i wpada na noc do swojego brata, Elwooda Blues. Mieszkanie Elwooda okazuję się zdezelowanym pokoikiem szerokości może półtora metra, w którym mieści się jedynie łóżko i malutki stolik, ale za to jest w nim wielkie okno na całą ścianę. Elwood przygotowuje herbatę, Jake kładzię się odpocząć. Nagle, w odległóści może 15 metrów za szybą, przejeżdża pociąg – mały pokoik zapełnia się hukiem, błyskają światła, wszystkie przedmioty trzęsą się lub przewracają. Jake siada na łóżku jak sprężyna, patrząc osłupiały na Elwooda, który dalej spokojnie i w milczeniu przygotowuje posiłek. „Elwood, jak często przejeżdżają te pociągi?!” – pyta zdegustowany Jake. Elwood, kompletnie niewzruszony, odpowiada mimochodem: „tak często, żę w ogóle się ich nie zauważa”. *** Życzę wam wszystkim jak najlepszej nocy, drodzy Blues Brothers i drogie Blues Sisters.
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-04 15:50:00
Feniks. Wszystko jest do poprawy- dźwieki złożone i proste,ciche i głosne. Pacjent poprawnie prowadzony po roku- nie słyszy szumów przez znaczną częśc dnia, po drugie jesli słyszy to mu nie przeszkadzają.Po prostu.To jest do zrobienia.
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-04 15:59:00
Guy: przykro mi , na razie nie ma metody " leczacej" szumy uszne w ten sposob , jak wyłącza sie radio z kontaktu- pstryk i koniec, cisza. Niektórzy w poszukiwaniu ciszy dokonywali przecięcia nerwów słuchowych w nadziei, że skoro odetna się od hipotetycznego " żródła" szumów, będą mieli bezszumowe życie. Nic z tego- byli głusi , a szumy nadal były, niestety... Ja w pierwszej rozmowie z pacjentem wyjaśniam o co chodzi w TRT i pacjent musi miec realistyczne oczekiwania. Jeśli nie może tego zaakceptować, to żegnamy się mile, ja nie obiecuję gruszek na wierzbie. Jesli ktoś wierzy, jest jest preparat odchudzający o 20 kg w 2 tygodnie lub " od ręki" leczący szumy- jego sprawa. Zdaje mi się,że to Don Kichot walczył z wiatrakami i gonił za niemożliwym... Róznica między nami jest taka, że Pan zna tylko swoje szumy, ja zaś znam szumy i reakcje na nie setek pacjentów. :) Pozdrawiam wiosennie, świeze powietrze dobrze robi , nie tylko na szumy...
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-05-04 17:27:00
Tak czy siak do konca zycia bede musieli zyc ze swiadomoscia ze mam te pieprzone szumy i jedna 'zla' mysl moze rozpetac pieklo. Co to za zycie ?? jezeli raz powodowaly takei cierpienie to moga i znowu. Przypomina mi sie moj znajomy ktory ma szumy od dawna i i twierdzi ze mu 'juz tak bardzo' nie przeszkadzaja ale jak o nim pomysle to widze ze ciagle jest jakis smutny -nie jest to ten sam czlowiek co kiedys a ma wszystko o czym mozna by tylko marzyc. Po prostu jest to czlwoiek ktory zyje z czyms co go meczy i ja nie chce tak zyc... Nawet i po sobie widze jak wyglada moje zycie teraz kiedy juz powiedzmy opanowalem odruchy paniki leku i strachu itp. niby nie jest tak zle ale jak porownam czlowieka jakim bylem bez szumow a ten teraz to niebo i ziemia. Sprobuje jeszcze jednej rzeczy zeby moze jakos zlagodzic te szumy a jak nie to spadam, nie chce walczyc przez cale zycie z czyms czego nigdy nie pokonam. Pozdrawiam wszystkich
Autor IG tygryska51@TLEN.PL 2006-05-04 19:42:00
Szumy uszne to nie dyskomfort , który minie po dawce świeżego powietrza i wmawianie sobie , że się ich nie słyszy przez lata nie skutkuje. Podejrzewanie szumowiczów, że szukają złotego środka - czarodziejskiej różdżki i ręce opuszczone - to niemożliwe. Każdy ratuje się jak może bo dostaje w kość. Ale jak nie pomaga usypianie przy telewizorze, radiu, ze słuchawkami na uszach- tych najprostrzych sposobach, nie mówiąc już o bardziej wyrafinowanych to dochodzi się do wniosku , że leczenie to lipa i tyle , o czym przekonuję się czytając wypowiedzi szumiaków . Niestety.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-04 20:13:00
Rafal: nie mozesz tak poprostu powiedziec ze spadasz! Pokazujesz ze jestes strasznym egoista!! Co z twoja rodzina, przyjaciolmi!!! Myslisz tylko o sobie!!! Dlaczego inni radza sobie z tinnitusem? Bo pogodzili sie z tym i zyja! A jakbys mial raka albo aids musialbys umrzec, a tutaj masz wybor ZYC !!! Spojz na ludzi na wozkach inwalidzkich, chore dzieci, ludzi ktorzy stracili wzrok, jakos zyja i chca zyc. Wiec wez sie w garsc czlowieku!!! I niech mi nikt nie mowi ze mam ciche szumy, bo ciche to one nie sa, ale zajmuje sie innymi zeczami ktore sa dla mnie wazniejsze niz sluchanie piszczenia w uchu. Pozdrawiam
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-04 20:39:00
Lila. Kłucie za uchem nie ma nic wspólnego z szumami, to najprawdopodobnie wynik podraznienia nerwów czuciowych szyjnych przez nadmierne napiecia mięśniowe, np. przez długotrałe złe ułożenie głowy- nawet w nocy- zła poduszka, zły materac, lub praca biurowa itp. Na to najlepsze sa masaże , fizykoterapia itp. Polecam wizyte u lekarza- specjalisty od rehabilitacji. Kuli uzywać jak najczęściej, wybierzsobie najlepszy dla siebie dźwiek, taki, który najmniej przeszkadza- ja lubię " wood" albo " rain" czy puszczaj przez całą noc , oraz w ciagu dnia, kiedy cicho.Pozdrawiam. Tetniak nie boli ;))
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-04 20:47:00
Monika. Rozumiem Twoje dobre intencje, ale ten rodzaj pocieszania jest tyle powszechny , co mało przydatny.Osobie cierpiącej nie wiele da mówienie: popatrz , inni maja gorzej! Mysle , że temu człowiekowi trzeba po prostu dobrego leczenia antydepresyjnego, to po pierwsze,po drugie powinien uwolnic się od mysli, że szumy go nie opuszczą i będą zawsze. To taka obsesyjna, trudna mysl. Może było by mu łatwiej, kiedy by zrozumiał,że szumy to wynik reakcji na całkiem niewielkie uszkodzenie komórek słuchowych, a cała otoczka lęku, depresji, strachu, mysli samobójczych to samonakręcający sie szary i obezwładniający kokon, z którego trudno wyplatąc sie o własnych siłach. w pewnym stadium poklepywanie po plecach i mówienie " nie mysl o tym" po prostu nie wystarcza. pozdrawiam .
Autor contessa contessa@interia.pl 2006-05-04 21:09:00
Witam! W odpowiedzi na słowa cytuję: Nie ma metody leczenia " generatorami", TRT to nie sprzedąż generatorów, do licha! Poza tym , jeśli ktos leczy sie TRT, ma kłopoty z generatorami to powinien iśc do osoby, która je zaleciła i skonsultowac problem! W prawidłowo prowadzonym TRT pacjent nie jest zostawiony samemu sobie, nigdy, a zwłaszcza kiedy coś nie wychodzi. Nie każdy samochód to Mercedes , niestetY' Ja natychmiast po pojawieniu się dodatkowego pisku przy noszeniu generatorów zgłosiłam sie z tym do lekarza prowadzącego i co usłyszałam "NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI BY SZUM SIĘ ZGŁOŚNIŁ PRZY NOSZENIU GENERATORÓW" a na pytanie co mam więc robić usłyszałam "NOSIĆ, NOSIĆ I JESZCZE RAZ NOSIĆ I ZGŁOSIĆ SIĘ ZA 6 MIESIĘCY'" Gdybym nosiła dalej te generatory to nie byłabym tutaj na tym łez padole a 2 metry pod ziemią. Nie jestem też odosbnionym przypadkiem, bo znam osobiście osobę, która po tygodniu noszenia generatorów miała to samo. Pozdrawiam serdecznie
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-04 21:17:00
Pani Laryngolog: zgadzam sie z Pania i zdaje sobie sprawe z tego ze Rafal ma depresje, wiem jak to jest bo tez nie raz mialam, ale rozczulanie sie nad soba jeszcze mniej pomaga...co do leczenia anydepresyjnego dzisiejsza medycyna czyni cuda! pozdrawiam
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-04 21:27:00
Do wszystkich: poznalam wiele osob ktore mialy tinnitusa przez miesiace, lata. Te osoby w rozny sposob wyleczyly szumy, czasem je maja ale to kwestia pare godzin lub dzien raz na rok albo zadziej, czyli tak jak prawie kazdy czlowiek. Wyleczyli to w rozny sposob, nie ma jednego srodka ktory bylby dobry dla kazdego, jeden pan bral ginko przez 6 m-cy, inny zmienil prace poszedl do chinki zrobila czary mary i przeszlo, inny TRT super zadowolony, jedna dziwczyna zaczela uprawiac sport a moj nauczyciel zaczal stosowac tai chi! poznaje tych ludzi na kursach tai chi i kursach relaksacyjnych. W Niemczech tinnitus jest bardzo powszechny i ma go co 10 osoba. Nie wierzylabym w to wszystko gdybym nie poznala tych ludzi osobiscie. Ciagle wierze w to ze kiedys przejdzie, albo sie tak przyzwyczaje ze nie bede slyszec. Wiec nie poddawajcie sie, tylko cierpliwosc i zyjcie waszym zyciem. Gorace pozdrowienia
Autor Mateusz 2006-05-04 23:42:00
Do Pani laryngolog:Mam pytanie czy uczucie pełności w uszach i trzeszczenie w uszach tak jaby tam była woda może być spowodowane katarem??Czasami czuje jak przytyka mi te uszy.To nie jest chyba spowodowane stresem.Czuje jakbym słyszał mnie ale na badaniach miałem słuch bardzo dobry.Czy w tym przypadku kateryzacja by pomogła i by usuneła to z uszu??
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-05 18:08:00
Contessa. Przykro mi za niedouczonego kolegę, tyle moge powiedzieć. Gdzie to było, chodzi o miasto...
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-05 18:10:00
Mateusz: Tak, to może byc zatkanie trabki słuchowej albo przewlekłe zapalenie wysiekowe ucha srodkowego. Roztrzygnie proste badanie- tympanometria. Kateteryzacja może to wyleczyc ,ale są prostsze srodki , które mozna zastosować najpierw.
Autor Guy de Lusignan guy691us@bestmail.us 2006-05-05 20:17:00
Laryngolog-szumolog: co pani doktok myśli o zastosowaniu implantów ślimakowych (zwłaszcza dla tych pacjentów, którzy mają dużą stratę słyszalności wysokich tonów, 50% w górę) w połączeniu z szumami usznymi? W książce Jacka Vernona z ATA wygrzebałem statystykę, że w większości przypadków (około 75%) dodatkowa stymulacja elektryczna ucha wewnętrznego przez implant wycisza szumy, albo kompletnie je eliminuje. W Wa-wie ponoć przeprowadzają operacje jakiegoś nowego rodzaju implantu ślimakowego, który jednocześnie wykorzystuje zdrowe komórki słuchowe pacjenta, a przy okazji "emuluje" zniszczone komórki słuchowe?
Autor Mateusz 2006-05-06 09:08:00
Laryngolog: Na czym polega tympanometria??I jakie sa prostrze środki niż kateryzacja??Dodam jeszcze że szumy mam od 1.5 roku
Autor laryngolog 2006-05-06 10:02:00
Guy: Nie wiem, co na ten temat sądzić, implanty wymagaja długotrwałej rehabilitacji, kilkuletniej, ludzie muszą uczyc się na nowo słyszeć, to nie tylko jednorazowy wszczep ale żmudna rehabilitacja, przy której TRT to mały fiacik. Myślę że po 2 latach powinny być jakieś solidne wyniki z tymi implantami.Vernon to solidna firma, więc można mu zaufać.
Autor Mateusz 2006-05-06 14:22:00
Trabki porzedmuchiwałem,nos zatykałem i też dmuchałem ,po laryngologach sie obchodziłem naprzypisywali leków ale żaden nie pomógł.Miałem tez wycinanego trzeciego migdałka,bo niby to on miał byc przyczyna tego przytykania.nic nie pomogło.Chodziłem na akupunkture i tam gość powiedział że zapewne mam krzywą przegrode nosową.Pewien laryngolog tez o tym wspomniał że mam przez to cały czas katar.Czy to może być przyczyną wszystkich szumów??Czytałem kiedyś na tym forum to chłopak miał tak samo i zrobili mu tą przegrode i niby nic nie dało.Nie wiem co o tym myśleć.Na wakacjach sprubuje podziałąc z tą przegrodą.
Autor flo4ever flo4ever@o2.pl 2006-05-07 22:50:00
Mam pytanie czy jezeli mam szumy uszne, tz na skutek glosniej impery 2 latat temu mam uraz akustyczny to moge latac samolotem?? Czy ktos z Was lecial majac szumy i czy jest to niebezpiecznie i moze powodowc np utrate sluchu??
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-07 23:58:00
Flo4ever: ja latałem międzykontynentalnymi z szumami jak cholera. Bez zmian, ani lepiej, ani gorzej. Ale to ponoć indywidualna sprawa, jak wszystko ze zjawiskiem szumów 8).
Autor Mateusz slownet4@wp.pl 2006-05-08 17:18:00
Od okolo 9 miesiecy cos mi sie pod uchem zrobilo nie wiem co to jest. Bylem u lekaza powiedzial ze to powiekrzone wezly chlonne i powiedzial ze nie mozliwe ze to cos powaznego (rak cczy cos bo sie balem o to ) poniewaz mam za male OB 6/16 - wlasnie to male czy jakie ? bo sie nie znam . Od okolo 3 miesiecy slysze w prawym uchu szum nie bylem jeszcze w tej sprawie u lekaza ;/ ide niedlugo , jesli ma ktos tak jak ja prosze o rade :)
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-09 12:59:00
Flo4ever: Latam samolotami i nie odczuwam zmian. pozdrawiam
Autor rafal brales@o2.pl 2006-05-09 18:41:00
Witam wszystkich. Nie wiecie czy czegos nie wymyslili w sprawie leczenia szumow bo ja mam serdecznie dosyc moich. Udalo mi sie nie wpadac w panike gdy je slysze w ciszy ale nie bede mowil jaka jest roznica w zyciu z nimi (nawet jesli sie do nich przyzwyczailem jako tako ) a bez nich, z reszta co tu pisac, sami wiecie najlpiej .... Prosze o odp.
Autor szch 2006-05-10 09:57:00
W ogóle dyskusja tutaj to trochę dziwna sprawa. Nie jest to przecież forum.
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2006-05-10 23:06:00
Odnosnie TRT cos mi się zdaje... ale najpierw kilka słów o moim szumie. Mam go od 2,5 roku w prawym uchu i przywiozłem go z koncertu - ewidentnie uraz akustyczny ( przy czym miałem robiony audiogram i audiologię impedancyjną, które to nie wykazały nic alarmujacego). Słysze doskonale ale mam nadwrażliwość w obydwu uszach. Były przypadki, że na skutek nadmiernego , zwłaszcza impulsowego dźwięku ( bo trudno nazwać klik zszywacza biurowego blisko uszu czy klaśnięcie hałasem) np. przy grze w piłkę na sali gimnastycznej wystepowało nasilenie szumu w uchu prawym jak i pojawienie się w lewym, przy czym pasmo tego szumu było nieco inne niż tego przywiezionego z koncertu. Stan taki trwał ok 1,5 - 2 tygodnie po czym normowało się do poziomu z przed grania w piłkę, czyli znów tylko szum w prawym uchu , ten "koncertowy". Ulge przynosiło mi odpoczynek uszu od dźwięków, czyli zatyczki. Ulgę w takim sensie, że miałem swiadomość , że uszy nie sa narażane na niebezpieceństwo. Zatyczki nosze w tej chwili codziennie od przeszło roku ( wciśniete mocniej lub słabiej , w zależności od aktualnej potrzeby). I teraz: wiem, że generalnie laryngolodzy w przypadku szumów nie zalecają noszenia zatyczek, bo wtedy słychac szum silniej. Również uzyskałem radę w IFPS ( e-mailem), że w przypadku nadwrazliwości zatyczki jeszcze ją pogłebiają. I tu musze powiedzieć, ze w moim przypadku zatyczki nie tylko pozwalają mi na normalne funkcjonowanie, co ze względu na nadwrażliwość było nie możliwe, ale również POMAGAJĄ życ z szumem. Szum pozornie jest mocniej słyszalny, ale również głośniej słyszy się swój organizm. Z zatyczkami łatwiej mi się było z nim oswoić bo słysze go cały czas. Czy własnie nie na takiej zasadzie działa metoda TRT? Mało tego, o ile wiem pasmo dźwięku generator dobiera się tak , aby było jak najbliższe szumowi. Po co wiec generator do haubitacji, skoro mozna oswoić mózg własnym szumem. A przy tym nie narażając ucha na dodatkowe obciążenie zewnętrznym dźwiękiem, który jak czytam wypowiedzi pacjentów stosujących TRT moze być przyczyną nasilania sie szumu. prosze Panią Laryngolog o ustosunkowanie się do tego co napisałem. Pozdrawiam szumiących i trzymam za Was kciuki!
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2006-05-10 23:33:00
Zapomniałem dodać, że jest jeszcze jedna rzecz, która "pomogła" mi myslec o szumie nieco mniej intensywnie : strzelił mi kręgosłup w lędźwiach, ale tej metody absolutnie nie polecam :)...przechlapane jest , naprawdę
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-11 05:14:00
Yetti: mnie też niedawno strzelił kręgosłup tak, że ponad tydzień wstawanie z łóżka zajmowało mi 15 - 30 minut, ale przymoich szumach tejże niedogodności bytu prawie w ogóle nie zauważałem. No cóż, szumy to indywidualna sprawa, he, he 8).
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-11 20:50:00
Yetti: zatyczki faktycznie pogłebiaja nadwrazliwość na dźwieki,izolując pacjenta od tła dźwiekowego. W przypadku nadwrazliwości najważniejszej jest stwierdzenie czy to jast mizofonia czy hyperacusis, gdyż leczy się te dwa stany zupełnie inaczej. POza tym część pacjentów ma formy mieszane.... Jesli chodzi o generatory- to nie dobiera się jakos dźwieków w nich do szumu. Tak dopsasowywane były 20 lat temy maskery, ale one działaja na zupełnie innej zasadzie. W TRT źródło dxwięku jest w zasadzie nieważne, ważne jest to , by był to możliwie szerokopasmowy szum, bez zanczenia, czyli nie muzyka a płynąca woda, dźwiek deszczu itp. Pozdrawiam.
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2006-05-11 21:22:00
Dziękuję za odpowiedź. Wydaje mi się , ze w moim przypadku nie jest to fonofobia, ale czysta pourazowa ( akustycznie) nadwrazliwość. Świadczyłby o tym np. taki fakt : pewnego razu spałem cała noc bez zatyczek przy blisko postawionym budziku kwarcowym, gdzie słychac impulsowy ( w normalnych warunkach bardzo cichy) ruch wskazówki sekundnika. Rano obudziłem się z uczuciem nadwyręzenia ucha. Jeśli zatyczki nie sa wskazane ( zresztą ja tez wolałbym ich nie nosić, bo wyglada to trochę dziwnie i w pewnych sytuacjach jest dość krępujące), jaką mam alternatywę, aby normalnie funkcjonowac?
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-11 22:39:00
Yetti: najpierw badania- audiogram i LDL czyli loudness discomfort level+ dokładny wywiad- ok 20 minutowy. w zależności od wyników- odpowiednia terapia- z udziałem generatorów( jeśli hyperacusis) lub bez - jeśli czysta mizofonia( nielubienie pewnych dźwieków). Ja nie uzywam słowa " fonofobia", ona występuje rzadko stosunkowo.. :)
Autor Peter peter.loxien.06@sympatico.ca 2006-05-12 05:20:00
Do pani Laryngolog-czy jest możliwe np.czasowe znieczulenie nerwu słuchowego(na podobieństwo nerwu np.zęba)które wywołane środkiem chemicznzm(tabletką)pozwoliło by na zaśnięcie nawet z pewną czasową utratą słuchu,którego w nocy raczej nie potrzeba.?
Autor Peter peter.loxien.06@sympatico.ca 2006-05-12 05:33:00
O i jeszcze jedno:dużo ludzi wie że lidokaina czasowo wycisza lub kompletnie "wyłącza" tinnitus ale nikt nie napisał jeszcze(a to istotne)co się wtedy dzieje ze słuchem,czy np.słabnie czy pozostaje bez zmian?pozdrawiam wszystkich Peter.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-12 06:20:00
Peter: miałem podawane małe dawki lidokainy u dentysty (zastrzyk), po których moje szumy znikały całkowiecie na może godzinę. Nie zauważyłem żadnych zmian słuchu. Czytałem o próbach wprowadzenia lidokainy/kortykosterydów bezpośrednio do ucha wewnętrznego ("inner ear perfusion"), część wypowiedzi twierdziła, że po całkowitym znieczuleniu nerwu słuchowego zaczynają się potężne zaburzenia równowagi, trwające tak długo aż ucho nie zacznie działać znowu.
Autor Krzysio aswistaksiedzi@gmail.com 2006-05-12 18:04:00
Tak właściwie to co to jest ta choroba meniera. Potrzebna mi ta informacja ze względu na przyznanie grupy, a do tego potrzebny jest dokładny opis choroby. Czy ktoś może mi pomuc?
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-05-12 19:26:00
Niedziela jak zwykle budze sie bardzo rano zarzucam w pośpiesznym tępie na siebie marynarke ,szybko jem śniadanie ,łapie za plecak i biegne na autobus.Denerwująć sie przed wypowiedzią na maturze ustnej z j.polskiego mój szum jakby sie nasilił.Dosłownie przeszkadzało mi to w spokojnym powtórzeniu materiału bo jak nie szum to nadwrażliwość słuchowa rozpraszała mnie (rozmowy ludzi przed angielskim ustnym). O wynik sie nawet nie pytajcie ale zaliczyłem.Naprawde w chwilach bardzo stresujących te cholerne szumy dają o sobie znać nawet ze zdwojną siłą.Nawet teraz jakby bardziej mi szumi bo też sie denerwowałem ale z innego powodu.:-/
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-12 19:52:00
FrOsT: zaliczenie to zaliczenie - gratulacje :).
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-13 00:02:00
Frost: na poczatek gratulacje za zaliczenie :-) pytanko: czy napinasz miesnie szyji i karku swiadomie badz nie? czy boli cie ciagle w tej okolicy i odczuwasz napiecie? zwlaszcza gdy masz stres. Ja zauwazylam u mnie ze jak mam bardziej napiete miesnie to tez szumy sie nasilaja, gdy jetem rozluzniona np. jak bylam na urlopie to szumow prawie nie mialam i miesnie byly wyluzowane. Moze wlasnie poprzez stres napinamy nieswiadomie miesnie i one moga powodowac nasilenie szumow. pozdrawiam
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-05-13 11:01:00
Zablokowanie mozliwosci wprowadzania tego spamu jest dziecinnie proste, potrafi to kazdy kto chociaz troche zna jakies jezyki dynamicznego prztewarzania zawartosci www. Ale jak widac nie admini tejjstrony :D
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-13 16:40:00
Rafal: wysłałem maila do webmaster'a, może po prostu nie wie o tych wszystkich reklamach. Dodanie filtra zawartości powinno być relatywnie proste.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-13 16:42:00
Rafal: nope, e-mail webmaster'a już nie istnieje i odrzuca wiadomości :).
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl tel. 0757347127 2006-05-13 22:14:00
Witam wszystkich serdecznie,co prawda nie jestem tak barszo zaszumiona jak większość z Was ale wiem jak to jest i rozumię Was doskonale. Od 5 miasięcy mam bóle głowy, szum w głowie i nieraz szum w uchu. To wszystko dzieje się w lewej części, w prawej bardzo żadko, a do tego ból lewego oka, oka zdrowqego bo prawe mam niezabardzo.Wszystkie badania: rezonans.EEG.laryngolog,endokrynolog, morfologia i te sprawy są ok , mój kręgosłup szyjny jest nie zabardzo i myślę że to jest przyczyną.Farmakologiczne leczenie mam za sobą i tak naprawde nic nie zadziałało więc postanowiłam się już więcej nie truć.Przeszłam serię masarzy, gimnastyka, teraz jestem na etapie terapi manualnej, przez jakiś czas o niczym innym nie myślałam i nie mówiłam. W oczach znajomych chyba stałam się hipochondryczką, ale wraz z majowym słońcem, śpiewem ptaków powiedziałam sobie STOP!.to działa!!!, spacerujcie, śmiejcie się i kochajcie ludzi, Boga, męża, dzieci...Przecież jest coś takiego jak samowyleczenie, mamy takie pokłady energii, więc je wykorzystajmy, cieszmy się życiem, bo może to co przeżywamy chce nam o czymś powiedzieć!!!Trzymajcie się ciepło jeszcze się odezwę.
Autor brak brak@brak.br 2006-05-14 12:03:00
W boga nie wierze (nie dlatego ze nie chce czy bo mi tak wygodnie ale dlatego bo go nie ma) samowyleczenie ??? -oczywiscie ale jesli chodzi o skaleczony palec a nie o szumy, i co za poklady energii, moze jeszcze jakies czary mary :D hehehe
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-14 16:05:00
Wioleta: dzięki za życzenia powrotu do zdrowia oraz cieszę się, że czujesz się lepiej. Jednakże, przynajmniej dla mnie, podejście "spacerujcie, śmiejcie się i kochajcie ludzi, Boga, męża, dzieci" nie działa dłużej niż 24 czy 48 godzin - prędzej czy później nadchodzi noc, podczas której od "piły mechanicznej" w moich uszach znowu nie daję rady zasnąć do 4 nad ranem, a następnego dnia wstaję po prostu półprzytomny... Czy to, co przeżywamy, chce nam o czymś powiedzieć? Im dłużej żyję na tym świecie, tym bardziej się przekonuję, że najprawdopodobniej nie. Jakkolwiek by cieżko było to zaakceptować, wiele ludzkiego cierpienia jest bez sensu, ładu, składu, przyczyny i nie wypływa z niego nic pozytywnego. Wystarczy się rozglądnąć dookoła.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-14 17:47:00
Od tygodnia biore ginko, drugi dzien robie cwiczenia rozciagajace miesnie i od wczoraj nie slysze gwizdka w uchu. Nie ciesze sie zawczasu, ale....narazie nie piszczy< pozdrawiam wszystkich.
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl 2006-05-14 22:40:00
Ludzie gdzie Wasz optymizm? Byłam i jestem za tym, że dookola nas jest więcej radości niż bólu. Czytając Was doszłam do wniosku że nikomu nie pomogły żedne medykamenty, wię co robić!!!!Nie musisz Braku, robić to co ja i wierzyć w to co ja, ale ćwicz jak Monika, mi to również pomaga. Nara!
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-15 04:57:00
Wioleta: cieszę się bardzo, że "pozytywne myślenie" przynosi Ci ulgę. Jestem pewien, że przyniesie ulgę wielu innym "szumiakom". Jestem także pewien, że wielu ulgę przyniesie po prostu czas, kiedy - w ciągu 6/12 mięsięcy - po prostu (umownie) "znudzi" im się zajmowanie swoimi szumami. Jednakże, myślę że jest błedem przystawianie tej samej linijki do wszystkich cierpiących na szumy uszne, ponieważ życie notorycznie nie trzyma sie oczekiwanych statystyk. Ja, na przykład, w moim jeszcze nie długim, ale już nie młodzieńczym życiu przeszedłem (między innymi) przez wieloletnią dokuczliwą chorobę natury dermatologicznej, dwa wypaki (jeden ciężki, rehabilitacja), oraz rozwód. Każde z tych wydarzeń było miłą przechadzką po parku w porównaniu do szumów usznych. Tak więc, proponuję, okażmy szacunek i zrozumianie dla tych, na których terapia "pozytywnego myślenia" oraz "wiosennych przechadzek" ani nie ma większego efektu, ani nie robi większego wrażenia i nie zarzucajmy pesymizmu czy stanów depresyjnych.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-15 15:55:00
Zbyt piekne zeby bylo prawdziwe! 2 dni euforii minely... :-( wsciec sie idzie! Zaczynam miec ostrego nerwa. Jak to mozliwe ze 2 dni nie piszczy a potem z podwojna glosnoscia. Tez tak macie???
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-15 21:42:00
Vitold: dzieki za info, pewnie masz racje,bo do tego boli mnie glowa tak jak zawsze przy zmianie cisnienia. Ale czy to jest mozliwe zeby na kilka dni nie miec szumow a potem wracaja? Od poczatku szumow nie mialam przerwy. Juz mialam cicha nadzieje ze przeszlo....
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-15 22:01:00
Monika: nope, moje szumy uszne sa kulturalne i bardzo sumiennie starają się nie sprawiać mi przykrych niespodzianek - pracowicie wyją jak opętane każdą sekundę każdego dnia 8).
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-15 22:10:00
Za to dzisiaj stosuję moją wersję terapii homeopatycznej - Def Leppard z albumem "Hysteria", ile iPodowi fabryka dała :P, he he.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-15 23:08:00
Guy: czy slyszales zeby ktos mial takie przerwy??? nie sluchaj za glosno muzy bo jeszcze tinnitusa dostaniesz :-)
Autor Wioleta dyzio-roza@wp.pl 2006-05-15 23:18:00
Szum a szum to jest duża różnica.Ja słyszę ciągle taki stary telewizor jak po zakończeniu programu, raz ciszej a raz mocniej i ciągły ból głowy o różnym natężeniu.Skoro nic tak naprawde mi nie pomaga to cóż mogę zrobić.Wybieram to co jest dla mnie najlepsze i jakoś sobie radzę, oczywiście szukam nowych sposobów na pozbycie się Tego i korzystam z Waszych cennych informacji, mam chwile kiedy o mało nie oszaleję, kiedy się stresuję, ale takie sytuacje nagłąśniają tylko to dziadostwo, wię wracam do mojej dobrej metody i cieszę się życiem , nie pozwalając aby wokół mnie była cisza.Pozdrawiam!
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-16 15:21:00
Wioleta: mysle ze twoje bole glowy moga byc spowodowane napieciem miesni szyjnych i karku. Ja tez je miewam, na szczescie nie tak czesto. A wiesz co jest przyczyna twoich szumow? U mnie nic nie znaleziono. Chyba mamy to przez zaspale miesnie, za duzo siedzimy przed komputerami ;-)
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl 2006-05-16 16:29:00
Monika: Na początku witam serdecznie.U mnie również nic konkretnego nie znaleziono jeżeli chodzi o szumy, ból głowy natomiast może być spowodowany napięciem mięśni szyi i karku, zmianami w szyjnym kręgosłupie, dlatego warto coś ćwiczyć i chodzić od czasu do czasu na masarze. Jeszcze jedną mądrą rzecz jaką usłyszałam to stres, który spina mięśnie karku. Miałaś coś takiego : zaraz po nie ciekawej sytuacji automatycznie coś Ci ciążyło na barkach i szyi, to mięśnie uciskają naczynia krwionośne i chyba zakończenia nerwowe.I jeżeli tak dłużej się zastanowię to wiem od kiedy się to zaczeło.Od kilku lat je żdże do pracy do Niemiec,bariera językowa, kulturowa,inny klimat -okolice Mainz,rozłąka z rodziną, tęsknota i.t.d, i wiesz co zaczynam coraz bardziej w to wierzyć że właśnie STRES jest tego przyczyną, dlatego robie wszystko aby się odstresować, szkoda mi tylko, że nie mogę już tak często degustować niemieckiego wina, bo ból się nasila.Większość wyników mniałam robionych w Niemczech, na początku brałamTrental 400, kroplówki beteserc i inne dziadostwa i tam mi nic nie pomogło, przyjechałam do domu ,tu znów lekarze- góra leków pod kątem kręgosłupa- nie wiele to zadziałało, więc myślę pozytywnie tym bardziej że za tydzień znów jadę. Nie tylko u nas lekarze twierdzą że to nie żadna choroba ,w Niemczech jest to samo, tylko służba zdrowia działa szybciej. nie będę zanudzać, spróbuj tych masarzy i narazi. I jeszcze słowko do pana Braku- Bóg był jest i będzie!!!
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-16 17:03:00
Wioleta: ja wlasnie nieswiadomie napinam miesnie karku, rowniez odkrylam ze to przez miesnie i stres.Staram sie jak moge, chodze na tai chi i masaze. Ale ostatnio mam wrazenie jakby moj kark,szyja i cala glowa zamienialy sie w kamien. Co do niemieckich lekarzy, to ja mieszkam w Hamburgu, zostaly zrobione dwa badania u laryngologa i kazali sie nieprzejmowac, nie wsluchiwac, nie stresowac i moze kiedys przejdzie, na odchodne da pani rade. To wszystko co niemieccy lekarze zrobili. Na wlasna reke poszlam do ortopedy, zrobil zdiecie i wszystko ok. Dentysta zrobil szyne na zeby bo grzytam zebami i to moze byc przyczyna. Nastepnie udam sie jeszcze do lekarza domowego zeby zrobila kompleksowe badanie krwi. Jest to smutne ze ja musze lekarzom mowic co maja robic....
Autor EwaW ewwa1@o2.pl 2006-05-16 17:47:00
Witam! Szumy uszne mam od dziesięciu miesięcy i podobnie jak u wszystkich, lekarze nic nie mogli na to poradzić. Zanim zaczeło mi dzwonic przewróciłam się i nawet nie zdawałam sobie sprawy, że doznałam urazu kręgosupa szyjnego 4,5,i 6 krąg. Sama poprosiłam o skierowanie na zdjęcie RTG. Lekarka dała skierowanie ale po wielkich bólach stwierdzajac "Gdyby był uszkodzony kręgosłop nie przyszła by tu Pani na własnych nogach" A jednak to ja miałam racje :) Czasem coś, co wydaje się błache, może byc przyczyna naszych cierpień! życzę wszystkim ciszy. Wiem, że pragniecie jej tak jak ja. Pozdrawiam
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-16 18:24:00
Peter- Loxien. Lignokaina faktycznie jest JEDYNYM lekirm, który zmniejsza szumy. Niestety. działa tylko podczas podawania i krótko po,poza tym nie można jej brac doustnie, liczne osoby maja efekty uboczne . Żadnd innel leki nie pomagają na szumy- a jeśli to tyle ile landrynki- to znaczy po braniu landrynek szum ustepuje u 40 % pacjentów. Stosunkowo takze niewielka jest grupa lekow o udowodnionym wpływie na powstawanie szumów: sa to antybiotyki podawane pozajelitowo z grupy aminoglikozydow, niektóre leki p.nowotworwe, b. duże dawki aspiryny, niektóre laki moczopedne i erytromycyna. Ni i odstawenie niektórych leków zamulających typu Xanax równiż wywołuje szumy uszne u ludzi, którzy nawet nie wiedzieli co to szum. Oststnio powtsalo kilka godnych uwagi prac na temat poprawy szumów u ludzi z niedoborami cynku. Niedobór cynku zdarza sie u wegetarian.
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl 2006-05-16 22:32:00
Monika-dziękuje za odpowiedż, to prawda z tą ciężką glową, mam wrażenie że jest zaciężka dla mojej szyi, że jej się przytyło, pytam męża i córki czy czasem moja glowa nie jest ostatnio trochę większa, ale to tylko moja fantazja, spaceruj ile się da, bo wtedy naprawde slyszę to co chcę.A teraz do wszystkich, potwierdza się moja teoria że nie ma żadnego leku na to dziadostwo,dołącza sie rownież do tego p. Laryngolog, więc mówię Wam nie trujmy się chemią bo to przyniesie nam więcej szkody niż porzytku. Podam przykład:cholernieboli mnie głowa, w lewym uchu coś brzęczy, łykam 3 szt. IBUPROM MAX I NIC,próbuje jeszcze pare razy i nic, więc myślę -Boże dokąd mnie to zaprowadzi i daję sobie spokuj z lekami, nie biore nic i wierzę że to mi samo przejdzie-Dobranoc!
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-18 16:51:00
Rafal: nie ma co zmieniać strony, w momencie kiedy ktoś napisze nazwę jakiegokolwiek leku, boty zlokalizują nową stronę i cała zabawa zacznie się od nowa. Jedyne wyjście to zablokować automatyczne posty na wszystkich stronach.
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl 2006-05-18 21:00:00
Witam wszystkich!!!Gdzie się podziewacie?? Ilość wypijanych plynów wpływa na dobre ukrwienie głowy, oczu, uszu,generalnie wszystkiego. Piję wodę na okrąglo, przez ostatnie 2 tygodnie najpierw ją zamrażam(ponoć ma taki sam skład jak płyn ustrojowy), nie pisałam Wam jeszcze, że kupiłam sobie poduszkę z gryki- jest twarda jak cholera i śpię już na niej 2 miasiące, nawet się do niej przyzwyczaiłam(masuje mięśnie szyi, karku i głowy, ponoć działa na bóle głowy, również zapobiega chrapaniu).Ostatnio będąc u okulisty (bardzo miłej pani), tak sobie rozmawiałyśmy i doszłyśmy do wniosku,że może krew krąży za szybko, serce zużywa za dużo tlenu i pracuje na wyższych (trochę) obrotach. Nie mieliście czasem uczycia że słyszycie w uszach własnego tętna???
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-18 23:01:00
Mnie sie juz nie chce o tych szumach gadac i szukac...chce zapomniec, przyzwyczaic sie...
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-05-18 23:30:00
Pozdrawiam wszystkich szumiaków! Zdobyłam z internetu odgłosy natury i na okrągło słucham w pracy przez słuchawki. Ktoś powyzej na vortalu podał namiary stron. Faktyczne odgłosy z amazońskiej dżunglii są niesamowite. Najbardziej lubię szum deszczu, który stopniowo przechodzi w ulewę. Co do cocarboxylazyny to przyniosła poprawe słuchu, ale jej działanie zaczeło zanikać po ok. 3 tygodniach od ostatniej kroplówki. Biorę jednak krople do nosa Buderhin od ok. 2 miesiecy. Poprawiły mi drozność przewodów nosowych. Szum tez stał sie mniej dokuczliwy, tzn. nie ogłusza mnie tak juz mocno. Nie jest to moje subiektywne złudzenie, bo zaczęłam prawie normalnie słyszec przez komórkę a do tej pory dźwięki mowy były niewyraźne. Za radą naszej miłej Pani Laryngolog z forum chciałam zbadać drożność trąbki słuchowej poprzez tympanometrię. W gabinecie gdzie kupowałam aparat audiolog poinformowała mnie, że to badanie możne nic nie wykazać. Ona też ma szumy i nic nie wykazało, Dopiero rezonans potwierdził u niej duże zwężenie i niedrożność trąbki. Wspomniała też, że zabieg udrażniania robi się w Krakowie. Ale sprawdziła mój audiogram z badania słuchu i go przeanalizowała. Pokazała mi na wykresie, że faktyczne mam niedrożność trąbki! Do Sopotu mam 2 godziny jazdy, więctam zabiegi kateryzacji raczej odpadają, bo trzeba je wykonać kilkanaście razy.Zastanawia mnie tez skąd nasza Pani z forum laryngolog wie o jakiego "sławnego" lekarza chodzi, przecież nie padło nigdzie jego nazwisko a takie dziwne informacje o nim nam przekazała.. Chyba w Sopocie nie przyjmuje jeden laryngolog? Wileta ma chyba rację z tą wodą. Ja zawsze mało piłam i mam b. niskie cisnienie.Jak jest deszczowo, to jestem padnięta i głośniej mi szumi. Na stres momaga mi magnez. Cynku nie brałam, tylko potas. Piję ostatnio sok pomidorowy.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-19 00:29:00
Ja nadal nie wiem od czego to mam , boli mnie pod uchem, pod prawym gdzie jest ostry szum boli mocniej, w lewym boli mniej a i szum tam znikomy. wie ktos co to moze byc???
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-19 02:57:00
Monika: "mnie sie juz nie chce o tych szumach gadac i szukac...chce zapomniec"... jak ja to dobrze znam :(.
Autor Hubi hostrowski@interia.pl 2006-05-19 14:42:00
Witam, u mnie szumy w lewym uchu pojawiły się rok temu. Zwiedziłem paru laryngologów i neurologów. Zrobiłem sporo badań: Audiometrię, ABR, CT uszu, Rezonans magnetyczny, USG tętnic szyjnych. Na żadnym z badań nie wykryto żadnych niepokojących zmian. Każdy lekarz twierdził, że to od nadciśnienia tętniczego które mam (oczywiście leczone). Dopiero 2 miesiące lekarz neurolog stwierdził, że to może być na tle nerwowym. Brałem Pramolan oraz suplementy typu magnez+B6 i cynk. Teraz mam narazie spokój:-) może ktoś z Was również ma to na tle nerwowym. Oczywiście badania należy zrobić (nawet prywatnie jeżeli trzeba) zwłaszcza gdy szumy są jednostronne. Pozdrawiam
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-05-19 14:55:00
Dzisiaj na onet jest artykuł poświęcony słuchowi i jego utratą przez młodzież. To smutne, że dzieciaki w wieku 3o - 40 lat będą mieli słuch 70-latków. Ale taka jest rzeczywistość. Dyskoteki techno faktycznie nie maja żadnych norm i niszczą słuch ludziom. Przeczytajcie wypowiedź prof. Skarżyńskiego. Obecna moda na MP3 też może spowodować u lekkomyślnych osób tragedię na resztę życia. Ostatnio na imieninach 13- latka słuchała dyskmena przez słuchawki tak, że ja mimo słabego słuchu i szumów słyszałam ją z ok.2 metrów.Jak zwróciłam uwage ciotce, żeby nie pozwalała jej na to popatrzyła na mnie dziwnie... Nieświadomość skutków głosnego odbioru muzyki jest powszechna. Wymądrzam się, prawda? Przecież ja w jej wieku to samo robiłam!
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl 2006-05-19 16:23:00
Słuchajcie!!! od razu tak mówiłam aby dać sobie z tym spokuj i nie gadać tylko o tym, ale ktoś mi powiedział że mój optymizm jest nie na miejscu.Zapomnijmy o tym co nam piszczy, życzę Wam udanych wakacji, dużo słońca, radości,miłości.Ja pakuje swoje walichy, załatwiam tyle spraw przed wyjazdem ,ze już tego cholerstwa nie mam siły słuchać i nie słyszę. Trzymajcie się!!!
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-19 17:54:00
Wioleta: powodzenia.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-22 17:31:00
Ludzie, gdzie Was wszystkich wcieło? :) Trzymam kciuki, że nagle szumy Wam przeszły i to dlatego :).
Autor Peter peter.loxien.06@sympatico.ca 2006-05-23 02:32:00
Cześć Guy,pisałeś do administratora tej strony czy on może zablokować http albo np. język angielski bo widzę że działa trochę bo usunięto parę blogów P.
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-05-23 05:53:00
Jakoś już nie moge spać szumi w tych uszach cholera.Człowiek chce pospać to oczywiście albo mu nie dadzą albo szumi mu w uszach.:D:D Nadwrażliwośc jakoś mi już nie dokucza nie wiem może to naprawde na podłożu nerwowym bo wtedy mialem matury. Jakoś ostatnio nikt nie pisze ,że był u ojców bonifratrów nie wiem czy wszyscy naprawde powątplili w walce z tym cholerstwem. Mam tylko nadzieje ,że za rok dwa lata na dobre sie z tym zaklimatyzuje.Grunt to sie nie denerwować a jak w dzisiejszych czasach sie nie denerwować. Zawsze znajdzie się sytuacja pełna napięć i szum da o sobie znać wiem bo już nie raz tak miałem. Pozdrawaim wszystkich
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-23 06:10:00
Peter: pisałem, nawet do kilku i z ofertą pomocy w permanentnym wyczyszczeniu tego forum, ale nikt nie jeszcze odpisał. E-mail głównego webmastera nie działa.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-05-23 10:33:00
Witam. Cały czas śledzę forum. Jestem tu prawie codziennie. Strasznie wkurzaja mnie te śmieci z http. Może faktycznie podanie nazwy leku powoduje ściągniecie tych reklam.. Ja ostatnio mam mało poprawe. Za radą WYLECZONEJ Lucyny biorę od 2 miesiecy krople do nosa. Szumy mi złagodniały. Mogę wreszcie sie wyspać. i nawet troszkę słuch sie poprawił... Ale poże to dlatego , że jest wiosna i więcej dni słonecznych i wyżowych? I trochę w człowieku więcej optymizmu, że jakoś da sobie z tym cholerstwem radę. Mam dość lekarzy, cudotwórców med. naturalnej, którzy wyciagaja tylko kasę... acha od kilku dni biore też za rada kogoś z forum cynk.Zobaczymy.. Pozdrawiam !
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-05-23 17:17:00
Do Małgosi: jak często używasz dziennie tych kropli Buderhin? Bo ja mam przepisane dwa razy dziennie po jednej dawce. Ty masz tak samo czy inaczej?
Autor arek1 zolw66@msn.com 2006-05-24 04:06:00
Ja mialem szumy od 4 miesiecy dzisiaj bylem u lekarza dal mi jakies krople do rospuszczenia woskowiny sam zakropilem a potem plukalem woda ciepla z gruszki i chyba pomoglo sam nie moge uwiezyc sprobujcie z ucha wylatywaly niezle kawalki wosku nic przyjemnego ale to pierwsza rzecz jaka trzeba zrobic
Autor Małgosia 2006-05-24 11:19:00
Do Lucyny: Też biorę je dwa razy dziennie. Dodatkowo kupiłam sobie też takie homeopatyczne, które są nawet dla niemowlat. Mozna je zakraplać kilka razy dziennie i brać bardzo długo. Nie miałam specjalnych problemów z katarem, tylko rano. Zastanowiło mnie to, co pisala ta Lucyna która wyleczyła szumy z forum odnośnie niedrozności trąbki i kateryzacji. Poszłam tym tropem. Audiolog, gdzie badałam słuch kupujac aparat na podstawie wykresu potwierdziła faktycznie, że mam niedużą niedrożność. W moim mieście nie robi nikt kateryzacji a wyrawać się do Sopotu nie mogę bo pracuję i cieżko z urlopem, ale widzę po 2 miesiącach brania kropli, ze szumy są mniej dokuczliwe. Krople działają powoli, ale jestem cierpliwa. Teraz zamiast jazgotu lub rytmicznego dźwięku tak jak bym jechala w głośnym pociągu (koszmar!!!) mam dzwony kościelne, ale za to lepiej słyszę i rozumię mowę.
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-05-24 15:12:00
Ja oprócz kropli Buderhin biorę także betaserc i Vicebrol. Jednej nocy jak się przebudziłam miałam takie szumki jakby ktoś oddychał a drugiej nocy miałam w uszach zupełnie cicho!! A i w dzień też było całkiem wytrzymale. Już myślałam ,że zaczynają mi mijać szumy. Ale niestety ciągle jeszcze je mam. I nie wiem dlaczego ale co jakiś dzień nachodzą mi szumy w głowie. Za tydzień jadę znowu do mojej pani audiolog może przepisałaby mi jeszcze jakieś sterydy. Wczoraj byłam na czacie w IPIS. Myślałam, że się czegoś dowiem konkretnego, ale odpowiadała na pytania pani psycholog i z konkretnymi pytaniami kazała się zwrócić do swoich lekarzy lub zapisać się na konsultację do lekarzy w IPIS.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl tel. 698934123 2006-05-26 12:33:00
Witajcie Tydzień temu byłem na dwóch gigach pod rząd. Troche się zdziwiłem jak po drugim koncercie obudziłem się piątkowego ranka o świecie i wciąż szumiło mi w uszach. W dzień zapomniałem o tym..... ale wieczorem gdy nastała cisza znów go usłyszałem. Troszkę się zdenerwowałem. W sobotę sytuacja się powtórzyła. W niedziele wybrałem się w dość beztroskim nastroju do poradni laryngologicznej - niedaleko miałem to postanowiłem się wybrać dla uspokojenia..... bo oczywiście nie uważałem to za nic groźnego. ......wyrok brzmiał - 5 dni kroplówek. Znaczy się zostaje w szpitalu. Moje zdziwienie było wielkie. Z jednej strony bardzo się przestraszyłem, a z drugiej cieszyłem się w duchu, że zwlekałem zaledwie troche ponad 48 godzin bo z tego co mówili lekarze wynikało, że czas gra w przypadku tych kropli kluczową rolę. Wczoraj mnie wypuścili - w lewym uchu spokój, w prawym nadal szum. Niezbyt głośny, chociaż niemam zbyt spokojnego snu. Biorę Vitaminum B i Betaserc. Od ferelnego koncertu dziś wieczór minie tydzień. Z tego co mi powiedzieli wynika, że w przeciągu najbliższych tygodni, nawet dni - może mi to minąć. A jeśli nie to.... cóż. Ciągle zastanawiam nad tym jakie prawdopodobioeństwo zawiera się w słowie "może".... może to zawsze jakaś nadzieja. Na początku tego tematu ktoś pisał, że regularnie co jakiś czas miewa trwające do tygodnia szumy po koncertach, które przecodzą oczywiście.... więc w sumie to powód to optymizmu. Kazali mi o tym nie myśleć, a jak ciągle tylko o tym myślę. Miałem cudowne życie, piękne perspektywy, wszystko szło po mojej myśli - a teraz wszystko zaczyna się sypać w gruzy.... narazie tylko w moim umyśle. Nawet wyspać się nie mogę. Nie będę się wyżalał, utyskiwał, ale jak mam mieć takie życie to ja je pierdolę ;)
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-27 04:20:00
XJacquiex: masz szczęście jak cholera, że trafiłeś na laryngologa, który nie tylko miał o czymkolwiek pojęcie, ale także ochotę działać. Mnie osobiście mój otolaryngolog (szpital wojewódzki) ani nie poinformował, że mamy do czynienia z urazem, którego symptomy mogą utrzymywać się całymi latami, ani nie zaproponował wizyty w szpitalu (trafiłem do niego bardzo szybko po urazie). Tak więc brałem bezużyteczne piguły 2 miesiące, zanim okazało się, co się tutaj naprawdę dzieje. Za to na koniec powiedział mi: "jakie to pan może mieć szumy uszne". Uhm, ehm. *** "Kazali mi o tym nie myśleć, a jak ciągle tylko o tym myślę" - to normalne, każdy tak ma. Wersja, którą ja usłyszałem, to "niech sie pan tak w to nie wsłuchuje" - skrajny kretynizm. *** "ale jak mam mieć takie życie to ja je pierdolę ;)" - pierwsze pół roku jest najtrudniejsze, potem robi się trochę łatwiej - trzymamy kciuki, nie dawaj się.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-27 08:27:00
Mi kazali to ignorować, nie siedzieć w ciszy i nie wsłuchiwać się..... cóż. Wygląda na to, że przynajmniej zrobili co mogli przyjmując mnie do szpitala, dając krople i przeprowadzając szereg badań. No, a na koniec dali to kilka rad..... recepte na leki, no i polecili zglosić się za 2 tygodnie. Więcej chyba oczekiwać nie mogłem. To dopiero 9 dzień po urazie akustycznym czyli jakby niepatrzeć mam jeszcze duże szanse, że mi to całkowicie minie. W końcu może mi to przejść nawet po miesiącu, jeśli nie jutro. Choć jakoś ta świadomość nie poprawia mi nastroju.... nie lubię słowa "może" w perspektywnie kilkudziesięciu lat. Szkoda, że tak mało się informuje o konsekwencjach używania mp3playerów, discmenów i uczęszczania na imprezy z dużym natężeniem decybeli. Szczerze mówiąc myślałem, że jedyną konsekwencją tego może być jakiś tam ubytek na słuchu, ale tu można zareagować bo wiadomo że jest to proces rozłożony w czasie.... Zresztą. Przecież nawet nie jesteśmy chorzy. To tylko dolegliwość.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-27 08:35:00
Czytając to forum ma się wrażenie, że jeszcze nikt się z tego nie wyleczył. Że tzw. habuitacja nikomu nie pomogła itd. A może po prostu ci którym to przeszło, albo habuitacja przyniosła skutek się już tu nie wypowiadają...... bo i po co;) Moja mama kilka lat temu dostala szumów w lewym uchu, nie mogła spać itd. - nawet u laryngologa nie była, ale jak mówi dziś już ich nie słyszy. Jedynie wczesnym rankiem, albo jak się zacznie wsłuchiwać.....
Autor Laryngolog 2006-05-27 18:59:00
Do jacquie: Mama jest przykładem bardzo licznych osób, które nie wiedzać o tym jak, same , naturalnie zhabituowały szumy uszne, ich mózg stopniowo" olał" te szumowe syganały. Tak juz jest, że osoby , którym szumy nie dokuczają nie zaglądaja na takie fora.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-27 20:39:00
Laryngolog: po 60 godzinach od pierwszego usłyszenia szumu zapodali mi w szpitalu trwającą 5 dni serie kroplówek ( niewiem co tam było dokładnie.... pełno zastrzyków, woreczki itd. ) - po których szum minął w lewym uchu.... obecnie biorę betaserc i vitaminum b + zioła na uspokojenie i pogłebienie snu. Dziś mija 9 dzień od urazu akustycznego i 7 dzień fachowego (mam nadzieje) leczenia pod okiem specjalistów. Pytanie brzmi - czy są jeszcze szanse wyleczenia się z tej dolegliwości? Dodam, że szum ów przypomina dzwięk śnieżącego telewizora i nie jest szczególnie głośny np. na dworze go nie słyszę, choć czuję to. Jak długo są jeszcze szanse, że tkanki nerwowe się zregenerują i będzie jak dawniej. Proszę o odpowiedz. To dla mnie bardzo ważne.
Autor laryngolog 2006-05-27 22:07:00
Jacquie: nie wiem czy to dobra wiadomość dla ciebie, czy nie, ale nie ma dowodów na to, że jakiekolwiek kroplówki czy sterydy pomagają w ostrym urazie akustycznym. Daje się je, raczej z poczucia obowiązku niż ze wskazań naukowych. Znaczna część urazów akustycznych mija samoistnie , bez leczenia. To , że na dwoerze nie słyszycz pisków to dobry znak. Tak trzymaj! Jak najmniej siedzenia w domu, spij , jeśli możesz przy włączonym kompie lub innym źródle cichego, niemęczącego źwięku. No i na przyszłośc koncerty omijaj szerrrokim łukiem. To saamo z róznymi graitkam w uszach. POWODZENIA!
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-05-27 22:13:00
Do Jacquiex: Myślę, że masz dużą szanse, zważywszy, że minęło Ci już w lewym uchu. Porozmawiaj ze swiom lekarzem i spytaj czy podano Ci sterydy. W IFiPS w W-ie powiedziała mi lekarka, że gdyby na samym początku przy pojawieniu się szumów podano mi uderzeniową dawkę sterydów (dożylnie), to uchroniło by mi komórki słuchowe i dzis nie miałabym szumów. Nie każdy lekarz o tym wie. Też leżałam w szpitalu na kroplówkach: 3 razy w odstępie kilku miesiecy, bo szumy po kilku tygodniach wracały. Miałam tak głośne ataki, że byłam ogłuszona i nie rozumiałam co ludzie do mnie mówili. Dostałam je w wyniku b. silnego stresu. Nikt wtedy nie podał mi tych sterydów dożylne, a szkoda... może bym była teraz zdrowa. Kroplówki ponoś dobrze jest brać w odstępie co 3 miesiące. Działają rozszerzająco na żyły i zwiąkszają przepływ krwi .Sprubój jeszcze miłorzębu japońskiego (nalewka) np. Ginkgo bilobae dostepny w aptece. Wspomaga krążenie mózgowe i dotlenienie komórek słuchowych. Kup też sobie magnez z vit. b to Cie trochę wyciszy. Uważaj ze środkami uspakajającymi i prochami bo niektóre mogą nawet potęgować szumy. Jak nie wiesz to w karcie wypisu ze szpitala na odwrocie powinno być zapisane co Ci podawali. Jeśli nie ma tam sterydów to idź najlepiej na prywatną wizytę do dobrego laryngologa, który poważnie potraktuje szumy i spytaj o to. Na wizytę w IFiTS w W-wie czeka się kilka miesięcy a wtedy to może być musztarda po objedzie. Zyczę sukcesów w leczeniu!
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-28 08:48:00
Dzisiaj udało mi się przespać 2 godziny i jestem skrajnie wyczerpany..... tak podano mi sterydy. Niby powinno mi minąć bo wszystko na to wskazuje. Szybka reakcja, leczenie, to że mineło mi w jednym uchu.... ale jestem pesymistycznie nastawiony i zmęczony. Nie wytrzymam długo w tym stanie.
Autor zibi zibiposm@interia.pl 2006-05-28 11:03:00
Witam! Mam 16 lat i od troche ponad roku mam szumy uszne. NIe byłyem jeszcze u lekarza. W sumie te "piski" mi nie przeszkadzają, bo słyszę je tylko jak jest bardzo cicho lub gdy się na nich skupię. Zauważyłem, że jak wysunę żuchwę do przodu dźwięk zmienia się w coś na kształt cykania świerszcza... Żadnej utraty słuchu też raczej nie mam, wszystko słysze b. dobrze i czasem nawet za dużo ;) znaczy sie wiecej niz np. domownicy, którzy nie słyszą czasem jak cicho dzwoni telefon albo dzwonek do drzwi. Gram na instrumencie dętym i nie wiem, czy np. on nie jest przyczyną tego piszczenia... pozdrawiam!
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-28 14:33:00
Laryngolog: W większości mijają samoistnie. To dobra wiadomość. Tylko po jakim czasie? Kwestia tygodnia, dwóch, trzech tygodnii, a może miesiąca? Kiedy mogę spodziewać się jakiejś poprawy. Staram się o tym nie myślec, nie słyszeć, biorę lekarstwa, żyję nadzieją że wkrótce mi minie i że dziekan zgodzi się na przedłużenie sesji. Co mogę jeszcze zrobić poza tym że biorę leki, nie przebywam w ciszy, nie wsłuchuje się w szum.... Normalny mężczyzna przez większość dnia ma fantazje seksualne, a ja myślę tylko o samobójstwie.
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2006-05-28 16:49:00
Lepiej mysl o tym pierwszym ;) Okres samoistnej habituacji jest rózny- tygodnie raczej niż dni... Umikaj prochów uspkajających i przeciwlekowych. Słuchaj- niwzbyt głośno tego co lubisz. spedzaj duzo czasu na imprezach, w fajnym towarzystwie. Tak juz nasz mózg jest zbudowany , że świadomie może skupic sie na jednej czynności. jesli ktos słucha szumów nie może się uczyć, pracowac, czyteć itp. mam nadzieję, że podczas Mundialu Ci minie, bo skupisz się na piłce ...;) Mówie poważnie, moi pacjenci mówia mi, że szumy im mijaja podczas ciekawego meczu...
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-28 17:08:00
Ale mi nie chodzi o habuitacje tylko, żeby mi to znikneło. To chyba jeszcze jest możliwe - w końcu mineło 10 dni. Rany boskie. JUż nie tylko chodzi o to, że na nic ochoty niemam..... ja nie mogę zasnąc. Chcę spać, ale nie mogę. A muzyką, którą lubie szczerze żygam bo to od niej się wszystko zaczeło :/
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-28 20:00:00
XJacquiex: z mojego doświadczenia: 1.) NIGDY nie śpij w dzień, robi się tylko gorzej. Musisz przeciągnąć cały dzień w ogóle bez drzemek, żeby móc zasnąć w wieczorem. 2.) Zciągnij program do generowania dźwięku na PC-ta, najlepiej działa fontanna, nastaw na głośniki (Aire Freshener, http://www.peterhirschberg.com/mysoftware.html), 24/7, właszcza w nocy. 3.) Jeśli musisz wychodzić z domu, kup Ipoda i zainstaluj na nim biały szerokopasnowy szum, albo szum fontanny. Więcej rad nie mam - musisz po prostu jechać do przodu.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-28 20:29:00
Nosz cholera!!!!!! Proszę mnie nie denerwować. Uraz akustyczny mam dopiero 10 dzień, 60 godzin po pierwszych objawach dostałem sterydy, teraz biorę pełno tabletek, wielu ludzi miewa takie urazy trwające tydzień i totalnie je olewają (ktoś tu pisał, że czasem po gigach ma szum w uszach, który przechodzi po tygodniu średnio), mi cała watacha lekarzy dała do zrozumienia że powinno mi to minąć, choć nie jest to pewne. Wpadłem w ciężkiego doła, potrzebuje troche optymizmu ;) A wy mi tu każecie ściągać jakieś programy do generowania dzwięków fontanny.... wolę się już leczyć tym co mnie zabiło :D A ipod leży na szafce i omijam go metrowym łukiem - w ogóle niemam zamiaru go dotykać. Mam wręcz wstręt. Chcialem go komuś dać, ale to raczej niedzwiedzia przysługa więc pewnie go rozwalę ;) Cholera!!! Troche optymizmu, optymizmu. Na dzień przed tym jak mi przeszło w lewym uchu czułem w nim takie dziwne mrowienie - kojarzy mi się to z bąbelkami - dziś zacząłem je czuć także w prawym więc może to jakiś dobry znak. Może to moje komórki nerwowe się regenerują pod wpływem krwi utlenionej przez betaserc bo z ulotki wynika że tak to jakoś działa. Właściwie to bardziej niż szumik dokucza mi dół.... dolina. Kochałem koncerty, miałem jeszcze zamiar ujrzeć na żywo niejedną kapelę, kochałem ostrą muzykę, kochałem kupować nowe albumy i dużą ilość decybeli :D, po wakacjach miałem zacząć próby z kumplami..... a teraz to wszystko gówno warte i jeszcze jutro bedę musiał skomleć u dziekana o przedłużenie sesji. Zawsze dbałem o zdrowie. Nie pije alkoholu, nie palę papierosów, nie pije także kawy, herbaty sporadycznie.... 90% tego co pije to mineralka, dobrze przyglądałem się temu co jem, używam nitek dentystycznych, nie myje się w gorącej wodzie, biegam..... ale na to, że mogę sobie uszy uszkodzić NIGDY BYM NIE WPADŁ, ahhhhhh
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2006-05-28 20:43:00
Jacquiex: jestem też po urazie akustycznym - łomot, który sam zresztą grałem. Mam taki sam szum jak ty ( snieżacy telewizor słyszalny w ciszy) w lewym uchu od 2,5 roku. Szczerze mówiac nie oczekuję już, że mi minie. Wszystkie źródła, w których chciałem zasięgnać pomocy informowały , że nie ma na to rady, a haubitacja , jak już się zorietowałeś, to tylo próba (mniej lub bardziej skuteczna) wykiwania Twojego procesora. Tak samo jak Ty byłem załamany, nie mogłem znaleźć sobie miejsca, bo nie mogłem uciec od szumu. Spałem z włączonym telewizorem ( długo), z właczonym zefirkiem, komputerem, zpłytą Roberta Frippa "Radiophonic" ( eksperymanty z dźwiękiem - doskonałe tło dla snu - jesli wysłałbys swoje namiary na mojego maila, chetnie Ci wypalę i prześle, może Ci to ułatwi spanie). Samobójstwo to była moja główna myśl. Jednak jestem tchórzliwy , wiec postanowiłem sobie, że zaczekam rok. Rok to nie całe zycie , mozna przetrwać nawet w skrajnych okolicznościach, wiedząc kiedy ten czas się skończy. Załóż sobie taki okres na przetrwanie. Zobacz co będzie, jak będziesz to znosił i wtedy podejmuj extremalne decyzje. Ze swojego doświadczenia wiem, że szumy mogą być, ale nie bedą absorbować juz w takim stopniuTwojego umysłu, aby nie dawać Ci zasnąć, czy funkcjonować w miarę poprawnie. Jeśli chodzi o studia, moze warto wziąć na rok dziekankę. lepiej stracić rok, niż całkowicie zawalić studia. Tak wiec moja rada - daj sobie czas na próbę ( np rok), stroń od hałasu, bo może nasilić szum ( tak dzieje sie w moim przypadku - ostatnio dziurkacz do paieru w biurze załatwił mi kilka dni wzmozonego szumu i dodatkowego stresu), i nie załamuj się jeśli nic nie pomaga. Pomóc może tylko czas. Trzymam za Ciebie kciuki.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-28 21:51:00
Nie co ty. Nigdy w życiu dziekanki nie wezme. Chcę tylko aby mi wydłużyli sesje do września ze względów zdrowotnych. Zresztą w tym roku planowałem wziąść drugi kierunek, ale to także zostało pokrzyżowane...... swoją drogą umiesz człowieka podnieść na duchu. Ja już postanowiłem, że nie będę z tym żył. Albo mi to zniknie w przeciągu kilku tygodni co jest możliwe - bo urazy akustyczne czasem mijają. Choć z dnia na dzień są na to coraz mniejsze szanse.... Samobójstwo to zdolność rozporządzania samym sobą - największy dowód indywidualności. Tylko głupiec uważa pozbawienie się życia za coś obrzydliwego. Jak mawiał Marie Arouet Voltaire - przywilejem wykształconych jest samobójstwo z obrzydzenia do świata i życia.... chciałem robić kariere, rozwijać zainteresowania, zdobyć dobrą prace, założyć rodzinę. Droga do kariery właśnie zaczyna się trząść w posadach, zainteresowania i formy przyjemności legły w gruzach, praca jest funkcją kariery, a rodzina? Będę zasypiał z żoną w łóżku przy włączonym telewizorze albo dzwiękach wodospadu lecących z kompa? Będę miał dzieci i nagle w jakiejś stresowej sytuacji tudzież nagłego hałasu okaże się, że szum się nasilił i jestem niezdolny do pracy.... utrzymania rodziny i dzieci. Wówczas już nie będzie takiego wyboru. W koncu będę zdrowy, a że dolegliwość.... Kiedy żyjemy, niema śmierci. Kiedy nadchodzi śmierć, niema nas. Maila masz wyświetlonego ;-)
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-28 21:54:00
Aa.... źle przeczytałem. Skontaktuje się z Tobą via mail i wówczas się zgadamy co do płytki i kasy za nią.
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2006-05-28 22:21:00
Jeśli masz żółtaczkę, nie jesz smażonej rybki, jesli cukrzycę, wogóle dietka, jeśli masz szum lub nadwrażliwość - unikasz hałasu. Zawsze znajdzie się coś , z czego musisz zrezygnować. Nie musi to być od razu powód do samobójstwa. A moze jednak zrobisz karierę i będziesz spał z żoną w chacie, za oknem której szumi naturalny wodospad, albo morze :). Jeśli jeszcze Ci ten szum bedzie wogóle przeszkadzał. A jak zona zacznie Ci krzyczeć do ucha w chwili uniesienia, zawsze sa jeszcze stopery, które zresztą używam notorycznie:). Przywilejem wykształconego człowieka jest równiez szukanie i znajdowanie równiez niekonwencjonalnych rozwiazań swoich problemów. "Kiedy nadchodzi śmierć, niema nas." - ładnie brzmi, ale nie ma żadnej pewności.
Autor Laryngolog 2006-05-28 22:29:00
Jaquie: dobrze radzę: zrezygnuj z wpadania na to forum, bo ci to wzmacnia szumy, jak innym moim pacjentom. Tu nikt prochu nie wymysli. A z a to, mozesz przeczytac kilka dołujących opisoów pt> " moje szumy są gorsze i nie ustepują... Na mysli smobójcze i depresje reaktywna polecam dobrago psychiatrę, który da tabletki wzmacniające chęć zycia , które nie zamulaj a człowiekowi mózgu. Znam ludzi, którzy byli w podobnym stanie do Twojego i wyszli z tego spokojnie. Maja kariery, zony, dzieci, robia tez nowe, bez stresu... Życie przed toba , jesteś silniejszy niz piski:) To, że nie neaduzywałes róznych szkodliwych rzeczy też dobrze swiadczy- szybko - mam nadzieję się zhabituujesz:)
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-28 22:39:00
XJacquiex: a butli ze świeżym powietrzem nie nosisz?! ;) *** he he Jak najbardziej możesz zostawić sobie moje rady na... później ;). Trzymam kciuki, że nie będziesz ich potrzebował.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-28 22:46:00
Laryngolog: niech już pani doktor da spokój z tą teorią, że czytanie jakigokolwiek forum, lub jakiegokolwiek omijanie, ma jakikolwiek wpływ na szumy uszne lub kondycję psychiczną pacjenta, naprawdę... 8)
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-29 08:21:00
Moja mama mówi to samo, heheheheeh. Że niemam czytać forum. Mam jedno pytanie - ile może trwać taki uraz akustyczny i jak często niesie on ze sobą trwałe skutki? Może jakaś jest jakaś statystyka tudzież własne spostrzeżenia.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-29 08:45:00
*****"u mnie szumy wystąpiły bezpośrednio po imprezie techno na której bylem około 5 godzin i trwają już 4 miesiące.Słyszałem,że ostry uraz akustyczny spowodowany przez hałas może trwać nawet do roku a potem ustąpic samoistnie(znam taki przypadek).Obecnie jestem w Anglii wiec nie jestem zbyt często na necie.Pozdrawiam." ******"Autor coreball 2005-10-29 18:26:00 "Zdarza sie ze po imprezie gdzie głosno gra muzyka rano szumi mi w uszach. Czasem trwa to przez ok tygodnia i mija. aby si ich pozbyc szybciej zażywam GINKOFAR, lek który zwieksza cisnienie wenątrz oponowe i zwiaksza koncentracje.pomaga Brainwave generator " Takie dwie wypowiedzi.... może jednak jakaś nadzieja jest skoro ludziom przechodzi.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-29 11:08:00
Zacząłem sobie fantazjować o różnych seksualnych igraszkach i od razu mi, hehehehe lepiej.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-05-29 13:45:00
XJacquiex: uraz akustyczny mija zwykle po jednym dniu badz utrzymuje sie jeszcze kilka tygodni. W momencie gdy zaczniesz sie tym przejmowac wkracza w twoje zycie depresja i stany lekowe. Teoria strachu jest prosta sa trzy fazy: I strach*organizm przygotowuje sie do ucieczki wszystkie organy sa w pelnej gotowosci, zwezaja sie naczynia krwionosnie!!!(co powoduje szumy w uszach)potem stan II: niebezpieczenstwo mija organy regeneruja sie, serce wali jak mlot, nogi drza itd. III etap to przekaz do organizmu przez mozg ze niebezpieczenstwo minelo...wtedy nastaje spokuj i wyluzowanie…wszyscy szumiacze znajduja sie w fazie drugiej gdzie mozg jeszcze nie wyslal informacji do organizmu ze niebezpieczenstwo minelo, dopuki nie zasygnalizujemy zeby przejsc do fazy trzeciej szumy beda dalej. Wiec drogi XJacquiex potraktuj swoje szumy jak przeziębienie które troche dłużej trwa niż zwykle. Wpadłeś w te faze ponieważ przeczytałeś ze to nigdy nie mija…mialam to samo…od diagnozy zaczęło piszczec mi w uchu, przed diagnoza tylko szumialo co jakis czas. Gdy jestes przeziębiony musisz troche uwazac na przeciągi i wypoczywac. Tak samo z szumami uwazaj na glosna muzyke i wypocznij, zregeneruj sily ida wakacje  z iPoda nie musisz rezygnowac, słuchaj milej muzyki która cie relaksuje, słuchać muzyki można również cicho…serdecznie pozdrawiam glowa do gory!
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-29 14:10:00
XJacquiex: myślę, że nigdy nie powinieneś tracić nadziei, że szumy znikną - czy po tygodniu, czy po miesiącu, czy po kwartale, czy po roku. Mam znajomego, który dostał szumów pracując przy obsłudze dział artyleryjskich. Jego szumy były tak głośne, a strata słuchu tak znaczna, że w ogóle nie rozumiał, co ludzie do niego mówili, a mimo tego po kilku latach słyszy szum tylko, kiedy zasypia - nie jest w stanie w ogóle go usłyszeć podczas dnia. Z tego, co piszesz, Twój szum musi być (relatywnie) cichy, oraz nie masz problemu z jakąkolwiek większą stratą słuchu - więc, logicznie rzecz biorąc - masz duże szanse. U wielu ludzi, z którymi rozmawiałem, u których szum nie zniknął całkowicie, twierdzi, że jest tak cichy, że nie jest W STANIE ich denerwować. Tak więc: nie trać nadziei. *** Co do czytania forum: mnie osobiście, po moich doświadczeniach, lekko irytuje taktyka bagatelizacji szumów usznych jako przypadłości. Lekarze mówili mi, że nic mi nie jest, laicy że nie powinienem się przejmować, rodzina, że mam "nerwiczkę", a ja w międzyczasie dostawałem kota. Oczywiście jedynym logicznym wnioskiem było założenie, że skoro wszyscy tak mówią, to musiałem zwariować - myśl, która dokończyła mnie jeszcze bardziej. Dopiero kiedy zacząłem rozmawiać z ludźmi na forum takim jak to, miałem okazję się przekonać, że inni reagują tak samo, że nie zwariowałem, że nie jestem sam, że są inni ludzie, którzy z tego wychodzą. Na całym świecie lekarze polecają grupy wsparcia dla różnych długotrwałych przypadłości, od trądziku, przez impotencję, do utraty kończyn. W USA, cholera, są w telewizji cały czas REKLAMY takich grup. Ale mogę się mylić - nie jestem lekarzem - być może unikanie jakiegokolwiek myślenia o szumach komuś pomaga. Wybór należy do Ciebie.
Autor zibi zibiposm@interia.pl 2006-05-29 21:19:00
Do jakiego specjalisty iść najlepiej? Wiem, że najpierw do rodzinnego, a skierowanie najlepiej do kogo? Laryngologa czy kogoś innego? pozdrawiam
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2006-05-29 21:50:00
Chciałbym zapytac Panią Laryngolog o następującą kwestię. Pisałem wcześniej (2006-05-10 ) o moim urazie akustycznym, szumach i nadwrażliwości. Napisałem że badania audiometrii impedancyjnej nie wykazały nic szczególnego. Ciśnienie w komorze ok, utraty słuchu nie ma . Zapomniałem o jednym - stwierdzono u mnie brak odruchu strzemiączkowego w obu uszach. Co prawda laryngolog podkreślił, że nie musi byc to efekt urazu, bo są ludzie , którzy tego od urodzenia nie mają. Ale w moim przypadku wcześniej nie było nadwrażliwości. Czy zatem brak odruchu strzemiaczkowego może być przyczyną ( równoległym efektem urazu) nadwrazliwości? Czy może to być spowodowane jakąś zmianą w układzie kosteczek w uchu środkowym, a moze zerwanie lub naderwanie mięsnia strzemiaczkowego? Skłania mnie do takich podejrzeń pewna rzecz : grając na gitarze elektrycznej, ale nie podłaczonej do wzmacniacza ( a wiec baaardzo cicho), przy zatkanym profilaktycznie stoperem uchu z szumem, są sytuacje, ze przy najniższym dźwięku z gitary, poprzez jej korpus, moje żebra przenoszą się drgania na to ucho. Pamiętam, że niedługo po urazie wywołało to fizyczny ból ucha. Wczoraj po dłuższym czasie siegnąłem po gitarę i efekt był podobny, tzn. nie czułem już bólu , ale odczuwałem drganie czegoś wewnątrz ucha ( oczywiście szybko przestałem , bo się przestraszyłem). Czy może Pani napisać o tych faktach swoją opinię?
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-05-31 12:10:00
Do Pani Laryngolog: Nie wiem czy to akurat zbieg okoliczności, ale ostanio pewna starsza emerytowana laryngolog zapisała mi Buderhin krople i zastrzyki cocarboxylazum 50 mg 10 szt.(brałam je w marcu). Nie chciała mi robić kateryzacji. Krople biorę nadal- już drugą butelkę. Ostatnio aptekarka poleciła mi Euphorbium - homeopatyczne krople do nosa, ponoć b. bezpieczne nawet dla niemowlat. Wspomnę , że katar mam tyko po przebudzeniu od kilku już lat a szumy od 4 lat. Biorę je od tygodnia i z dnia na dzień poprawia mi się słuch. Zaczęłam dobrze rozumieć mowę, wreszcie z przyjemnością ogladam telewizję i nie muszę sie wsłuchiwać, z telefonem tez nie mam kłopotu. Słuszę tez głośniej dźwięki. Szumy tez cichną i stały sie mniej zagłuszające mowę. Co Pani myśli o tym? Moze ten niewielki katar każdego ranka spowodował z czasem jakąś niedrożnośc trąbki i w konsekwencji szumy? Wprawdzie dostałam je dniach bardzo silnego stresu ale może mam szanse z nich wyjść??? Te krople można ponoć brać długo...
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-31 15:57:00
Także mam pewne pytanie do pani laryngolog. Otóż. Najpierw przypisano mi betaserc, który o ile dobrze pamiętam min. rozszerza jakieś naczynia krwionośne w okolicach ucha. Z kolei krople sulfarinol zwężają naczynia wnikając przez nos i śluzówke w okolice ucha. Czy to nie jest sprzeczność? :-) Zresztą. Nigdy nie miałem do nikogo 100% zaufania.... nawet jeśli sprawia takie wrażenie;) Po co mi krople na przeczyszczenie tego "tunelu" ( chodzi o tą przestrzeń między uchem a nosem ) skoro doznałem urazu akustycznego.... czy to ma jakiś sens. A może istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że tak się właśnie stało... że istnieje jakaś niedrożność. Aha... i czy jak mi to w końcu przejdzie (tak się przynajmniej nastawiam... ) to czy będę mógł jeszcze bezpiecznie chodzić np. na koncerty z ochraniaczami na uszy, które zmniejszają doznania słuchowe o kilkanaście decybeli...?
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-05-31 16:35:00
Na początku jak dostałam szumy tj. koniec marca tego roku to za waszą radą zapytałam się laryngologa o kroplówki. Odpowiedział, że kroplówki daje się na słuch. Poszłam do innego lekarza audiologa tenże przepisał mi sterydy w tabletkach Dexamethason po , których rzeczywiście była poprawa. Z odrzutowca z traktorem zmieniło się na szumy z chrabąszczami. No i teraz dopiero dostałam skierowanie do szpitala na kroplówki. Do czasu kroplówek mam zażywać znowu sterydy w tabletkach Dexamethason. A termin dostałam na ...20.07!! Ale lekarz powiedział, że spróbuje załatwić bliższy termin.. Mówił, że kroplówki mogą mnie wyciszyć. To dlaczego lekarze na początku nie przepisują kroplówek! mam jeszcze jakiś promyk nadziei , że mi może trochę te kroplówki pomogą. /?/ Tak jak mówił lekarz -wyciszą.
Autor Laryngolog 2006-05-31 18:29:00
Małgosia. Sterydy donosowe , które Pani bierze rzeczywiście mogą odblokować trąbke słuchową. Można je brać długo, ale do dłuzszego brania polecam inny preparat sterydowy, bezpieczniejszy dla błony sluzowej nosa i bez szkodliwych konserwantów. nazwa zaczyna się na F. To, co Pani mówi potwierdza zasady metody TRT- cisza szkodzi, dźwięki pomagają. Każddy ma szumy w absolutnej ciszy, to fizjologia. W zasadzie każdy pacjent z szumami musi mieć wykonane badanie trabki słuchowej ( tympanogram) i jeśli są jakieś zmiany, to trzeba je wyleczyć. zaczyna wtedy lepiej słyszeć i szumy sa mniejsze.Proponuję za 2- 3 tygodnie odstawić steryd, zrobic tympanogram i zobaczyć, czy sie odetkało.Pozdrawiam.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-31 18:34:00
Droga Lucyno! Polską publiczną służbe zdrowia należy rozpędzić w trzy diabły. Mam wrażenie, że wielu lekarzy robi mi wielką łaskę że mnie leczą. Ubezpieczenia bym częsciowo zachował ale pod prywatną postacią. Służbe zdrowia sprywatyzował. Byłaby konkurencja, jakośc usług i dbałośc o klienta-pacjenta by wzrosła. Kwalifikacje zaczełyby grać większa role. Znikłaby korupcja, znajomości przestałyby mieć tak duże znaczenie, strajki, kolejki, czekanie. Wszak klient nasz pan. Pojawiły by się reklamy, konkurencja o klienta.... Klienci płacili by za usługi z własnej kasy z czego znaczna część albo całość byłaby zwracana ubezpieczonemu klientowi przez firmy ubezpieczeniowe i tyle. Tak naprawdę to wszystko co jest publiczne jest do dupy. Choć ja i tak miałem szczęście. Dostałem miejsce w szpitalu i kroplówke na trzeci dzień po wystąpieniu szumu. Jakoś 60 godzin.... pierwszy komentarz brzmiał, że przyszedłem troche za późno.... ale w sumie i tak stosunkowo szybko. W porównaniu do innych, którzy przez wiele dni bagatelizują problem. Dla mnie fakt iż przydzielono ci termin na 20 lipca i to po takim czasie to istny skandal i zgroza.
Autor Laryngolog 2006-05-31 18:36:00
Jacquie: prosze przeczytać moj ewypowiedź sprzed kilku minut. Koncerty: tak, po wyleczeniu, w ochronnikach słuchu, nie ma przeszkód ;) Betaserc jest naduzywanym lekiem, nie jest zarejstrowany w USA, a w Polsce na chorobę Meniera. I tylko udowodniono jego dziłanie w tej chorobie, a nie na kazde inne szumy!!! Nie ma sprzeczności między sulfarinolem- który dziła lokalnie , a lekami rozszerzającymi naczynia działającymi na pewne miejszce w mózgu. Powtarzam jeszcze raz- zanim zacznie leczyć się trąbkę słuchową, trzeba zrobić jej BADANIE!!!!!
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-05-31 18:36:00
Lucyna: >>To dlaczego lekarze na początku nie przepisują kroplówek!
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-31 18:37:00
No i jeszcze zostało moje pytanie ;) powtarzam posta. Także mam pewne pytanie do pani laryngolog. Otóż. Najpierw przypisano mi betaserc, który o ile dobrze pamiętam min. rozszerza jakieś naczynia krwionośne w okolicach ucha. Z kolei krople sulfarinol zwężają naczynia wnikając przez nos i śluzówke w okolice ucha. Czy to nie jest sprzeczność? :-) Zresztą. Nigdy nie miałem do nikogo 100% zaufania.... nawet jeśli sprawia takie wrażenie;) Po co mi krople na przeczyszczenie tego "tunelu" ( chodzi o tą przestrzeń między uchem a nosem ) skoro doznałem urazu akustycznego.... czy to ma jakiś sens. A może istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że tak się właśnie stało... że istnieje jakaś niedrożność. Aha... i czy jak mi to w końcu przejdzie (tak się przynajmniej nastawiam... ) to czy będę mógł jeszcze bezpiecznie chodzić np. na koncerty z ochraniaczami na uszy, które zmniejszają doznania słuchowe o kilkanaście decybeli...?
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-05-31 18:41:00
W takim razie co powinnienem brać jeśli nie betaserc? Jakiś inny lek? Jaki? Chętnie zasugeruje jakiemuś laryngologowi aby mi go przypisał. badanie trąbki miałem;) Jeśli chodzi o wkładanie jakiegoś długiego druta do nosa + jakiś dziwnie smakujących substancji. Ponoć czysta....
Autor Laryngolog 2006-05-31 22:22:00
Jacquie: Leków" na szumy" nie ma , niestety. Podaje sie różne preparaty , zgodnie z zsadą medycyny wojskowej- DBCITGP_ daj byle co i tak g..... pomoze. POważniej. Pisałam jakis czas temu, opierając się na najnowaszej amerykańskei monografii o szumach usznych, pisanej przez światowe autorytety: nie wykazano, żeby jakikolwiek lek leczył szumy bardziej niz placebo( czyli cukierki pudrowe). POmaga jedynie dozylne podawnaie lignokainy- ale działa to krótko.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-01 02:46:00
Lucyna:  "To dlaczego lekarze na początku nie przepisują kroplówek!" Myślę że to dlatego, że wielu otolaryngologów albo na temat szumów usznych jest po prostu niedokształcona, albo nie bierze tej przypadłości wystarczająco poważnie, aby "marnować" łóżka szpitalne, ponieważ nie jest do de facto "choroba". ("idź pan męcz psychiatrę..." he he)
Autor rafal a@d.lk 2006-06-01 20:54:00
Wiecie co wam powiem, zwiedzilem juz wielu larygologow i mam wrazenie ze moj poziom wiedzy na temat szumow jest wyzszy niz co u niektorych niby specjalistow
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-06-02 14:34:00
Właśnie mija drugi tydzień kiedy mam uraz akustyczny. W lewym uchu przeszło po jakiś 6 dniach jak już wspominałem. W prawym coś mi się zdaje też powoli mija... chociaż nie chce krakać, jakoś tak ciszej i znośniej jest. Ciekawe co pokaże kolejny tydzień.... Sesja już zawalona, wakacje zjebane, ale za to może mi minie na pocieszenie ;)
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-02 15:03:00
XJacquiex: gratuluję dobrych wiadomości, trzymam kciuki. Jeśli Ci to całkiem minie, to proponuję się kompletnie nie przejmować sesjami, wakacjami, koncertami, iPodami, myzykami, imprezami, kolesiami, ubraniami, flaszkami, etc. To wszystko to i tak śmiesznie mała cena - zapytaj tych, którzy mordują się z tym wszystkim już rok czy dwa, czy trzy.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-04 04:26:00
No to wygląda na to, że to forum zostało skutecznie rozwalone przez reklamy. Jeśli administratorzy nie wkroczą do akcji, to jest po wszystkim :). Pozdrawiam wszystkich "szumiaków".
Autor Ania 2006-06-05 23:48:00
No w koncu mozna bez objekcji wchodzic na to forum,wreszcie sie adminitrator zlitowal i zrobil porzadek z tymi smieciami :-)
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-05 23:55:00
Wow, forum "się naprawiło" :). Dziękujemy pięknie administratorom. Co u Was, drodzy szumiący? :)
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-06-07 20:39:00
Witam. Ja w końcu dostałam skierowanie na kroplówki jak już pisałam. Chciałabym jeszcze spróbować. Ale lekarz wypytywał mnie czy się na coś leczę, czy dobrze oddycham(!) Oczywiście poza szumami wszystko jest OK. Skierował mnie do endokrynologa. Endokrynolog ma napisać, że nie ma przeciwwskazań do podania kroplówek. W IPIS powiedziano mi, że oni nie stosują kroplówek na same szumy uszne i że nie ma limitu czasu na podanie kroplówek. Tłumaczyli się tym, że może być potem wiele skutków ubocznych. Kroplówki stosują przy utracie słuchu.To samo uslyszałam od mojego laryngologa, gdy poszlam po pomoc na trzeci dzień. Widać z tego , że gdy przy uszkodzeniu uszu słuch jeszcze masz prawidlowy (u mnie wyszło , że 5% ubytku słuchu na jedno ucho) powstały na razie "tylko" szumy to masz się męczyć gościu.a łóżka w szpitalu na szumy? Wiadomo! Dowiedziałam się teraz, że znajoma osoba nagle dostała szumy. Jakby uderzenie w głowie no i powstał szum.Poszła do lekarza. A lekarz co? Oczywiście od razu generatory. Nosi biedna te generatory chyba już pół roku. Wydała na nie chyba trzy lub cztery tys. złotych. Wierzyła lekarzowi. (no bo jak nie wierzyć , że po tym będzie dobrze). A teraz okazuje się, że na jedno ucho już prawie nie słyszy! Z tego i z innych przypadków powstania szumów wynika, że lekarze jednakowo traktują pacjentów z szumami. I nieważne jak to się stało , dlaczego, od czego. Szum to szum. Generatory i hajda! A pacjent nadal cierpi....
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-08 04:09:00
Lucyna: "w IPIS powiedziano mi, że oni nie stosują kroplówek na same szumy uszne i że nie ma limitu czasu na podanie kroplówek" - nie rozumiem, wszyscy lekarze z którymi rozmawiałem twierdzili, że musi upłynąc bardzo mało czasu między urazem a kroplówkami, aby te ostatnie były efektywne (mniej więcej każde 24 godziny to -10% szans, że w ogóle zadziałają). IPIS twierdzi, że jest po co iść na kroplówki kilka miesięcy poźniej? Nie wiem, czy ja to dobrze zrozumiałem. *** Wyrazy współczucia dla koleżanki ze stratą słuchu...
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-06-08 08:51:00
Guy: Tak , dobrze to zrozumiałeś . Tak też twierdzi moja pani audiolog. Ja już po prostu nie wiem . Proszę lekarzy o szybką pomoc a oni odrzucają mnie jak piłeczkę pingpongową. Bo twierdzą , że to są zwykłe szumy. A ja wiem , że dostałam urazu uszu.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-06-08 17:28:00
Popieprzone to wszystko. Jedni lekarze mówią, że musi upłynąć mało czasu (maks kilka dni), inni dają skierowania po 2 miesiącach, jeszcze inni utrzymują że nikt nie udowodnił, że kroplówki cookolwiek dają ;-) A większość ma te szumy gdzieś tak na dobrą sprawe.
Autor Lucyna piotr.borucki1@neostrada.pl 2006-06-08 20:36:00
Dzisiaj byłam u neurologa. Chcialam u niego próbować z krótszym terminem.Ten z kolei mówi ,że pierwszy raz słyszy , że kroplówki daje się na szumy!! Ciekawe to wszystko nieprawdaż?
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-08 20:41:00
Lucyna: chyba jedyne rozwiązanie to zadzwonić do tych lekarzy, którzy mają z kroplówkami bezpośrednie doświadczenie -Kajetany w Wa-wie, z tego, co czytałem na tym forum.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-06-08 21:02:00
Czy ktos slyszal o terapii neuralnej braci Huneke? Znajoma to robila i ma spokuj. Niestety jest niewielu lekarzy ktorzy potrafia robic te zastrzyki, sa to ponoc zastrzyki ktore sa wstrzykiwane w poszczegolny punkt, lekarz musi byc bardzo doswiadczony...Niestety u nas kasa tego nie pokrywa, musze placic prywatnie, zanim zabule sporo sianka, moze macie jakies doswiadczenia???pozdrawiam
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-06-09 00:30:00
Jak mi nie przejdzie w przeciągu 4 tygodni to podetne sobie żyły (mam już nawet fajne nieuczęszczane, ładne miejsce) i zostawie list dla prasy wyjaśniający moje motywy (już widzę te nagłówki w Fakcie!!!! hahahaha). Zostane męczennikiem naszej sprawy i moze zaczną nas w końcu poważnie traktować :P O terapii neuralnej bracki Huneke nie słyszałem ale chętnie usłysze. Skoro masz znajomą, która ją przeszła to właśnie ty powinnaś coś na ten temat wiedzieć;) Wypytaj dokładnie ile to trwa, ile kosztuje, który lekarz leczył Twoją znajomą (i teraz także Ciebie), czy terapia ta obejmuje także ludzi po urazach akustycznych i czy czas ma tu znaczenie... acha i jeszcze co zawierają te zastrzyki? Szczególnie interesują mnie pytanie dotyczące urazu akustycznego i czasu. Jak niemasz info na ten temat to spróbuj się dowiedzieć, proszę cię bardzo:) Jestem głodny informacji.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-09 04:32:00
XJacquiex: stawiam na to, że terapia genowa, która ma regenerować komórki słuchowe u człowieka okaże się lekarstwem na te cholerne szumy uszne. Pracują nad nią w Massachusetts, mają konkretne wyniki testów na zwięrzętach, więc przy odrobinie szczęścia będzie zatwierdzona dla ludzi w przeciągu następnych 5 lat. Nie można za cholerę powiedzieć, że to szybko, ale lepiej poświęcić 5 lat, niż... życie.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-06-09 11:00:00
W terapii neuralnej wstrzykuja stelltum, znajoma robila to kilkanascie lat temu. jest ubezpieczona prywatnie wiec jej kasa to pokryla. w poniedzialek bede tam dzwonic i dowiem sie wszystkiego. bede musiala za wizyte sama zaplacic. U niej przeszlo po 3 zastrzykach.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-06-10 09:38:00
łeee, to świetnie. Piszcie mi tu więcej o tym ;)
Autor IncurableSoul edi.j@interia.pl 2006-06-11 11:27:00
Od ponad 2 miesiecy jestem 'szczesliwa' posiadaczka tych szumow - nagrode otrzymalam w wyniku koncertu (dodatkowo nie slysze niskich tonow do 10 decybeli, ale tym to sie nie ma co przejmowac;) i z tego, co tutaj czytam, to nie mam jakichkolwiek szans, zebym mogla uslyszec cisze. Do niedawna nie przeszkadzalo mi to tak bardzo (po 3-4 dniach po koncercie mi sie to zlagodzilo), ale od jakichs 2-3 dni jest jakas masakra u mnie w glowie i wczoraj ledwo co zasnelam. Po obudzeniu sie rano juz zasnac nie moglam:(. Najbardziej wkurza mnie fakt, ze mam 19 lat , czyli nie dosc, ze niewiele, to jeszcze teraz zaczela mi sie sesja, a z koncentracja u mnie jest teraz bardzo cienko. Czy ktos po urazie akustycznym moze sie wypowiedziec i poradzic mi cokolwiek, co by te szumy moglo zlagodzic? Czy zmiana cisnienia ma jakikolwiek wplyw na natezenie szumow w moim przypadku? PS: Badzcie pozytywnej mysli, bo po tutejszych postach mozna niezlego dola zlapac;) Pozdrawiam i sily w walce z tym nieciekawym problemem zycze;) Jakichkolwiek rezultatow rowniez;)
Autor roger45 roger45@gazeta.pl 2006-06-11 17:26:00
Zauwazylem zwiazek mojego szumu (wysoki ton) z pozycja szczeki. Jak wysuwam ja do przodu to znacznie sie nasila; rowniez jak mozno odchyle glowe do tylu. Czy macie takie zjawisko ?
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-11 18:08:00
Roger45: w 1997 przeprowadzono badania i udowodniono wziązek pewnego rodzaju szumów usznych z urazami chrząstki szczękowej (temporomandibular joint, TMJ), dyslokacji kości szczękowej, lub hiper-napięcia mięśni szczękowych. Jeśli Twoje szumy zależą od pozycji szczęki, powinieneś znaleźć lekarza, który się specjalizuje w chorobach TMJ oraz systemu mięśniowego karku i głowy (zwykły dentysta lub chirurg nie będzie wiedział wiele na ten temat).
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-11 18:10:00
Och, zapomniałem dodać: więcej informacji o TMJ (po angielsku) na stronie Douglasa H. Morgana, DDS: http://home.earthlink.net/~dhmorgan/index.html.
Autor xJacquiex jacquie@konto.pl 2006-06-11 18:31:00
IncurableSoul: szanse jeszcze masz. Czytałem troche o tym tu i ówdzie i cholerstwo może trwać przez przez kilka tygodni - nawet po kilku miesiącach ludziom przechodzi czasem. Ja jestem w bardzo podobnej do Twojej sytuacji. Uraz po ostrym gigu... tyle że mineły dopiero 3 tygodnie. Mam 20 lat, też mam sesje i też nie mogę się skoncentrowac. I podobnie jak Ty nie mogę zasnąć.... idę spać tak o 12 - zasypiam około 1-2, a budzę się gdy tylko zaczyna się rozjaśniac tzn. koło 4-5. I pomyślec, że jeszcze miesiąc temu kimałem do 12 rano. Będzie dobrze jak zdam chociaz jeden egzam z 4 jakie mam (biore oczywiście przedłużenie sesji). Czy da się złagodzić? Po takim czasie nic sie za bardzo nieda zrobić. Może jeszcze samo przejść, a jak nie to czeka Cię mniej lub bardziej efektywna habuitacja;) Zagadaj do mnie na gg. 3358593
Autor AMAGU AMAGU@poczta.fm 2006-06-11 22:28:00
NA szumy cierpię już parę dobrych lat. Moim zdaniem ważna jest odporność psychiczna na problem szumu. Pracuję na dole gdzie hałas jest na codzień.Moje szumy raz są tak ostre i wysokiego tonu że są wątliwości natury psychiki obowy i strach outratę słuchu.Natomiast niekiedy szum ostry ustępuje na rzecz szumu ozabarieniu niskotonowym łagodnym , prawie niezauważalnym dającym nadzieję , na poprawę. Wczasie tych dobrych dni czuję iż ostry szum próbujie się włączyć ale nie daje rady.
Autor IncurableSoul edi.j@interia.pl 2006-06-14 20:05:00
Wczoraj bylam na konsultacja on-line na stonie IFiPS w sprawie tych szumow i dowiedzialam sie, ze istnieja przypadki, kiedy szum po urazach akustycznym mija samoistnie, tyle, ze sa to naprawde jednostki... Mi sie polepszylo od wczoraj, moze dlatego, ze sie troszke wyspalam;) A poza tym, to swira dostaje, bo swiadomosc, ze prawdopodobnie bedzie tak do konca mojego zycia mnie dobija, chociaz mam ten cien nadziei...
Autor roger45 roger45@gazeta.pl 2006-06-15 13:49:00
Guy691: dzieki, poczytam. od paru dni biore Preductal i jest lepiej, chociaz moze niekoniecznie z powodu leku.
Autor mateusz 2006-06-15 23:40:00
Do Guy: czyli jeżeli mam krzywy zgryz i to dosyć znaczny może to być przynyną szumów??
Autor eliza65_40 2006-06-17 22:00:00
Siemacie ludzie! Od 8 czerwca do dzisiaj byłam w szpitalu na kroplówkach.Podawano mi nootropil i cocarboxylazę-dodatkowo sól fizjologiczną i pwe(płyn wieloeelektrolitowy).Niestety po 10 dniach kuracji czuję sie tak jak przed nią a czasem nawet gorzej.W szpitalu wybadali mi dysfunkcję lewego błednika.Wyczytałam jednak na forum że krzywy zgryz może mieć coś wspólnego z szumami.Ja mam straszny szczękościsk -w nocy tak zaciskam zęby że aż budzę się z bólu.Kilka razy miałam wypełniany ubytek w górnej uszczerbionej dwójce jednak za każdym razem ''zgryzałam plombę"Mój dentysta nie chce już ze mna gadać i najpierw każe leczyć mi szumy-ale nie wpadł na to że ów szczękościsk może być ich przyczyną.Lekarz rodzinny zaleca leki rozlużniajace -czekam tylko kiedy zaordynuje mi pavulon lub coś w tym stylu.Ludzie kto nas leczy????Przecież to horror!!!!
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-06-18 19:21:00
Eliza65_40: po pierwsze musisz wyeliminowac stres. Zgrzytanie zebami, zaciskanie zebow jest wynikiem stresu. Po drugie przejdz sie do ortodonty i niech sprawi ci szyne na dolna polke na noc, ja cos takiego dostalam i przynajmniej szczeka mnie nie boli. pozdrawiam
Autor dariusz darjama@o2.pl 2006-06-19 12:50:00
Tinnitus-szumy w uszach mam taką dolegliwość plus ok.27% trwałego ubytku słuchu nie biorę tabletek, szukam rozwiazań w recepturach ziołowych badź wskazania zasad autoleczenia metodami medycyny alternatywnej,np.wskazania schematu i punktów akupresurowych na ciele bądź numerów pkt. na małzowinie usznej .Chętnie zapoznam się z poradami praktykujących te dziedziny lekarzy,terapeutów,bądź pacjentów,pozdrawiam użytkowników forum o tym temacie.
Autor pawraf pawraf@op.pl tel. 505387656 2006-06-19 22:14:00
Czy jest do wyleczenia niedosłuch spowodowany pawikłaniami z niewyleczeniem grypy, gdzie się udać?Pomóżcie!! PS mam 15 lat.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-20 16:23:00
Mateusz, eliza65_40: z tego, co czytałem, jest milion różnych przyczyn szumów usznych, ale jedna z nich to właśnie dysfunkcje chrząstki/mięśni szczęki, oraz mięśni ramion/głowy. Jest jednak +++bardzo+++ niewielu specjalistów, którzy się tym zajmują (dentyści, chirurdzy szczęki, etc. niewiele wiedzą o chrząstce szczękowej, albo o systemie mieśniowym głowy). Tak czy tak, bez względu na szumy uszne, warto się zająć rehabilitacją tych problemów.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-20 16:29:00
Monika: masz rację, stres może być przyczyną szczękościsku, ale z tego co czytałem nie +++musi+++ być to stres. Wystarczy jakaś dysfunkcja systemu mieśniowego głowy i niektóre mieśnie szczęki dostają chronicznego spazmu (ciągłe hipernapięcie, czuje się wtedy jakby ucho było "wessane", jakby sie w nim coś "lało"). Mój lekarz nawet próbował rozluźniających zastrzyków domięśniowych w policzek, ale nie pomogły (widocznie moje szumy są innego podłoża). Warto ponosić wkładkę korygującą pozycję szczęki, szczególnie na noc. A nóż...
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-06-22 13:09:00
Dzis bylam na neuralnej terapii, jak obiecalam podaje detale. Jedna terapia kosztuje okolo 100€, nalezy zrobic do 10 razy choc niekoniecznie. jak juz wspomnialam mojej znajomej pomoglo po 3 razach. wstrzykuja substancje ta sama ktora uzywa sie do znieczulenia u dentysty. Jest to kilka zastrzykow (niebolesnych) wstrzykiwanych w pewne punkty (punkty meridialne jak przy akupunkturze). Najlepsze efekty tej metody sa wtedy gdy tinnitus powstal w efekcie stresu. Jak juz wiemy stres powoduje wiele schorzen takich jak: napiecie miesni,zacisk szczeki,stany lekowe-depresyjne,migreny itd...wszystko schodzi do jednego punku czyli zwezenia naczynek krwionosnych. Terapia ta ma na celu polepszyc ukrwienie,zmniejszyc napiecie miesni oraz zmniejszyc stres. W tej chwili nie moge powiedziec czy jeden raz cos mi dal, wiecej bede mogla powiedziec jutro. W ciagu dnia nie slysze mojego tinni, tylko idac spac. w tej chwili zatykajac uszy nie slysze go....ale zobaczymy wieczorem..pozdrawiam
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-06-23 11:03:00
Jest dobrze :-) dzis dowiedzialam sie ze moi laryngolodzy tez stosuja te terapie, kasa pokrywa koszta! Moglabym glosno krzyczec hurra !!! Jak cicho jak wspaniale :-)
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-23 15:25:00
Monika: bardzo ciekawe. Czy szumy zniknęły całkowicie, czy tylko zmalały? Jak głośne były Twoje szumy przed pierwszym zabiegiem? Ile czasu upływa między jednym zabiegiem a drugim? *** Trzymam kciuki, że po 10 zabiegu już nie wrócą... :)
Autor rafal a@t.as 2006-06-23 18:25:00
Przeczytajcie sobie cos mi sie zdaje ze ktos nam nie mowi wszystkiego ... albo w tym artykule klamia :) http://www.wprost.pl/ar/?O=89278 I mam prosbe do moniki zeby w kilku slowach strescila swoja historie bo tyle tych postow ze nawet nie chce mi sie szukac przyczyny twoich szumow itp itd ;)
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-06-23 21:28:00
Po jednym zabiegu nie ma co oczekiwac cudow, wiec nie pisze wiele na ten temat. Wczoraj wieczorem nie slyszalam pisku w prawym uchu ktory byl najglosniejszy, jednak szum w glowie pozostal ale nie tak drazliwy. Jakie glosne sa moje szumy nie potrafie odpowiedziec poniewaz ich nigdy nie miezylam, w kazdym razie slysze je tylko gdy jest cicho.Jesli chodzi o przyczyne to rowniez nie zostala jeszcze znaleziona, moze byc wiele faktorow, ale mysle ze u mnie nie bylo urazu akustycznego, poniewaz szumy skradaly sie do mnie jak zlodziej...na poczatku cicho co pare dni potem czesciej i glosniej. Poprzez samoanalize doszlam do wniosku ze problemem sa napiete miesnie szyi i barkow ktore doprowadzaja do zlego krazenia. Zastrzyki ktore dostalam wlasnie dzialaja na lepsze krazenie. We wtorek ide kolejny raz i bede powtarzala terapie 2 razy w tygodniu. Jeszcze doszlam do pewnego wniosku, ze rok temu wydaje mi sie ze rowniez mialam pisk w uchu, lecz myslalam ze to dochodzi z zewnatrz, w tym samym czasie mialam robiona akupunkture i zastrzyki i co sie dzisiaj dowiedzialam ze zastrzyki ktore dostawalam rok temu byly wlasnie terapia neuralna. Wychodze z zalozenia ze mi to pomoglo, bo przez caly rok nic sie nie dzialo. Czyli w moim przypadku jest to problem stresu i napietych miesni.Jestem dobrej mysli, musze wziac sie za siebie i oderwac od kompa :-)
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-24 06:03:00
Rafal: nic w tym artykule nie ma zaskakującego.
Autor rafal a@t.as 2006-06-24 14:26:00
Chodzi mi o stwierdzenie "Na początku szum w uszach nie zaburza rozumienia mowy, ale młode osoby, które go odczuwają, mając 18 czy 19 lat, w wieku 40 lat będą miały słuch siedemdziesięciolatków - mówi autor badań prof. Henryk Skarżyński" a mnie lekarze zapewniali ze te szumy nie sa pokojem do niepokoju ze nic zlego sie nie dzieje ze to nic nie ma wspolnego ze zdolonoscia slyszenia itp. itd. a jednak okazuje sie ze to cos znaczy ! jebac tych lekarzy nie dosc ze nie potrafia pomoc i wciskaja generatory to jeszcze nawet prawdy nie mowia !!!
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-25 17:16:00
Rafal: niekompetencja oraz obojętność lekarzy wobec zjawiska szumów usznych to święta prawda (każdy szumiak, który biegał po lekarzach całymi miesiącami to dobrze zna), ale nie ma się co przejmować tym artykułem. Myślę, że mamy 9/10 szans, że za 10 lat terapia genowa odbudowująca komórki słuchowe będzie dawno wdrożona, więc nas po prostu wyleczą przed 40-stką :).
Autor beata06 beata061@wp.pl 2006-06-25 22:29:00
Od pewnego czasu odczuwam szum w uszach,trwa to dlugo, kilka godzin..caly czas.w zeszlym roku robilam badanie sluchu, ktore wykazalo ze nie slysze tych najcichszych i cichych dzwiekow. od tamtego czasu byla juz poprawa, ale ostatnio bylam w bardzo glosnym pomieszczeniu i szum sie nasilil. co zrobic ale te szumy zmniejszyc??czy jest to powazne uszkodzenie sluchu? jestem mloda osoba.
Autor rafal a@a.a 2006-06-26 07:08:00
Guy: Ty pieprzo** optymisto, jak mozesz :P przeciez bedziemy sie z tym meczyc do konca zycia i w dodatku pewnie nam sie pogorszy
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-26 13:41:00
Rafal: ja nie jestem optymistą, ja już dawno oszalałem :) he he
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-06-27 10:58:00
Witam! Dołączyłam do szacownego grona "szumisiów" dwa miesiące temu po hucznym (niestety dosłownie...) wieczorze panieńskim przyjaciółki. Co przeżyłam na początku tego chyba nie muszę mówić, leczę sie obecnie w IFPS no i jest w miarę ok, szumy już mi tak nie dokuczają, pojawił się jednak ucisk w uszach i bóle głowy. I tu moje pytanie: czy znacie może jakieś środki przeciwbólowe bezpieczne przy naszej przypadłości? Czasem mam wrażenie, że głowa mi w kosmos poleci, a boję się łyknąć jakąkolwiek pigułę...
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-27 16:12:00
Magda: a co robią z Tobą w IFIPS? Generatory? *** Ja na bóle głowy biorę Excedrin (Acetaminophen 250 mg, Aspirin 250 mg, Caffeine 65 mg). Jedyny, który na mnie działa i nie pogarsza szumów.
Autor Szulka szulka@buziaczek.pl 2006-06-27 20:42:00
Szumię niestety od wrzesnia czyli niedługo będzie rocznica. Tak idiotycznie wpłynęło na mnie rozstanie z facetem. Aczkolwiek przygoda z szumem tyle tylko ze czteromiesięcznym spotkała mnie jakieś 3 lata temu. Neurolog stwierdził stres i zalecił gimnastykę oraz przepisał ziołowy lek na uspokojenie. Ostatni specjalista, kardiolog do którego szumiąc udałam się przepisał preduktal i wrociła bloga cisza. Obecnie próbuję nie zwariować. Jest to o tyle trudne, ze nie śpię. Po nasennych tabletkach najwyżej trzy godziny. Stwierdzam, ze najlepiej usypiam po dwóch kieliszkach pół wytrawnego czerwonego wina i coraz bardziej nienawidzę tego smaku, brrr. Na wizytę w IPIS czekam już od lutego jak na zbawienie. Ostatno zaczęłam stosować akupresurę a nóż będą jakieś efekty. Pozdrawiam
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-06-27 23:00:00
Szulka: ponoć nowy lek nasenny, Lunesta, działa dobrze dla szumiaków (lekarz mi mówił), ale nie wiem, czy jest dostępny w Europie.
Autor Szulka szulka@buziaczek.pl tel. 501 777 118 2006-06-28 19:27:00
Dzięki poszukam. Dobre efekty nasenne daje również świecowanie uszu. śpi się błogo jak w niemowlęcych czasach. Na niektóre rodzaje szumów to pomaga. Efektem kilku zabiegów było to ze nie zaziębiłam i nie zakatarzyłam się w zimie tak jak to systematycznie bywało. Za to byłam uboższa o parę setek. W kwestii zmniejszenia stresów zamierzam też wejść parę razy do krio komory. To ponoć regeneruje system nerwowy i może przestanę bzikowwć na punkcie szumi-świstów. Pozdrawiam wszystkich.
Autor FrOsT frost20@o2.pl 2006-07-01 14:51:00
Znów sie zaczyna z bombardowaniem forum jakimiś linkami.A ja se szumie nadal od pażdziernika 2005 miałem iść do neurologa ale wiecie jak to jest nie ma czasu człowiek albo sie nie chce iść.No bo co on u mnie znajdzie ,w mózgu guza krwiaka albo inne rzeczy?? niemożliwe zresztą mój układ neurologiczny działa dobrze ( chyba ). W nocy tragedia a jak jestem jeszcze nastresowany to już wogule nieprzespana noc. Chyba zaczne kupować te wytrawne winka i przed snem kielicha przechylać zaczne. Czasami nagle jedno ucho mi się przytyka i mocniej w nim szumi.Po minutce może mniej jest ok. Tak samo z siebie siedze przed kompem i lu a to lewe ucho bądż prawe sie mocniej wyszumi. Może to spowodowane napięciami szyjnymi mięśni jak sie siedzi przy komputerze.Nadwrażliwość jest też okropna słuchowa ale już tak niedokuczliwa jak w zimie.Rodzice jak z rana do pracy wstają i sie wiercą po mieszkaniu to mnie szlag trafia nic tylko zabetonować drzwi. Ogólnie jest ok szumi bo szumi mój mózg przezwyczaił sie do tego. Chociaż wiadomo ,że człowiek chciałby się tego pozbyć i usłyszeć BŁOGOSTAN W POSTACI CAŁKOWITEJ CISZY I ZASNĄĆ BEZSTRESOWO WCISNIĘTY W PODUSZKE. Pozdrawiam
Autor lukasz lukas8228@o2.pl 2006-07-02 12:04:00
Wiem gdzi emozna nabyc tanakan za 45 zł 90 szt.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-02 15:38:00
Lukasz: w 2001 przeprowadzono pierwsze kontrolowane badanie efektów Ginkgo biloba (Tanakan, etc.) na 1121 pacjentach. Wynik: "wyciąg LI 1370 50mg Ginkgo biloba podawany 3 razy dziennie przez 12 tygodni nie jest bardziej efektywny w leczeniu szumów usznych niż placebo". *** To wręcz śmieszne i smutne, że Tanakan jest nadal przepisywany przez otolaryngologów, którym nie chce się nawet poczytać o badaniach w ich własnej specjalności. *** Dajcie sobie spokój z Ginkgo, ludzie, szkoda pieniędzy...
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-02 15:39:00
Och, dla zainteresowanych, link (język angielski): http://bmj.bmjjournals.com/cgi/content/abstract/322/7278/73.
Autor kamlor kamlor@onet.eu 2006-07-03 12:11:00
Witam. Jestem Gitarzystą i mam 15 lat.Gdy gram na gitarze to coś puka mi w lewym uchu i jest to baaardzo denerwujące, laryngolog powiedział że to od kataru ale katar już przeszedł a problem dalej ten sam został.Gdy nie gram na gitarze to niekiedy też mi tam w tym uchu coś puknie ale to tylko raz a jak gram to co wydąbędę dźwięk z gitary to takie puk w uchu:/Czy możę to bydź przyczyną pory roku??(jestem alergikiem), czy przejdzie mi to czy mam nauczyć się z tym żyć??
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-03 20:19:00
Kamlor: jeśli masz 15 lat i JUŻ masz problemy otolaryngologiczne, to ja na Twoim miejscu dałbym sobie natychmiast i całkowicie siana z graniem na gitarze, zespołami, próbami, koncertami, etc. Granie na gitarze oraz kariery muzyczne i tak Ci "przejdą" w przeciągu następnych 5 - 8 lat (tak jak i mnie, kiedyś), a jak raz uszkodzisz sobie poważnie słuch, to będziesz klął do końca życia. Zrób sobie audiometrię żeby zobaczyć, czy już nie masz jakiegoś większego ubytku słuchu...
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-03 20:37:00
Guy: zabrales mi ostatnia nadzieje z ginkgo :-( te zastrzyki ktore biore nie daja super efektu, po pierwszym razie mialam spokuj przez 4 dni, potem wkradly sie znowu dzwieki, dzis bylam na trzeciej terapii i nie ma efektu.Mam wrazenie ze, mam okolo 3-4 roznych dzwiekow, w lewym uchu coraz glosniejszy... :-( ale to wszystko jest cholernie dziwne, mam okres gdy jest cichutko i jestem happy a potem zaczyna sie koncert. Wy tez tak macie?
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-04 03:54:00
Monika: och, sorry, nie chciałem... Ja też kiedyś łykałem Gingko jak oszalały, ale nic to nie dało. No cóż, próbować zawsze warto, w końcu współczesna medycyna nie wie wszystkiego nawet o np. aspirynie... :) *** Moje szumy są kulturalne i nigdy nie sprawiają mi niespodzianek: wyją jak opętane 24 godziny na dobę, 365 dni w roku... *** Jeśli masz aż takie zmiany w szumach (łącznie z kompletną ciszą) to - na mój rozum - trochę to nie pasuje do teorii uszkodzonych komórek słuchowych. Bo niby jak - obumierają i się regenerują, obumierają i regenerują się znowu? Ja na Twoim miejscu zainwestowałbym w specjalistyczne badania szczęki oraz nerwów czaszkowych, może coś naciska na nerw, powodując szumy. Są na sieci opisane przypadki operacji dekompresji nerwów czaszowych na szumy uszne i zakłócenia równowagi - http://drjho.com/vertigo_and_tinnitus_surgery.htm.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-04 11:39:00
Guy: dzieki za info, nie bardzo wiem gdzie takie badania zrobic...hm musze poszukac. Poznalam dwie osoby ktorym przeszlo po gingko...sadze ze tinnitus nie jest rowny tinnitus, sa rozne przyczyny i nie kazdemu pomaga to samo, mysle ze najwazniejsze to znalezc przyczyne szumow i potem leczyc. Ja ciagle szukam i znalezc nie moge za wiele faktorow ;-) Ogolnie zecz biorac to tinnitus to jakas epidemia, moj maz od niedzieli tez ma szumy, dzis byl juz u lekarza, nie dali mu nawet kroplowek, poczynaja dokladnie tak samo jak ze mna, z tym ze mi nie przeszlo, ciekawe czy jemu przejdzie...czy powinien jutro zmusic lekarzy do kroplowek, pomoze mu to???
Autor kamlor kamlor@onet.eu 2006-07-04 11:54:00
Guy:NIe ma możliwości żebym zakończył karierę muzyczną:DNa próby stosuję zatyczki(stopery) do uszu.A napisałem że jestem alergikiem i choruje na zatoki i czy to może być przyczyną tego??A i jeszcze jedno gdy przełykam śline to bardzo głośno strzela mi w prawym uchu:/
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-04 12:10:00
Kamlor: idz do specjalisty, calkiem mozliwe ze zatoki powoduja szumy u ciebie, jak rowniez alergia. Opowiedz o tym lekarzowi on bedzie wiedzial co zrobic. Pozdrawiam
Autor Monika 2006-07-04 13:28:00
Czy ktos slyszal o Clear Tinnitus???
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-04 15:17:00
Kamlor: nie mam pojęcia, nie jestem lekarzem. Uderz do jakiegoś dobrego, doświadczonego otolaryngologa. Ta Twoim miejscu zrobiłbym audiometrię bez dwóch zdań, jeśli (nie daj Boże) już masz stratę słuchu ~30db~, to karierze muzycznej czerwona kartka, stary :).
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-04 15:24:00
Monika: masz 100% racji, szumy szumom nierówne. Jest 100 przyczyn szumów, ludzie dostają cholerstwa nawet po wypadkach samochodowych. Ja miewałem już szumki wcześniej (po długich lotach samolotem), ale zawsze przechodziły same w kilka miesięcy - więc może te osoby, którym Gingko "pomogło", po prostu wyleczyły się "same z siebie". Jak się nad tym zastanowię, to jest pewna "granica", do której szumy przechodzą same z siebie, a potem już nie. Na jednej ze stron wyczytałem, że ta granica to około 30db straty słuchu wysokich tonów - wtedy zaczynają się "szumy stałe". *** Nie wiem, co Ci doradzić z tymi kroplówkami, ale ja osobiście, gdybym wiedział wtedy to, co dzisiaj, użyłbym wszystkiego od łapówek, przez usługi seksualne ;), do szantażu z bronią w ręku, żeby tylko mieć SZANSĘ, że kroplówki pomogą.
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-07-04 23:49:00
Hej kochani! Jak mam dobry humor to sobie tak myślę, że dzięki tym szumom to ja będę żyć 150 lat w końskim zdrowiu. No bo tak: papierosów nie palę, kawę rzuciłam, alkohol stosuję w aptekarskich dawkach, łykam witaminy, piję ziółka i staram się wysypiać :-) Wygląda na to, że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło", hehe.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-05 13:34:00
Guy: moj maz ma szumy od niedzieli, co zrobic zeby w tym stadium nie doszlo do pszewleklych szumow? Ja juz sie z tym pogodzilam, mija 4 miesiac wiec chyba duzych juz szans nie mam, ale dwoch szumiakow w domu?Dzis jak wstal to mowil ze jest glosniej...czy powinnam go zmusic do urlopu? mamy napiete zycie, ciagle w trasie i chyba oboje przegielismy z naszymi silami :-(
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-05 21:32:00
Magda: coś w tym może być, ale ja wybrałbym 60 lat bez szumów niż 120 lat z szumami :).
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-05 21:35:00
Monika: nie mam bladego pojęcia co Ci doradzić - z tego co piszą ludzie, kroplówki jak najszybciej to jedyna szansa, żeby "wyciszyć" szumy tak, jak to tylko możliwe. A czy szumy Twojego męża są "chwilowe" czy "stałe" - tego nawet lekarz nie będze wiedzieć...
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-06 19:38:00
Guy: nie wiem czy mu zostanie tak jak mnie czy mu przejdzie jak troche odpocznie. Dzis bylismy na zastrzykach i mowil ze lepiej sie czuje...zobaczymy. Na urlop nie chce jechac, jedynie zredukowal czas pracy do 19 :-)
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-07-06 23:26:00
Guy: No co ty stary??? Powiało jakąś koszmarną deprechą! Jakby mi Bozia dawała 120 lat, nawet z szumami, to biorę, i to z pocałowaniem ręki! Życie jest piękne i nie warto go sobie marnować zamartwianiem się sparawami, na które nie mamy wpływu. Na początku, tzn. zaraz po urazie, myślałam, że oszaleję, płakałam, parę razy zasłabłam, ale w końcu doszłam do wniosku, że byłoby totalną głupotą pozwolić, żeby takie g*** przewróciło mi życie do góry nogami. Od tamtej pory normalnie wychodzę ze znajomymi, chodzę na imprezy, wróciłam do fitnessu, zajmuję się pracą, czyli staram się powrócić do stanu "sprzed" i chyba mi to, tfu, tfu, odpukać, całkiem nieźle wychodzi, mimo że szumy nie zniknęły i chyba nie mają na razie takiego zamiaru. Trzymaj się.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-07 13:57:00
Magda: pamiętajmy o prostej prawdze: szumy szumom nierówne :).
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-07-08 00:23:00
Guy: Jasne że są szumy i szumy, ale metoda radzenia sobie z nimi ta sama.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-08 01:52:00
Magda: to - według mnie - ideologia trochę na "wyrost". Pogadaj z ludźmi, którzy z szumów wylądowali w psychiatryku (są na tym forum). Szumy będą bardzo inaczej wpływać na danego człowieka w zależności od ich głośności (oczywiście), tonu/barwy (czy łatwiej czy trudniej się mieszają z innymi dźwiękami), zajęciem człowieka (pracownicy umysłowi dostają mocniej niż np. stolarze), charakteru człowieka (intrawertycy którzy kochali spacery nocą z psem dostają mocniej niż DJ-e), innych chorób w tym samym czasie (Ci, którzy mają także vertigo po uszkodzeniach ucha wewnętrznego dostają mocniej niż Ci, którzy takowego nie mają), okoliczności powstania szumów (Ci, którzy mieli wypadek boją się szumów bardziej niż Ci, którzy się z nimi "obudzili rano"), psychiki człowieka (Ci, którzy są pod większą presją pracy, problemów dostają mocniej niż przysłowiowy Bill Gates), itd., itd. Myślę, że zrzucanie reakcji danego "szumiaka" na jego/jej szumy na karb stanów depresyjnych jest mniej więcej tak sensowne, jak diagnoza nerwicy dla pacjenta z zapaleniem wyrostka robaczkowego. Ale to moja osobista opinia.
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-07-08 23:41:00
Guy: Ok, więcej się nie odzywam. Nie ośmielę się już nigdy próbować zarażać optymizmem.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-09 01:05:00
Magda: och, źle mnie zrozumiałaś, ja nie mam nic przeciwko promowaniu optymizmu, czy ideii, iż z szumów można, z czasem, "wyleźć" i żyć normalnie. Gratuluję poprawy zdrowia i trzymam kciuki, że się utrzyma i z czasem polepszy jeszcze bardziej. Wszystko co próbuję powiedzieć to: nie bądźmy zbyt szybcy w zarzucaniu "szumiakom" czy depresji, czy histerii, czy hipochondrii, czy nerwicy. To naprawdę nikomu nie pomaga, podczas kiedy robi to wielu, wielu tako samo laików, jak i lekarzy. Pozdrawiam.
Autor borinho borinho@poczta.fm 2006-07-11 12:55:00
Oj zdrowie zdrowie najważniejsze ............... :(. Mam 23 lata od paru dni a spotkała mnie taka lipa , od piątku miałem zatkane ucho dziś poszedłem i odetkał mi tą zalegającą woskowine . Ale :(:( dalej szumi mi w uchu jest szansa że to minie ................. . Czy komuś zatkanie ucha towarzyszył też taki lekki szum w uchu. Nie jest to jakieś straszne jak się słucha muzyki itp i coś robi ale naprawdę to przypomina o sobie. Zasnąć też potrafie ale jak jest cisza a tobie coś szumi to naprawdę denerwujące.:( . Może mam jakieś zapalanie ucha albo coś a laryngolog się nie wyznał :(. Ucho mnie nie boli ale ten szumik.
Autor Ania 2006-07-12 19:46:00
Do Pani Laryngolog. Chciałabym wiedzieć, dlaczego podawane kroplówki w szpitalu powodowały u mnie znacznie silniejszy szum? Leki w tabletkach typu Polfilin, które miałam zażywać po wyjściu ze szpitala również powodowały kilkakrotnie większy szum. W szpitalu w Ochojcu nie uzyskałam na to pytanie odpowiedzi, tylko wzruszenie ramion.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-14 13:05:00
Polecam wszystkim clear tinnitus, nie chce mówic hop, ale... :-)
Autor Ruta radekklalo@interia.pl 2006-07-17 20:39:00
Szumy uszne u mnie pojawily sie po ostrym zapaleniu ucha srokowego czyli am je juz 8 miesiac. bardzo udrudnily mi zycie bo am jeszcze nadwrazliwosc na dziweki no straszne a mam dopiero 12 lat
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-07-17 20:53:00
Ruta: ze względu na młody wiek, masz 8/10, 9/10 szans, że z czasem znikną prawie całkowicie, będą niedosłyszalne. Trzymam kciuki.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-07-19 16:52:00
A ja juz chyba zwariowalem od tych szumow, powiedzmy ze nie nie przerazaja mnie juz tak bardzo ale to co sie ze mna dzieje to jest jakis koszmar. Moj sposob myslenia i osobowosc tak sie zmeinily ze szok. czasami jak sprobuej spojrzec na swiat tak jak kiedys i ocenic siebie z punktu widzenie mojego poprzedneigo systemu wartosci to jestem jakims debilem teraz jestem. Niestety szumy oznaczaja kompletna zmiane zycia osobowosci itp. tylko wyglad zostaje tak sam :) Tak przynajmniej jest w moim wypadku. jak sprobuje pomyslec jak kiedys to znowu zdaje sobie sprawe jak ogromny wplyw na moje zycie maja szumy. Albo cierpie albo jestem troche jak po jakims alkoholu- takie naturalne znieczulenie szumow a przy okazji wszystkiego innego. Ja chce byc normalny !!! ;(;(;(
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-07-19 23:39:00
Rafał: Nie martw się, nie zwariowałeś , jakbyś zwariował naprawdę, to byś o tym nie wiedział, hihi. A tak poważnie: wiem, że pocieszanie "szumiaka" na siłę zasadniczo mija się z celem, mogę ci tylko powiedzieć, że mam to diabelstwo od trzech miesięcy, że początek był tragiczny, potem mniej więcej miesiąc wegetacji, potem pomału coraz lepiej. Dziś mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że pomimo, iż szumy obiektywnie nie zmniejszyły się ani odrobinę od tamtej feralnej imprezy, to naprawdę przestały mi przeszkadzać. Chciałabym co prawda, żeby ktoś w końcu przyszedł, zrobił pstryk i mi to w głowie wyłączył :))), ale jeśli się nie da, to trudno. Nie wiem, jak długo cierpisz na szumy, ale jestem przekonana, że z czasem na pewno sobie z tym poradzisz:)
Autor Sikroo sanczez@op.pl 2006-07-20 09:48:00
Witam , u mnie również występuje pisk połączony z szumem (w lewym uchu) uraz spowodowany jest uruchomieniem trąbki na sprężone powietrze w pobliżu mojego ucha jest to najprawdopodobniej uraz mechaniczny jakiegoś nerwu,laryngolog przepisał mi betaserc i vinpocetine(teraz biorę już tylko ten drugi lek 3x dziennie) wyczuwam lekką poprawę.Mam pytanie czy ktoś doswiadczył podobnego urazu i jakie ma dla mnie rady w celu poprawy mojego stanu,byłbym wdzięczny.czytając wasze wcześniejsze wypowiedzi wydaje mi sie że wasze problemy są poważniejsze(dodałem sobie otuchy że nie jest ze mną tak źle).Pozdrawiam i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia.
Autor Mateusz 2006-07-22 16:59:00
Do Rafała:Ja mam dokładnie takie same odczucia jak ty Rafał,wogóle jakiś dziwny sie stałem,niewiem co sie wokoło mnie dzieje,jak sobie przypomne jaki byłem kiedys(czyt. zdrowy)to az mi łeska w oku sie zakręci:(Teraz to żyje tylko nadzieja że to diabelstwo sie kiedyś skończy.Przypominam że szumu mam już od dwóch lat,a mam 18;(
Autor Szulka szulka@buziaczek.pl tel. 501 777 118 2006-07-25 20:49:00
Monika, co miałaś na myśli pisząc, ze polecasz "clear tinnitus". Możesz coś bliżej napisać?
Autor Maciek mc-k@wp.pl 2006-07-26 01:17:00
Witam. Mam szumy od 8 miesięcy, Betaserc i innne nie poskutkowaly. Najgorsze były pierwsze 2 miesiące.. rozdrażnienie, lekarze, brak nadziei... Od tego czasu rozmawiałem z paroma osobami z podobnymi dolegliwościami. Okazuje się, ze niektórym szum mija .. tak po roku min. :( Zdążyłem się już przyzwyczaić do szumu - a raczej pisku o częstotliwości w przedziale 8-10kHZ. Słuchu jeszcze nie straciłem. Podejżewam, ze przyczyną powstania był nadmierny stres i przemęczenie. Według mnie, no i 3ciego lekarza - tym razem neurologa, jest to sprawa naczyniowa (jakkis ucisk powoduje gorszy przepływ krwi w tętniczkach). Ostatnia osoba z którą rozmawiałem, a szum gnębił ją ponad 1,5 roku zaczęła cierpieć na nadciśnienie. Jedyną metodą, która najlepiej pomaga to medytacja i ćwiczenia z jogi - mmaksymalne rozlużnienie mięśni szyi trochę pomaga... niestety nie dane jest nam żyć w jakimś boskim stanie, lecz w pośpiechu, hałasie.. tak, ze szum nie ustaje. Do przyczyn nieśmiale dorzucił bym nasycenie eteru promieniowaniem ell-mag. Mikrofale z komórek, tv cyfrowej, komputery... żaden lekarz wam o tym nie wspomni,... cóż ostatnie polskie badania w tym zakresie sięgaja lat 70tych, a te nowe są bagatelizowane i lobbowane przez tych co czerpią z tego korzyści. Jednakże częstotliwości powyżej 900MHz o odpowiedniej mocy potrafią ugotować ciecz, co pewnie znacie z kuchenek mikrofalowych. (..) Zyczę wszystkim poprawy, nie traćmy nadziei.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-26 12:03:00
Maciek: Masz racje z tym promieniowaniem, juz o tym czytalam i nawet wspominalam na forum..Nawet zastanowilo mnie to ze w krotkim czasie po tym jak ja dostalam szumy po 3 miesiacach dostal moj maz.Mieszkamy od roku w nowym mieszkaniu, mamy dookola jakies halasy, to latajace samoloty, na przeciwko fabryka niszczaca komputery, za fabryka tory kolejowe...przywilej mieszkania w duzym miescie...A ja dostalam szumy w omencie gdy zmienilam komputer ktory jest glosniejszy od poprzedniego. Napewno cos w tym jest. Pozdrawiam
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-26 12:09:00
Szulka: clear tinnitus jest to srodek homeopatyczny, mozesz go zakupic na stronie http://www.natur4frauen.de/ , ja biore trzeci tydzien i jest znacznie ciszej, sa dni kiedy nie piszczy. Ale ie zapominajmy ze tinitus ma rozne przyczyny i nie kazdemu pomaga to samo. Ale uwazam ze warto sprobowac, srodek na warunki polskie moze nie jest najtanszy bo prawie 30€ ale mysle ze warto zainwestowac. Poprawa odczuwalna jest juz po tygodniu, wiec wystarczy raz kupic by sie przekonac. Pozdrawiam
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-07-26 12:11:00
Rafal i Mateusz: chlopaki to co odczuwacie to sa stany lekowe, uczucie zmiany harakteru, inny swiat itd. chlopaki sprobujcie cos antydepresyjnego chociazby ziolowe zobaczycie ze edzie poprawa w samopoczuciu. Pozdrawiam
Autor tt tertomasz@wp.pl 2006-07-27 15:35:00
Przez wiele lat miałam olbrzymie problemy zarówno z zawrotami głowy jak i szumami usznymi. Od ok. czterech lat mam nareszcie spokój. Zauważyłam, że jest bezpośredni związek pomiędzy tym co spożywam - dot. zarówno pokarmów jak i lekarstw a zawrotami i szumami . Nic nie pomogły wszystkie możliwe badania zarówno gastrologów jak i laryngologów. Zrobiłam badania allergologiczne. Unikam potraw przy których był dodatni odczyn: kapusty, wołowiny, kurczaków. Za żadne skarby nie użyję tabletek z salicylanami, nie kupuję żadnej żywności konserwowanej benzoesanem sodu. Nie używam praktycznie żadnych lekarstw, szczególnie zaś detromycyny, po której epizod z szumami i potężnymi zawrotami trwał przez przeszło pół roku. Nauczyłam się zauważać pierwsze zwiastuny, że może być coś nie tak. Ostatnio, przed ok. dwoma laty po tabletkach "na żyły"- po pierwszej było o.k. , po drugiej już niezupełnie - uczucie delikatnego przyblokowania uszu i lekkiego jakby odrętwienia oczu. Gdybym wzięła trzecią to pewnie znowu doznawałabym tego o czym piszecie i co mnie też dręczyło przez prawie trzydzieści lat. Jestem głęboko przekonana, że w moim przypadku podłoże problemów jest wyłącznie alergiczne: Określone składniki pożywienia i leków powodują problemy które wielu z Was bardzo dobrze zna. U mnie samodyscyplina przynosi efekty. Wszystkim uczestnikom forum życzę zdrowia i nadziei w to, że pewnego dnia zapomną o tym co ich dręczyło.
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-07-27 19:51:00
Stany lekowe przeszly, szum pozostal i chodzi mi o to ze rzeczywiscie zyje w innym swiecie od kiedy mam szumy nie mam swobody mysli to jest poprostu zycie z ciezarem, mozna z tym, mzona meic jakeis radosci itp. ale to jest odbieranei swiata z zakloceniami. moj mozg zawsze bedzie wykonywal dodatkowa robote zeby ignorowac szumy zeby nie zwracac na nie uwagi itp. itd. po prostu jest obciazony. nie moge sie polozyc w absolutnej ciszy i pozwolic myslom plynac spokojnie. nie wiem czy wszyscy mnie zrozumieja o co mi chodzi ale ci co wedza co mam na mysli to wiedza tez dlaczego tak bardzo nie chce meic szumow, jak czlowiek ma duzo klopotow w zyciu to faktycznie mozna je olac, ale co zrobic jak czlowiek pokona wszystkie przeciwnosci losu i chcialby poprostu moc sie usmiechnac i powiedziec ze podoba mi sie moje zycie ? bede mogl conajwyzej szybko uciekac myslami od oceny mojej sytuacji i wmawiac sobie ze zycie musi takie byc. moim zdaniem twierdzenia laryngologow ze po przyzwyczajeniu sie zyje sie z tym jak wczesniej jest odwracaniem kota ogonem i tyle bo z szumami sie zyej ale nie tak jak wczesniej szumy = inny swiat albo sie przystosujesz albo giniesz :D nie doluje wiecej bo nie chce nikogo wpedzac w depreche ale fakty sa jakie sa
Autor ZBYSZEK z.borucki@vp.pl 2006-07-28 15:44:00
Hey! Piszę tylko do tych, którzy maja szumy w lewym uchu na poziomie 4-6 herz. U mnie nadwrazliwość i szumy uszne pojawiły się rok temu. Nigdy nie brałem leków, ziółek etc... Tak na serio nadwrażliwość słuchowa jest spowodowana czynnikiem zewnętrznym i tylko odpowiednimi psychotechnikami(których można się nauczyć) możecie się wycentrować i zniwelować ,,przydzwięk sieci". Ostatnio u siebie zauważyłem nadwrażliwość wzrokową. Całość jest związana z ,,mózgiem" i ,,falami mózgowymi", które WY słyszycie! Ja się z tego cieszę, albowiem widzę i słyszę znacznie więcej od innych! Wasz ,,mózg" został zakręcony tak, że cały czas pracuje na wysokich obrotach. Wszystkiego nie opiszę bo mamy doskonałych lekarzy i psychologów, którzy tego typu dolegliwościami się zajmują. Aby troszkę przytłumić swoje uszy załóżcie słuchawki i słuchajcie muzyki(mnie pomaga), wszak gorszego słuchu mieć nie będziecie. Wiem jedno, że SPAMY jakie tu widzę do przypadku w mojej ocenie nie należą! Tym bardziej, że ktos moderuje to forum. Poczytajcie trochę o ,,mózgu", a może i wy krzykniecie EUREKA! I proscie lekarzy o nowe psychotechniki(nowoczesne metody uzdrawiania), które juz są dostępne! Wiem jak to jest, gdy się chce walnąć głową w ścianę, ale to przecież część z Was zna! Piszę szybko i bez sprawdzania tekstu i dlatego proszę o pewną formę wyrozumiałości. Pozdrawiam
Autor Metrofox lisssek@yahoo.com.au 2006-08-02 14:02:00
Wtajcie Szumiaki:-) Ja szumie juz od 4 lat i to sa wystrzaly nierytmiczne raz ciszej/glosniej wolniej/szybciej. Budzi mnie ta cholera nad ranem na ogol 4-6 i slucham tych koncertow, jak tylko wstane pochodze nawet 2min wszystko przestaje. Potem powoli powraca to samo scierwo jak sie poloze, ale na ogol juz nie zasypiam.... W ciagu 5 lat mialem 3 MRI glowa szyja/ 2 CT Scan Mozg/ ABR, Caloric Test i wszystkie mozliwe testy na Meniera. i 2 Laryngologow Specialistow, nic nie wydumali oprocz Tinnitus hahaha to to i ja wiem:-) Czy mial/ma? ktos z Was podobnego pulsujacego szumiaka? Pozdrawiam
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-08-03 20:45:00
Metrofox: Ja mam identyko, sa dni kiedy nawet mi nie piszczy badz zapominam ze piszczy :-) tinnitusa mam od okolo 5 m-cy. Czasem sobie pogwizduje a czasem sobie piszczy, z reguly spie dobrze, staram sie zasypiac przy muzyce gdy jest glosny. Od kad biore "clear tinnitus" wyciszyl sie do tego stopnia ze musze zatkac uszy by cos uslyszec. Pozdrawiam
Autor Ahn ahn@gazeta.pl 2006-08-03 23:05:00
Cześć. Na szumy cierpię od roku, ale dotychczas nie byłem jeszcze u specjalisty.. Ostatnio lekarz (który nie wie o moim problemie z szumem) przepisał mi na uspokojenie neurol 1 mg. Po tym leku szum zmniejszył się o połowę. Na ulotce neurolu m.in było napisane, że jest to lek rozluźniający mięśnie. Czy neurol faktycznie mógł zmniejszyć moje szumy czy może powodował tylko złudzenie zlikiwidowania szumów? (neurol to lek psychotropowy mający właściwości antydepresyjne)
Autor metrofox lisssek@yahoo.com.au 2006-08-04 14:27:00
Monika: Dlugo lykasz ten Clear Tinnitus? Co w nim jest? Ziolka i homeopatic wyciagi? ale jak pomaga to super:-)
Autor Iga 2006-08-04 21:21:00
Do Ahn :Moim zdaniem ten lek mógł zmniejszyć Twoje szumy. Ja brałam podobny, ale musiałam go odstawić, gdyż wywoływał u mnie kłopoty żołądkowe, źle się czułam. Ale od tamtego czasu szumy stały się znacznie mniejsze, (chociaż nadal dokuczliwe)a w nocy przestały mi przeszkadzać, są zdecydowanie cichsze niż w dzień.
Autor ahn ahn@gazeta.pl 2006-08-05 01:29:00
Iga, znaczy po odstawieniu dalej masz mniejsze szumy? Ja mam mniejsze tylko wtedy gdy neurol zażywam, a po odstawieniu niestety wszystko wraca do poprzedniego stanu. Poza tym u mnie ton zmienia sie wraz z ruchem szczeki (wyzszy ton przy wysunieciu dolnej szczeki do przodu). No i najdziwniejsze: bezposrednio po myciu wlosow szum mam najwiekszy (glowa sie rozgrzewa i krew krazy szybciej? ma to sens?)
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-05 02:48:00
Iga: "u mnie ton zmienia sie wraz z ruchem szczeki (wyzszy ton przy wysunieciu dolnej szczeki do przodu)" - zainteresuj się terapią mieśni szczęki i chrząstki szczękowej. W 1993 bodajże udowodniono, że cześć szumów uszych jest spowodowana takimi schorzeniami. Więcej przykładów, wyżej, na forum.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-08-05 19:16:00
Metrofox: clear tinnitus zazywam okolo 4 tygodni, efekty byly juz po pierwszym tygodniu. Sa to ziola ktore uzywano juz w Azji setki lat temu, srodek jest nazwany srodkiem homeopatycznym, ale sa to ziola. Zastanawiam sie nad dalszym miesiacem, jak nie przejdzie zupelnie to dam sobie spokuj. tu info w jezyku angielskim. http://www.cleartinnitus.com/index.php?submenu=Products&src=gendocs&link=Clear%20Tinnitus&category=Products
Autor iga 2006-08-06 18:29:00
Do Ahn: Po odstawieniu leku " PaXtin" nadal czułam poprawę, a nawet miałam nadzieję, że się wszystko uspokoi. Próbowałam pare razy jeszcze go zażyć , ale większej poprawy już nie stwierdziłam, a poza tym mój żołądek go nie toleruje. Jednak jestem przekonana,że Paxtin w znacznym stopniu uspokoił mój szum. Poza tym leki rozszerzające naczynia krwionośne, które wcześniej brałam wzmagały znacznie szum, nie wiem dlaczego?
Autor Iga 2006-08-06 18:38:00
Za dziesięć dni mam drugą wizytę w ifps w Warszawie. Zastanawiam się czy jechać. Poprzednie badania wyszły ok.
Autor f6yg cr@wp.pl 2006-08-09 20:43:00
Wfctu5 n ty367y3
Autor grzemach grzemach@gmail.com 2006-08-10 23:00:00
Witam, kilka dni temu mialem niezly wypadek na rowerze (uderzylem glowa o ziemie) i od tamtej pory mam problemy ze sluchem, w sumie tylko z jednym uchem, a mianowicie slusze szumy natomiast dzwieki otoczenia slysze duzo ciszej niz w uchu drugim (tym zdrowym). jestem teraz w UK i nie wiem zupelnie co zrobic mam, czy mozna to zignorowac na jakis czas (1,5 miesiaca az wroce do Polski), a moze po tygodniu (dwoch) samo minie, ewentualnie czy od razy isc najlepiej do lekarza. moze to jest tylko stluczenie czegos w okolicy slimaka i jest on nadwyrezony i to samo minie, nie wiem zuplenie co mam zrobic, bede wdzieczny za odpowiedz, a jesli bedzie uszkodzony to czy jest roznica jesli pojde teraz do lekarza a jesli pojde jak bede w Polsce? tzn czy efekty leczenia beda takie same? bede naprawde wdzieczny za odpowiedz, pozdrawiam Grzes
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-08-11 14:00:00
Grzemach: Kochany, w te pędy do lekarza! Urazów głowy nie wolno nigdy bagatelizować, tym bardziej, że już zauważyłeś przykre efekty uderzenia.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-13 13:24:00
Grzemach: ja bym nie czekal tego poltora miesiaca, tylko gnal do lekarza, bez wzgledu na cene (finansowa).
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-17 01:21:00
Wydaje sie, ze forum znowu zdechlo... Tylko reklamy, a zero postow. Co slychac u Was, ludziska? Jak leci na froncie walki z "szumkami" (cholernymi)? :)
Autor Monika 2006-08-17 17:32:00
Witam wszystkich! Jestem na hipnoterapi jak skoncze to opowiem o efektach. pozdrawiam
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-08-19 00:12:00
Hej kochani! Zaczynam myśleć, że chyba sfiksowałam... Zrobiłam sobie w końcu wszystkie badania słuchu w IFPS i okazało się, że NIE MA u mnie praktycznie żadnego uszkodzenia, niektóre wartości co prawda wypadają na granicy normy, ale nie poza nią...Zrobiłam sobie dodatkowo badania neurologiczne, które wykazały, że jestem zdrowa jak koń...A w uszach jak szumiało, tak szumi :-( Wygląda na to, że chyba mam jakieś urojenia :-D Pani doktor w IFPS powiedziała, że najprawdopodobniej mam po prostu bardzo wrażliwy układ nerwowy, który wychwytuje nawet najdrobniejsze zmiany :-( Zaczęłam się nad tym trochę zastanawiać i doszłam do wniosku, że faktycznie zawsze miałam wrażliwe zmysły, zwłaszcza węch i słuch, może takie osoby są bardziej narażone na szumy, jak myślicie?Zastanawiam się też nad inną sprawą: moje szumy pojawiły się jako "skutek uboczny" hucznej i suto zakrapianej imprezy, wobec tego pierwsze podejrzenia padły na uraz akustyczny, ale skoro z uszami wszystko ok, to może bardziej był to szok metaboliczny, po którym podobno też można dostać szumów? W czasie imprezy nie tylko wypiłam uderzeniową dawkę wódeczki, ale też napaliłam się fajki wodnej (byłyśmy w knajpie arabskiej), a normalnie nawet zwykłych papierosów nie palę! Mam wobec tego pytanie do szumiaków poimprezowych: czy w waszym przypadku oprócz łomotu też były jakieś "dodatki"?Może właśnie to miało decydujące znaczenie?Przecież w większości przypadków nie mamy uszkodzenia słuchu! Co wy na to?
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-19 20:52:00
Magda: nie powinnaś być ani zaskoczona, ani przestraszona, jeśli lekarze w IFIPS niczego specjalnego u Ciebie nie znaleźli. Nie dość, że jest multum ludzi (także na tym forum), którzy mają szumy, a słuch w miarę lub całkowiecie w porządku, to jeszcze IFIPS nie jest super dokładny - z tego co ludzie piszą - w badaniu wszystkich możliwych przyczyn przysztkich możliwych odmian szumów usznych. Szumy mogą powstawać na jakimkolwiek "etapie" systemu słuchowego człowieka, nie tylko w uchu wewnętrznym (uraz akurtyczny komórek słuchowych). Co Ci doradzić - nie wiem...
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-19 20:54:00
Monika: hipnoterapia? I jak efekty? Ja próbowałem hipnoterapii, ale po sesji robiło się ze mna jeszcze gorzej - pewnie ze "wsłuchania się" w siebie. No cóż...
Autor Ania 2006-08-21 23:05:00
Ostatnio doznalam pogorszenia szumow od szlifierki,teraz juz wiem, ze musze unikac halasu, a co za tym idzie z disco musze sie pozegnac,nie bede ryzykowac ,wole juz moje stare szumy:-)
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-08-22 10:21:00
Ania: Nie martw się kochana, mnie się takie pogorszenie zdarzyło kilka razy, np. od odkurzacza, ale zawsze było chwilowe, tj. nie trwało dłużej niż 1-2 dni. A co do hałasu-no cóż, wszyscy powinni uważać, nie tylko "szumisie". Z imprez nie musisz koniecznie rezygnować, musisz tylko mieć odpowiednio zabezpieczone uszy, najlepiej profesjonalnymi zatyczkami. Ja wyjeżdżam właśnie na wakacje i zamierzam sobie takie cudo sprawić, choć kosztuje kupę kasy (ceny dochodzą do 200 zł za sztukę), nie wyobrażam sobie jednak wypoczynku bez chciaż odrobiny szaleństwa :-) Pozdrawiam.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-08-22 21:32:00
Cześć szumiak !!. Nie zaglądałam na tę stronę juz kilka m-cy. Widżę ze jest nadal aktywna. Jest też stara gwardia. Od kilku m-cy biorę hopeopatyczne krople do nosa. Sam je sobie kupiłam bez recepty.Jest to Euphorbium. Skoro to tej pory nic mi nie pomoglo postanowiłam je brać, bo mam wrażenie że mam jakąś niedrożność trabki. Notuję stopniową poprawę - zmniejszenie szumów, lepsze rozumienie mowy. Ta poprawa jest od jakis 2-3 m-cy. Kupuję tez METEO, w którym składzie jest magnez, kompleks vit. z grypu B i guarana. To lek na poprawę samopoczucia pogodowego i depresji przy zmainach atmosferycznych. To mi też bardzo pomaga. Swietnie wycisza i pomaga w koncentracji.Wolę to niz jakies prochy od których mogę sie uzależnić. Dzieki osłabieniu szumow podniósł mi się komfort życia i wiara, że kiedyś przejdą. Była ze mna naprawdę żle. Nie mam juz w głowie głośnego odkurzacza i jestem szczęśliwa. szumy sa wprawdzie nadal, ale przynajmniej lepiej słyszę.Nie mogę znleźć w moim miescie laryngologa, który by mi zrobił serię kateryzacji. Sądzę,że by mi to pomogło. Do Sopotu mam za daleko a ponoć potrzeba ok. 10 zabiegów codziennie. Pojawiły się tu jakieś nowe nazwy lekow, które bierzecie. Piszcie o efektach. Nadal tę stronke atakują jakieś dziwne http. To wkurzajace. Że nie można nic z tym zrobić.. Jestem pełna optymizmu i mam nadzieję, że na jesień nie będzie znowu pogorszenia.. Miałam jechać do sanatorium w Łebie na kolejny turnus dla szumiaków, ale W-wa się jakoś nie odezwała.. Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Nie dawajcie się.
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-23 00:18:00
"szumisie"? "SZUMISIE"?? "S-Z-U-M-I-S-I-E"??! Hahahaha niezle wymyslone, takiego okreslenia jeszcze nie slyszalem. Slodkie, ale ja to sobie wolalbym byc gumisiem, niz szumisiem 8). *** A moze zrobimy jakis zlot szumisiow? Najlepiej nad jakims wiekszym wodospadem? Kielbaski, tyle relaksu ile sie da, etc. *** Nie moge sie przestac chichotac na to "szumisie"...
Autor Ania 2006-08-23 01:17:00
Magda:Otworzylas mi oczy dziewczyno:-) faktycznie zapomnialam ze istnieja na tym swiecie zatyczki do uszu,sama kiedys stosowalam stopery, ale one nie sa takie drogie ,kosztuja pare groszy,musze poczytac lub popytac o te zatyczki i nic tylko szalec i to z szumami i w halasie.Pozdrowienia dla smerfszumiakow:-)
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-08-23 11:37:00
Ania: Takie profesjonalne zatyczki można zamówić na przykład w sklepach firmowych Auric. Robią ci tam odlew ucha i dostosowują rodzaj materiału do twoich potrzeb-w zatyczkach z maksymalnym filtrem można podobno nawet na koncerty rockowe chodzić. Stąd horrendalne ceny. Pogadam jeszcze z moją psiapsiółą, której mąż jest perkusistą i ma np. takie specjalne słuchawki koncertowe, może nam coś doradzi.
Autor fragleska2002 fragles2002@interia.pl 2006-08-23 21:15:00
Witam ja tez mam szumy od ponad roku no i nic i nikt nie potrafi mi pomóc. przyjmowała m betaserc i nic:(chyba trzeba czekać na jakis cud poszukuje P. ela kociecka@wp.pl pisała ona o lekarzu z trójmiasta, bardzo prosze o kontakt
Autor fragleska2002 fragles2002@interia.pl 2006-08-23 21:26:00
Aha bym zapomniała ostatnio wybrałam sie do apteki i spytałam czy są może jakieś homeopatyczne leki na szumy no i tak od słowa do słowa z aptekarzem spytał mnie eczy przyjmowałam leki hormonalne antykoncepcyjne no i okazało sie ze te moje szumy mogą byc skutkiem ubocznym przyjmowania właśnie niby nieszkodliwych "pigułek", farmaceua powiedział mi że występują u ok 20% kobiet które zażywały je i "pocieszył mnie" że to przejdzie w czasie dwa razy dłuższym niż przyjmoowanie pigułek no i po tej rozmowie przypomniało mi się ż e mój pan otolaryngolog też mi to zasugerował KOGOŚ TEŻ TO SPOTKAŁO??
Autor kaskaja kaskaja@gazeta.pl 2006-08-23 23:17:00
Fragleska, a jakie leki antykoncepcyjne brałaś? Ja brałam cilest przez jakieś 6-7 lat, ale szumy pojawiły się parę lat po odstawieniu. Pozdr.k
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2006-08-24 13:30:00
Do Magda madziaw@yahoo.com nie wiem czy jest az taka potrzeba wydawać tyle pieniędzy na stopery Auric ( choć przyznam , że na ich stronie się takich nie doszukałem). Ja stosuję stopery f-my Emson-Mat z krakowa ( tu sa dane techniczne stoperów : http://www.emsonmat.pl/produkty.html . Dostepne sa w każdej aptece - wtykane , nie formowane , w zielonym pudełeczku. Nosze je non stop, ze względu na nasilanie się szumów od hałasu i nadwrażliwość, wciśnięte mocniej lub słabiej w zalezności od potrzeby, Bywałem i na koncertach ( oczywiście nie pod samą scianą głośników), bywam na halach fabrycznych, gdzie hałas bywa potężny. Wystarczały spokojnie. A kosztują 1,2 PLN. Oczywiście mimo stoperów ostrożnośc jak najbardziej wskazana. Zawsze.
Autor Guy guuy691us@bestmail.us 2006-08-24 15:47:00
Proponuje, zeby kazdy uzytkownik tej strony wyslal e-maila do Redakcji epacjent [at] epacjent.pl z prosba o wyeliminowanie reklam. Moze to pomoze. To forum zostaje zjedzone przez spam.
Autor fragleska2002 fragles2002@interia.pl 2006-08-24 17:05:00
Ja brałam także cilest a później steridil i u mnie szumy pojawiły sie ok 4-6 mc po odstawieniu. ten farmaceuta wytłumaczył mi to na zasadzie remontu pokoju bo gdy kupujemy jakies mieszkanko to urządzamy je sobie zeby było ładnie miło i wygodnie i co rusz dokupujemy jakies nowe rzeczy lecz gdy przychodzi czas remontu i chcemy po nim znów te rzeczy gdzies upchnąć to zajjmuje to dwa razy wiecej czasu niz poczatkowe urzadzanie mieszkanka, myśle ze moze jest w tym troche racji bo gospodarka hormonalna niestety ale jest inna podczas przyjmowania pigułek i wariuje próbując dojsc do poczatkowego stanu po ich odstawieniu
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-08-24 23:21:00
Yetti: Dzięki za radę, pędem nabędę :-) Nad stoperami auric jednak dalej się zastanawiam, bo: trwałe, dopasowane do ucha i z miękkiego i przezroczystego silikonu, więc wygodne i niewidoczne, poza tym stopery muzyczne nie wytłumiają dźwięków jak leci, tylko je filtrują, zatem słyszy się muzykę wyraźnie, ale ciszej (na koncertach rockowych nie ma to może znaczenia, ale np. na symfonicznych - jak najbardziej). Pogadam jeszcze z mężem koleżanki, bo kto jak kto, ale perkusista to się na tym zna.
Autor rosza rosza@go2.pl 2006-08-25 17:15:00
Witam wszystkich bardzo serdecznie :) Widzę, że mamy podobne problemy. Niektórzy z natury, inni z własnej głupoty... Ehh Gdybym mogła cofnąć czas, nie poszłabym nigdy na tą dyskotekę, po której rok temu dostałam ostrego urazu akustycznego. Laryngolog zapisała mi zastrzyki na 10 dni z jakimiś witaminami, i unikanie hałasu. Piszczy do tej pory, choć już nie tak bardzo, jak zaraz po wyjściu z klubu. Ale minął już rok, a ja dalej to słyszę (znajomym przeszło po 1-2 dniach - oni nie mieli urazu). Już się przyzwyczaiłam, teraz ja i mój pisko-szum jesteśmy nierozłączni. Za dnia nie rozróżniam go od innych dźwięków. Gorzej jest wieczorem, kiedy kładę się spać a on cały czas czegoś ode mnie chce. I wtedy mam ochotę go pobić, ale staram sie go olać i myśleć o przyjemniejszych sprawach. Pare dni temu latał mi nad uchem wstrętny, upierdliwy komar i chciałam go zabic. Ale niestety dłonią trafiłam nie w komara, tylko w ucho i tak mi głośno pisknęło, że przeklinać komara będę po wsze wczasy. Oczywiscie, ten nagły pisk mi przeszedł i wrócił mój stary, lojalny. Wtedy zaczęłam zastanawiać sie, czy powinnam nauczyć sie zawczasu języka migowego (taki czarny humor). To, że mi szumi, czy piszczy w uszach można jeszcze wytrzymać, bo są gorsze tragedie, ale ostatnio dręczy mnie pytanie "czy skoro mam teraz 20 lat i od roku mi piszczy w uszach (a jak na razie nie zauważyłam znacznego pogorszenia się tej sytuacji), to czy w przyszłości mogę stracić słuch?". Koniec tego czarnowidztwa. Uszy to nie wszystko :P Pozdrawiam!
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-27 17:12:00
Rosza: nie przejmuj sie swoim sluchem, jesli chodzi o przyszlosc. Po pierwsze, nie spotkalem jeszcze nikogo z historia szumow usznych, ktore by sie z biegiem lat wzmagaly (chociaz to ponoc jest mozliwe). Zwykle albo pozostaja takie same (tylko czlowiek sie na nie uodparnia), albo cichna z biegiem lat (okolo 0.5db na miesiac). Po drugie, istnieje bardzo dobra szansza, ze za okolo 5 lat terapia genowa calkowicie odbudowujaca komorki sluchowe u czlowieka bedzie juz dostepna (jest w USA na etapie pomyslnych badan na zwierzetach, patrz posty powyzej).
Autor margot gocha120@poczta.onet.pl 2006-08-27 21:50:00
Witam wszystkich Zaczęłam czytaćte wszystkie wypowiedzi żeby się trochę pocieszyć że szumy nie są groźne:) Ze oprócze tego żę każdego wkurzają to jednak na szczęście nie słychać nic o jakichś powikłaniach. Ja mam szumy od 5 lat!!!!!A mam 28 lat, także niestety fdość wcześnie się zaczęło.Dokładnie pamiętam ten moment, bo było to po imprezie, mocno alkoholowej. I właśnie przez to się martwię że mam jakieś uszkodzenia mózgu. Chociaż nie wiem czy może to byobjaw uszkodzenia móżgu. Byłam u laryngologa i neurologa, niby było ok, choć rezonansu nie robiłam, bo neurolog po zwykłym badaniu stwierdził że nie ma objawów które by sugerowały ze coś jest nie tak w mózgu. Mam zaufać takim badaniom??????????Boję się robić rezonans, guza pewnie nie mam , po głowa mnie nie boli a po 5 latach to pewnie by mnie jużnie było na świecie. Czy ktoś ma szumy po alkoholu???????????????Może to skutek głośnej imprezy?Chociaż to była impreza domowa,to nie było zbyt głośnej muzyki.
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-08-28 11:28:00
Margot: Alkohol jak najbardziej może mieć związek z szumami. Jestem przekonana, że w moim przypadku właśnie wódka i fajka wbiły mi gwóźdź do trumny (też jestem szumisiem poimprezowym, patrz posty powyżej). Szumy mogą powstać w wyniku wstrząsu metabolicznego, czyli zatrucia, jakim niewątpliwie jest stan po nadużyciu napojów rozweselających, mówi się przecież, że alkohol "szumi w głowie", prawda? Poza tym kiedy jesteś wsatwiona twój układ nerwowy staje się jakby bezwładny i bardziej podatny na urazy, a co za tym idzie (jak mi się zdaje) natężenie hałasu, które normalnie nie wyrządziłoby ci szkody, może "uszczęśliwić" cię szumami. Pociesz się tym, że z tego, co słyszałam, szumy poimprezowe przeważnie mijają, tylko że potrzeba na to naprwadę sporo czasu, kilka ładnych miesięcy to minimum, a bywa, że i znacznie dłużej.
Autor margot gocha120@poczta.onet.pl 2006-08-28 15:43:00
Magda:Dzieki za odpowiedź, ale jeśli chodzi o przemijanie szumów poimprezowych to jednak jak widać w moim przypadku nie mijają, bo raczej nie widzę szans żeby mi minęły nagle po 5 latach:(Ale jeśli Ty też uważsz że masz szumy po imprezie to jednak się utwierdzam w przekonaniu że faktycznie spora ilość wódki mi zaszkodziła:(Tak to jest na studiach:)Muszę się nauczyć tego nie słyszeć. Ale nie wiem czy czytałaś że niektórzy piszą że stopery edo uszu im pomagają. U mnie by to zwiększyło szumy, bo nie słyszałabym już dźwięków ktore są w otoczeniu i trochę mi wyciszają szumy
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-28 18:01:00
Margot: jeśli się martwisz, że masz jakieś uszkodzenia mózgu, to zrób sobie CT + MRI (w jakimś renomowanym szpitalu, bo nie jakość prześwietlenia, tylko wiedza odczytującego zdjęcia się liczy), dla świętego spokoju. Jeśli coś na nich wyjdzie, to lepiej o tym wiedzieć, niż nie, a jeśli nic nie wyjdzie, to przestaniesz przynajmniej kojarzyć szumy z niebezpieczeństwem, prawda?
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-08-28 23:20:00
Margot: Mnie pani doktor absolutnie odradziła stopery, mogę ich używać tylko wtedy, gdy hałas jest naprawdę duży i ryzykuję kolejny uraz. W normalych warunkach stopery tylko utrwalają szum. Co do zatrucia i szumów: niedawno rozmawiałam z kuzynką, która w ubiegłego sylwestra miałą bardzo niemiłą przygodę. Poszła mianowicie na imprezę do (niby dobrych) znajomych i po wypiciu 1-2 drinków ... ocknęła się na jakimś przystanku, bez telefonu i portfela. Jest przekonana, że w tych drinkach był jakiś "dodatek", a sprawa właściwie kwalifikuje się do prokuratury... Mówi, że od tamtej pory miewa co jakiś czas okresowe szumy...
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-08-30 13:35:00
Magda: wow, usypiać kogoś dodatkiem do drinków, tylko po to, aby ukraść używany telefon i portfel, warte najwyżej kilkaset złotych? Trochę to nielogiczne, chyba że "znajomi" są rezydentami Tworek... :)
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2006-08-31 13:19:00
Guy: No, najwyraźniej tak jest... Mało jest prawdopodobne, by po niewielkiej ilości alkoholu całkowicie stracić świadomość ... Dodam, że znam dziewczynę całe życie i nigdy nie widziałam jej nawet lekko wstawionej, a co dopiero pijanej... Bidula nie dość, że to ciężko odchorowała, psychicznie i fizycznie, to jeszcze i z szumami się męczyła, całe szczęście tylko okresowymi. Ten przypadek mógłby chyba potwierdzać moje przypuszczenia, że niektóre rodzaje szumów mają więcej wspólnego z układem nerwowym niż z uchem. Ale w końcu to nie wiem, nie znam się, tak sobie tylko głośno myślę...
Autor Guy guy691us@bestmail.us 2006-09-12 17:01:00
Magda: skoro nieczęsto używała alkoholu, to jest bardziej prawdopodobne, że po prostu jeden raz przesadziła, niż że ktoś dodał jej cokolwiek do drinków, żeby później ukraść kilkaset złotych. Za duże ryzyko, za mały zarobek, chyba że "znajomi" są naprawdę desperatami... :) Ale nie kłócę się, w życiu wszystko się zdarza :).
Autor Paweł magik-pk@o2.pl 2006-09-16 21:27:00
Witam Mam poważny problem :( Od kilku lat pojawiły mi się szumy w głowie i jednoczesnie uczucie trzasku w uchu... Chodziłęm do laryngologów miałem płukane uszy i brałem różne lekarstwa i nic nie pomaga :( Ja czuję to tak jakby była jakaś woskowina z uchu środkowym i przyklejała się do błony bębenkowej od wewnątrz. Przy próbie koncentracji słuchu, następuje automatycznie odklejanie sie bądź przyklejanie czegoś do bębenka. Bardzo to blokuję mozliwosc koncentracji, ponieważ słychac wtedy bardzo głośny trzask w uchu :( Nie słyszał ktoś o jakieś metodzie usunięcia woskowiny z ucha środkowego???????? Oczywiście jesli to jest ta przyczyna... Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź
Autor Ameno 2006-09-17 14:25:00
Mam pytanie: jakich zatyczek uzywacie? Bo sa rozne rodzaje...Potrzebuje zatyczek ktore chronia przed nadmiernym halasem, np jakbym chciał kiedys na disco isc...
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl 2006-09-20 18:27:00
Pozdrowienia z Bolesławca!
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl 2006-09-20 18:33:00
Jak wiele nowego się wydarzyło od ostatniej rozmowy z Wami. Nowa informacja, to związek naszej szczęki z szumami. Mam pytanie czy ktoś z Was nie kojaży faktu pojawienia się szumów z leczeniem kanałowym zęba?A u mnie raz ciszej raz głośniej, generalnie nie zwracam na to uwagi a może już się do tego przyzwyczaiłam(10 miesięcy), albo cykanie świerszczy z ogrodu grają głośniej niż moja głowa.Pozdrawiam i głowy do góry.
Autor Monika ragaca@gmx.de 2006-09-20 22:29:00
Wioleta: u mnie tinnitus pojawil sie krotko po nalozeniu koronki na zeba, robione byly odciski szczeki i mam wrazenie jakby mi cos uszkodzili. W moim przypadku tez jest raz ciszej raz glosniej. To ma pewnie zwiazek ze stresem, gdy jest go mniej tym nie sciskam szczeki noca. U mnie dentysta zauwazyl zakarzenie w dziasle ktore mozna usunac tylko operacyjnie, moze rowniez byc przyczyna szumow. pozdrawiam.
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2006-09-21 13:47:00
"....Mnie pani doktor absolutnie odradziła stopery, mogę ich używać tylko wtedy, gdy hałas jest naprawdę duży i ryzykuję kolejny uraz. W normalych warunkach stopery tylko utrwalają szum....." Zaczyna mnie takie podejście lekarzy irytować. Czy ich opinia ( dotyczy to również pani doktor na forum) jest potwierdzona jakimiś wiarygodnymi badaniami? W dwóch słowach przypomne swój przypadek, bo już pisałem tutaj. Mam szum i nadwrazliwość na skutek urazu akustycznego - koncert rockowy. Stopery noszę non stop 1,5 roku, wciśniete słabiej lub mocniej , zależnie od sytuacji. Gdyby nie stopery nie mógłbym wogóle normalnie funkcjonować. Zgniecenie kartki papieru przy sasiednim biurku wywołuje (bez stoperów) powazny dyskomfort. Zszywacz do papieru nadweręża ucho na dzień -dwa. Nosząc stopery nie zauważyłem jakiegokolwiek pogorszenia stanu. Szum się nie zwiększa. Wręcz przeciwnie, pamietam sytuacje, takie normalne z zycia z przed noszenia stoperów, które czasowo zwiekszały szum i powodowały nadwerężenie ucha ( uszu) . Wywołujac przy tym stres jak cholera, bo nigdy nie wiadomo czy pogorszenie jest trwałe czy czasowe.Ze stoperami spokój.To prawda, ze stoperami mocniej go słychać, ale tylko w pierwszym okresie. Później mózg się przyzwyczaja i nie zauważam go nawet - coś w rodzaju haubitacji. Ale głośniejsze słyszenie to tylko odczucie subiektywne w tym przypadku, a nie pogorszenie się stanu!!! Tm tropem nie można się przytulać do poduszki, bo tez szum się zwieksza Dlatego pytam o opinię i badania. Bo rzucanie opinii bez pokrycia może ,nie dość że nie pomóc , ale jeszcze zaszkodzić poszkodowanym. Ja jako laik z 4-letnim doświadczeniem na własnych uszach jak najbardziej polecam noszenie zatyczek jak często się da!!! ( nie jestem ich producentem ani dystrybutorem - żeby nie było podejrzeń) A znam osobę, która za tę radę jest mi wdzięczna za "uratowanie życia" jak sama powiedziała. Bo tylko ten który ma nadwrażliwość i przybierający na intensywności szum na skutek hałasu ( nie koniecznie 130dB - wystarczy klient z mocnym głosem, przy którym trzeba spędzić trochę czasu) wie czym to pachnie. W książkach się tego nie wyczyta. Stosujcie stopery i sami sprawdźcie czy to Wam pomaga !!!
Autor Wioleta dyzio_roza@wp.pl 2006-09-22 19:16:00
Monika: dzięki za odpowiedż, u mnie pojawił się silny ból głowy wraz z szumami jakiś tydzień po wizycie u dentysty(nowe wypełnianie kanałowe, koronka), lewa strona i to właśnie z tej strony częściej boli mnie głowa i szumi lewe ucho, chyba wybiore się do tej dentystki i zapytam. Ciekawa jestem jaka będzie jej reakcja. To narazie!
Autor kaskaja 2006-09-25 19:53:00
Hej, czy nieuważnie czytałam dotąd, czy to jakaś nowość z tym związkiem szczęki i szumów? W sumie nie potrafię dokładnie powiązać tych 2 spraw w czasie, ale i u mnie jest to możliwe. Do tego na co dzień słyszę szumy dość ciche, natomiast przy ziewaniu (przeciąganiu szczęki :-) to jest dość głośne dzwonienie, którego nie sposób zlekceważyć. Co gorsza - i szumy i dzwonienie nasilają się. Może powinnam pójść do dentysty? (miałam wszystkie badania słuchu, otolang. i wszystko jest okej)
Autor rafal feniks2742@o2.pl 2006-09-28 08:18:00
No prosze, dawno juz nie zagladalem i widze ze nasze forum wyglada lepiej :) Szkoda tylko ze nikt nie napisal ze znalazl jakeis lekarstwo na te glupie szumy :/
Autor Adam acj@poczta.fm 2006-10-10 14:20:00
Witam Rzeczywiście istnieje takie coś jak szum uszny i u mnie trwa to już jakieś 8 lat. Przez ten czas udało mi się zdać maturę i ukońćzyć studia zatem nie utrudnia on tak bardzo życia i pozwala normalnie funkcjonować. Zaczęło się wszystko również na głośnej dyskotece, oczywiście zakrapianej alkoholem (byłem jeszcze wtedy młody i głupi) i po wyjściu z lokalu pojawił się szum uszny jakiego wcześniej nie było. Ten szum trwa aż do teraz i nie wydaje się, żeby miał przestać. Okazuje się, że w mojej rodzinie tylko ja słysze te szumy i jestem raczej przez nich nierozumiany z tego powodu. Robiłe badania słuchu i wszystko jest ok. - nawet wydaje mi się, że mam lepszy słuch niż inni ludzie. Najmniej odczuwam szumy (prawie wcale) w lecie kiedy mam otwarte okno i komputer oraz inne dźwięki przyrody potrafią go zagłuszyć. Nie zwracam wtedy na niego uwagi tak jakby go wcale nie było. Pozatym ostatnio staram się nie słuchać muzyki bo lubiłem kiedyś głośno puścić sobie jakiś utwór i to też może powoduje jego zmniejszenie. Szum zwiększa się przy nauce, stresie egzaminacyjnym, wysiłku fizycznym oraz przy bólach głowy. Bardzo dobrze słyszę szum przy zatkanych uszach, zamkniętym oknie, po słuchaniu głośnych rozmów, muzyki. Szuma najbardziej przeszkadza w nauce, natomiast pracy intelektualnej takiej jak projekty, praca dyplomowa nie powoduje jego zwiększania. Można z tym żyć, ale gdyby wynaleziono na to lek to byłbym chętny.
Autor Halina Hwas48@poczta.onet.pl 2006-10-10 14:30:00
Mam szumy juz 6lat.Pomaga generator-masker.Kora mozgowa przyzwyczaja sie.Do zupelnego nieslyszenia!
Autor Magda magami_xl@wp.pl 2006-11-02 22:46:00
Szumię ponad rok. Najprawdopodobniej jest to wynik stresu. Pierwsze kilka miesięcy to horror. Nie mogłam spać. A nawet jak zasnęłam to tylko 2 lub trzy godziny. Odstawiłam wszystkie te świństwa którymi faszerował mnie lekarz, które w efekcie rozwaliły mój przewód pokarmowy i powabnie ubrały moją powłokę w seksowne uczulenie :)). Między gorączkowymi telefonami do Kliniki szumów w oczekiwaniu na termin, postanowiłam coś zrobić. Trafiłam na jogę i ćwiczę już drugi miesiąc. Oczywiście szumi nadal, jednak ćwiczenia, które m.in przywracają tzw równowagę energetyczną porawiając sprawność i wydolność organizmu sprawiają, że ja zaczynam normalnie funkcjonować. Śpię już prawie normalnie, co prawda przy buczącym telewizorze, ale przynajmniej szum ten mnie już nie wybudza. Spróbujcie, polecam. Magda
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-11-22 22:42:00
Mam szumy od 4 lat. Były tak głośne, że zagłuszały mi wszystko i zmuszona byłam kupić aparat słuchowy. Powstały w wyniku silnego stresu. Miałam bardzo głosny odkurzacz w głowie. Na początku brałam wszystko co zapisywali lekarze i NIC. Nawet przeszłam niepotrzebną operację w AM w Gdańsku (podejrzewano otosklerozę) która wykazała ze jestem... zdrowa. Od jakiegoś czasu (5 miesiecy) biorę METEO - który mnie wycisza i poprawia nastrój -na bazie magnezu , oraz hopeopatyczne krople do nosa. Szumy zmniejszyły mi sie o ok. 60 %. Nie noszę juz od 3 miesięcy aparatu i nieżle zaczęłm słyszeć. Nie wiem czy to mi akurat pomogło ... W IFiPS wmawiano mi że szumy nie maja wpływu na słuch a ja jestem przykładem że jednak chyba tak. Jak szumy zaczęły cichnąć, słuch bardzo mi się poprawił. Nie mam większych juz z nim problemów. Czytałam w prasie reklamę o nowym leku TONE, który ponoć bardzo pomaga w naszych sprawach. Jest dostępny bez recepty. Czy ktoś z Was to brał??? Kosztuje ok. 65 zł więc ciekawa jestem skutków zanim kupię. Pozdrawiam cieplutko wszystkich szumiaków.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2006-11-26 12:26:00
Mi osobiście szumy bardzo utrudniły rozumienie mowy, bo trudno zrozumieć kogoś przy włączonym głośnym odkurzaczu, ale z jednym się nie zgodzę - mają też wpływ na słuch- ogromny. Ja nie słyszałam ponad rok śpiewu ptaków, odgłosów dzieci, komórki, szumu wiatru, telewizji. Świat stracił barwy.Bałam sie odebrać w pracy telefon, bo połowy nie rozumiałam. Kiedy szumy zaczeły cichnać, wrócił też słuch. Od 2 miesięcy nie nosze aparatu, byłam nawet w teatrze i ... słyszę!! Nawet cichutki śpiew ptaków również. Rodzina jest w szoku że wrócił mi słuch i nie muszą do mnie krzyczeć, odpowiadam na pytania ... to nie jest wiec subiektywne odczucie. Więc jak to wytłumaczyć?
Autor Radek erkaz@op.pl 2006-11-27 22:36:00
Witam Mam problem z szumami usznymi w ciągu dnia są one niedostrzegalne lecz w nocy cierpie na bezsenność. Mam pytania odnośnie dwóch wymienionych metod? Dotyczy to ziół clear tinnitus, gdzie można je kupić i w jakiej cenie? oraz maskerów ich ceny są bardzo różne od 700zł za komplet po kilka tysięcy czym one się różnią i czy naprawdę są takie skuteczne? Prosze o odpowiedź na e-mail bądź forum Z góry bardzo dziękuje
Autor Radek erkaz@op.pl 2006-11-29 18:58:00
Chyba zostałem źle zrozumiany. Szum doskwiera mi przez cały dzień tylko w ciągu dnia jest maskowany przez dźwięki z otoczenia. Gdy jestem sam w cichym pomieszczeniu szum jest wyraźnie dostrzegalny. Najprawdopodobniej mam uszkodzone komórki w uchu środkowym skutkiem czego są szumy.
Autor LARYNGOLOG talcagirl@wp.pl 2006-11-29 20:00:00
Leczenie szumów nie polega na kupnie " maskerów", gdyz uzywanie dźwieków to tylo część TRT. Niewłaściwe uzywanie maskerów czy generatorów może spowodowac nawet pogorszenie szumów. W naszej poradni pacjenci maja generatory czesciowo refundowane przez NFZ.
Autor mary 2006-11-30 20:40:00
Hej Tinnitusy, tak czytam i czytam co tutaj piszecie i stwierdziłam, że chciałabym się podzielić moimi szumami, które towarzyszą mi od dwóch miesięcy. Prawdopodobnie to taki "dar" pokoncertowy. Na początku moje szumy były jednostajnym piskiem o wysokim tonie, a po jakimś czasie pisk przerodził się w odgłos szlifierki !!! :-) to dopiero jazda !!! :-)
Autor Magda magami_xl@wp.pl 2006-12-08 10:54:00
Wpadła mi w ręce publikacja na temat tzw medycyny niekonwencjonalnej. I okazuje się, żę przyczyną szumów mogą być schorzenia jelita cienkiego, których objawami mogą być właśnie szumy. I cytuje: "Jeżeli procesy w jelitach ten nie przebiegają prawidłowo, mogą pojawić się oznaki "bałaganu", np. problemy ze słuchem (niemożność odróżniania dźwięków, szumy)". Meridiany jelita cienkiego są powiązane z uszami. Oczywiście jak mi powiedziała pani laryngolog w szpitalu jest koło 100 przyczyn wystapienia szumów. Niestety nie przyszło jej do głowy sprawdzić żadnej poza badaniem słuchu, który mam akurat w normie. Uważam ze z tymi jeltami to bardzo ciekawy trop. Tak naprawde jemy różne świństwa. Uważam ze warto to sprawdzić. Idę w poniedziałek do gastrologa i go będe męczyć. Pozdrawiam, Magda
Autor LARYNGOLOG talcagirl@wp.pl 2006-12-08 12:27:00
Nie ośmieszaj się z tymi jelitami i meridianami, w końcu jesteśmy w kraju cywilizowanym i to w 21 wieku, w najlepszym przypadku gastrolog uzna cię za nawidzona , znerwicowaną pańcię, typowa nauczycielkę, która wyczytuje rózne cuda w bulwarowych pisemkach. Na temat szumów usznych rzeczowe wiadomości można znależć w książce " Audilogia kliniczna" Wyd. 2005, wydawnictwo MEDITON.
Autor Magda magami_xl@wp.pl 2006-12-08 20:58:00
Jestem pełna podziwu nie dość ze potrafi Pani leczyć szumy to jeszcze pani wie jak zachowa się gastrolog. Mam tylko nadzieje, ze zdesperowanych szumiących pacjentów nie traktuje Pani jak znerwicowane pańcie. Co to zresztą za określenie cierpiących pacjentów. Pani jest na pewno lekarzem?? A te cenne publikacje, nie bulwarowe, nie leczą szumów. Yoga, meridiany, kanały energetyczne i akupunktura, która się z tym wiąże to pani zdaniem wieści z bulwarowej prasy. Dziwne jednak jest to, że, straty jakie poniósł mój organizm po eksperymentach medycyny akademickiej, stosowanej przez otwartych na świat laryngologów, właśnie odzyskuje tymi niezwykle bulwarowymi metodami. A skutki uboczne leków, na szumy doprowadziły do tego, ze przez kilka miesięcy nie spałam, bo leki krążeniowe pobudzały organizm niepozwalając spać niezależnie od szumów. Kolejny efekt wspomnianych specyfików to rozwalony żołądek. Ostatni eksperyment na który pozwoliłam, to lek po którym dostaje się kilkugodzinnego szczękościsku, po którym krew leje się z dziąseł. Wysypka w wyniku odczynu alergicznego na leki to drobiazg w porównaniu z powyższym. I to wszystko dzięki wspanialej medycynie akademickiej. Ale generalnie nie mam pretensji do żadnego z lekarzy. Musze dodać, że wielkim sceptyzmem podeszłam do tematu meridianów, przywracaniu równowagi energetycznej itd., zanim zaczęlam zgłębiać temat i m.in ćwiczyć jogę. Jest trochę artykułów w internecie na ten temat który poruszyłam. Można poczytać. A lekarza zapytam, bo kto pyta nie błądzi. A pani życze zdrowia. Pozdrawiam
Autor mary 2006-12-11 21:35:00
Pisk w lewym uchu towarzyszy mi od dwóch miesięcy. W porównaniu do innych "poszkodowanych", stosunkowo krótko, ale zdążyłam doświadczyć leczenia medycznego, medycyny niekonwencjonalnej i obserwacji samej siebie. Myślę, że sukces możemy odnieść wtedy, gdy nie będziemy wsłuchiwać się w nasze szumy czy piski. Nie jest to takie proste, ale można sobie to ułatwić otaczając się różnymi dźwiękami zewnętrznymi. Ważne jest to, by nie przebywać w totalnej ciszy. Doświadczyłam kuracji szpitalnej, przyjmowałam leki z grupy naczyniowej, alergicznej, krople do nosa, ucha i inne cuda i cudeńka. Z doświadczenia też wiem, że medycyna niekonwencjonalna może zaszkodzić, chociaż zanim zdecydowałam się odwiedzić takiego "magika" sądziłam, że przecież zaszkodzić nie powinna, a jednak.... ale musiałam tego doświadczyć na własnej skórze, no i "pokarało" mnie ... Nie odwiedziłam pierwszego lepszego "specjalisty" medycyny niekonwencjonalnej. Ta osoba pomogła wielu zdesperowanym, ale akurat na mnie nie podziałała w prawidłowy sposób. Pewnie jak każdy dotknięty szumami Magda chce spróbować wszystkich możliwych sposobów, które dają jakąkolwiek nadzieję na wyzdrowienie. Prawda jest taka, że i tak trzeba wrócić do otolaryngologa. Właściwie najlepszymi "lekarzami" dla nas możemy być my sami. W większości przypadków sami sobioe szkodzimy bo za bardzo wsłuchujemy się w to co chce nam powiedzieć nasze ucho. Sama próbuję z tym walczyć i jakoś się oswajać z tym "intruzem" i wiem, że to nie jest wcale łatwe, bo odgłos szlifierki towarzyszy mi cały czas, ale próbuję myśleć o tym pozytywnie i nie wpadać w jakąś paranoję. Trzymajcie się i pozdrawiam
Autor Magda magami_xl@wp.pl 2006-12-18 19:54:00
Byłam u gastrologa. Stwierdził stan zapalny jelit. Przepisał tabletki, których ubocznym działaniem jest szum w uszach. Zapierdziela mi teraz w nich na maksa. Pytałam go o związek jelit i szumów. Nie potwierdził nie słyszał, ale też nie obraził się. Pozdrawiam, Magda
Autor Laryngolog 2006-12-18 21:26:00
Większośc leków w efektach ubocznych ma napisane" szumy uszne". Tak naprawde tylko niewielka liczna leków ma rzeczywiście wpływ na powstawanie czy zwiększanie szumów usznych. Inne- nie. Pisze sie tak na ulotkach , bo pacjenci zgłaszali szum w uszach wczasie brania, ale ponieważ szumy uszne dotykaja kilkanaście procent populacji- moga dotyczyc tez osób testujących leki. Na pewno szkodliwe są: furosemid, leki pprzeciwnowotworowe, aminoglikozydy- antybiotyki dożylne, aspiryna w duzych dawkach, Duże dawki aspiryne stosowane sa do badań nad szumem usznym u zwierząt.
Autor grzesiek sasman@o2.pl 2007-01-20 11:00:00
Złapałem te cholerne szumy w okolicach świat bożego narodzenia 2006. Na początku były słabe ale teraz osiągnęły fazę, że juz całkowicie nie sypiam. Nie wiadomo co jest powodem... Jest az 4 hipotezy, słuchałem przez 1,5 miesiąca wczesniej odtawarzacza mp3 (osobiscie stawiam to na 1wszym miejscu), mialem w tym czasie dziwnie nadcisnienie, miałem zapalenie zęba(?),oraz stres (no ale jak niewiadomo co, to pewnie stres). Jestem po 1,5 tygodniowej wizycie na oddziale laryngolicznym w szpitalu. Prosiłem jak tam szedłem, "dajcie mi coś abym się wyspał bo zaczynam mieć depresje"! - Efekt jest taki ze nic nie pomogło, dalej nie sypiam, świat mi się załamał - przez ten cholerny szum. W dzień go słyszę, ale mogę funkcjonować, ale w nocy nie potrafie zasnąć :( - to mnie wykańcza. Na półce w pokoju nie widziałem tyle jeszcze lekarstw: Betaserc, Nootropil, Nilogrin, Tanakan, Ranigst(?), Concor 5 mg - i mam to wszystko zażywać (!!) - masakra. W IFIPS termin jest ponad 6 miesięcy - uśmiałem sie dosadnie. Zapisałem sie prywatnie do jednego z lekarzy co pracuja przy instytucie i przyjmuja prywanie, wizyta do mięsiąca, skierowanie na TRT. Jestem w Warszawy, byłem u 2 laryngologów, neurologa, internisty, kardioga, wszystkie badania wykonane łącznie z rezonansem magnetycznym, przeswietleniem kregosłupa, b. laboratoryjne i.. nic. Nie wiem czy mam sie cieszyć czy martwić..., jestem totalnie załamany. Jak czytam Wasze doświadczenia, widzę, że historia choroby i objawy są podobne. Wygłąda na uszkodzenie słuchu i medycyna jest bezradna. Tak sobie myślę, niech będą te szumy jak już muszą być, ale niech tylko się wysypiam. Brak snu rozwala mi życie i funkcjonowanie, i tego właśnie w Waszych postach nie zauważyłem. Macie te szumy ale niewielu z Was uskarża sie na sen. Wszelkie "buczenia" w czasie nocy nie pomagaja, słyszę te szumy i nie mogę za nic zaspać. 2 miesiące wcześniej nigdy bym w coś takiego nie uwierzył - teraz wiem, że życie mi się zmienia niestety. Mam 30 lat, wszystko się układało, byłem zadowolonym szczęśliwym człowiekem (nie czułem stresu) do momentu kiedy nie pojawiły się te cholerne szumy. Nie mogę choć odrobine znależć w sobie optymizmu, pisze tego posta a oczy spuchnięte z niewyspania. Doszedłem do wniosku ze tylko juz psychiatra pozostał i jakieś psychotropy czy nasenne paskudztwa, które uzależniają mogą mi pomóc. Nie sądzę aby ktokolwiek udzielił mi jakieś dobrej porady, chociaż każdą sprawdze i prosze jeśli takowe macie. Nie chcę się tak łatwo poddać ale głowa mi cały czas "leci", a oczy przekrwione.
Autor Laryngolog 2007-01-20 17:45:00
Kolejny dowod na to , że nadmiar diagnostyki wcale nie pomoga.... Przy szumach nie wolno brać leków nasennych typu Relanium czy innych z tej grupy, bo nie dośc , że spowalniaja ignorowanie szumów- co jest celem TRT- , otepiają , na dodatek uzalezniaja. Leki przeciwdepresyjne - przepisane przez psychiatrę- jak najbardziej. Konsultacja TRT - ok 2 godzin powinno wystarczyć( w Instytucie ograniczają się do 20 min, wiem to od moich pacjentów, którzy wracaja niezadowoleni)= kula szumów w nocy, i w ciągu dnia, kiedy jest cicho w mieszkaniu. Za 6 miesięcy szumy b edą tak przeszkadszać jak kapcie na nogach... życzę powodzenia.
Autor Radek erkaz@op.pl 2007-01-23 19:11:00
"= kula szumów w nocy, i w ciągu dnia, kiedy jest cicho w mieszkaniu. Za 6 miesięcy szumy b edą tak przeszkadszać jak kapcie na nogach... " ? nie rozumiem Pańskiej wypowiedzi, sam odczuwam szumy gdy jest cicho i w nocy tak więc chcialbym sie dowiedziec co chciał Pan przekazać w swej wypowiedzi.
Autor Marek29 2007-01-23 19:51:00
Witam, mam pytanie dotyczace szumow bo tez zaczynam je odczuwac od 2 miesiecy (okolo) w lewym uchu. Czy nadisnienie, stres moga powodowac powstanie szumow i czy szumy te moga w jednym okresie (np. zmeczenia, napiecia nerwowego) wystepowac a w innym ustepowac, mam na mysli dluzsze okresy rzedu np kilku tygodni, i czy ich nasielnie moze byc zwiazane z negatywna autosugestia ze nie bedzie lepiej (slyszalem ze efekt placebo siega w terpaich okolo 40%) i czy moga one miec cos wspolnego ze sportem? chodzie na silownie i nie wiem czy w zwiazku z tym lepiej by bylo zebym to ogrniaczyl czy przeciwnie, dziekuje
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl tel. 058/3440505 2007-01-24 08:57:00
Do Radka To skrót myslowy, na pełne wyjasnienia zwykle wystarcza mi ok 30 min( w wersji skróconej). Chodzi głównie o to, że dźwieki - obojetne, czyli nie TV, ani radio , ale najlepiej szum wody czy padającego deszczu skutecznie odrwaca uwagę osrodków podkorowych w mózgu od " pisków "w głowie.Polskie przysłowie mówi" cisza aż w uszach dzwoni" dlatego, że im wieksza cisza, tym większe szumy, to sa prawa neurofizjologii. Jesli Pan chce wiedzieć więcej to zapraszam na konsultacje indywidualne ;)
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-01-24 09:01:00
Na siłownię można chodzić ;) Efekt placebo, faktycznie to 40%, dlatego niektórym " pomaga" Betaserc, Nootropil czy inne leki " na krązenie". Bardzo ,wielu pacjentów odczuwa pogorszenie po wizytach na forach internetowych lub po wizycie u niedouczonego lekarza, który stwierdziła" prosze nauczyć się z tym zyć , to nieodwracalne".
Autor Monika 2007-01-24 14:32:00
Do Grześka!myśle,ze dobrym rozwiązaniem byłaby konsultacja psychiatryczna, czasem tinnitus( sumy uszne) maja podloze psychiczne moga być objawem depersji maskowanej badz nazwyczajniej nerwicy...Spotkanie napewno nie zaszkodzi!Wiem z wlasnego doświadzcenia,z e szumy najlepiej ignorować (to tak latwo powiedziec ;-)), bylam zdiagnozowana w W-wie w szpitalu przy Banacha, z brakiem jednoznaczenej odpowiedzi, ale polecam calym sercem dr K. Pierchałę!choc bywalay momentu ,ze trudno je było te moje szumiki zagluszyć..moja ucieczką bylo nie myślenie skupienie sie na czymś innym.Malowalam, obrazy, pieklam ciasteczka( choc nie potrafię :-))Caly czas biore tylko i wylacznie Tanakan, nic wiecej..miewm sie lepiej!Pozdrawiam!Uwierz, ze bedzie lepiej!
Autor Mar 2007-01-27 15:22:00
Do laryngologa: czy jest mozlisc zhabituowania sobie tych szumow w 100%, czy zdarzaja sie takie przypadki? tzn. takie gdy po TRT pacjent pomimo wsluchiwania sie w te szumy ich nie slyszy? i czy ma to cos wspolnego z wiekiem, tzn. tym ze im mlodszy jest pacjent tym ma bardziej plastyczny uklad nerwowy i tym latwiej mu jest te szumy zhabituowac?, dzieki
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-01-27 19:18:00
Jest mozliwośc zhabituowania w 100% , tzn, ze nawet pacjent nie może " poszukac sobie" tych dźwieków nawet jak się skoncentruje. To osiąga ok 20-30 pacjentów. Pozostali- po zakończonej terapii mają od czasu do czasu niewielkie piski/ szumki, które trwają krótko i w niczym nie przeszkadzają, jak nie przeszkadza nam mruganie. Szybkośc habituacji nie zależy od wieku. Habituację mogą spowolnić leki nasenny i przeciwlękowe z grupy benzodwuazepin.
Autor Iza 2007-01-27 22:49:00
Mam szumy uszne z refluksu, wiem to napewno, powstały w dniach kiedy najbardziej mnie "zalewały " kwasy, i sa do tej pory. Na skutek refluksu mam tez zanik śluzowki w gardle i na jezyku .Gdy mam nadmiar kwasow, czuje też gorąc w uszach i pojawiły mi się na waciku plamki krwi. Czy byłby to zanik śluzowki również w uszach, na bebenku?
Autor Iza 2007-01-27 23:07:00
Do Laryngologa: czy kwasy mogły uszkodzić bębenek i stąd te maleńkie ślady krwi? jeszcze nie bylam na badaniach. Słyszę dobrze , szumy nie zwiekszyly się, uszy mnie nie bolą , nie widać stanu zapalnego.
Autor Larryngolog talcagirl@wp.pl 2007-01-29 13:13:00
Plamy krwi nie są od " KWASÓW" ale od dłubania u uszach wacikami, WACIKI NIE NADAJĄ SIE DO USZU, uszkadzają tylko skórę, dopychają woskowinę głębiej. Kwasy nie moga powodowac szumów, gdyż nie dostają się do ślimaka. Nie moga tez uszkodzic błony bębenkowej, ani wydostawac sie na zewnątrz, radzę przestudiować budowę ucha w podręczniku do podstawówki.
Autor Mar 2007-01-29 13:52:00
Ja mam jeszcze dwa pytania: pierwsze czy po zhabituowaniu szumow metoda TRT moze nastapic reemisja szumow, czy taka osoba jest juz skazana do ciaglego przebywania wsrod dzwieki zeby to tej reemisji nie doszlo i pytanie 2: to w jaki sposob dbac o higiene uszu jak nie patyczkami, jaka jest dla nich alternatywa, dziekuje
Autor Iza 2007-01-29 14:16:00
Do Laryngolog. dziekuje za odpowiedż. Potwierdzam dłubanie wacikami,od chwili plamek nie dotknelam ucha i nie dłubię, po tej odpowiedzi tymbardziej. Ale po wcześniejszym stwierdzeniu przez lekarza zaniku śluzowki na jezyku i w gardle, pojawił sie w krótkim czasie szum i lekarz połączył te sprawy razem, a że mam poważny refluks i przewlekły nieżyt zatok, rownież to połączyl. Więc jeśli nie z kwasow , to napewno z z przewleklego nieżytu . Musze sie bardziej skupic na leczeniu nieżytu. Jeszcze raz dziękuje.
Autor Laryngolog 2007-01-29 16:51:00
Uszy czyszczą się same, mozna jedynie przetrzec ręcznikem małżowinę- a nie przewód słuchowy. W aptekach są środki bez recepty do rozpuszczania woskowiny. Jesli pacjent ma " nawroty" szumów do do ponownej habituacji wystarczą tygodnie, a nie miesiące. PO skończonej terapii nie musi przepywac w podwyższonym tle dźwiękowym, ale ten , kto ma aparaty musi ich uzywać, na niedosłuch lekarstwa nie ma...
Autor Autor 2007-01-29 17:46:00
Do Laryngolog-mam , szumy , rowniez refluks i kłopoty z nerkami. Przy wiekszych kwasach zawsze czuje ból uszu, pieczenie w oczach. i zapchany nosCzy powodem może być refluks i niedomaganie nerek?. Czy jest takie powiązanie, że nerki slabo oczyszczają i kwasy wracaja do płynu ustrojowego?
Autor Laryngolog 2007-01-29 21:27:00
Katar i zapchany nos moze przejściowo zwiększać szumy. Co do nerek- nic mi o tym nie wiadomo, żeby choroby nerek u ludzi z szumami były częstsze niz u tych bez. !7 % populacji odczuwa szumy uszne, wśród nich ludzie zdrowi i chorzy na różne choroby. Jesli dwa zjawiska występuja jednoczasow, nie znaczy , że jedno jest skutkiem drugiego.
Autor jacek 2007-01-30 11:49:00
Kwasy do ślimaka dostać się może i nie moga ale do ucha środkowego to juz chyba tak,co? coś chyba jest na rzeczy bo od kiedy biore gealcid(prócz tego że nie mam zgagi) to jeszcze uczucie zatkania, pieczenie, ból, plamy krwi na poduszce, nadwrazliwość, szumy, oszolomienie ... itp.., jakby mniejsze! a próbowałem juz róznych rzeczy o których pisałem jakieś rok temu... pozdr.
Autor Anuta oxala@buziaczek.pl 2007-01-30 21:27:00
Do LARYNGOLOG Moje szumy w lewym uchu i częściowo w głowie są raczej NIETYPOWE, występują dokładnie co trzeci dzień. tzn dwa dni ciszy a w trzecim zaczyna szumieć i tak jest od 2 lat tj. od momentu pojawienia się w 3 tygodnie po operacji z zastosowanym znieczuleniem podpajenczynówkowym. W wyniku badań stwierdzono prawdopodobne uszkodzenie części komórek w uchu wewnętrznym (słuch mam dobry) 1.Czy p. Laryngolog lub pozostali odwiedzający forum spotkali się może z podobnym przypadkiem ? Jeżeli tak to proszę o odpowiedź na forum lub kontakt mailowy oxala@buziaczek.pl Czy takie szumy mogą być spowodowane np. okresową zmianą składu chemicznego płynów które „odżywiają” ślimak ?
Autor jacek 2007-01-31 10:51:00
Magda: co dalej z meridianami?
Autor Anuta oxala@buziaczek.pl 2007-01-31 15:45:00
Do LARYNGOLOG Dziekuję za odpowiedź. Okresowość moich szumów jest stała i nie jest zależna od stresu tzn. w pracy czy na wakacjach jest taka sama. Po konsultacji neurologicznej 1,5 roku temu miałam wykonaną TK, która nie wykazała nieprawidłaowości natury neurologicznej. Do szumów zaczynam się pooooowoli przyzwyczajać zwłaszcza, że mam na szczęscie dwudniowe okresy ciszy, które chcialabym w dalszym ciągu zachować, dlatego szukam osoby ze zdiagnozowanym podobnym przypadkiem.
Autor Mar 2007-02-01 09:51:00
Dziekuje za poprzednia odpowiedz, w kwestii leczenia szumów - jakie sa Wasze doswiadczenia z terapi laserowej, terapii w hiperbarycznych komorach tlenowych oraz elektrostymulacji, czy komus one pomogly? i pytanie takze do Pani Laryngolog - jakie jest Pani zdanie na ich temat?
Autor man 2007-02-01 12:47:00
Do laryngolog: czy na szumy uszne i dolegliwości nim towarzyszace można stosować aviomarin?
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl tel. 058/3440505 2007-02-01 19:42:00
Można- ale po co? Zadne tabletki nie pomagają bardziej niż placebo, żadne nie mają udokomentowanych badań klinicznych w szumach. Ani w Polsce , ani w USA. Szkoda kasy.
Autor Laryngolog 2007-02-01 19:47:00
Do MAR: To samo, komory hiperbaryczne były uzywane do leczenia szumów w Gdańsku, niestety bez skutku. Obecne zalecenia Polskiego Towarzystwa Medycyny Hiperbarycznej, z 2006 roku nie ujmuja szumów usznych jako wskazania do leczenia w komorach. Lasery i elektrostymulacje pomagają 20-30% pacjentów, i to na krótko. Bardziej zdecydowanym i dociekliwym pacjentom proponuję lekturę książki o szumach pod redakcją prof. Snowa. Dostępna na Amazon. com. Książka omawia wszystkie możliwe metody leczenia szumów , nawet cynkiem i witaminami, na podstawie przeprowadzanych w róznych krajach badań naukowych.
Autor Małgosia kadzielagosia@wp.pl 2007-02-06 22:18:00
Do wszystkich szumiaków: czy ktoś z Was brał tabletki o nazwie TONER ?????/ Czytałam ostatnio rekalmę że świetnie pomagają na szumy ale kosztuja ok. 60 zł i chce zrobic rozoeznanie jaką macie opinie o tym leku. Jest dostępny bez recepty w aptekach.
Autor Magda magami_xl@wp.pl 2007-02-07 09:09:00
Do Jacka: Wejdz sobie na strone hydrokolonoterapia.pl i poczytaj sobie oraz obejrzyj rysunki zwłascza ten na samym końcu. Pozdrawiam, Magda
Autor Ahn Ahn@gazeta.pl 2007-02-09 20:43:00
Mam takie pytanie do pani laryngolog: czy na podstawie tego, że lek Neurol znacznie zmniejsza moje szumy można wyciągnąc wniosek, że np schorzenie x (jako przyczyna szumów) jest w moim prypadku bardziej prawdobne niż schorzenie y? Oczywiście zdaje sobie sprawe, ze kazdy przypadek jest indywidualny i że trzeba zrobić wszystkie możliwe badania. Ale czy statystycznie zaobserwowała pani, że jeżeli komuś pomaga Neurol (lub inne srodki antyderpesyjne z grupy benzodiazepin), to np u tej osoby można np wytypować kilka bardziej prawdpodobnych przyczyn szumów? Czy ten lek jedynie powoduje złudzenie, że nie slysze szumów czy może faktycznie je zmniejsza? Biorę Neurol 1 mg po raz drugi w moim życiu (odstęp 8 miesięcy od ostatniego zazywania) i po raz kolejny, ok 10 dni po zażywaniu szumy redukuja się do tak niskiego poziomu, że ich usłyszenie jest możlwie tylko w zupełnej ciszy...Czy takie leki zmniejszają szum także wtedy gdy doszło do uszkodzenia słuchu? Czy może (czego sie obawiam) nie można połączyć redukowania się szumów po Neurolu z konkretnymi przyczynami? I jeszcze jedno pytanie, na ulotce Neurolu jest między innymi napisane, że lek ten rozluźnia mięsnie szkieletowe...czy zbyt napięte mięsnie szkieletowe mogą powodować szumy uszne? Czy zna pani może jakiekolwiek inne leki, które rozluźniają mieśnie szkieletowe i są dostępne bez recepty? Z Neurolem mam ten problem, że dosyć mocno obniża moją sprawność intelektualną, a na codzień jest mi ta sprawność absolutnie konieczna ;) Bardzo przepraszam, za taką ilośc pytań...Być może głupio pytam, nie wiem...ale zainteresowało mnie to bardzo, bo teraz wiem, że działanie tego leku kilka miesięcy temu nie było przypadkiem... Byłbym wdzięczny za odpowiedź.
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-02-09 21:30:00
Benzodwuazepiny nie sa polecane w leczeniu szumów, bo znacznie spowalniają proces habituacji. Leki p. depresyjne, o ile pacjent ma stwierdzona depresję- pomagają, i to bardzo. Wniosek: skończyc z ogłupiaczami, zabrać się za własciwą terapię.Audiologiczną i - jesli trzeba- psychiatryczną.
Autor Monika 2007-02-15 11:15:00
DOo Laryngologa!mma pytanie związane z moim przypadkiem, otoz cierpie na zawroty głowy oraz szumy uszne(czasem nawet nie tinnitus tylko warczenie wcalej glowie upośledzające słyszenie)Byłam diagnozowana w szpitalu, wyniki nie wykazały patologii., jedynie wynik ENG robiony przezd diagnostyka w szpitalu wskazywał na uszkodzenie lewego przedsionka(nieskompensowane), ponownie powtórzony był juz w normie, ponadto w RTG kręgosłupa szyjnego dopatrzono sie niewielkiego stopnia oniżenie wysokościkrązka miedzykreg. C4-C5.Czy to moze miec wpływ na moje dolegliwości?Ortopedza mówią ze nie.Bardzo proszę o odpowiedz!Pozdrawiam!M.
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl tel. 0583440505 2007-02-15 20:09:00
Szumy uszne nie sa spowodowane zmianami w kregosłupie szyjnym, bo było modne 30 lat temu, w zasadzie kążdy po 18 roku życia ma jakieś zmiany tam. " Wyniki"- jakie wyniki? Może ma Pani chorobę Meniera jeśli zawroty głowy sa jednoczasowe z szumami... Tak naprawdę to wsród przyczyn zawrotów głowy przyczyny uszne i błędnikowe stanowia kilka procent...
Autor Monika 2007-02-15 20:47:00
Do laryngologa!Nic odkrywczego niestety sie nie dowiedziałam!Menier?od 10-ciu lat (czyli więcej niz połowę swojego zycia)prawie cierpie na te dolegliwości, myślę, że gdyby to byłby Menier to dawno zaczełyby sie problemy ze słuchem!Fakt, ze przy chorobie Meniera występuje zmieniosć w pobudzeniu błednika, a ja go czesto nie kontroluję!jeśli szumy uszne nie mają nic wspolnego ze zmianami zwyrodnieniowymi w odcinku szyjnym..to czy czysta herezją będzie zapytanie czy zmiany w stawie skroniow-żuchwowym maja na nie wpływ?czy to tez archaiczne myslenie?
Autor Laryngolog 2007-02-15 21:10:00
Przykro mi, że nie jest Pani zadowolona z konsultacji, ale żaden rozsądny lekarz nie leczy i nie diagnozuje przez internet, nIe widząc ani pacjenta anie jego badań! Jesli są zmiany w stawie, to można słyszeć chrzęsty i inne dźwieki wydawane przez ten chory staw. Sa to tak zwane somatosounds, nie zaś " prawdziwe" szumy, które są zjawiskiem powstającym tylko i wyłącznie uw umysle pacjenta i nie są słyszalne przez żadą , nawet najczulszą aparaturę.
Autor Alex D a.dylikowski@gmail.com 2007-02-22 14:25:00
DO LARYNGOLOG, Dzien dobry, jestem tu nowy i szkoda, ze tu jestem:-) Nie wiem, czy moj przypdake jest typowy, czy nie ale wyglada tak: 4 tygodnie temu zaczalem miec zawroty glowy, slaba koncentracje, slabsza pamiec i od 3 tygodni mam nowego przyjaciela, ktory sie nazywa tinnitus. Powiem szczerze, ze nie bardzo sie chce z nim przyjaznic, wiec szukam rozwiazania. Nie pije, nie pale, nie pije tez kawy, zadnych hucznych imprez. Lekarze mowia, ze raczej mialem jakiegos wirusa i wlasnie odbilo sie na uchu wewnetrznym. Zamowilem ze stanow lek hemeopatyczny: RING STOP i mam nadzieje, ze cos pomoze. Od czego mozna zaczac? Dziekuje bardzo za rade.
Autor Sebekr 2007-02-22 15:36:00
Ja też tu niestety jestem nowy ;( Kilka dni temu byłem na koncercie i od tamtego czasu mam tinnitus. Co mi poradziwcie i czy da się jakoś wyleczyć ten tinnitus?
Autor Sebekr 2007-02-22 15:39:00
Aha mam też pytanie: Czy jak ma się tinnitus to moż na uprawiać sport i chodzić do kina? Oraz, czy alkohol też szkodzi przy tym schorzeniu?
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-02-22 16:23:00
Sebekr, na Twoim miejscu byłbym ostrożny. Podobnie jak Ty, jestem szumiakiem wskutek urazu akustycznego. Tutaj opisałem troche mój przypadek : http://www.epacjent.pl/forum_wiadomosc.php?idforum_watek=245&od=60 Pamiętam, ze kiedys, długo po urazie, wybrałem się z kolegami porgac w "noge " na sali. Efektem było zwiększenie się szumu w uchu szumiacym i pojawienie się w nieszumiacym, w skutek hałasu jaki wytwarza bombardująca sciany piłka. Na szczęście po 2 - 3 tygodniach doszło wszystko do normy, czyli do stanu pourazowego przed graniem w nogę. Trzeba zaznaczyć , że grałem bez stoperów , które na ten poziom hałasu swietnie się nadają. W kinie, jak sam pewnie wiesz, nie szczędzą decybeli, przynajmniej w kinach "masowych". Dlatego przed wyjściem do kina radziłbym wyposażyć się w stopery. Ja używałem ich nawet na pewnych koncertach. Niestety, byłem w paxdzierniku na jednym z koncertów w kiepskiej akustycznie sali i nawet stopery nie dały rady. Albo było zbyt głośno, albo za długo tam byłem. Po koncercie odkryłem, że szum w szumiącym uchu jest głośniejszy i bardziej denerwujący niż przed. Tak jest do tej pory. Wniosek - absolutnie nie narażać się na hałas, zwłaszcza z niezabezpieczonymi uszami. Możesz pogrszyć swój stan. A jeśli chodzi o wyleczenie - po tym samym koncercie moja znajoma też doswiadczyła tinnitus, lecz po ko 4 -5 dniach minęło. Zaczekaj wiec trochę może ustąpi. Oczywiście polecam wizyte u dobrego otolaryngologa i zrobienie badań - nie tylko audiogram, ale także audiometrię impedancyjną, ,otoemisję. Może tez coś poradzi Pani Laryngolog na formum. Pozdrawiam i życze rychłego pożegnania tinnitusa.
Autor sebekr 2007-02-22 19:19:00
Dzięki za szybką odpowiedż :) Ale zwiekszenie sie szumu wystepuje na skutek hałasu czy wysiłku fizycznego? Bo jeżeli na skutek hałasu zaczne grać ze stoperami bo również gram na hali.
Autor sebekr 2007-02-22 19:23:00
Aha i jeszcze jedno, czy narazie zamiast sroperów może być wata w uszach?
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-02-22 20:12:00
Zwiekszenie natęzenia szumu zdecydowanie od hałasu. Nie zauważyłem , żeby od wysiłku. Jeżdziłem swego czxasu intensywnie na rowerze i wysiłek u mnie nie miał wpływu na szum. Stopery, przynajmniej te których używam, a które mozesz dostać w kazdej aptece ( jeśli nie - sprowadzą) z 1,2PLN mają potwierdzone badaniami wartości tłumienia dla poszczególnych zakresów częstotliwości. Wata... na pewno Cię w niej nie przewieje, ale nie o to przeciez chodzi. Coś tam na pewno wytłumi, czy wystarczająco, tego nie wiem. Tu możesz zobaczyć jak wyglądają te stopery: http://www.stanmark.pl/oferta_ela2.html Jeśli zastosujesz stopery, musisz się przyzwyczaić do innego słyszenia, przede wszystkim własnego organizmu. Kroki słychać jakby szedł Golem. Poza tym bedziesz musiał przywyknąć do spadającego na twoje uszy wzroku innych, bo wygląda się w tym trochę dziwnie. Ale chyba warto. Ja chodzę w nich non stop i jakoś jest
Autor wewe disjdis@o2.pl 2007-02-23 16:53:00
A czy nalewanie kropelki wody utlenionej do ucha moze miec jakis wplyw pozytywny?
Autor Aleksandra_82 ufisko@o2.pl 2007-02-24 11:29:00
Witam!Czy ktoś zna możne jakieś miejsce gdzie można leczyć szumy uszne w Katowicach iokolicach??????albo może jakiś dobry laryngolog ,który doda otuchy!!!!pozdrawiam zaszumionych
Autor Aleksandra_82 2007-02-24 11:50:00
Do laryngolog! A tak w ogole wydaje mi sie ze szumy,czy piski w uszach spowodowane sa sprawami nerwicowymi!Ja juz mam piski od 9 lat i zdarzylam sie do nich przyzwyczaic.Czasami sie nasilaja i wiem wedy ze sa spowodowane stresem poniewaz cos stresujacego dzieje sie w moim zyciu.Czasami natomiast jest gorzej bez powodui wtedy tlumacze to obnizonym cisnieniem,niekorzystna pogoda!nie bralam narazie ani jednego leku typy betaserc i inne...bo watpie czy pomoga.Po prostu sobie zyje z nimi trudno takie zycie!!teraz akurat mam gorszy okres tzn bardzo mi piszczy i dlatego tu jestem!Zastanawiam sie tylko dlaczego lekarze pociskaja takie pierdoly o krzywych przegrodach nosowych,lekach i innych szmirach zamiast powiedziec wprost!!!!Przepraszam za stwierdzenie ale uwazam ze 50% lekarzy to patałachy!!!
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-02-24 23:09:00
Do ALEX D : Sprawa jest złożona , poniewż prócz dźwięków w uszach ma Pan liczne inne objawy. Proponuję więc wizyte u lekarza rodzinnego- zrobienie podtawoawych badań typu morfologia krwi, EKG, ciśnienie, neurologa oraz laryngologa- z badań laryngologicznych podtawa to audiogram,tympanogram. Czynność komórek odpowiedzalnych za powstawanie szumów bada metoda DPOAE.Życzę powodzenia.
Autor laryngolog 2007-02-24 23:13:00
Do Sebkr Szumy po koncercie powinny szybko ustąpić, można iśc do szpitala na serię kroplówek, które moga coś spróbowac uratować. Alkohol nie szkodzi na szumy, podobnie wysiłek fizyczny. zatyczki oplcane sa tylko w miejscach o dużym natężeniu hałasu, z pewnością nie codziennie, bo ich stosowanie może nasilac szumy.
Autor Laryngolog 2007-02-24 23:15:00
Do Wewe zamiast tego proponuje szklaneczkę czerwonego wina, do jamy ustnej :) Ludzie, nie wlewajcie nic do ucha ani nie grzebcie tam patykami z wacikiem!
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-02-24 23:25:00
Do Aleksandry-82. Niestety , nie wiadomo mi o nikim, ktow Katowicach, kto stosuje TRT, czyli wie na obecnym stanie wiedzy co z szumami robić. Może ktos usiłuje zarabiac sprzedając rózne gażety, ale to nie jest leczenie. Osób z licencją jest w Polsce mało, w Warszawie na przykład nie ma nikogo.... ;( Pełna liste osób, które pozytywnie przeszły weryfikację twórcy metody mozna znależc na stronie www.tinnitus.org w zakładce " TRT near you" W najnowszym podręczniku audilogii dla lekarzy w rozdziale " Szumy uszne" napisane jest jasno i dobitnie, że żadne leki nie są skuteczne w szumach i w chwili obecnej najlepsze wyniki ma TRT. Co oczywiście nie świadczy , że jest to sposób w 100% skuteczny i nie pozbawiony ograniczeń. Czemu lekarze nieczytaja najnowszej literatury- nie wiem, może im się niechce, bo się nauczyli czegoś 10 czy 20 lat temu i tak jada na tej wiedzy... Jesli komputerowiec by sie nie uczył, to z wiedża sprzed 11 lat nie zajechałby daleko... Pani spostrzeżenie o wpływie " nerwów" na szumy jest trafne i potwierdza sposób, w jaki szumy powstają- czyli wytworzenie silnych połączeń miedzy układem słuchowym a układem limicznym- częscia mózgu odpowiedzialna za emocje. TRT rozluźnia te połaczenia. zapraszam na wycieczke do Gdańska ;)
Autor Aleksandra_82 2007-02-25 16:26:00
Do laryngolog Dzieki za zaproszenie ale niestety narazie nie mam czasu!!Dziekuje rowniez za link i odpowiedz!!Zastanawia mnie jedno ja to cholerstwo mam juz 9 lat i akurat teraz kiedy nic powanego sie moim zyciu nie dzieje nie mam stresow mam nasilenie pisku!!niby przez 9 lat zdazylam sie przyzwyczaic do tego ale za kazdym razme jak sie nasilaja cierpie dziwne naprawde!!!!Pozdrawiam serdecznie wiecej takich lekarzy jak pan konkretnych ii majacych wiedze!!!
Autor Aleksandra_82 2007-02-25 16:32:00
Do laryngolog A moze zna pan w Krakowie????bo to w sumie jest blisko!!!!
Autor Mar 2007-02-26 13:28:00
Do zainteresowanych: mi szumi od 3 miesicy, brak wyraznej patogenezy, mialem zrobione wszystkie istotne badania (tak mi sie wydaje: otoemisja, DP, ABR, audiogram) i DP wykazal ze mam uszkodzone komorki rzesate ucha wew, stosuje TRT, ale mysle ze taka niepelna, bo nie zostal mi w pelni przedstawiony model fizlologiczny itp, lecz pomaga, poza tym biore milorzeb japonski (pewnie niepotrzebnie:), proponuje wizyte u Pan laryngolog piszacej na forum, nie bylem ale jej porady bardzo mi pomogly, poza tym wykazuje sie ogrmna fachowoscia i do WSZYSTKICH, ludzie mozna z tym zyc, podstawa to ciepliwosc i wiara ze metoda TRT pomaga, bo ona naprawde pomaga WSZYSTKIM, tylko niestety roznym z roznym skutkiem i jej efekty nie dla wszystkch przychodza po rownym czasie, niektorzy musza ja stosowac 3 lata zeby miec wyrazna poprawe, I COS BARDZO WAZNEGO!!! im mniej myslenia o tym wchodzenia na fora, czytania rozpaczliwych wypowadzi jak jest zle, TYM LEPIEJ, PROPONUJE wszystkim wejsc na www.tinnitus.org przeczytac tam uwaznie info o tej metodzie i skorzystac z pomocy wykwalifikowanego lekarza, najepiej podanego na tej stronie, wsrod nich jest Pani Laryngolog, pozdrawiam wszystkim i zycze poprawy
Autor Laryngolog 2007-02-26 14:57:00
DO Aleksandry W Krakowie Nie znam, tylko Łódź i Poznań. No i ja w Gdańsku ;)
Autor Laryngolog tel. 058/344 05 05 2007-02-26 15:00:00
Do Mar. Dziekuję za reklame :) Ciesze się, że TRT Panu pomaga. Przykro mi, że nie otrzymał pan pełnej informacji o TRT i modelu neurofizjologicznym w Warszawie, ale tak juz jest, nikomu w stolicy nie chce sie tego robić, lecą na ilośc nie na jakość. TRT jest złozoną metodą i nie wystarczy pacjentowi powiedzieć , żeby sie nie martwił i szłuchał dźwieków w nocy ....
Autor IGA 2007-02-27 14:24:00
Baclofen nie wolno stosowac przy chorobach zołądka , dziala drazniąco na śluzówke,
Autor Małgorzata niewiernadusza@interia.pl 2007-03-01 13:01:00
Witam Serdecznie ! prosze bardzo o dpowiedz na pytanie czy lasery stymulujace albo elektrostymulacja ? są pomocne w szumach usznych poakustycznych powstalych 1 miesiac temu czy takie zabiegi moga mi pomóc choc trochę ? bardzo dziekuję za odpowiedz !
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-01 17:00:00
Ani lasery ani elektrostymulacja nie maja udowodnionego działania w szumach. Zadna książka audiologiczna napisana w znaczącym osrodku nie poleca tych metod. W Poznaniu maja 30 % poprawy przy elektrostymulacji, placebo- czyli lek obojetny pomaga w 40%...Lasery- wg. ich entuzjastów mają regenerować uszkodzone komórki w uchu wewnetrznym. Niestety, u ssaków regeneracja tych komórek nie jest mozliwa. szkoda kasy i czas, a przede wszystkim nadziei.
Autor Mar 2007-03-01 20:37:00
Do Małgosi: Sluchaj uwazam, ze mozesz probowac wszystkiego a to z tego powodu ze w leczeniu szumow usznych jest bardzo wysoki efekt placebo, wiec jezeli bedziesz wierzyc ze Ci to pomoze to zacznie Ci to pomagac. Najlepsze efekty maja Ci co o tych szumavch najmniej wiedza, albo jezeli sa niewielkie to zyja w przekonaniu, ze to np z powodu przwiania ucha i ze im niebawem przejdzie i wtedy czesto faktycznie przechodzi. Wlasciwie to podalem teraz przyklad kolegi z pracy :)), i wazne nie traktuj szumu jak wroga, bo on sie bedzie wtedy wzmagal, WIEM ZE TO JEST TRUDNE, sam mialem okres gdy myslalem ze sie zalamie, poniewaz szumi mi tylko w jednym uchu wiec rozwazalem nawet przerwanie komorek sluchowych, po czym powiedzialem sobie o nie, nie dam sie jemu i ta moja postawa + METODA TRT bardzo mi pomagaja, zaledwie po miesiacu czasu odczuwam znaczaca poprawe, POZDRAWIAM
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-03-01 21:18:00
Proszę Panią Laryngolog o opinię w temacie opisanym niżej. Ponieważ moja praca wymaga czasami przebywania w obiektach przemysłowych ( np. elektrownia) gdzie w pomieszczeniach, nazwijmy je maszynowniami, wystepuje hałas ok 90dB wdość szerokim pasmie (120Hz - 4kHz) , czasami w założeniach redukowanymi do ok 75, musiałem własnie wczoraj odbyć taka wycieczkę, gdzie przebywałem w tym pomieszczeniu ok 3-4 godzin. Mając świadomośc zagrożenia wyposażyłem się w 1) stopery o średnim współczynniku tłumienia SNR ok 23dB, 2) nauszniki ochrone profesjonalnej firmy zaleceane do takich warunków o SNR ok 30dB, ( przy zastosowaniu miałem subiektywne odczucie bardzo dobrej skuteczności tłumienia) które to miałem na uszach przez cały pobyt. Niestety po zakończeniu delegacji stwierdziłem zwiększenie natęzenia szumu w uchu , uczucie nadwerężenia i zwięskszenie poziomu nadwrażliwości. Wobec powyższego moje pytanie brzmi: czy hałas o wspomnianym natężeniu i pasmie może "atakować" na tyle niebezpiecznie szumiące ucho inna drogą niż kanał słuchowy . Skąd taki efekt przy zastosowaniu ochrony jaka tylko mogła być. Powiem szczerze , że coraz mniej rozumiem. Czy Pani ma moze jakieś doświadczenia z pacjentami w podobnych sytuacjach? Jak zatem można sie chronić od pogorszenia stanu? Bardzo proszę o odzew, zarówno Panią Laryngolog, jak i forumowiczów z podobnymi doswiadczeniami.
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-03-01 21:23:00
Zapomniałem się przypomnieć (pisałem na tym forum): jestem szumiakiem jednousznym z nadwrazliwościa po urazie akustycznym
Autor Laryngolog 2007-03-01 21:45:00
Do yetti . Dźwieku dochodza do ucha tez troga kostną, a na to tłumienie nic nie poradzi, chyba, że chełm kosmiczny.Na nadwrażliwośc najlepsze sa generatory. Oczywiście ptawidłowo ustawione.Dobrze leczona nadwrażliwośc ustepuje po kilku tygodniach, znacznie szybciej niż szumy. POgorszenie czy wystapienie szumów po hałasie typu koncert, dyskoteka, przemysł, jest rzeczą całkiem normalnie i nie ma w tym nic niepokojącego, o ile nie trwa dłuzej niż kilka godzin.
Autor Monika 2007-03-02 10:07:00
Od kilku lat mam szumy w uszach obustronnie. Diagnostyka wykazała , że mam uszkodzone ślimaki. Jest to bardzo denerwujące, akby cały czas dzwoniły świerszcze, szczególnie jak jest cisza np. nocna. Prośba do P.Laryngolog co można z tym zrobić oprócz zwarjowania. Dziękuję.
Autor Mar 2007-03-02 20:07:00
Do Miniki: Przeczytaj sobie uwaznie poprzednie posty, jest ich tu cala masa, skoncentruj sie glownie na wypowiedziach Pani Laryngolog, ja nie jestem lekarzem, lecz "namaszczonym" tym "dobrem" :-) wiec nie rozcic praw do dawania Ci rad, generalnie sa dwa etapy: 1 PORZADNA DIAGNOSTYKA AUDILOGICZNA 2 Jezeli to jest uszkodzenie komorek rzestaych, lub szum jest wynikiem jakiejkolwiek innej formy uszkodzenia komorek sluchowch ucha wewnetrznego to probuj roznych metod (wazne zebys wierzyla w ich skutecznosc) lecz najlepsze wyniki naukowo potwierdzone przynosi TRT, profesjonalnie TRT moze CI "podac" obecna tu P. Laryngolog, i wyciagnij tez przyklad z mojego przypadku, ja mialem 3 etapy: 1 - myslalem ze to jest jakies tam chwilowe, nie myslalem o tym, prawie tego nie slyszalem, przeszkadzalo mi tylko w ciszy, 2 - wizyta u laryngologa stwoerdzenie uszkodzenia kom. sluchowych informacje ze jest to nieodwracalne, wchodzenie na fora poszukiwanie cudownego srodka - nastapilo takie pogorszenie, ze az nie chce mi sie wspominac tego okresu, 3- wiara ze bedzie lepiej, nie myslenie o szumie jako o moim wrogu, LECZENIE METODA TRT jest tak dobrze jak podczas fazy pierwszej i mocno w to wierze ze bedzie lepiej i chyba z tyg na tydz sie poprawia, pozdrawiam
Autor Monika do MAR 2007-03-03 16:22:00
Dzięki za wypowiedż. Ja dopiero kilka dni temu zorientowałam się, że jest takie forum, także nie zdąrzyłam jeszcze wiele przeczytać. Jestem z Warszawy i co zorientowałam się nie ma u mni e TRT. Wydaje mi się, że jestem dobrze zdiagnozowana w dwóch szpitalach w jednym leżałam prawie 3 tygodnie. Diagnoza mnie poraziła, uszkodzenie stałe ślimakó tylko aparat na tym poziomie leczenia, mam przy tym lekki niedosłuch. Na początku myślałam, że zwarjuję cały czas tylko szumy byłam na depresantach . Teraz jest troszkę lepiej ale nie mam pozytywnej perspektywy.
Autor Monika 2007-03-03 16:38:00
W czasie pobytu w szpitalu miałam serię kroplówek z Dextranu i wiele witamin i nic tylko załamać się.
Autor Mar 2007-03-03 18:59:00
Do Moniki: to wydaje mi sie, ze Twoj problem jest duzo gorszy od mojego, wspolczuje, bo w pewnym sensie Ciebie rozumiem, ale naprawde jedyna metoda walki z nia jest nie poddawanie sie i wiara ze bedzie lepiej, a gdzie bylas w Warszawie? IFPS maja dobrych fachowcow, jedno mialbym im do zarzucenia, ze nie "podaja" w nalezyty sposob metody TRT, ktora jak wiemy jest na dzisiejszym etapie lecznictwa, najskuteczniejsza, po prostu poswiecaja pacjentowi zbyt malo czasu na jej zrozumienie, na www.tinnitus.org jest jej opsi i zalecenia jak ja stosowac w postaci nagrania do sciagniecia, dodam jeszcze ze ja bylem na banacha z NFZ, podjecie do pacjenta, sposob przeprowadzenie niektorych badan audilogiczny, termin oczekiwania na glupi audiogram 2 tyg, po prostu skandal, mala bialorus, i jeszcze slowa lekarze, nie znal przyczyny i mowi ze jezeli to bedzie to i tamto to bedziemy musieli zakwalifikowac to jako trwale uszkodzenie sluchu (uszczerbek na zdrowiu), gdybym tylko tam byl i nic o tym wiecej nie wiedzial to faktycznie mozna sie tylko zalamac i nie miec zadnych perspektyw na przyszlysc, wiec glowa do gory i skontaktuj sie z obecna tu na forum P. Laryngolog, ona na pewno Ci pomoze
Autor Monika do MAR 2007-03-04 14:42:00
Dzięki. Ja byłam diagnozowana w Instytuacie Fiziologii i Patologii Słuchu na Zoliborzu chyba ul. Pstrowskiego i właśnie na ul. Banacha u dr. Piotrowskiego. Obydwie diagnozy potwierdziły, że to jest wada nieodwracalna.chyba że będą implanty ślimakowe do wszczepienia ale to chyba przyszłość. Mam nadzieję, że P.laryngolog odniesie się do moje prośby i w miarę swoich możliwości pomoże mi.
Autor Mar 2007-03-04 17:30:00
Do Moniki: no ja chyba tez bylem u Piotrowskiego tylko stopnia dr to on nie ma. Nie wiem na czym polega uszkodzenie slimakow, ale to jest tylko przyczyna. Spytaj sie Pani Laryngolog czy obajwy tej chory, czyli szum uszny, mozna takze leczyc metoda TRT. Mi sie wydaje ze tak. Pozdrawiam
Autor Mar 2007-03-04 17:47:00
Do P. laryngolog: czy spotkala sie Pani z tym, zeby przy sciskaniu szczeki, np. zujac gume, w momencie nacisku wzmagal sie czum. Ja cos takiego mam i co jest zabawne - zaobserwowalem ze gdy gryze cos twardego prawa strone szczeki to slysze szum w tym zaszumionym lewym uchu, gdy przeciwnie - to w prawym. Przypomne, ze generalnie szumi mi tylko w lewym uchu.
Autor Od Mr Do Moniki 2007-03-04 20:12:00
Monika czytajac Twojego pierszego posta jako laik moge Ci juz cos doradzic, NIGDY NIE PRZEBYWAJ W ZUPELNEJ CISZY, wlasnie takiej jaka masz przed zasypianiem, wlacz sobie odbiornik radiowy pomiedzy stacje (tak zeby szumial) i niech bedzie on TLEM dla Twojego szumu usznego. Tylko pamietaj TLEM, nie zagluszaj go bo wtedy bedzie to maskowanie, a jak mowi tworca metody TRT, ludzie ktorzy maskuja szumy zmagaja sie z nim nawet 10-15 lat bez zadnej poprawy
Autor Ania ania@imax.com.pl 2007-03-04 21:33:00
Do P.Laryngolog Bardzo prosze o podanie namiarów na lekarz lub klinikę gdzie jest dobra diagnostyka szumów i TRT . ania@imax.com.pl Ania
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-04 21:43:00
Z tąszczęką to normalne, staw skroniowo- żuchwowy lezy tak blisko struktir ucha, że to jest częste. Takie zjawisko spowodowało, ze w Australii zaczęto leczyc szumy manipulacjami w obrebie zuchwy...
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl tel. 058/3440505 2007-03-04 21:50:00
DO Moniki Skoro ma Pani tylko lekki niedosłuch to zadne implanty pani NIE GROZĄ !!!Z Pani dramatycznych postów wnioskuję, że jest Pani nieżle przerazona swoimi szumami. szkoda, że mieszka Pani w warszawie, tam nie ma dostepu do prawdziwego TRT, to, co proponują w Instytucie jest tak podobne do TRT co wyrób czekoladopodobny z PRL do prawdziwej belgijskiej czekolady. Niestety. Mam wielu pacjentów "po Warszawie, to wiem".
Autor magda 2007-03-05 00:13:00
Do Pani laryngolog!!! Mam pytanie czyz słyszała Pani o laserze TINNImed do leczenia szumów usznych i co Pani o tym sądzi??? Ja pisałam do nich maila z zapytaniem i podobno w 80% przypadków pomaga. Tylko wlaśnie nie wiem czy można im wierzyć. I to jeszcze laryngolog mi to odpisał.
Autor Monika do P.Laryngolog 2007-03-05 14:28:00
Dzięki za odpowiedz. Nie wiem czy to mnie uspokoiło bo jednak ciężko z tym żyć, wiedząc, że trzeba to paskudztwo zaakceptować. Daleka moja droga do tego. Moje życie wywróciło się do góry nogami. Nie jestem taka jak kiedyś. Brak mi ochoty na wiele rzeczy. Proszę mi jeszcze odpowiedzieć czy słuch będzie się pogarszał, czy jak w lecie pojadę mogę liczyć na wizytę u Pani. Mam znajomą w Gdyni.
Autor Monika do P. Laryngolog 2007-03-05 14:32:00
Mam jeszcze od pewnego czasu gwizd w prawym uchu dość intensywny, pojawia się co jakiś czas na krótko i znika, co to może być.
Autor Mar Do Ani 2007-03-05 15:19:00
Aniu Piszaca tu na forum Pani laryngolog jest jedna z kilkunastu osob w Polsce rekomendowana przez tworce TRT prof. Jastreboffa do leczenia ta metoda.
Autor Mar 2007-03-05 15:32:00
Dla zainteresowanych, byc moze P. Laryngolog. Ten szum "biały" z kuli tak naprawde nie jest biały. Jego chcrakterystyka widmowa nie jest płaska w obrebie widma sygnalu akustycznego (innymi slowy jego korelacja nie jest zerowa dla wszystkich opoznien roznych od zera). Wiem cos na ten temat gdyz zajmuja sie telekomunikacja. Moze to jest powod ze wielu Pani pacjentow skarzy sie ze szum z tej kuli jest jakis sztuczny. Jak jest Pani zainteresowana to moge Pani przeslac prawdziwie bialy szum zapisany wpostaci nagrania mp3. pozdrawiam
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-05 15:34:00
DO MAGDY Tak to juz jest , że kazda pliszka swój ogon chwali...Lasery niestety nie pomagają. O tym co pomaga, a co nie w medycynie nie decydują prywatne opinie poszczególnych lekarzy, ale rzetelnie prowadzone badania naukowe, których ostateczne wyniki znajduja sie w ksiązkach , publikowanych przez powazne wydawnictwa. O laserach - brak informacji i dowodów, ze pomagają. Ich działanie ma polegac na regeneracji komórek słuchowych, tymczasem one u ssaków sie nie regenerują, niestety.Osatnio wydana w stanach książka o róznych metodach leczenia szumów stwierdza, że lasery nie maja udowodnionej skuteczności.
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-05 15:38:00
Do Moniki A po co męczyc się do lata ;) Do lata moze byc znacznie lepiej, jesli Pani zacznie teraz ;) Gwizdy w uszach to odmiana szumu. My, lekarze leczący TRT nie proponujemy pacjentom, aby " przyzwyczaili " sie do szumu, przeciwnie, robimy wszystko, żeby oni go nie słyszeli....
Autor Laryngolog 2007-03-05 15:40:00
Do MAR Bardzo chętnie, nie ja prodkuje te kule, i nie sprzedaje ich, byc może to co oni nazywaja białym szumem, wcale nim nie jest. Ja najbardziej lubie padający deszczyk, dzis właśnie, jeden z pacjentów, po wyłączeniu deszczyku stwierdził, " o , jaka głupia cisza"... :)
Autor magda 2007-03-05 15:51:00
Do Pani Laryngolog!!! A ten laser to podobno niemieccy lekarze wymyślili. I jak patrzylam na internecie to jest tez o nim na niemieckich i angielskich stornach internetowcyh. I podobno do konca roku ma byc we wszystkich poradniach w Polsce. i pisalo na tej stronce, że ci ludzie, którzy byli leczeni tym laserem to on im pomógl jak nie całkiem to troche. Więc pewnie sobie tylko narobiłam złudnych nadziei, że mi w końcu coś pomoże na te szumy....
Autor Laryngolog 2007-03-05 16:01:00
TRT jest w tej chwili jedynym sposobem, by zyc normalnie i cieszyć sie zyciem, jeslli wynajda cos lepszego- bardzo to mnie ucieszy!Znam mnóstwo ludzi, którym TRT pomogło- i to na stałe. Oczywiście to trwa i nie dzieje się z dnia na dzień. Nie jest to psychoterapia, tak popularna w Niemczech! Więcej informacji: www. tinnitus.org
Autor magda 2007-03-05 16:08:00
A czy zajmuje się może ktoś TRT w Lublinie lub w innym mieście nie tak daleko??
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-05 16:17:00
W Polsce- Łódź( i ile jest w Polsce jeszcze, bo wybierał się do Anglii), Poznań i Gdansk. W Lublinie byłam podczas weekendu:) Pierwszy raz w życiu...
Autor magda 2007-03-05 16:31:00
I jak się Pani podobało w Lublinie? Szkoda, że tylko w tych miastach bo jak dla mnie to to jest za daleko:( A ciekawe czy kiedyś będzie w innych miastach.
Autor Monika 2007-03-05 18:10:00
A na czym polega TRT i gdzie się zgłosić żeby zacząć. Dzięki.
Autor Laryngolog 2007-03-05 20:21:00
TRT to leczenie " na miarę" , indywidualnie, do każdego pacjenta. POlega na wytłumaczeniu pacjentom, skąd biora się dźwieki słyszalne w uszach i jak je zredukowac dopowiednimi dźwiekami zewnetrznymi.Ta lista jest ze strony: www. tinnitus.org, podaje lekarzy na świecie, którzy przeszli odpowiednie szkolenie w TRT. POLAND Dr. med. Eugeniusz Szymiec eszymiec2@poczta.onet.pl Dr. med. Piotr Dąbrowski Dr. med. Zofia Karsznia Dr. med. Katarzyna Nowak Osrodek Rehabilitacji Laryngologicznej ul. Polna 72A, 60-803 Poznań, tel./fax (061) 8617-022 tel.(061) 8691- 387 Dr Wieslawa Klemens MARKE MED ul. Grunwaldzka 40 Gdansk +48 58 344 05 05 talcagirl@wp.pl Dr. med. Alexandra Dzwonkowska-Królak Poznańska Agencja Medyczna “Help” +48 618 652 643 tel/fax alexandra_d@wp.pl
Autor Monika 2007-03-07 09:49:00
Dziękuję bardzo za odpowiedż. Jaka jest cena takiego leczenia czy to jest jednorazowa wizyta czy trzeba przyjechać więcej razy.
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-07 10:07:00
W sprawie ceny trzeba dzwonic i sie pytac, kazdy ma inne stawki. Jednorazowa wizyta wystarczy w mało skomplikowanych przypadkach. Dla miejscowych mamy nastepujacy schemat: pierwsza wizyta informacyjna- ok. 30 min. Jeśli ktos chce kontynować to wizyta głowna trwa ok. 2 godzin. POtem kontrole 2-3 w odstepach 2-3 miesięcznych, po pół godziny. Wszystko zalezy tez od tego czy pacjent leczy się z generatorami, z aparatami słuchowymi, czy bez nich.
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-03-07 13:49:00
Pytanie do Pani Laryngolog: Skutkiem przebywania w warunkach opisanych w poprzednim moim wpisie (maszynownia w Elektrowni), w szumiącym uchu szum przybrał na intensywności oraz zmienił jakby charakter. Z lekkiego szumu przypominającego dżwiek włączonego, ale przyciszonego telewizora, odczuwalnego „u góry głowy” zmienił się na syczący słyszany teraz wyraźnie po stronie ucha ( jakby panoramą pojechać w prawo). I teraz co zaobserwowałem: kiedy robię podciśnienie poprzez „wciaganie powietrza” przy zamkniętych ustach i zablokowanym językiem kanałem nosowym (przy podniebieniu) syczący szum w uchu znika. Po odblokowaniu oczywiście wraca. Zauważyłem też odczuwanie zmian w kanale trąbki słuchowej. Tak jakby się napełniała z uczuciem na pograniczu bólu, a nawet ze dwa razy przeniosła zimnawy śluz ( przepraszam za takie szczegóły, ale chce jak najdokładniej zobrazować stan). Przypominam sobie, że w krytycznym momencie, czyli na koncercie 3 lata temu, po którym pojawił się szum, odczuwałem podobny niby ból w trąbce, nie wiedząc jak skutek przyniesie. Wtedy myślałem , że to po prostu początek przeziębienia. Opisuję to , ponieważ zawsze wiązałem mój szum z uszkodzeniem ślimaka. Jednak czy tego typu eksperyment, w którym jak mniemam robi się podciśnienie w uchu poprzez trąbkę , nie wskazywałby na to , że źródłem szumu może być inny element , np. mikro uszkodzenie kosteczek, albo drgania mięśnia strzemiączkowego ( przy badaniu po urazie stwierdzono u mnie brak odruchu strzemiączkowego, z zaznaczeniem, że może to nie być skutek urazu), taki element, który reagowałby zmianą pozycji, ruchem na siłę podciśnienia? Jeśli tak to może można coś z tym zrobić? Bardzo proszę o odpowiedź i ewentualne zalecenia. Może warto to przebadać rezonansem?
Autor Laryngolog 2007-03-07 20:06:00
Do yetti. Proponuje zamiast rezonansu tympanogram i odruchy strzemiączkowe. szumy u Pana z cała pewnością sa wywołane niewielkimi zmianami w slimaku- i reakcja na to całego układu nerwowego. Jednak stan układu przewodzącego ucha w tym i trabki słuchowej ma wpływ na odczuwane dolegliwosci. Na razie na rezonas szkoda kasy;)
Autor gocha kotnis1@op.pl 2007-03-07 20:57:00
Czemu Pani tak krytykuje W-we?Ja z otoskleroza byłam operowana w Poznaniu i po zabiegu mam gorszy niedosłuch, szumy (straszne)i nadwrazliwość słuchowa i co pani Laryngolog na to
Autor LARYNGOLOG 2007-03-07 21:29:00
Do gocha Nie mówię, że Warszawa jest denna we wszystkim. Twiedzę jedynie, że W IFIPS nie maja odpowiednich kwalifikacji do terapii TRT. Nie otrzymnali certyfikatu od twórcy metody. TRT robią " po łebkach". Nie oceniam innych aspektów ich pracy np. wszczepów slimakowych czy operacji.W leczeniu operacyjnym moga byc dobrzy , co nie znaczy , że są dobrzy we wszystkim ;)
Autor siwira nisssa@o2.pl 2007-03-08 18:17:00
Do Laryngolog: witam, problem (ok kilku tyg) jest dziwny- wynik tomografii i audiogramu ok- szum w uszach oraz jakby w glowie, niemile uczucie, oraz bol w okolicy ucha, ktory dlugo trwal ale przeminal, oraz w srodku ucha, jakby w trabce... Przemijajacy, pojawiajacy sie od czasu do czasu... Uczucie wypelnienia w uszach, jakby cos sciskalo. leki rozkurczajace moga pomoc? Wiek -21lat
Autor Laryngolog 2007-03-08 21:43:00
Proponuję wykonac tympanogram oraz odziedzić specjaliste laryngologa i dokładnie trabke przebadać. Pozdrawiam.
Autor zuzia zuzaj3@tlen.pl 2007-03-09 16:20:00
Ja z prośbą o poradę dla mojego teścia , który cierpi na niesłychaną nadwrażlwość słuchową co bardzo utrudnia zycie całej rodzinie i jemu samemu. prosze o wyjasnienie skąd sie to bierze i czy mozna jakoś tacie pomóc. gdzie sie zgłosić. dzieki. czekam na odpowiedź
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl tel. 058/3440505 2007-03-09 20:36:00
Więcej na temat nadwrażliwości słuchowej tu: www.tinnitus.org. Wytłumaczenie od czego powstaje zajmuje zwykle 30 min. To jest w wielkim skrócie nadmierna praca , zupełnie niepotrzebna dróg słuchowych. Leczy sie bardzo szybko i skutecznie, w przeciągu kilku tygodni u odpowiednio przeszkolonych lekarzy, których wykaz podałam kilka dni temu.
Autor gocha 2007-03-10 12:04:00
Do laryngologa ! Z ta terapia szumów wW-wie to ma Pab racę. Kazani mi słuchać przyjemnych dźwieków kiedy dla mnie z nadwrażliwościa każdy dźwięk jest nieprzyjemny. Czy ma Pan pacjentów po wszczepeiniu implantu ślimakowego? Czy po wszczepieniu (oczywiście nie z powodu szumu) szumy uszne ustepują? Gdzie najlepiej wszczepiaja implanty i jakie jest wrażenie pacjentów noszacych te "wszczepy"?
Autor LARYNGOLOG 2007-03-10 14:42:00
Do Gocha Z tego co wiem, to implanty wszczepiają w Warszawie i Poznaniu. warszaw jest może bardziej znana, bo duzo sie o tym piszei si chwala na prawo i lewo,ale nie wydaje opinii na temat - gdzie lepiej, bo nie jestem w tej dzieidzinie kompetentna.Nie mam pacjentów po wszczepach ślimakowych. z tego , co wiem, to jest to terapia żmudna, trudna i droga, dla kompletnie głuchych, ale z szansa odzyskania słuchu. Operacja - choc spektakularna - to zaledwie początek drogi, bo potem nastepuje żmudna rehabilitacja, uczenie się, co oznaczaja poszczególne dźwięki, zupełnie nowe . człowiek w zasadzie uczy sie słyszeć na nowo, bo implanty drażnia nerw słuchowy w odmienny sposób niz normalnie pobudzenie nerwowe.
Autor gocha 2007-03-10 20:08:00
Do Pani laryngolog! Dziękuje za wiadomość, tak sobie to wyobrażałam. Jeszce pytanie czy szumy i nadwrazliwośc po wszcepieniu implantu ustepują?
Autor Małgosia do Laryngolog niewiernaduszas@interia.pl 2007-03-11 00:08:00
Prosze uprzejmie o odpowiedz na pytanie czy lasery stymulujace i elektrostymulacja moga cos pomoc w tych nieszczesnych szumach ? i dlaczego wieczorem oprócz szumow to mam jeszcze bol uszu, uczucie gorąca i rozpierania co się tam dzieje ? ?
Autor Malgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-11 00:12:00
Witam serdecznie ! czy z szumami usznymi mozna chodzic na dyskoteki oczywiscie w specjalnych zatyczkach ? nie pogorszy to stanu uszu ?
Autor Malgosia do P Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-11 00:17:00
Witam ! czy zwyrodnienia kregosłupa szyjnego moze dawac objawy w postaci szumow usznych ?
Autor alex bobiczek6@op.pl 2007-03-11 09:50:00
Witam wszystkich z refluksem! Mam do sprzedania balsam szostakowskiego bylem po niego za granicą poniewaz sam choruje i wiem ze komus z was pomoglby w naszych dolegliwosciach.Kontakt:511 19 47 57
Autor Laryngolog 2007-03-13 20:24:00
Do Gocha szumy uszne mogą się zmniejszyć po wszczepieniu implantu, ale podawnae są różne dane- w 28% pacjentów lub nawet w 79%przypadków. Na szczęscie ludzie naprawdę głusi, którym wszczepia sie implanty Stosunkowo rzadko cierpią z powodu szumów usznych.
Autor Laryngolog 2007-03-13 20:30:00
Ani lasery ani elektrostymulacja nie maja udowodnionego działania leczniczego w szumach. Przyczyny bólu uszu moga byc różne- od chorej skóry z powodu nadmiernego " czyszczenia "patyczkami z watką, do bólu promieniującego od chorego zęba, po anginę lub zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie szyjnym. Po prostu te uszy musi obejrzec fachowiec. Szumy uszne NIE SĄ wywołane przez zmiany zwyrodnieniowe w kregosłupie szyjnym.Z dyskoteka radze uważać, nie stać koło głosników, bo zatyczki całkowicie nie wytłumiają. Lepsze były by sluchawki przemysłowe, ale kto cos takiego ubierze na dyskotekę ;)
Autor Aleksandra ufisko@o2.pl 2007-03-13 21:12:00
Pani laryngolog jaka jest cena u pani???:)i jak czesto trzeba przyjezdzac!!?????Bo to az ze slaska!!!pozdrawiam
Autor Aleksandra ufisko@o2.pl 2007-03-13 21:34:00
Do laryngolog: Zapomnialam zapytac bo mam szumy od 9 lat ale wtedy zhabituowalam je skutecznie!!Od miesiaca nasililo mi sie w lewym uchu i nie wiem zupelnie dlaczego!!Wzielam w koncu lekarstwo (histimerc)bo juz bylo zle,ale nie dziala chyba!!!Probuje sama z tym walczyc tak jak udalo mi sie przyzwyczaic 9 lat temu ale narazie srednio wychodzi!!!!!Jak pani mysli ile moze jeszcze potrwac habituacja???i dlaczego szumy sie nasilily???pozdrawiam
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-13 22:01:00
CZemu zaczęło piszczec Pani w uchu- nie wiem, trzeba zrobic pare wyników , choścby audiogram , tympanogram, BERA itp.Taka podstawowa diagnostyka.Pocieszający jest fakt, że jeśli ktos za pierwszym razem zhabituował szumy , to za nastepnym razem pójdzie mu duzo szybciej ;) Wizyta główna trwa 2-2,5 godziny, koleje ,miej więcej co 3 miesiące przez rok. Możliwe konsultacje emailowe i telefoniczne. Przed podjęciem terapii konieczne zrobienie badań słuchu, bez tego oczywiście nie zaczynamy. Cena terapii zalezy od cięzkości przypadku i tego , co pacjent ma zlecone do kupienia- płytę CD za 10 zł, czy generatory, czy aparat słuchowy sprzęzony z generatorem...
Autor Małgosia do P Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-13 23:43:00
P. Doktor bardzo lubie dyskoteki i muzyke zyc bez tego nie moge :( czy jak zrobie sobie takie profesjonalne zatyczki z filtrem na decybele to bede mogla chodzic na dyskoteki ??? ( jedna taka zatyczka podobno kosztuje 250 zl ale niby jest dobryn zabezpieczeniem) ????? czy to prawda P. Doktor?
Autor Laryngolog 2007-03-14 09:03:00
Do Małgosia Prosze spróbowac ;) jesli chodzi o muzyke- to niestety odtwarzacze mp3 ze złuchawkami wkładanymi do ucha uszkadzają słuch, zwłaszcza, jeśli słuchane są w hałasliwym otoczeniu- np. autobus, ulica...
Autor asiula asiula11-78@wp.pl 2007-03-14 14:13:00
Pytanie do pani laryngolog na szumu cierpie od 8 lat pojawiły sie bez uchwytnej przyczyny do tego 4 lata temu doszły zawrty głowy i nadwarzliwośc na dziwki ma równiez niedosłuch w granicach 40 db obustronny.Brałam różne leki betaserk encorton, bilomag, bilobil, ale bezskutecznie. wrazliwośc na dziwki pojawia sie raz w miesiacu i trwa ok 2 dni.Czasami mam dni kiedy słysze całkime dobrze.,miałam robione rozne badania i wynik wszedł pozytywnei.Prosze o skomentowanie wyniku badania ENG Vertiego raczej symetrycznie.Test whadłą i optokinezy zaburzone. Oczoplasu samoistnego i położeniowego nie stwierdzono.W testach kalorycznych uzyskano symatryczna reakcje z obu przedsianków.Wniosek niestwierdzono uszkodzenia obwodowej czesci narzadu przedsionkowego.zapis o nieznacznych cechach patologi pozaobwodowej.Pije ziołka na krażenie od Bonifratow i zażywałam Potega słuchu przez 2 miesiace i zauwazyłam ze szum sie zmiejszych i w tym czasie nie miałam wrazliwości na dziwki. czy moge zażywać tanakan czy nie bedzie miał negatywnego wpływu na moj organizm. musze doda ze jestem osoba zdrowa jedyne co mi dolega to problem z moimi uszami.Pozdrawiam
Autor Laryngolog 2007-03-14 19:59:00
Tak jak w 70 % przypadków- także u Pani nie stwirdzono przyczyn zawrotów głowy, nalezy się cieszyć:) i byc pod kontrola neurologa. On wyjasni co oznacza to badanie i jego wymiki.Tanakan na szumy nie wpływa, tym bardziej na nawrazliwośc, ma tez działania uboczne dotyczące krzepliwości krwi. To nie są cukierki! Ziółka od bonifratrów to herbatki ziołowe, o nieudowodnionym przez badania naukowe działaniu. Trzeba pamietać, że zioła, zwłaszcza w nieznanych mieszankach tez moga miec liczne skutki uboczne.
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2007-03-14 23:02:00
Do: Małgosia Niniejszym cię pocieszam: niedługo będzie rok ja jestem szczęśliwą posiadaczką dzwoniącego ucha:) Byłam i jestem wielbicielką tańca, muzyki i imprez. Kupiłam zatyczki, o których mówisz, i bez problemów mogę się bawić. Nie zauważyłam żadnych zmian w szumach, nawet po bardzo głośnej muzyce. Zatyczki, które mam, tak wytłumiają "tło", że mogę np. w klubie rozmawiać przez telefon:)
Autor Maqłgosia do Magda ! niewiernadusza@interia.pl 2007-03-15 09:30:00
Madziu Kochanie ! ratujesz mi zycie bo bez muzyki i bez tanca zyc nie moge ! dzięki że mnie tak pocieszyłaś, tylko powiedz Madzienko jakie Ty masz zatyczki? bo ja dopiero bede robic i nie wiem czy takie silikonowe dopasowane do ucha na zamówienie wystarczaą ?? u mnie we Wrocławiu kosztuje jedna taka 83zl czy takie z filtrem ??pobobno one sa twarde mają jakis filtr w środku i kosztują ok. 200 zl jedna ? Magdziu odpisz mi proszę dzieki cieszę sie ze mozesz sie bawic :)moze ja juz wkrotce tez będę mogła :):)
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-15 10:07:00
P. doktor prosze mi powiedziec czy sa wogole jakies zabiegi rehabilitacyjne na te szumy jakiekolwiek ,ktore moglyby je złagodzic ?? Czy Tanakan, Betaserc, Neotropil maja jakies pozytywne ddzialanie, bo wydaje mi sie ze jem cukierki ? moze taki Tanakan trzeba jesc poł roku zeby byly jakies efekty ?mam te szumy w obydwu uszach od 2 miesiecy i nie moge sie z tym pogodzic, ze nie ma już żadnego ratunku w XXI wieku?czy te szumy mogaą z wiekiem się wyciszac ? czy nasilac? ddziekuję za odpowidzi ! (załamana:(
Autor Laryngolog 2007-03-15 16:25:00
Do Małgosia Radze czytac dokładnie posty na tym forum. Wielokroć i aż do znudzenia powtarzam, że na szumy żadne tabletki nie pomagają ani Tanakan, ani Betaserc, ani Histimerc ani Nootropil. Żadne tabletki nie maja udowodnionego działania. przy obecnym stanie wiedzy za najlepszą metodę jest uznawana TRT, o której tez na tym forum mozna poczytać. Zwykle poprawa następuje już po kilku miesiącach.Nie jest Pani skazana na szumy do konca życia.
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-15 19:07:00
Bardzo dziękuję Pani Doktor za odpowiedzi ! wiem, ze jestem marudna, ale te szumy to dla mnie okropnie dokuczliwa nowosc! chyba jednak odstawie te wszystkie tabletki bo, rzeczywiscie mogą ulżyc jedynie mojemu prtfelowi ! biorę się taraz za TRT tylko znow mam malutkie pytanie do Pani Doktor czy sama mogę sobie zrobic TRT np. na Mp3 nagrac szum fal, albo szum wiatru, szum z ulicy i tego sluchac codziennie po kilka godzin??nie stac mnie na profesjonalny aparat maskujący! Prosze uprzejmie o odpowiedz ! dziekuję
Autor ASIULA 2007-03-15 19:10:00
Ja powiem tak każdy lekarz mówi mi co innego i każdy ma inne zdanie i niewiem kogo juz mam słuchać.Więc robie to co sama uwazam że mi pomoże:)Skoro mi ziólka pomagają to dlaczego mam ich niepic albo tanakan skoro wczoraj go wziełam a dzis już zawroty i wrażliwość mi ustępuje jakby ręką odjął:)
Autor asiula 2007-03-15 19:16:00
Niby wszystko można leczyć skutecznie to dlaczego przez 8 lat nikt mi skutecznie niepomógł skoro jetsem cały czas pod kontrolą lekarza i to specjalisty:)
Autor Laryngolog 2007-03-15 19:31:00
Do Małgosia TR to nie jest słuchanie szumu! Oczywiscie słuchanie szumu pomaga, ale TR polega na indywidualnym podejściu do problemów danego pacjenta, indywidualnym doborze terapii itp. To słada się z dokładnego , 2 godzinnego wyjasnienia mechanizmu powstawania szumów, wizyt kontrolnych, stosowania dżwieków 24 godziny na dobe itp. Nie kazdy pacjent potrzebuje generatory czy aparaty słuchowe. Kasa chorych częsciow refunduje koszt aparatów- do 1100 zł, osoby pracujące często dostają zapomogi z zakładu pracy, więc w sumie nie jest to az takie drogie.
Autor Laryngolog 2007-03-15 19:36:00
Do Asiula Jeśli każdy lekarz mówi co innego , to znaczy, że czesć z nich jest niedouczonych. Aktualną wiedżę można sprawdzić w dostepnych w księgarniach podręcznikach medycznych, np. w " Audiologii klinicznej" , wydanej w 2005. Jeśli ziółka czy Tanakan pani pomagają po 1 dniu to znaczy , że jest Pani podatna na sugestię, efekt placebo( poprawa po tabletce zawierającej jedynie cukier puder) wystepuje u 40 procent osób z szumami usznymi!
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-15 20:15:00
Pani Doktor ! wszystko fajnie sie pisze tylko ja byłam u 6 specjalistów laryngologow i zaden nie wspomniał mi nawet na temat metody TRT ? natomiast wszyscy zgodnie wciskali mi Tanakan jako cudowny lek na szumy uszne ! na prawdę nie wiem gdzie mam sie udac we Wrocławiu do jakiego lekarza, stracilam juz duzo pieniędzy na wizyty prywatne, a w przychodni to juz calkowta katastrofa lekarz laryngolog skierowal mnie jedynie na przeswietlenie kregoslupa szyjnego w ktorym nic nie było, zrobił audiogram z ktorego wynikalo tylko, ze mam lekki niedosłuch a wizyta skonczyla sie na recepcie na Tanakan i Neotropill ! Naprawde nie wiem kto moze się znac na problemie szumow usznych czy pozostaje mi tylko zapisac sie do kolejk i do Instytutu w Kajetanach ??????Dziekuję bardzo za odpowiedzi !
Autor asiula 2007-03-15 20:27:00
Ja stosowałam generatory i jak dla mnie ś abeznadziejne ale wcale nie znaczy że komuś niepomogą. Teraz mam aparat i jest ok bo jak go nosze to szum jest cichszy ale jak zdejmuje to szum jest głośniejszy.Mi jedyne co pomaga to leki które poprawiaja krązenie wtedy szum się zmniejsza zawrotów nie ma i wrażliwości:)
Autor asiula 2007-03-15 20:34:00
Poprostu lekarze bazują na terapi maskowania szumów, która oczywiście czasami pomaga ale niektórym a co z tymi co nie pomaga. Wtedy rozkładają ręce i zamiast szukać przyczyn innych :)Badanie słuchu i takie podstawowe to chyba zbyt mało aby stawiać diagnoze. Tak mi się wydaje:)Powiem tak że czasmi to co inni odradzaja może pomóc:)
Autor Laryngolog 2007-03-15 20:52:00
Do Małgosi Kajetan nie polecam, bo nie maja licencji. Skoro Pani mieszka we Wrocławiu, to polecam znająca sie panią dr z Poznania, Elżbietę Feder, tel. 061/8 220252, ma gabinet na ul. Fr. Włada 11. Inne namiary na stronie : www.tinnitus.org
Autor asiula 2007-03-15 21:01:00
Każdy swoje chwali i posuwa swoich znajomych i wyciaga kasę od biednych ludzi:)
Autor Laryngolog 2007-03-15 21:01:00
Do Asiula stosowanie generatorów to nie TRT, trzeba wiedizeć po co je stosowac , jak i kiedy. Niewłaściwe stosowanie generatorów, kupionych gdzies w punkcie nie posiadającej licencji na TRT może nawet pogorszyc sprawę. Leki " na krążenie" na szumy nie pomagają, bo po prostu szumy nie są wywołane " sprawami krążeniowymi" , to wszystko ładnie wyjasnione jest w j. polskiem w ksiazce , o której pisałam wcześniej. Gdyby dac Pani witamine C i powiedzieć , że to super lek na szumy, tez by Pani pomogło, tak działa placebo. Gdyby leki krązeniowe miały jakiekolwiek znaczenie w szumach nie miała bym tylu pacjentów. Nadmiar badań wcale nie pomaga, bo zawsze może cos wykryc na przyklad podwyzszony cholesterolczy zmiany hormalne, które to stany nic z szumami nie maja wspólnego, podobnie jak grzybica stóp czy trądzik! Przy obustronnych szumach wystarczy dobry audiogram, tympanogram, odruchy strzemiączkowe, otoemisja, badanie lekarskie, czasmai BERA. W jednostronnych można do tego dorzucić rezonans magnetyczny. Taki zestaw jest stantartem w USA i Wielkiej Brytanii. A u nas cuduje się z tarczycą , cholesterolem, morfologia i Bóg wie z czym...
Autor Do asiula 2007-03-15 21:05:00
Tacy biedni znowu nie sa skoro stac ich na Tanakany, odtwarzacze mp3, dyskoteki itp. Po raz kolejny proponuję lekture książek o odpowiedniej tematyce, mozna za darmo w bibliotece. Albo odpowiednich stron w internecie- www.tinnitus.org.Równiez bezpłatnie.
Autor asiula 2007-03-15 21:07:00
Ależ Pani doktor ja miałam wszystkie te badania które mi pani wymieniła i nic niewykazały:)A generatory były kupione nie na bazarze:)Tylko denerwuje mnie ta bezradność:)Uważam że każdy się wymądrza ale jak mu to nie dolega:)Najlepiej to wie czasmai pacjent co mu pomaga a co nie:)lekarze czasmi wciskają np.betaserk i zachwalają ale on jest nieskuteczny:)
Autor Laryngolog 2007-03-15 21:12:00
Do Asiula: DPOAE 12 punktów na oktawę- to wykaże drobne zmiany w komórkach słuchowych- dla dociekliwych pacjentów. Panimiała najprawdopodobniej 2- 3punkty na oktawę, dlatego nic nie wykazało.TRT to nie jest maskowanie szumów, bo maskowanie nie jest skuteczne i zostało zarzucone kilkanascie lat temu.Skoro Pani o tym nie wie, to znaczy, że generatory nabyła Pani od złym adresem, niestety, nie sztuka wcisną c ludziom sprzet , byc może wcale niepotrzebny, sztukaskutecznie pomóc w szumach, a to potrafi niewielu... Adresy na www. tinnitus.org
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-15 21:28:00
Dziękuję bardzo za adres a moze zna Pani jakiegos specjalistę od szumow i metody TRT we Wrocławiu ? byłabym wdzięczna za podpowiedz ! mi tez audiogram i tympanogram nic nie wykazały a na Ooemisje lub badanie BERA zaden z 6ciu lekarzy mnie nie skierował ! chociaz kazdy ładnie mnie skasował ! smutne to ale prawdziwe ! pozdrawiam serdecznie !
Autor Laryngolog 2007-03-15 21:39:00
Do Małgosi Niestety nie ma we Wrocławiu N I K O G O, kto potrafi właściwie prowadzić TRT. Sprzedaja pacjentom generatory i gadaja cos o zrelaksowaniu się, ale to nie ma niewiele wspólnego z TRT. Na szczęście Poznan ma Pni niedaleko.
Autor Malgosia do P. Laryngoog 2007-03-15 21:48:00
Pani Doktor ! czy normalny Audiogram i Tympanogram moze juz wykazac obustronne szumy ? ja nic wiecej nie robilam bo nikt mi nic więcej nie zaproponowal ! a z tych badań wynikalo tylko ze mam lekki niedosluch, tylko, że on mogl byc juz duzo wczesniej, bo dawno nie robłam badania słuchu, a teraz nie odczuwam pogorszenia sluchu, jedynie obustronne szumy ! a tak wogole to dobrze sie czuję, nie mam zawrotow glowy ani innych podejrzanych objawów ! pozdrawiam !
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2007-03-15 23:16:00
Do Małgosi Zatyczki, które mam, są silikonowe, robione na miarę, kosztują 200 zł jeśli zamawiasz parę (jedna kosztuje 250).Swoje zamawiałąm w firmie auric i jestem naprawdę zadowolona. Przede wszystkim efekt jest niesamowity - głośne, niebezpieczne dźwięki masz wytłumione, a słyszysz szept...No i ucho jest bezpieczne. Trzymaj się kochana i udanej zabawy!
Autor magdalena 2007-03-16 08:41:00
DO PANI LARYNGOLOG!!! od czego zależy w metodzie TRT czy leczenie odbywa sie przy pomocy płyty CD, generatorów czy aparatu słuchowego? i mniej wieceje jakim przedziale cenowym mieści się cena tego leczenia? samej wizyty?
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-03-16 10:57:00
Do Magdy Czy mogłabyś przedstawić więcej informacji o tych zatyczkach f-my Auric ( np. przesłac na mojego maila)? Jakieś zdjęcie, może masz dołączona instrukcję z tabelą tłumień dla poszczególnych częstotliwości. Byłem na stronie Auric i nie widziałem żadnych informacji o zatyczkach, ale może to dodatkowe usługi. Nie mniej sprawa wydaje mi się trochę dziwna, szczególnie zważywszy na tak okrutną cenę. Bo np. firmy Peltor albo EAR , będące w czołówce firm zajmujących się m.in. ochroną słuchu pod kątem BHP , mają w swojej ofercie zatyczki o średnim stopniu tłumienia do 36dB i szerokim pasmie częstotliwości, ale najdroższe z nich, jakie widziałem, kosztują ok. 20PLN para!!! Nie wiem skąd raptem cena 250PLN??? Czy to czasem nie jest naciąganie? Wspomniałaś o „filtrze”. Cóz to takiego? Czy może ma jakiś element aktywny ( zasilany bateryjnie)? Bo przecież same zatyczki to już jest filtr? Poza tym, jeśli nie byłoby określone , jakie tłumienie mają Twoje zatyczki, może się okazać, że słyszysz szept bez przykrych dźwięków , ale w warunkach pokojowych. Wejście w obszar dużego hałasu ( dyskoteka, koncert) może być niebezpieczne ze względu ma niewystarczające tłumienie zatyczek. Radzę się upewnić.
Autor mika 2007-03-16 16:36:00
DO Pani laryngolog!!!! Dlaczego Pani wszystko i wszystkich krytykuje? Jak coś nie jest jeszcze znane to nie musi być odrazu złe.A inne znane metody też nie muszą być złe. Czasami lepiej powstrzymać się od takich stwierzdzeń niż odrazu uwazać, że wszytko nie pomaga, że wszystkie inne metody oprocz TRT sa zle, że leki nie pomagaja a inni lekarze nie potrafia leczyć. Nie wiadomo czy metody ,które wchodzą teraz i są mało znane nie pomagają lub pomagają. Trudno to stwierdzić. Więc nie można ich krytykować z góry.
Autor Małgorzata niewiernadusza@interia.pl 2007-03-16 17:05:00
Czy ktos z Was Kochane Szumisie korzystał z jakis zabiegow rehabilitacyjnych typu lasery stymulujące? elektrostymulacja? lub inne ????? ! czy na prawdę NIC nie pomaga tylko TRT ???? dzięki za odpowiedzi !
Autor asiula 2007-03-16 18:18:00
Zgadzam się z tobą mika, że nie można wszystkiego z góry krytykować bo jednemu może pomóc to a ninnemu akurat coś innego. Ja poprostu na własnej skórze się przekonałam że pomagają mi lekarstwa na krążenie i tyle. I chociaż od kilku tak na nie cierpie to wcale nie uważam że lekarze źle leczą. Leczenie szumów usznych wcale nie jest czasami takie łatwe:)
Autor Feniks-Rafal feniks2742@o2.pl 2007-03-16 19:00:00
Do G: Zyjesz jeszcze ? Jesli tak to sie odezwij na maila :)
Autor Laryngolog 2007-03-16 21:27:00
Do Magdalena Ceny sa podobne jak w innych prywatnych gabinetach, wszystko zalezy od ilości czasu spędzonego na wizyty.
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-16 21:31:00
Do Magdalena To czy Pacjent posługuje sie generatorami, aparatami słuchowymi czy tylko musi więcej mić dźwięków wokół siebie zależy od tego jaki ma słuch i jak bardzo i kiedy mu szumy dokuczają. Jeśli ktos ma dobry słuch a szumy tylko w ciszy, to oczywiście generatory sa zbędne. One pomoga komus , kto ma ciągły mocny szum 24 godz na dobę, nie może z tego powodu pracowac ani sie uczyć... Z kolei aparay słuchowe, a jeszcze lepiej tak zwane mixed instruments przepisywane sa pacjentom, którzy źle słyszą i maja szumy. Wszytsko jest uzgadniane indywidualnie, bo TRT to metoda" na miarę", nie zaś masówka .
Autor Laryngolog 2007-03-16 21:39:00
Do Mika Lekarze w swej pracy powinni opierac sie na sprawdzonych i dobrze udokomentowanych metodach i sposobach działania. O tym, co obecnie jest najlepsze można dowiedziec sięczytając aktualne podręczniki z danej dziedziny medycyny.Polecam lekturę" Audiologii klinicznej" z 2005 r. pod redakcja prof. Kowalskiej, lub, jeszcze lepiej obszernej monografii na temat szumów pod redakcja prof. Snowa " Tinnitus. Theory and Management". W obu tych ksiązkach autorzy - choc sami nie stosuja TRT przyznają , że w chwili obecnej nie ma skuteczniejszej metody. Lasery, elektrostymulacja, leki, minerały, ziółka, nie maja udowodnionej skuteczności. Pacjenci moga sobie przekazywać informacje typu " co Goździkowej pomogło na szumy". Lekarzy powinni czytac lektury fachowe . Przez ostatnie 20 lat nieco się w medycynie pozmieniało, niestety, pos skończeniu specjalizacji nie ma dlaszejw weryfikacji, i mozna leczyc ludzi metodami i lekami z ubiegłego stulecia, nie zaprzątając sobie głowy nowościami. Do tego dodajmy namolnych przedstawicieli firm framceutycznych, którzy potrafia byc bardzo wdzięczni , jesli w okolicznych aptekach ich lek dobrze sie sprzedaje...To mnie tez tacy magicy przychodzą, więc wiem, o czym mówię. Resztę dośpiewajcie sobie sami...
Autor Magda madziaw@yahoo.com 2007-03-17 00:17:00
Do Yetti: Zdjęcia zatyczek na razie nie mam, ale postaram się zrobić i przesłać. Robione są na miarę, tj, z odlewu ucha, materiał to zdaje się silikon plus jakieś cudo w środku, generalnie przypominają wyglądem taki mały aparat słuchowy wkładany do ucha. Zdały egzamin w niejednej dyskotece:) A szepty słyszę właśnie w dyskotece:) Czasem dochodzi do zabawnych sytuacji, ponieważ ja w tych zatyczkach w głośnym otoczeniu słyszę lepiej niż moi znajomi bez, mogę np. normalnie rozmawiać, co byłoby niemożliwe, gdyby nie było dobrze wytłumione głośne tło. A, jeszcze jedno: firma auric produkuje różne zatyczki, i przy zamawianiu musisz uściślić, do czego ci są potrzebne, czy to mają być np. ochronniki przemysłowe, czy też właśnie "imprezowe". No i przede wszystkim nie są to jednorazówki - jeśli im nic nie zrobisz, to masz je na lata.
Autor Punk punkxp@o2.pl 2007-03-17 02:12:00
Mam szumy uszne od od 7 miesiecy i chodze do laryngologa oraz co 3 miesiace do kliniki audiologucznej biore nilogrin 10 mg. W klinice i poradni powiedzieli mi ze mam uszkodzony sluch i |e to mam wrodzone ale ja wczesniej nie mialem takich problemów i nie slyszalem tych szumów tylko od niedawna i przez to gozej slysze i zalecaja mi aparat sluchowy ale ja nie widze sensu wydawac pieniedzy bo i tak fundusz duzo nie pokrywa a i tak to mi nie pomoze bo i tak bede slyszal te szumy. Prosze o pomoc i jakas rade.
Autor Magdalena 2007-03-17 08:05:00
Do pani laryngolog. Chciałm sie zapytać czy oprócz wizyty u pani sama przeprowadzam terapie w domu pomiedzy jedną wizyta a drugą? i jak to powinno wygladać i ile czasu trwać.
Autor Małgorzata do Magda niewiernadusza@interia.pl 2007-03-17 09:40:00
Madziu ! ja jeszcze o tych zatyczkach bo byłam w auricu i proponowali mi zatyczki slilikonowe na miare BEZ filtra w srodku za 120 zl jedna (są rozne ceny od 83 zl do 120 zl za jedną we Wrocławiu ) i na nie NIE ma tabeli wygluszen ale na dyskoteki mowila babka ze wystarczaja ! sa jeszcze inne z filtrem po 250 zl jedna para po 500 zl cholernie drogie i na nie JEST tabela wygluszen ! to sa takie przemyslowe i babka mowila mi, ze one calkiem mnie wyglysza ze prawie nic nie bede slyszec ! prosze Cie Madziu sprawdz w tych swoich czy masz tam jakis filtr w srodku? czy Nie i jakbys miala te zdjecia to przeslij mi tez Pozdrówka cieplutkie dzieki !
Autor gocha 2007-03-17 10:19:00
Do Szumisów! Tylko terapia TRT może pomóc. Oczywiście jak to w medycynie nie w 100%. Jestem lekarzem z szumami, nie laryngologiem. Z literatury medycznej i medycznego rozumowania uważam, ze jest to terapia godna polecenia. Tylko nie wiem czy w ramach NFZ jest wykonywana. Przede wszystkim nie ma działania ubocznego. Tabletki można "łykać" ale po co?
Autor Laryngolog 2007-03-17 11:55:00
Do Małgosia Oczywiście każdy pacent ma zlecone zwiekszenie ilości dźwieków w otoczeniu, poprawa możebyc po miesiącu albo po 6 , scisłej reguły nie ma. Właściwie prowadzona TRT to wytłumaczenie pacjentowi każdej watpliwości i zapytania ma temat słuchu i szumów. Asiula nosiła generatory, ale nie maiła dobrze zrobionej konsultacji, nie wiedziała jak geberatory stosować , dowiedziała się, czemu generatory w pierwszym okresie moga paradoksalnie pogorszyc szumy itp. TRT jest złozonym, skomplikowanym leczeniem, niewiele osób w Polsce robi to dobrze. Jesli ktos udaje sie na operację plastyczną wybiera lekarza z własciwymi umiejetnosciami, takiego , który należy do odpowiednich Towarzystw Naukowych, ma rekomendacje i certyfikaty.To samo z szumami i TRT, sprzedanie generatorów i zalecenie sluchamoia płyt CD to nie jest TRT!!!
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-17 13:54:00
Pani Doktor ! a jaki jest przyblizony koszt leczenia metodą TRT u Pani Doktor do momentu jakiejkolwiek poprawy ? czy NFZ moze dofinansowac koszt tego leczenia ? nadmieniam, ze nie potrzebyję aparatu sluchowego tylko pragnę wyciszenia szumów ! pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odpowiedzi !
Autor Małgorzata niewiernadusza@interia.pl 2007-03-17 14:07:00
Dostałam takiego maila od firmy ???? co o tym sądzic ? NABIERANIE LUDZI ??? CYTAT : CYTAT : Z wielką przyjemnością oferujemy Państwu jedyny i sprawdzony w dziedzinie technologii laserowej TINNImed ® do leczenia nieprzyjemnych i uciążliwych dźwieków w uszach. Zabiegi wykonywane z użyciem najnowocześniejszej technologii niskiego poziomu lasera to sprawdzona i przebadana klinicznie metoda. Znajduje ona zastosowanie zarówno w gabinetach specjalistycznych jak i w warunkach domowych pacjenta, ale jedynie pod opieką otolaryngologa. Laser usuwa: szumy uszne, pourazowe dźwieki typu: trzaski, gwizdy, piski, świsty w uszach, chorobę Meniera, częściową głuchotę i postępujący niedosłuch. TINNImed ® Jest urządzeniem przeznaczonym do leczenia wiązką światła laserowego. Budowa aparatu umożliwia proste i bezpieczne użycie. Emisja niskiego poziomu natężenia światła laserowego kontrolowana jest w taki sposób, który ... Certyfikaty Directive 93/42/EEC DIN EN ISO 13488:2001 QS Certyficate Partnerzy Pediatryczne Centrum Zabiegowe
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-17 17:10:00
Do Małgosi Jesli chce Pani sie umawiac na wizyty to prosze o mail z wynikami badań. Nie mam nic wspólnego z NFZ, NFZ refunduje cześciow aparaty słuchowe lub generatory.Lasery to nabieranie ludzi. Ich propagatorzy twierdzą, że lasery regeneruja komórki słuchowe . Niestety, one sie u ssaków nie regenurują, czesciowo można uzuyskać regenrację komórek słuchowych u młodych kurcząt. U ssakow niestety jeszcze się nie udało. Żaden podręcznik audiologii nie podaję, że lasery maja jakakolwiek skuteczność.
Autor asiula 2007-03-18 09:58:00
DO pani Laryngolog Na te forum zajżałam całkiem niedawno i całe je przeczytałam. Doszłam do wniosku, że kiedyś umówię sie do pani na wizytę.Mysle że nie zaszkodzi a może pomoże.Pwiem, że ostatnio chodzę na masaże kręgosłupa i powiem że po nich szum mi ulega zmniejszeniu ale tylko na kilka dni.BYłam taże u Pani która stawia diagnoze z pulsu i powiedziała mi ze mam problemy z kręgosłupem szyjnym i to może być pryczyną szumów i zawrtów głowy(nic jej niemówiłam wcześniej co mi dolega) a cociekawe to od kilku lat czuje ucisk w okolicach kręgosłupa szyjnego po wysiłku więc to też może być przyczyna.Nigdy nie miałam robionych bada specjalistycznych kręgosłupa. Miałam robione USG tętnic szyjnych i kręgowych ale niz nie wykkazało tak powiedział lekarz. Ja powiem że mi szum tak bardzo nie przeszkadza bo mogę prowadzic normalny tryb zycia tylko mnie marwti mój niedosłuch który czasami sie pogarsza a czasami poprawia i wrażliwość.Ja poprostu przyzwyczaiłam sie do mojego szumu i tyle. Musiałam i czasami nie zwracam na niego uwagi bo inaczej bym sfiksowała i tyle.Innym tez tak radzę:)
Autor Magdalena 2007-03-18 15:35:00
Do pani laryngolog.!!!!! Chciałm sie zapytać czy oprócz wizyty u pani sama przeprowadzam terapie w domu pomiedzy jedną wizyta a drugą? i jak to powinno wygladać i ile czasu trwać.
Autor laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-19 12:43:00
Do Magalena Terapia jest ustawiana indywidualnie, po wywiadzie , który trwa ok. 30 min. Wybaczy Pani, ale nie moge nie znając Pani przypadku powiedzieć co dokładnie musi Pani robić.
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-19 12:47:00
Do asiula Kregosłup szyjny może byc przyczyną zawrotów głowy,bólów głowy, NIGDY nie niedosłuchu lub nietętniących szumów. Wszelkie manipulacje i zabiegi powinny byc dokonywane przez odpowiednio wyszkolon personel, zadnych samozwńczych znachorów lub chiropraktyków. Wiele osób skończyło na wózkach, bo im za bardzo ktoś manipulował przy kregosłupie.
Autor Iza 2007-03-19 19:14:00
DO Pani laryngolog Cierpię na szumy uszne od 7 lat i stopniowo zaczoł mi się pogarszac słuch teraz mam ok 50 db ubytku i noszę aparaty.Wyniki mam dobre, nie mam żadnych guzów, ENG też w porządku ale pojawił sie niedosłuch, zawroty głowy i wrazliwość na dzwieki.Jak niemysle o szumach to są cichsze i jak jestem zajęta.Mam też trzaski w uszach i finiatra stwierdził że mam niedrożene trąbki słuchowe ale niewykrył żadnej patologii tylko osłabienie mieśni tak powiedział.Doatsłam ćwiczenia na usprawnienie ich. W wyniku badania które miałam 6 lat temu ale wtedy jeszcze miałąm słuch można powiedziec ok wyszło że mam na prawe ucho uszkodzenie słuchu typu slimakowego i wkrótce pojawił sie szum w lewym uchu. Czy trąbki słuchowe mogą być przyczyną moich kłopotów ze słuchem.Lekarz stwierdził że mam niedosłuch odbiorczy. Jak można skutecznie udrożnić trąbki słuchowe.
Autor Iza 2007-03-19 19:51:00
Do pani laryngolog Od dziś słucham nagrania szumu morza niewiem jakie to bedzie działanie ale musze powiedzieć że nie skupiam się przy tym na własnych szumach tylko na dzwiekach wody.narazie jest rewelacyjne. Czy takie dźwięki mogą mieć jakies działanie terapeutyczne:)
Autor Laryngolog 2007-03-20 14:09:00
Do Iza najprostszym badaniem stwierdzającym droznośc trabek jest tympanogram. Niedrożnośc trąbek nie powoduje odbiorczego pogorszenia słuchu, choć te 2 sprawy moągą istnieć jednocześnie.Jeśli chodzi o słuchanie to polecam strumyk lub padający deszcz, morze ma zmienna melodie -fale przychodzą i cofają się. Ale i tak wszystko lepsze niż cisza.
Autor gocha kotnis1@op.pl 2007-03-20 19:26:00
Do pani laryngolog ! Gdzie w Poznaniu można się zgłosić na ewentualne zakwalifikowanie na terapie TRT. Prosze o nr telefonu (ewentualnie rejestracja online) i czas oczekiwania na wizyte. Rozumię, że ta terapia jest pełnopłatna , prosze o przybliżony koszt pierwszej wizyty.
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-20 21:38:00
W Poznaniu polecam dr Elżbietę Sipurzyńską- Feder. Tel. 0601 79 57 00 Honorarium- do uzgodnieniaz p. doktor, nie ze mną ;)
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-21 14:34:00
Jakie badanie moze najpewniej stwierdzic uszkodzenie komorek rzęsatych ?mam dosc juz grzebania w kregosłupach, tarczycach, zyłach ......czy Otoemisja jest moze tym dobrym badaniem ? i dlaczego P. Doktor pod wieczór zawsze szum mi sie nasila az do bólu i i uczucia palenia w uszach? i dlaczego jak napinam mięsnie przy żuchwie to pisk w głowie wzmaga się ? ??? dziekuję !!!!
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-21 14:43:00
P. Doktor proszę mi powiedziec jakie badania nalezy posiadac umawiając się na pierwsza wizytę u P. Doktor specjalisty od TRT w Poznaniu lub też u Pani ?? czy koszt wizyty jest porównywalny do średniego kosztu wizyty w prywatnym gabinecie lekarskim? czy jest to koszt znacznie wyższy ???? jeszcze jedno pytanie czy takie szumiące uszy mozna nagrzewac ? lub zakrapiac kroplami rozgrzewajacymi ???? dziekuję za odpowiedz!
Autor Laryngolog 2007-03-21 20:13:00
Badaniem stwierdzającym stan komórek słuchowych rzęsatych zewnetrznych - tych " od szumów" jest otoemisja- ale nie Tpoae lecz DPOAE.Prócz tego trzeba mieć audiogram tympanogram z odruchami strzemiączkowymi, ew. BERA przy jednostronnym szumie. Opinia lekarza leczącego jest wskazana.Czemu Pani szumy zwiekszają sie przy napięciu szczęki- to jest obecnie w fazie badań na kilku uniwersytetach. prawdopodobnie jest jakies połaczenie w centralnym układzie nerwowym miedzy drogami słuchowymi a jądrami nerwu trójdzielnego, unerwiającego czuciowo twarz. Jesli chodzi o honoraria- to u mnie sa porównywalne z innymi gabinetami, trzeba tylko wziąśc pod uwagę, ze pacjent nie spedza u mnie 15 minut a kilka godzin.
Autor Zbigniew Selerowicz mselerowicz@wp.pl tel. 601-30-30-61 2007-03-21 22:18:00
Do P. Laryngolog Od 3 tygodni ( 5 dni po grypie) cierpię na szumy uszne, raczej jednostronne, bardzo głośne. Wykonałem następujące badania : rezonans magnetyczny , przepływy Dopplera , audiogram, i wiele badań morfologicznych. Oczywiście byłem u neurologa , u laryngologa . Wszystko prywatnie i wiadomo trzeba płacić . Badania wyszły ok., więc popędziłem do Kliniki Szumów w Warszawie. Dostałem ,,kopa ‘’ przy rejestracji i zaproponowano mi październik . Na szczęście przychodnia prywatna ( dyr. Skarżyński ) istnieje nadal i została przeniesiona na ul. Konwiktorska. Czas oczekiwania do dwóch tygodni. Jestem już po badaniach , nie wiem jak się nazywają . Jedno z nich polegało na podawaniu różnego rodzaju szumów , a ja usiłowałem zdefiniować do którego mój jest podobny . Drugie polegało na znalezieniu poziomu szumów zewnętrznych, które przykryją mój sygnał. (wyszło fatalnie ok. 80 dB) Wykonano poza tym badanie DP i wtedy okazało się, że mam uszkodzenia komórek słuchowych. Oceniono je jako nieznaczne. Szum jest potwornie mocny i na bardzo wysokiej częstotliwości . Kupiłem tajemniczą kulę , ładuję środki usypiające i jutro ruszam do psychiatry . Kupiłem w firmie Ampol dwa generatory szumów BE 101 . Lekarz prowadząca pomogła mi je ustawić , ale mam taki problem i pytanie mój pisk ( bo to nie jest szum) wyraźnie przebija się przez szum biały emitowany przez generatory . Kiedyś pływałem na statkach jako mechanik i doskonale znam szum biały z którym można nauczyć się żyć . Ale co będzie z tym piskiem, który co prawda ma słabsze okresy ale jest niewyobrażalnie głośny . Czy mój mózg nauczy się go ignorować . Wiem że uszkodzenia nerwów słuchowych nie regenerują się ale podobno nie zawsze są one odpowiedzialne za emisję szumów . Dźwięk ten słyszę bardzo głęboko i czy on może być skutkiem innego typu dolegliwości np. zmienione połączenie naczyniowe w obrębie głowy lub szyi. Dodatkowo dochodzi nieprzyjemny efekt nudności , które pojawiają się w momencie wzrostu natężenia szumu , nie mam zawrotów głowy , ale jutro robię badanie błędnika . Rozmowa w prywatnej klinice o TRT trwała 15 min, ale co tu gadać jak już się naczytałem. Chciałbym zapytać czy w Gdańsku jest komora tlenowa i czy są jakieś i nowe informacje w sprawie tej terapii. Najbardziej przerażająca jest noc ponieważ żaden szum zewnętrzny nie jest w stanie wtopić się w ten pisak który ja słyszę . Czarno widzę, czy coś można dla mnie zrobić oprócz modlitwy ? Mam 52 lata i prowadzę duża firmę prywatną, to katastrofa! Zbyszek, niestety Warszawa
Autor Ksena 2007-03-22 14:55:00
Pytanie do P. Laryngolog czy LORAFEN moze spowodowac szumy w uszach? jem go juz 3 lata 5mg na dobe przed snem mam duze klopoty ze snem ?? a od 2 miesięcy pojawiły sie szumy w obydwu uszach ! proszę o odpowiedz !
Autor lucyna 2007-03-22 18:57:00
DO PANI LARYNGOLOG!!! Właśnie wyczytałam w gazecie " (..)Wielu lekarzy nie uważa habituacji za naetodę leczenia. Nie likwiduje ona bowiem ani szumu, ani jego przyczyny. pozwala natomiast nauczyć sie z nim życ. (...) Doktor Antoni Kukwa poleca kroplówkę. Poddaje się jej pacjent przez 2 tygodnie na 2- 3 h dziennie. I przechodzą szumy.
Autor LUCYNA 2007-03-22 19:00:00
Jak się Pani do tego ustosunkowuje?
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-22 20:29:00
Jak zwykle w Warszawie odwalają kit zamiast porządnie prowadzic pacjenta. To, że Pan ma po" wizycie" mnóstwo pytań świadczy o tym, że nie rozpoczął Pan własciwego leczenia, nie powiedziano Panu po co te badania, co one sprawdzają, jaka jest ich wartość diagnostyczna, co wykluczają, nie powiedziano Panu jak właściwie uzywać dźwieków ani po co, nie dowiedział sie Pan nie o odruchach warunkowych, sprzężeniu zwrotnym ani o sygnałach poprawy. Czyli banał i typowa dla stolicy masówka, mam wielu pacjentów, którzy przez to przeszli. Powtarzam do znudzenia - NIKT w Warszawie nie robi tego w sposób prawidłowy. Jest to opinia twórcy metody prof. Jastroboffa, który to wszystko wymyslił i ciągle rozwija. Ważne- prosze nie brac leków uspokajających, bo spowalniaja habituację. Komory hiperbaryczne były badane w gdańskiej klinice, a raczej wpływ ich na szumy uszne/. Wyniki - żadne.W rekomendacjach POlskiego Towarzystwa Medycyny Hiperbarycznej nie ma szumów usznych jako wskaznia do,leczenia tlenem hiperbarycznym.Rekomndacje uchwalono w zeszłym roku. Zapraszam do Gdańska, oferuję rzetelną pomoc i jeszcze raz- przykro mi, że koledzy w Warszawie odwalaja masówkę, aPan jest kolejnym tego dowodem.
Autor gocha 2007-03-22 20:30:00
Do pani laryngolog! Nazwiska p.dr Sipurzyńskiej nie ma wśród osób z certyfikatem. A co z ośrodkiem rehabilitacji laryngologicznej w Poznaniu?j
Autor Laryngolog 2007-03-22 21:33:00
Do gocha. Ośrodek jest niezły, ale państwowy ;) W razie watpliwości proszę o kontakt z prof. Jastreboffem, prosze się Go spytac , co sądzi o tej pani doktor i o ośrodku poznanskim Jego strona internetowa : http://www.tinnitus-pjj.com
Autor LARYNGOLOG 2007-03-22 21:45:00
DO Lucyny: Dr. Kukwa nie jest autorytetem audiologicznym, zna sie i dobrze robi operacje nosa i zatok, niektóre operacje uszu. Niestety, jego wiedza audiologiczna - jak z tego wynika -zatrzymała się na etapie wczesnych lat 80". Nie opublikował- mimo, że jest pracownikiem naukowym- żadnej pracy na temat leczenia szumów kroplówkami.Co więcej, nikt nawet nie probuje w czasopismach naukowych udowadniać, że w szumach jakakolwiek farmakoterapia pomaga. Byłam na jesieni 2005 roku na światowym zjeździel lekarzy zajmujących się szumami. Prezentowano ok. 300 doniesień, od Argentyny przez Europe po Australię. ŻAdne z nich nie dotyczyło wpływu leków na szumy. Po prostu leki stosowane w szumach maja wartość placebo- to znaczy moga pomóc tylu osobom ile kroplówka z soli fizjologicznej. Nie ma ŻADNEJ róznicy. Na zjeździe byli zwolenicy róznych metod, nie tylko TRT, ale nikt nie ośmieszał sie twierdzeniem, że leki są skuteczne.Dr Kukwy tam nie było. W najnowszym podręczniku audiologii dla lekarzy jest napisane, że w chwili obecnej nie ma TRT żadnej alternatywy. Oczywiście drK. ma nieco racji mówiąć, że to nie jest " leczenie" , bo nie jest, jest to postepowanie, bo przyczyny- czyli nadmiernej reakcji organizmu na maleńkie uszkodzenie kilku komórek nie usuwa, ale modyfikuje. W rezultacie pacjent, który słyszy szum bez przerwy , nie może się skupić , jest w depresji- po zakończonym cyklu TRT jest spokojny , szumy słyszy z rzadka, a nawet jesli słyszy to zupełnie mu to w niczym nie przeszkadza, jak nie przeszkadzają nam kapcie na nogach, mimo, że je czujemy czasami.
Autor Laryngolog 2007-03-22 21:53:00
Do Zbigniewa U mnie sam wywiad zajmuje 30 min, tyle samo omówienie wynikow badań, kolejna godzina to wyjasnienie mechanizmu powstania szumów a jaeszcze nastepna- zasady postepowania. Hmmm, skoro ktos to robi w 15 min, to nic dziwnego że warszawscy lekarze- jak cytowany tu dr Kukwa nie jest o TRT najlepszego zdania...
Autor Zbigniew mselerowicz@wp.pl 2007-03-22 22:24:00
Kseno , możesz podać więcej danych o doktorze Antonim Kuleszy, jestem bardzo zainreresowany jego metodą . Czy jest to tzw. chelatacja czyli oczyszczenie naczyń krwionośnych ze złogów poprzez rozpuszczenie wapnia w blaszkach miażdżycowych. Te zabiegi są kosztowne nazywają je EDTA. Zbyszek.
Autor Laryngolog 2007-03-22 22:36:00
Zabiegi EDTA to kolejne nabijanie ludzi w butelke. ETDA kosztuje w każdej hurtowni chemicznej kilka złotych, a za kroplowki żada się kilkaset złotych. To dopiero jest niezły biznes. Dr Kukwa - nie Kulesza pewno stosuje leki typu Lignokaina, Nootropil, witaminki, sterydy itp.
Autor Laryngolog 2007-03-22 22:42:00
Do Ksena Lorafen nie należy do grupy leków wywołujących szumy, tak jak aspiryna, cytostatyki czy antybiotyki aminoglikozydowe. Prowadzi do uzależnienia , powinien byc odstawiany pod kontrola psychiatry. Nagłe odstawienie niektórych leków z tej grupy jak na przykład Xanaxu może powodowac szumy uszne.
Autor zbigniew mselerowicz@wp.pl 2007-03-22 22:50:00
Do P. Laryngolog pani dokor absolutnie akceptuję p. pogląd, że srodki uspakajające będą spowalniały proces habitacji. Jak żyć jeśli sprawa trwa od 3 tygodni , zupełnie nie mogę spać i pracować? Pisk jest tak przenikliwy ,że niczym nie mogę go zagłuszyć. Jeśli dobrze zrozumiałem to wizyta w Gdańsku trwa kilka godzin i zapewne moze okazać się nie jedyną .W specjalistycznej przychodni w Warszawie, wykonano mi badania, które nazwali:DP, MML i charakterystykę szumów, oczywiście mam audiogram, rezonans magnetyczny mózgu, przepływy Dopplera i jestem przed badaniem ANGIO ( które oczywiście nic nie da), wykonałem badanie błędnika- czekam na wynik. Czy uszkodzenie komórek słuchowych mogło byc spowodowane wirusem grypy, czy raczej ma charakter miażdżycowy, czego raczej nie podejrzewam . Jesli chodzi o biały szum z generatora to właściwie juz go zaakceptowałem, ale ten piekielny pisk przebija się przez niego z wielokrotną mocą. Zbigniew
Autor LARyngolog 2007-03-22 23:16:00
Wirusy moga uszkadzac komórki słuchowe zewnetrzne, co w rezultacie może dać wrażenie dźwiekowe pisku/ szumu/dzwonienia.Ma Pan cały arsenał badań, które to potwierdzają.Szumy wystepuja u całkiem młodych osób, które nie maja kłopotów z miażdzycą, z drugiej strony u ewidentnie zmiażdżycowanych osób- z choroba wieńcową, zmianami w kończynach dolnych itp. szumy wcale nie sa takie powszechne jak by to wynikało z nasilenia zmian miażdżycowych. Pana organizm zareagował nadmiernie na niewielka zmianę w słyszalności.Zasady używania generatorów sa inne u osób z nadwrażliwościa na dźwieki- czy rozmawiano z Panem na ten temat. Czy te generatory maja otwarta wkładkę. Wkładka zamknieta może blokować słyszenie, i czynic TRT niemożliwym. Z reguły dobrze wyuczeni pacjenci, po tej jednej długaśnej wizycie potrzebują 2-3 wizyt sprawdzających, po 30 minut każda, no chyba, że pacjent jest jakims gaduła strasznym ;) reszta robi się" sama", niejako bez wiedzy pacjenta, to znaczy bez udziału świadomości. Nie narzekam na brak pacjentów, mam ich wielu- od maturzystów po prezesów firm, którzy " nie maja czasu na chorowanie". I wiem, że jesli ktos przestrzega zalecen tp nastepuje znaczna poprawa- ludzie moga się cieszyć życiem a nie dręczyc piskami i łomotami w uszach. POWODZENIA
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-23 08:15:00
Witam serdecznie ! chciałam zapytac czy jezeli umówię się do P. Doktor na wizytę i jeśli będzie potrzeba zastosowania generatorów szumu to na pewno bede musiała zkupic takie generatory a tu koszty pewnie sa bardzo duze z tego co słyszałam, tylko jakie ?? boje się że duże ?? proszę o odpowiedz !
Autor Laryngolog tel. 058/344 0505 2007-03-23 16:01:00
NFZ refunduje dużą część kosztów ;) Szczegóły- na telefon, Panie, które zajmuja się stroną techniczna zagadnienia odpowiedza na każde pytanie.
Autor Malgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-23 23:16:00
P.Doktor zrobiłam dzisiaj badanie przepływy Dopplera i oczywiscie nic nie wykazały wszystko w normie, mam tylko jeszcze audiogram, typmanogram i RTG kręgoslupa szyjnego tez wszystko w normie, ! a tomograf na NFZ mam umowiony dopiero na koniedc maja a na inne badania to Pan Doktror powiedzial, ze musze sie polozyc do szpitala na oddział , zeby mi tam jeszcze cos zrobili, dochodzaco ambulatoryjnie nie mogę dziwne? nie chce sie klasc do szpitala, bo wyjde z jeszcze wiekszą nerwicą i takimi szumami, ze glowa mi pęknie a diagnoza koncowa będzie zapewne brzmiała: ze mam uszkodzone komorki nerwowe i juz nic nie da sie zrobic! przykro nam !!! dlatego zastanawiam sie czy to jest sens ? lepiej zabrac sie od razu za TRT i umawiac sie z P, Doktor z Poznania (czy jest tak dobra i fajna jak Pani? )mam blizej do Poznania bo jestem z Wrocławia szkoda, ze P. Doktor nie ma gabinetu we Wrocławiu :( j eszcze jedno pytanie na moim audiogramie mam niedosłuch na niskich TONACH do 40 decybeli co podobno nie swiadczy o uszkodzeniu typu akustycznego ??? czy to prawda dziekuje za odpowiedzi ? PS> oczywiscie bede dzwonic i wszystkiego sie dowiem ! pozdrawiam
Autor gocha 2007-03-24 14:25:00
Do pani laryngolog! Jak mam rozumiec stwierdzenie "osrodek jest dobry ale państwowy?
Autor Laryngolog 2007-03-24 15:19:00
Do Gocha Hmm, jakby to powiedzieć, długie terminy, brak mozliwości konsultacji na cito w razie pytań, lekarze zmieniają się, na kontroli można nie trafic na osobę , z którą się wczesniej rozmawiało itp. Generalnie- na pewno lepszy od Kajetan. W razie wątpliwości- proponuję kontakt z Prof. Jastreboffem, on na pewno wskaże Pani najlepszy w poblizu Pani miejsca zamieszkania osrodek. Konsultacje u niego online sa bezpłatne ;)
Autor Laryngolog 2007-03-24 15:23:00
Pani, którą polecam w Poznaniu jest dobra, z caląpewnością, w dodatku wcale konsultacje nie kosztują jaiś olbrzymich pieniędzy. zasada jest taka- mozna umówic się na wizyte wstepną, porozmawiać jak terapia będzie wyglądać , ile kosztować, wyjaśnic watpliwości. jak się cos nie spodoba - to nie brnąc w to dalej. Ja tak robie u siebie - odpowiadam w czasie tej wizyty na wszystkie pytania, nawet najbardziej dziwne. Decyzja czy podejmuje terapie czy nie nalezy do pacjenta, nigdy nie strasze pacjentów, że brak leczenia doprowadzi do pogorszenia itp.
Autor gocha 2007-03-24 16:04:00
Do Pani Laryngolog! To są na pewno przeszkody natury techniczne. A co z fachowością? Jeszce gdyby była Pani uprzejma napisac cos o mizofoni. Dziekuje i podrawiam
Autor peter 2007-03-24 19:08:00
Test,jak dostac sie na Forum
Autor LARYNGOLOG talcagirl@wp.pl 2007-03-26 22:26:00
Do Gocha mizofonia to rodzaj nadwrażliwości słuchowej- z grubsza- człowiek nie lubi pewnych dźwieków np. spadającej łyżeczki do zlewu, dźwieku telefonu komórkowego. Jego reakcje są znacząco inne od reakcji otoczenia.Leczy sie dośc prosto, w kilka tygodni, bez specjalnego sprzętu. Trzeba odróznic to od hyperacusis, czyli stanu, w którym wszystkie dżwięóżej pewnego poziomu sa nie do zniesienia, np. ruch uliczny, odkurzacz, mikser, itp. W róznicowaniu pomaga dokładny wywiad i badanie audiloigiczne LDL - loudness discomfort level.
Autor Małgosia do P. Laryngolog 2007-03-26 22:45:00
P.Doktor w moim audiogramie mam niedosłuch na niskich tonach do 40 decybeli czy to moze świadczyc o uszkodzeniu typu akustycznego czy tez nie ?? i dlaczego szumy wieczorem znacznie nasilają się ??? serdecznie pozdrawiam
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-03-27 21:07:00
Do Małgosi Uszkodzenia słuchu od urazu akustycznego obejmują raczej wyższe częstotliwości.Wieczorem jest zwykle cicho i dlatego słyszy pani bardziej szumyniz w ciągu dnia.
Autor Małgosia do P. Laryngolog 2007-03-27 22:05:00
Chciałam podziękowac Pani Doktor bardzo gorąco, ze jest Pani tu z nami doradza, wyjaśnia, daje cenne wskazówki jak radzic sobie mamy z tym problemem jakim są te nieszczęsne szumy, jest Pani jedną z nielicznych, ktorzy zauważają jeszcze w tym wszystkim czlowieka i stara mu się pomoc zupelnie bezinteresownie ze szczerego serca ! dziękuję
Autor gocha 2007-03-27 22:31:00
Do pani laryngolog! Dziekuje za wyjasnienie, i tez dziekuje że Pani tu jest.
Autor LARYNGOLOG 2007-03-28 11:40:00
To nie ja, to prawidłowo prowadzone TR, któe stara się zauważyc człowieka w jego codziennym funkcjonowaniu , a nie tyllko jakies jądra slimakowe, układ limbiczny czy komórki rzęsate :)
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-03-29 20:52:00
P. Doktor jak ja mam szumy w obydwu uszach to mam uszkodzone te komorki rzęsate czy nie ? juz nic nie rozumiem ? pozdrawiam serdecznie
Autor Laryngolog 2007-03-29 21:34:00
Mozna miec uszkodzone 3 czy 4 komórki w jednym uchu- na kilkanaście tysięcy i miec szumy u 2 uszach , mozna mieć szpustoszone uszy z resztaki ocalach komórek i nie miec szumów w ogóle... Wyjaśnienie tego szczegółowo trwa ok 47 minut;)
Autor Piotr gangstaworld@interia.pl 2007-03-30 01:04:00
Witam! Od jakiś 2 tygodni mam zatkane ucho. Najgorsze jest to że jest ono tak przytkane...jakby to powiedzieć...od wewnątrz. W każdym razie byłem u laryngologa i powiedział, że nic w uchu nie widzi. Błona bębenkowa w porządku, korka nie ma... Powiedział, że to coś z trąbką Eustachiusza i zalecił 10 krotne przedmuchiwanie przez tydzień. Boję się, że to może być jakiś duży problem z trąbką (ale dziwne bo nic nie robiłem nadzwyczajnego). Czy to samo minie?? Paradoksalnie na to ucho wyraźniej słyszę tzn z takim pogłosem. Jak słucham muzyki to wrzyna mi się ona w to ucho... Bardzo proszę o odpowiedź...
Autor Piotr gangstaworld@interia.pl 2007-03-30 01:06:00
Witam! Od jakiś 2 tygodni mam zatkane ucho. Najgorsze jest to że jest ono tak przytkane...jakby to powiedzieć...od wewnątrz. W każdym razie byłem u laryngologa i powiedział, że nic w uchu nie widzi. Błona bębenkowa w porządku, korka nie ma... Powiedział, że to coś z trąbką Eustachiusza i zalecił 10 krotne przedmuchiwanie przez tydzień. Boję się, że to może być jakiś duży problem z trąbką (ale dziwne bo nic nie robiłem nadzwyczajnego). Czy to samo minie?? Najlepsze jest to, że paradoksalnie na to ucho wyraźniej słyszę tzn z takim pogłosem. Jak słucham muzyki to wrzyna mi się ona w to ucho... Bardzo proszę o odpowiedź...
Autor Laryngolog 2007-03-30 12:52:00
Spokojnie, to typowa trąbka. Słuchać się doktora i bedzie OK ;)
Autor Piotr 2007-03-30 21:26:00
Spanikowałem trochę, gdyż chcę przyszłość wiązać z muzyką i wszystko musi być w jak najlepszej formie. Teraz mam katar i nie mogę chodzić na to dmuchanie ale w przyszłym tygodniu się wybiorę... Dziękuję bardzo za odpowiedź, Pozdrowienia!
Autor Małgosia do P. Laryngolog 2007-03-31 09:22:00
P. Doktor czy z wiekiem te komorki rzęskowe będa obumierac i szumy beda się wyciszac ??czy musze nad nimi pracowac metodą TRT, bo inaczej to będą mie tak męczyc do końca życia ? pozdrówka dziekuję !!
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-04-01 15:15:00
Proszę Panią laryngolog o odpowiedź w następującym temacie. Dla przypomnienia : jestem szumiakiem jednousznym po urazie akustycznym z nadwrażliwością w obu uszach. Kilkakrotnie zdarzyły mi się sytuacje, w których zostałem narażony na hałas. Były niestety też takie, że mimo stosowanej ochrony w postaci stoperów , a czasem i profesjonalnych ochronników przemysłowych, hałas wywoływał u mnie zwiekszenie poziomu szumu w szumiącym uchu. Po jakimś czasie ( ok 2 miesiecy) stan wracał do normy, tj do szumu pierwotnego. Ostatnio zdarzyła się niespodziewana ekspozycja na hałas po której zaczynam powątpiewać, że tym razem szum wróci do normy. Ale moje pytanie brzmi następująco : jak to się dzieje, że w identycznych dla obu uszu warunkach akustycznych, w uchu szumiącym zwiększa sie poziom szumu, a w uchu normalnie nieszumiącym nie? Zakładając, że szum powodowałoby zniszczenie komórek rzęsitych, to jesli hałas nie niszczy tych komórek w uchu nieszumiącym , może zniszczyć kolejne w uchu szumiącym. Czy ucho szumiące jest jakby "osłabione"? A może halas powoduje tylko podrażnienie uszkodzonych komórek, które nie są kompletnie zniszczone, a po pewnym czasie "uspokajają się" i szum staje sie bardziej cichy? I jeszcze jedno pytanie. Czy wszystkie komórki odpowiadają za całość pasma częstotliwościowego, czy jest tak, że jest grupa komórek reagująca na wysokie częstotliwości, inna na średnie, a jeszcze inna na niskie. Czy hałas o metalicznym tonie uszkadza te same komórki co hałas o innych częstotliwościach. Pytam o to , bo po ostatnim zdarzeniu, kiedy jakiś „Felek” bez ostrzeżenia zaczął 15 kilowym młotem z drążkiem 1,5m łoić w jakis puc metalu, który nie chciał wejśc na wał, mój szum nie dość , że przybrał na sile, to pojawił się w nim inny, bardziej denerwujący, przypominający gwizd, ton. Bardzo proszę o odpowiedź.
Autor Mona ty_1@interia.pl 2007-04-01 19:49:00
Do Pani Laryngolog!Witam!Moze Pani w jakis sposób podpowie co mogłoby dac odpowiedz na moje dolegliwości?! Od prawie 10 lat na zawroty głowy(na początku to raczej były problemy z równowagą, po kilku latach atak silnych zawrotów wyłaczył mnie z życia na jakis 2 tyg)w ciagu tych lat, rowniez ze strony uszu zaczęły sie dziwne rzeczy dziać, szumy kilkusekunowe, dzwonienia, przytłumienia ktoś uszy przesłaniał, słyszenie jakby przez szybę/Miałam wykonane badania RTG kręgów szyjnych(niewielkie zmiany)TK(bez mian), MR mózgu(bez zmian), audiologiczne bdanie słuchu, audiogramy AT, AI(bez zmian), ABR(obustronnie w normie), ENG(pierwsze badanie wykazało uszkodzenie lewego przedsionka, drugie nie potwierdziło juz uszkodzenia).Lekarze przychylaja sie w kierunku Meniera.Nie wiem sama już co mam myśleć, moje dolegliwosci utrudniają mi życie zawodowe!Wpędzilo mnie to w stany lękowe!Oprocz zawrotów i "efektów dzwiękowych" w uszach miewam probelmy szcegolnie w nocy z drętwieniem rąk, ponadto mój zołądek odmawia posłuszenstwa (biegunki, nudnosci, ale bez wymiotów)Bardzo proszę o Panią o jakąś wskazówkę, byc mozę wskaze Pani jakiś trop, ktory przyczyni się do diagnozy!Serdecznie pozdrawiam!p.s. przez długi czas brałam tanakan, który chyba wyrażnie dawał efekt placebo,ale szumy jakby były mniejsze, jka długo mozna kuracje tanakanem stosowąć, poniewą znie ukrywac ze bralam go przez ponad 6 miesięcy ;-))
Autor Mona ty_1@interia.pl 2007-04-01 20:03:00
Do Pani laryngolog!nie wiem ,czy istotnym jest jeszcze fakt, ze oprócz szumów takich typowych miewam huczenie w uszach a raczej w głowie a najgorszych okropieństwem jest warkot również w głowie uposledzajacy odbior dzwieków(sporadycznie sie pojawia)!Będe wdzieczna za dopowiedź!Pozdrawiam jeszcze raz!
Autor IGA 2007-04-01 20:06:00
Takie objawy jak zawroty głowy, dretwienia rak w nocy, szumy uszne, mialam z żoładka / refluks i zapalenie chroniczne zoładka - wykazane tylko z wycinka podczas gastroskopii,/ , po przeleczeniu zoładka, i ustąpieniu objawów refluksowych, zawroty i drętrwienia rąk mineły, a szumy wydaja się mniejsze, ale jednak pozostały. Nie myśle o nich, zasypiajac staram sie wsłuchiwać we własny oddech. Pomaga.
Autor IGA 2007-04-02 16:03:00
Do P. Laryngolog. Czytalam na tym forum, że niema takiego połączenia, żeby kwasy / choroba refluksowa zołądkowao-przełykowa/ dostawały sie do ucha srodkowego. Mam stwierdzony zanik śluzowki w gardle własnie kwasami, bóle ucha i szumy, a wyczytalam na stronie internetowej, którą podam ponizej, w tytule "Choroba refluksowa żołądkowo- przełykowa- objawy i ich przyczyny" w punkcie "Objawy pozaprzełykowe" podpunkt "Uszy" - cytuję " Rzadko moze pojawic sie ból ucha lub uszu spowodowany uszkodzeniem nosa i gardła , majacych połaczenie z uchem środkowym , przez kwas" . Zawsze uważalam , że szumy u mnie spowodowały kwasy w wyniku refluksu. Nie robie badań, bo nie widze sensu, nauczylam sie z nimi żyć. http://www.pfm.pl/u235/navi/199931
Autor sawaaa sawaaa@o2.pl 2007-04-02 17:39:00
Na czym dokladnie polega tympanogram ? czy to badanie cisnienia w uszach, wiec to krotkie badanie ?
Autor IGA 2007-04-02 18:10:00
Do Pani Laryngolog. Nie postawiłam pytania, a chcialam zapytać, czy jest taka mozliwość, że kwasy poprzez uszkodzenie sluzowki mogły również z ucha srodkowego dostać sie do wewnetrznego czyli do ślimaka?/ I stąd te szumy.? Czy tu doszukiwać sie przyczyny , czy zupełnie jest to niemożliwe, że powodem szumów jest uszkodzenie kwasami śluzowki w gardle i calej jamie ustnej .Jakie badania ew. wykonać, i czy to coś zmieni.
Autor Ela elka1962@poczta.onet.pl 2007-04-02 19:37:00
Dzień dobry. Od 10.02.07.r mam okropne szumy uszne w lewym uchu, przy tym uczucie zatkanego ucha. Boli mnie to ucho gdzies w środku. Gdy wyjde na dwór lub gdy mówię szumy się nasilają. Mam zrobione ABR, audiogram - wskazuja gorsze słyszenie w lewym uchu. Rezonans magnetyczny wykazał niewielki naczyniak po lewej stronie. Lekarz jednak stwierdził, że nic nie znaczy, mam pogodzic się z szumami i tyle. A ja juz nie wytrzymuję. Dostałam skierowanie do Kliniki w Kajetanach w W-wie ale tam jestem zapisana w kolejce oczekujących i za sześć m-cy zadzwonią do mnie i mi powiedzą na kiedy jestem zapisana. Koszmar ! Czy ktos może mi poradzić gdzie jeszcze w Polsce mozna leczyc moje dolegliwości ? Chciałabym dostać adres i nazwisko lekarza lub jakiś inny kontakt.
Autor Laryngolog 2007-04-02 21:00:00
Jesli chodzi o leczenie, to mozliwości sa ograniczone, tylko Poznań i gdańsk. Diagnostyke proponuję rozszerzyc o tympanogram, badanie ucha pod mikroskopem, co jest dostepne w kazdym oddziale laryngologicznym. Pozdrawiam, POniższe dane pochodza ze strony prof. Jatreboffa, twórcy TRT. Nie ma tu Kajetan... POLAND Dr. med. Eugeniusz Szymiec eszymiec2@poczta.onet.pl Dr. med. Piotr Dąbrowski Dr. med. Zofia Karsznia Dr. med. Katarzyna Nowak Osrodek Rehabilitacji Laryngologicznej ul. Polna 72A, 60-803 Poznań, tel./fax (061) 8617-022 tel.(061) 8691- 387 Dr. med. Wieslawa Klemens MARKE MED ul. Grunwaldzka 40 Gdansk +48 58 344 05 05 talcagirl@wp.pl Dr. med. Alexandra Dzwonkowska-Królak Poznańska Agencja Medyczna “Help” +48 618 652 643 tel/fax alexandra_d@wp.pl
Autor Laryngolog 2007-04-02 21:06:00
Do Małgosi Każdemu z wiekiem obumierają komórki słuchowe, ok. 0,5 % rocznie, ale nie ma to wpływu na wyciszanie szumów. SZumy sa - bo mózg błednie interpretuje pewene sygnały.Można go zobojetnic na te sygnały przez TRT.
Autor Laryngolog 2007-04-02 21:10:00
Do YETTI. > A może halas powoduje tylko podrażnienie >uszkodzonych komórek, które nie są kompletnie >zniszczone, a po pewnym czasie "uspokajają >się" i szum staje sie bardziej cichy? Cos w tym rodzaju ;) Drugie pytanie- poszczególne obszary ucha wewnetrznego sa odpowiedzialne za słyszenie poszczególnych częstotliwości, jakby tęcza. Najbardziej czułe na hałas sa komórki odpowiedzialne za odbiór dźwieków ok. 4000HZ, dlatego uraz akustyczny zwykle zaczyna sie właśnie od nich.
Autor Laryngolog 2007-04-02 21:18:00
Pani dolegliwości mogą być spowodowane jakąś forma choroby Meniera.Do tej choroby lebszy jest Betaserclub Histimerc w odpowiednich dawkach no i oczywiści iedoceniana w Polsce dieta małosolna.Ewentualnie łagodne leki moczopędne.O tym co dokładnie, powienien zadecydować lekarz prowadzący. Dretwienia rak w nocy i kłopotów żołądkowych bym z tym nie łaczyła, to moga byc 2 oddzielne sprawy.Warkot w uszach to odmiana szumu usznego.Proponuje dokładny audiogram , tympanogram i badanie DPOAE.Do wykonania w poradni audiologicznej.
Autor Laryngolog 2007-04-02 21:21:00
IGA: Niestety kwasy , jesli jakims cudem dostaną sie do ucha srodkowego, to nie moga w żadnen sposob przedostac się dalej, prosze przestudiowac jakiś atlas anatomiczny. Szumy i dolegliwości gastryczne mogą współistniec u jednej osoby, bo są dośc częste, ale jedno nie wynika z drugiego, nie ma żadnego związku przyczynowo- skutkowego.
Autor Laryngolog 2007-04-02 21:23:00
Do sawaa. Tympanogram mierzy cisnienie w uchu srodkowym i podatnośc błony bebenkowej, przydatny w diagnozie chorób ucha srodkowego i trąbki słuchowej takich jak tympanoskloroza, otoskleroza, wysiekowe zapalenie ucha srodkowewgo, zapalenie trabki słuchowej itp
Autor Mona ty_1@interia.pl 2007-04-02 22:12:00
Do Pani laryngolog!czyli równiez stawia Pani..na tego nieszczęsnego meniera, dla mniie brzmi to,jak wyrocznia!!czy w przypadku tej choroby słuch skazany jest na pogorszenie???bo to mnie najbardziej przygnębia!!a co do histimercu i betasercu nie przyniosły spektakularnego efektu, moze za krótko brałam?!co to za badanie DPOAE?czy wymienione przez Pania badania.mogą pomóc w szerszej diagnostyce Meniera?bardzo prosze o odp!Pozdrawiam!
Autor Laryngolog 2007-04-02 22:30:00
Do Mona. Menier Menierowi nierówny, więc spokojnie... POza tym audiogram ma pani dobry, więc nie jest źle :) DPOAE bada pośrednio stan komórek słuchowych zewnętrznych, tych najbardziej podatnych na uszkodzenia. Jest to bardzo czułe badanie, tylko trzeba pamietać, żeby zrobić je dokładnie, ok. 10 punktów na oktawę...
Autor Mona ty_1@interia.pl 2007-04-03 17:16:00
Do Pani laryngolog!Dziękuję za odp i wskazówki.Nie ukrywam,ze trochę mnie Pani pocieszyła ;-)...Pozdrawiam serdecznie!
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-04-03 21:58:00
Moze moje komórki rzęskowe też są tylko podrażnione i jeszcze trochę żyją, bo rano mam cichsze szumy w uszach, a po całym głosnym dniu wieczorem nasilają się dosc znacznie? Czy to badanie DPOAE wykaże nawet niewielkie uszkodzenie komórek rzęskowych? Co to znaczy ok. 10 pkt. na oktawę ??? Czy z takimi szumami w uszach mozna leciec samolotem ?? bardzo dziekuję ! WESOŁYCH SWIĄT dla P. Doktor :) i proszę nieprzestawac nas pocieszac !!!
Autor Laryngolog 2007-04-04 08:34:00
Samolotem można latać. To czy komórki zyją , czy nie roztrzyga sie w ciągu kilkudziesięciu godzinm niema czegoś takiego jak " uszkodzone" komórki. Albo są , albo ich nie ma.Punkty na oktawę to pokazuje " getsośc badania", inne sformułowanie to " fine structure". Jesli sie tego nie zrobi gesto, mozna wiele rzeczy przeoczyc.
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-04-04 08:52:00
uszkodzonych komórek, które nie są kompletnie >zniszczone, a po pewnym czasie "uspokajają >się" i szum staje sie bardziej cichy? Cos w tym rodzaju ;) >> Czy nie ma tutaj niekonsekwencji???
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-04-04 09:04:00
>Autor Laryngolog 2007-04-04 08:34:00 >Samolotem można latać. To czy komórki zyją , >czy nie roztrzyga sie w ciągu kilkudziesięciu >godzinm niema czegoś takiego jak " >uszkodzone" komórki. Autor Laryngolog 2007-04-02 21:10:00 Do YETTI. > A może halas powoduje tylko podrażnienie >uszkodzonych komórek, które nie są kompletnie >zniszczone, a po pewnym czasie "uspokajają >się" i szum staje sie bardziej cichy? Cos w tym rodzaju ;) Czy nie ma tutaj niekonsekwencji ?
Autor Laryngolog 2007-04-04 09:37:00
Do Yetti Nie nie, ma niekonsekwencji. żeby to wszystko wytłumaczyc trzeba około godziny " ono to one". To co pan nazywa " uszkodzonymi komorkami" jest faktycznie nieprawidłowa reakcja poan nimi, na wyzszych pietrach, dlatego napisałam " cos w tym rodzaju" :) a nie" tak jest rzeczywiście".
Autor Małgosia do P. Laryngolog 2007-04-04 18:57:00
To jak jest wkoncu UMARŁY te komorki bezpowrotnie czy tylko NIEPRAWIDŁOWO reagują ???????? co to znaczy "poan nimi na wyższych pietrach ..." ???? dziekuję za odpowiedzi !
Autor Laryngolog 2007-04-04 19:54:00
Do Małgosi Nie ma sensu tak tłumaczyc po kawałku. Jeśli Pani chce wiedzieć więcej zapraszam na dokładny wykład. Pozdrawiam.
Autor magda magddalena1@o2.pl 2007-04-06 08:06:00
DO PANI LARYNGOLOG!! Dość niedawno odkryłam to forum. Mam szumy a raczej dzwonienie w głowie od trzech lat z kawałkiem i to non stop. Te szumy mi sie przemieszczają bo raz mi szumi z prawej strony raz z lewej, różnie to bywa. I tez z różnym nasileniem. A zaczęło się to tak, że obudziłam się kiedyś w nocy z przytkanymi uszami i z szumem w uszach. Wystraszyłam się. Okazało się, że miałam woskowinę w uszach, potem doszło zapalenie ucha, które lekarka z początku nie dopatrzyła a potem inny lekarz stwierdził wysięk w uchu środkowym, chyba w prawym ale nie jestem pewna. Ale to już dawno wyleczyłam. Miałam robione badanie słuchu i wyszło dobrze. Rezonans i tomografia też wyszły ok. Nawet jedna lekarka stwierdziła, że mam nadwrażliwy słuch. Brałam jakieś leki ale mi nie bardzo pomogły. Szumy mam nadal. Ponadto nikt mi nie podał żadnej przyczyny z jakiej mogą wynikać moje szumy. Z uszami wyszło wszytko ok. Z początku mi to strasznie przeszkadzało i psychicznie wykańczało ale po jakimś czasie się przyzwyczaiłam i stało mi się to obojętne. I tak było przez dłuższy czas aż do teraz. Parę tygodni temu obudziłam się w nocy, wydawało mi się, że szum mi się nasilił. Pojawiły mi się lęki, nie mogę spać w nocy, budzę się. Biorę leki przeciwlękowe. Boję się, że szum mi się kiedyś nasili do tego stopnia, że nie wytrzymam. Może Pani wie jaka może być przyczyna tych szumów i czy można je jakoś wyleczyć lub złagodzić?? I jeśli leczyć to gdzie?? Bo u mnie lekarze mi nie pomogli. I czy stres może nasilać szumy??
Autor Laryngolog 2007-04-06 09:07:00
Do Magda: U pani najprawdopodobniej doszło do minimalnych zmianw uchu wewnetrznym, pani centralny układ nerwowy zareagował na to zbyt mocn, to w wielkim skrócie jest przyczyna szumów, skoro nic innego nie wykryto. Najbardziej skutecznie radzi sobie z tym TRT, liste miejsc w POlsce, gdzie mozna to zrobic podał kilka dni temu na tym forum. Lista pochodzi ze strony twórcy metody, prof. Jastreboffa,www. tinnitus.org. Prosze dokładnie zapoznac się z moimi wypowiedziami na tym forum oraz z artykułem wstepnym. Pozdrawiam.
Autor magda magddalena1@o2.pl 2007-04-06 12:18:00
DO PANI LARYNGOLOG!! Dziękuję za odpowiedź. A mam jeszcze pytanie czy możliwe jest, że jak mi wtedy nie wykryli żadnych zmian w uszach to mogą się one pojawić później??
Autor yetti matuszew2@wp.pl 2007-04-07 01:06:00
Zastanawia mnie, dlaczego na tym forum nie wpisuje się nikt, kto przebył trapię TRT lub jest w trakcie. Pani Laryngolog, czy mogłaby Pani podawać ten adres swoim pacjentom? Może mieliby ochote podzielić sie z nami swoimi wrażeniami dotyczącymi leczenia? Po ostatnim zdarzeniu akustycznym (tydzień temu)z "młotem bezmyslnego Felka" weszło mi w szumiące ucho ok 3,5kHz. Sprawdzałem czestotliwośc na swoim generatorze w komputerze. Topnieją moje nadzieje, że to czasowe. Tesknie za moim dotychczasowym szumem, do którego przywyklem i który nie był tak upi...wy i nachalny jak ten gwizd. Mam juz siły na wyczerpaniu. Tym samym chcę ostrzec szumiaków : broń Boże nie narażajcie się na hałas! Jak najdalej od jego żródeł i koniecznie z ochroną uszu!
Autor Laryngolog 2007-04-07 09:14:00
Do yetti Ludzie , którzy pozbyli się szumu po prostu pprzstali sie tym interesowac i nie chcą wracac do swoich minionych dolegliwości. W jakim celu mieli by tracic czas na opowiadanie jak było przedtem, a jak teraz? mam telefony do wyleczonych pacjentów, i jesli jakiś pacjent nowy chce sie pocieszyć, to je udostepniam, za zgoda tych wyleczonych oczywiście.Jeśli ktos ma watpliwości , co do skuteczności TRT , to zawsze może powiedzieć, żeto ktos podstawiony, w koncu na forum o to nietrudno, prawda?
Autor Laryngolog 2007-04-07 09:15:00
Do Magda Najprawdopdobnij minimalne zmiany były i przedtem ,a le zastosowano zbyt mało czułe metody...
Autor gocha 2007-04-07 15:16:00
Wesołych Świat Wielkanocnych! Może troche bedzie mniej szumiało?! Dla Pani Laryngolog tez radości !!!
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-04-10 21:09:00
Pani Doktor ! czy osoby wyleczone metodą TRT maja ciszę w uszach? czy te szumy gdzies tam w glowie ndal są? Czy po takiej kuracji mozna bywac na głosnych koncertach czy zabawach? czy powinno sie chronic uszy specjalnymi zatyczkami ? pozdrawiam !
Autor laryngolog 2007-04-11 11:07:00
Osoby po TRT moga miec " ciszę" w uszach- to znaczy nie słyszeć szumów , a jeśli słyszą szumy, to im zupełnie nie przeszkadzaja. Taki stan osiaga 80-90% pacjentów. Ok. 20-30% nie słyszy szumów, nawet jak sie bardzo skupi. Nikt ani bezszumowiec, ani szumowiec nie powinien narazac słuchu na glośne dźwieki np. koncert, czy słuchawki odtwarzaczy mp3. Ludzie z szumami tak samo narazeni sa na szkodliwe działanie dźwieków jak ci bez szumów. Na szczęscie pacjenci tego nie przestrzegaja iz własnej winy dają zyc lekarzom ;)) Kwestia wyboru. Albo dobry słuch albo odtwarzacze mp3 i dyskoteki na maxa 2 razy w tygodniu.
Autor zbigniew 2007-04-14 22:46:00
Do p. Laryngolog Czy możliwe jest emitowanie przez ucho wewnętrzne własnego szumu ( pisku) o częstotliwości powyżej 4000Hz, jeśli wykres DP wskazał tylko nieznaczne - śladowe uszkodzenia w obszarze 500-700HZ? Pozdrawiam
Autor Laryngolog 2007-04-14 22:49:00
Do Zbigniewa Ucho wewnetrzne nie emituje zadnych szumów ani pisków, one tworzą sie wyżej, byc może Pańskie Badanie DPOAE nie było robione odpowienio dokładnie, ale w dla leczenia dokłdne miejsce mikrouszkodzenia nie ma znaczenia.
Autor Małgocha 2007-04-14 23:18:00
P. Laryngolog Czy można uszkodzić bębenki poprzez bardzo mocne wielokrotne przedmuchianie nosa ?Tak robił mój syn w czasie przeziębienia, uzywał do tej czynności całej siły. jego gardło jest nadal rozpulchnione, myślę, że trąbki również.Uskarża się na ciągłe świsty w uszach, takie bardzo cieniutkie o wysokich częstotliwościach. Czy badanie laryngologiczne jest w stanie wykazać takie uszkodzenie? czy widać to przez wziernik? Czy laryngolog może tego nie zauważyć? czy trąbki też mogą emitować taki ciągły delikatny świst ( to nie jest bzykanie ani gwizd ani szum)?jeśli bębenki są nadwyrężone ( od tego dmuchania) a może nawet uszkodzne to czy właściwe jest przedmuchiwanie trąbek specjalistyczmi urządzeniami w gabinecie laryngologicznym?
Autor Małgosia do p. Laryngolog 2007-04-16 21:18:00
P.Doktor czy branie leków typu Oxazepam, Lorafen moze wlywac na wydłużenie się procesu przyzwyczajania głowy do szumów ??? dziekuję
Autor Laryngolog 2007-04-17 19:11:00
Do MAŁGOCHA wziernikowaniem uszu nie sposób dostrzec komórek rzęsatych, do tego trzeba mikroskopu, i to skanningowego... Przypuszczam, ze Pani sym nie ma uszkodzonych błon bębenkowych a jedynie zatkane trabki. Wtedy najl;epiej leczyc to farmakologicznie- lekami przeciwobrzekowymi wg. zleceń lekarza i ew. przedmuchwaniem trabek.Pani sym słyszy cienkie piski , bo ma " sztuczną" ciszę wywołana przez niedroznośc trąbek, wszystko zgodnie z przysłowiem" cisza aż w uszach dzwoni"....
Autor Laryngolog 2007-04-17 19:12:00
Do Małgosi Tak, takie leki, zwłaszcza oksazepam, relanium spowalniają habituację. Habituacja to nie jest " przyzwyczajenie"
Autor Mona ty_1@interia.pl 2007-04-18 19:33:00
Do Pani Laryngolog!Witam ponownie, rozpisywalam sie juz tutaj z prosbą o wskazówkę.Stanęło,ze może u mnie występować pewna odmiana Meniera.Mój probelm jest takie poniewz od kilku dni moje "buczenie" pojawilo sie w bardzo dziwnym wymiarze tak jkaby ogarnęlo cala głowę i uszy(jakby były lekko przytkane, sluch nie ulegał pogarszeniu, ale ten dzwiek przysłanial wszytsko), przypominalo to bardziej nawet warkot niz buczenie, dobrze,zę nie trwało to dłuzej niż kilkanascie sekun, na szczescie!Nie wykonałam jeszce tych badań o ktorych Pani wspmniała (tympanopgram i DPOAE)mam maly kłopot, w Lublinie nie mam gdzie wykonać.Dodam,z e te incydenty bardzo mnie napawają lękiem...jeszce jedna rzecz, przy połykaniu śliny klika mi w uszach.Czy te problemy, moga jednie potwierdzać tego "obrzydliwego" Meniera?dziekuje zgóry za odp.
Autor Aga 2007-04-18 20:15:00
Do Pani Laryngolog Mam 29 lat cierpię na szumy uszne od 8 lat i pogorszył mi się słuch i od 3lat noszę aparat. Od kilku dni mam mokro w prawym uchu jak rano wstaję to mam wode tak jakby mi zlatywałą z ucha jak sprawdzam palcem i jest mokry. ucho mnie nie boli ani nie czuje pogorszenia słuchu pojawiło się to po wlaniu kropli do oczyszcania ucha bo wlewam je co jakiś czas aby ucho oczyścić zamiast grzebać patyczkami.Czuje jesynie takie jakby lekkie chlupotanie zwłaszcza jak mam wkładke w uchu i jak ja wyjmuje to jest mokra.Czy może byc to przyczyną ze wpadło mi troche wody do ucha czy być może tkwi inna przyczyna.Na początku było gorzej ale teraz czuje że jakby było troszke lepiej i ze ta woda mi wypłyneła z ucha w cześc.Ja mysle że poprostu dostała mi się woda do uch bo nie mam zadnego zabarwienia i co powinnam zrobić.Z góry dziękuję za odpowiedz:)
Autor Małgosia do P. Laryngolog niewiernadusza@interia.pl 2007-04-18 20:28:00
Dziekuję serdeczie za odpowiedzi coraz więcej wiem dzięki P. Doktor o tych nieszczęsnych szumach :( i jeszcze kolejne pytanie: czy jak ja mam 3 rodzaje szumów warkot. w 1m uchu, jakies dudnienie w 2gim i jeszcze pisk wysokotonowy w srodku głowy (meczę sie z tym okropnie :):) to czy w moim przypadku jeden rodzaj szumu leczniczego do obu uszu może byc taki sam w metodzie TRT ?? i przyniósłby by mi ulgę po jak długim okresie czasu ??? pozdrawiam serdecznie :)
Autor Laryngolog 2007-04-18 20:59:00
Do Małgosi SZum w leczeniu TRT ma działanie niezależnie od rodzaju szumu , pisku czy warkotu w uszach, to znaczy szum leczący nie musi byc jakos zgodny z tym , co ma pacjent.
Autor Laryngolog 2007-04-18 21:03:00
Do Agi Albo woda albo reakcja alergiczna skóry na wkładkę od aparatu.Można- zamiast patyczkami próbowac osuszyc ucho zwinietą w rożek chusteczką.Jak zacznie sie to przedłużać lub ucho zacznie swędzieć, to proponuje wizytę u laryngologa.
Autor laryngolog 2007-04-18 21:06:00
Do Mony W Lublinie Pani to wykona bez problemu, przecież tam jest uczelnia medyczna! TYmpanogram roztrzygnie czy to jest od trąbki czy od Meniera. Z tego , co Pani pisze wnioskuję, ze raczej trąbka.pozdrawiam
Autor Małgosia do P. Laryngolog 2007-04-18 21:52:00
To znaczy P Doktor, ze pomimo, ze w uszach są rożnego rodaju szumy to w leczeniu TRT będzie zastosowany JEDNAKOWY SZUM LECZNICZY dla obydwu uszu !?? pozdrawiam
Autor Laryngolog 2007-04-18 22:50:00
Do Małgosi Tak , byle był przyjemny dla pacjenta, jego rodzaj nie ma znaczenia.
Autor robert 32 lata rsprada@wp.pl 2007-04-19 13:55:00
Do Pani laryngolog. Od kilku miesięcy odczuwam szum w jednym uchu. Udałem się do laryngologa. Przeprowadzone badanie słuchu nie wykazało nieprawidłowości. Pani doktor przepisała mi Ginkofar Forte (po 10 dniach bez poprawy) a teraz Preductal MR, który mam brać przez miesiąc. Zastanawiam się czy ta terapia ma sens ? Może inni użytkownicy forum mają jakieś doświadczenia z taką terapią.
Autor Laryngolog 2007-04-19 15:34:00
Do Roberta jakie badania panu robiono? Preductal ani Ginkofar aniżadne inne tabletki nie pomagaja bardziej niz landrynki. Landrynki pomagają 4 na 10 pacjentom z szumami. Firmy farmaceutyczne prowadzą agresywna kampanie reklamową swoich produktów.POtrafia byc bardzo wdzięczne.... Pisać jeszcze???
Autor Robert 32 lata rsprada@wp.pl 2007-04-20 01:41:00
Do Pani laryngolog. Miałem wykonane badanie słuchu (tone audiogram- wykazał że ze słuchem jest ok). Trochę zastanawia mnie fakt nie skuteczności leków, dlaczego mój lekarz je przepisuje , czyżby nie wiedział o braku skuteczności? Jeszcze jedno pytanie - Czy szum w uszach może być wynikiem nadmiernego czyszczenia uszu patyczkiem kosmetycznym ?
Autor Maria maria131@vp.pl tel. 601666114 2007-04-20 12:52:00
Czy zawroty spowodowane choroba błędnika, tez Pani Laryngolog pomoże ?
Autor Janina 2007-04-20 12:56:00
Gdzie w Lublinie można skorzystać z porady dobrego audiologa, dotyczy zawrotów głowy spowodowanych błednikiem??
Autor Małgosia niewiernadusza@interia.pl 2007-04-20 16:38:00
Na szumach usznych nikt ze zwykłych lekarzy laryngologow NIE ZNA sie, nasza Pani Laryngolog na forum wie wszystko!! i prawdą jest ze zamiast tych wszystkich leków to trzeba kupic sobie landrynki ! ja przeszłam wszystkie mozliwe leki niby pomocne w szymach usznnych i NIC NIC strata PIENIEDZY ! jedynym ratunkiem dla mnie jest metoda TRT nad którą juz poważnie sie zastanawiam ! ! Dziekuje P. Doktor za odpowiedzi !
Autor Małgosia do P.Laryngolog 2007-04-20 16:45:00
Czy można gdzieś taniej zakupic generatory szumów? ponieważ takie douszne mało widoczne kosztują we Wrocławiu w granicach 2 tys. 1szt. :(:( :(
Autor Laryngolog 2007-04-20 16:51:00
Do Małgosi wszystkeigo to nie wiem, ale duzo - tak. Generatory w Gdańsku kosztuja ok. 1300 zł za sztukę, od tego odchodzi refundacja z NFZ ok. 600 zl za sztuke dla osoby pracującej lub uczącej się. W Poznaniu - podobnie. Kupno generatorów niczego nie załatwi, jesli pacjent nie będzie wiedziała po co i jak ich uzywać, to tak jakby kupić aparat fotograficzny zaawansowany bez instrukcji obsługi ...
Autor Laryngolog 2007-04-20 16:53:00
Na zawroty głowy pomoge tyle co inni, może z tym wyjatkiem, że niektórym pacjentom z niektórymi rodzajami zawrotów za pomoca pewnych ćwiczeń wtłaczam kamyczki w błędniku na swoje miejsce. Wrocław jest w tym dobry tez.TRT - moje ukochana metoda działa na szumy, nie na zawroty ;)
Autor Laryngolog 2007-04-20 16:57:00
Do Roberta Uzywanie patyczków mogło spowodowac słyszenie szumow, o ile wepchnał sobie woskowine do ucha lub uszkodził błone bebenkową. Czemu lekarze przepisuja nieskuteczne leki- temat jak może- sadzę, ze to niewiedza połaczona z nadmierna presją firm farmaceutycznych. W najnowszej ksiązce dla lekarzy wydanej w pPolsce o słuchu jest napisane, że leczenie farmakologiczne szumów jest nieskuteczne. Są lekarze, którzy nie czytaja książek...śa tacy, którzy zamiast czytać poważną literature medyczną opierają sie na wrażeniach i obserwacjach typu" Goździkowej pomogło"...
Autor Jania 2007-04-20 17:17:00
Wracam jeszcze do tych zawrotów, gdzie we Wrocławiu leczą, czy pomagaja w zawrotach głowy? bardzo proszę o podanie adresu.
Autor Aga 2007-04-20 22:16:00
Do Pani Laryngolog Pisałam 18,04 do pani że mam wode w jednym uchu takie wrazenie jakby mi sie nadmiernie pociło.Od 2 tygodni mam nowe wkładki i nowe krople i ja jakbym z tym to wiązała.wydaje mi sie że nie mam żadnego zapalenia bo mnie ucho nie boli i nic z niego nie leci z wyjątkiem tej wody która powstaje jak mam wkładki w uchu.Musiałam je wymienic bo jedna mi pękła. Chciałam się zapytać bo wkładka ma otworek taki wentylacyjny i zauważyłam że on jest duzo mniejszy niż w starych.Czy to moze byc przyczyna powstawania tej wody?.Dzis zauważyłam że ten pot w jednym uchu ma nieprzyjemny zapach ale jak wkładke wyiągne to po chwili on mija i ucho się osusza samo. Chyba wybore sie do laryngologa aby na wszelki wypadek sprawdzic i myśle że zgłosze reklamcję wkłade.Chce zaznaczyc ze poprzednich nie miałam takich problemów.
Autor Laryngolog 2007-04-20 22:21:00
Do Agi Jesli aparaty maja cośkolwiek pomóc w szumach to wkładki musza byc jak najbardziej otwarte, nawet kosztem wzmocnienia mocy aparatu,pani ma zbyt szczelne wkładki,proponuje wymienic na niwe, otwarte, z innego materału.
Autor Laryngolog 2007-04-20 22:22:00
Do Jania Proponuję sprawdzic przy Akademii Medycznej, z tego co wiem maja doskonałą aparaturę do badania zawrotów.
Autor robert 32 lata rsprada@wp.pl 2007-04-21 09:13:00
Do Pani laryngolog. Dziękuję za poprzednie odpowiedzi. Czy w przypadku szumów usznych oprócz zaglądnięcia w ucho i przeprowadzenia badania czy dobrze słyszymy laryngolog prowadzący powinien przeprowadzić jakieś dodatkowe badania, które mogły potwierdzić lub wykluczyć przyczynę powstawania szumów oraz czy nie potrzebna jest konsultacja neurologiczna? Moja pani doktor zaglądnęła tylko w ucho, sprawdziła czy prawidłowo słyszę i zastosowała kurację lekami. Czy wszystko przebiega tak jak powinno ?
Autor Georg (lat 21) georg@goftedal.com 2007-04-22 23:38:00
Szanowna Pani Doktor, Nie wiem z jakiego Pani jest miasta, ale jezeli z Wroclawia, to czy mozna u Pani sie umowic prywatnie na konsultacje (dot szumow usznych), ewentualnie moze Pani kogos we Wroclawiu kto fachowo podejdzie do mojego przypadku (jezeli mialbym go opisac to musialbym pisac tutaj godzine, ale w skrocie szumy mam od 5 miesiecy po wybuchu petardy, ktora "kolega" podrzucil mi pod nogi, na prawe ucho, tak zwane fluktuacyjne szumy, raz niskie, raz wysokie, raz znikaja i potem sie pojawiaja, potem silniejsze i potem slabsze i tak dalej). Audiogram pokazywal na poczatku ubytek sluchu na czestotliwosci 4000-6000 hz o sile 65 dB, potem zredukowane zostalo to do 40 dB, w tej chwili jest w normie, 15 dB, ale szumy dalej sa. Chcialbym zaczerpnac wiedzy na ten temat i wiedziec co mam robic. Dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam,
Autor Laryngolog 2007-04-23 16:15:00
Do Roberta Powinien Pn miec jeszcze zrobiony tympanogram, odruchy strzemiączkowe, badanie DPOAE. W przypadku szumu jednostronnego- Bera + ew. rezonans magnetyczny.trzeba zajrzeć w ucho, by wykluczyc inne przyczyny szumów, ale sam audiogram to troche za mało. Kosultacja neutologiczna- tylko w przypadku jednostronnych tętniących szumów. Powyzsze badania do zrobienia w kazdym wiekszym miescie.
Autor Laryngolog 2007-04-23 16:17:00
Do GEORG Pracuję w Gdansku :) We wrocławiu nie ma nikogo, kto dobrze zna zasady postepowania w metodzie TRT. podawałam jakis cczas temu adres dobrej pani laryngolog w Poznaniu, łącznie z telefonem,rozsądna kobieta i może tez pomóc. Jak nie- to zapraszam nad morze ;)
Autor Katarzyna katkag@op.pl 2007-04-23 23:18:00
Dobry wieczór pani Doktor, bardzo przepraszam że przeszkadzam, ale mam problem z zawrotami głowy przeszłon 10 lat (kręcenie, ściąganie itp) robiłam MR głowy, eeg, badanie błednika, sreca, glukozę i jedynie odcinek szyjny wykazał zmiany . Z wielkim entuzjazmenm i nadzieją poszłam na rehabilitacjię, ale po nich czuję się jeszcz gorzej ( przed nimi nie miam takich zawrotów). Jak nasilają mi się zawroty, to nie mogę w ogóle normalnie funkcjonować, to jest straszne.... :( Pani Doktor ja bym nawet do Pani, Pani Doktor przyjechała na prywatne konsultacje (jestem z (Wrocławia) tak bardzo marzy mi się życie bez tych okropnych zawrotów..... a jeszcze.... w trakcie ciąży miałam tak silne zawroty, że przez ostatnie trzy mieisące, nawet w trakcie snu kręciło mi się w głowie, to było straszne......Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Autor Laryngolog 2007-04-24 14:43:00
Do Katarzyny TRT to metoda leczenia szumów usznych , nie zawrotów... Może ma Pani po prostu łagodne położeniowe zawroty głowy, które leczy się odpowiednimi cwiczeniami. Czy miała Pani badania we wrocławskeij Aklademii, oni maja dobry sprzet, taki, o którym możemy tylko marzyć w Gdańsku.
Autor Aga 2007-04-24 16:36:00
Do Pani Laryngolog Pisałam niedawno że mam wodne wycieki z ucha no i byłam dziś u laryngologa i tak jak pani stwierdził że mam problem z wkłądkami albo alergie albo sa za duże i powodują ucisk przez co mam ucho zaczerwienione.Jutro mam spotjkanie z protetykiem w sparwie doboru nowych wkładek.Lekarz przepisał mi lek w areozolu jego nazwa to Dexapolcort N.mam nadzieje ze troszkę załgodzi objawy a wkładek przestałam używać zaczekam na nowe.Pozdrawiam
Autor Małgosia do P. Laryngolog 2007-04-24 16:38:00
P. Doktor( to znów ja i moje niesczęsne szumy), proszę mi powiedziec czy na początku leczenia metoda TRT, szumem szerokopasmowym, po kilkugodzinnym "zaszumianiu się" w ciągu dnia - wlasne szumy nasilają się bardzo mocno ! czy tak ma działac metoda TRT w początkowej fazie?? Dziękuję bardzo za odpowiedz !
Autor Laryngolog 2007-04-24 17:17:00
Do Aga Tak właśnie myślałam ;) Powodzenia.
Autor Laryngolog 2007-04-24 17:18:00
Do Małgosia Moga,nie muszą, jest to pozytwną oznaka propcesów habituacyjnych i zwykle mija. wiekszość pacjentów nie ma jednak tego objawu.
Autor weronika dzieczko@orange.pl 2007-04-24 20:50:00
Co zrobić na bóle i szumy w głowie? jaka moze byc tego przyczyna?!
Autor Laryngolog 2007-04-25 09:12:00
Do Weronika Iśc do lekarza. po prostu- to moze byc nadciśnienia, anemia, przeciązenie mięśni szyi itp itd. Trzeba się zbadac po prostu.
Autor Agata gagugacu@wp.pl tel. 692485029 2007-05-04 02:43:00
Witam! Do wszystkich piszących tu drogich Szumowców! Proszę o pomoc. Nie mam szumów, ale bardzo mnie one zaintrygowały i postanowiłam zrobić je tematem mojej pracy magisterskiej. Jestem na V roku psychologii i piszę pracę na temat funkcjonowania i radzenia sobie z szumami osób na nie cierpiących. Przeprowadzam badania kwestionariuszowe-oczywiście anonimowe. Bardzo zależy mi na jak największej liczbie uczestników, żeby wyniki badania były bardziej wartościowe. Gdyby ktoś z Państwa zdecydował się wziąć w nich udział, serdecznie proszę o kontakt (na moją skrzynkę). Po zakończeniu badań każdemu z uczestników prześlę wyniki, które uzyskam. Mam ogromną nadzieję, że znajdę wielu chętnych i dzięki Państwa zainteresowaniu moja praca przyczyni się choć odrobinę do zmniejszenia panującej ignorancji wobec zjawiska szumów usznych. Pozdrawiam ciepło.
Autor krzysztof-gdańsk alfaromeo156@buziaczek.pl tel. 667 692 602 2007-05-04 17:21:00
Witam ! Ja też mam szumy uszne(stwierdzone i potwierdzone uszkodzenie komórek słuchowych).Dokonano tego w W-wie w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu.Może we Wrocławiu cos poradzą ?Czy mógłbym otrzymać adres lub telefon? Pozdrawiam Krzysztof z Gdańska
Autor krzysztof-gdańsk alfaromeo156@buziaczek..pl tel. 667 692 602 2007-05-04 17:29:00
To jeszcze raz Ja !Doczytałem się że jest pani z trójmiasta jeżeli tak to czy mógłbym prosić o kontakt. Chciałbym te moje dolegliwości skonsultować jeszcze z innym lekarzem.
Autor krzysztof-gdańsk 2007-05-04 17:54:00
Ktoś wspominał na forum że powodem szumów może być kręgosłup(też to słyszałem!)Słyszałem także o metodzie elektro-stymulacji. Dla cierpiących; warto sprawdzić !
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl tel. 058/3440505 2007-05-09 09:57:00
Do sawa: Proponuje by odbył Pan wizytę u lekarza laryngologa, na odległośc leczy tylko Kaszpirowski!
Autor Iga 2007-05-09 19:04:00
Do Pani Laryngolog. Cierpię na szumy uszne od ok 6 lat bez istotnej przyczyny nie miałam żadnych urazów ani zaplenia stopniowo zaczoł mi sie pogarszać słuch i pojawiły sie zawroty głowy. lekarz niewie co mi jest.Miałam robione wszystkie badania i nic istotnego niewykazały. Chce powiedzieć że czuje ucisk w okolicy kręgosłupa szyjnego od kilku lat czasami czuję jak mnie boli prawa reka takie promieniowanie. Ból nie jest az tak bardzo dokuczliwy.Nie miałam robionego zadnego badania na kręgosłup aby rtg które nic niewykazało. Musze przyznac sie ze byłam u bioenergoterpeuty chociaż powiem że niewierze w leczenie tego typu ale znajoma mnie namówiła9ona tez u niej była i barzdo jej pomogła z ta diagnoza czym poźniej zajoł sie lekarz tzn. jej dalszym leczeniem.Ta pani stawia diagnoze z pulsu cena 40 zł i co ciekawe powiedziała mi że mam ucisk w okolicach kregosłupa szyjnego co moze być przyczyną szumów i zawrotów głowy ze mam zgage, duszności i musze powiedziec że trafiła z tymi dolegliwościami. Ona stosuje metode masażu stopy tzn ucisk punktów na stopi.Niebyłąm wiecej u niej.Ale mysle ze warto by zrobic badanie dokłądne kregosłupa szyjnego chociaż rtg wyszło pozytywnie.Musze powiedziec ze miałam robione badanie USG tetnic szyjnych i kregowych ale wyszło pozytywnie.Mam pytanie do jakiego lekarza miałabym sie udać jeśli chodzi o dokładna diagnostyke kregosłupa szyjnego i jakie badania sie dokładniejsze wykonuje.Z góry dziekuje i pozdrawiam Iga.
Autor Laryngolog 2007-05-09 22:14:00
Do Iga: Proponuje badanie u ortopedy i neurologa, z badań na kręgosłup- TK i NMR ( rezonans). Szumy od kregosłupa raczej nie powstaja , zaburzenia równowagi- jak najbardziej. Na uciski na stopie szkoda kasy, lepiej iśc na lody.
Autor Małgosia do Krzysztofa-gdański ! niewiernadusza@interia.pl 2007-05-17 15:25:00
Witam serdecznie ! wspomniałes w swojej wypowiedzi o elektrostymulacji ! czy może wiesz coś wiecej na ten temat ? czy moze robiłes takie zabiegi? bo mi ! takich zabiegów nie chciał zapisac zaden lekarz ! i kazdy twierzdził, ze nie ma udowodnionej naukowo poprawy lub wyleczenia szumów usznych ale dlaczego nie mozna nawet sprobowac? moze bylibysmy dwoma przypadkami którym by to pomogło ? pozdrawiam
Autor Nada Matjaz nanika24@email.si 2007-05-18 18:26:00
Szanowna Pani Doktor, jestem z Warszawy, od miesiąca męczą mnie szumy i piski w obu uszach (zaczęło się od jednego). zrobiłam audiometrię i tympanometrię, które nie wykazały żadnych zmian. obecnie czekam na rezonans. Czy mogłaby Pani napisać gdzie można w Wwie zrobić badanie DPOEA, i ewentualnie jakie jeszcze badania należałoby zrobić? Czy jest wskazane robienie badania ABR? Dziękuję z gory za pomoc! Nada
Autor Laryngolog talcagirl@wp.pl 2007-05-18 20:29:00
ABR jest wskazany w przypadku jednostronnych szumów.DPOAE - niestety nie wiem, gdzie mozna zrobić, ale na Pewno przy Akademii medycznej i przychodniach prywatnych. Wazne, aby to był- jeśli mozliwe badanie typu " fine structore" czyli ok 10 punktów na oktawę.
Autor Nada Matjaz nanika24@email.si 2007-05-20 11:21:00
Dziekuję za odpowiedź! czy może Pani jeszcze napisać pełną nazwę badania DPOAE (słowami)? nie wiem o co mam pytać dzwoniąc do różnych przychodni, a Panie w recepcji często nie znają tego skrótu. dziękuję za pomoc!
Autor Laryngolog 2007-05-20 19:53:00
Produkty zniekształceń nieliniowych, w skrócie DP- gramy.
Autor WojtekŁÓDŹ 2007-05-25 16:18:00
Otóż jeden z moich "inteligentnych" kolegów ostatnio z zaskoczenia wrzasnął mi centralnie do ucha a wrzasnął tak glośno że wywołało to u mnie przez kilkanaście minut silny pisk w uchu później się zmniejszył ale nie zniknął całkowicie.Na następny dzień nie zauważyłem jakiegoś znacznego niedosłuchu tylko cały czas ten pisk np.nieco utrudnia mi zaśnięcie.Niestety wczoraj się przeziębiłem i zatkało mi sie 2 ucho Dzisiaj już sie wkurzyłem i polazłem do laryngologa.Zrobiła mi tam jakieś badanie(dla mnie niezbyt wiarygodne) w pomieszczeniu 1:1 ze słuchawkami na uszach i wyszło jej,że nie mam jakiś tam poważnieszjych powikłań.Niestety teraz zatykają mi sie oba ucha co jakiś czas raz jedno raz drugie.Lekarz wypisał jakieś leki ale oprócz tabletek na zanik tych pisków to wszystko dalej na przeziębienie.A ja nie wiem czy to że uszy mi sie zatykają to wina tego przeziębienia czy dopiero teraz odzywają sie skutki tego wrzasku.Czuję,że to ucho które przyjęło wrzask jest jakoś inaczej bardziej zatkane niż to drugie,Ponadto zauważyłem że gdy przykładam rękę do tego ucha i zaczynam cos mówić to słyszę w niektórych momentach takie brzęczenie tak jakby w rozwalone słuchawce od discmana czy coś takiego.Ponadto jak ziewam to czuję że cos mi w tym uchu strzela.:/ Bardzo proszę o jakąś rade lub diagnoze
Autor WojtekŁÓDŹ 2007-05-25 16:32:00
Kolega wrzasnął mi do ucha w tamten piątek natomiast już dzień po tym bardzo często kichałem i ogólnie miałem objawy przeziębienia...Najgorszy dzień był we Wtorek:bolała mnie głowa i wieczorem zatkało mi sie prawe ucho a w późniejszym czasie to które przyjęło wrzask.Jednak czułem i czuję cały czas róznice między zatkanym prawym uchem a lewym tak jak juz pisałem w poprzedni wpisieJutro mam iść do kolejnego laryngologa,ale chciałbym zasięgnąć Pani diagnozy i czego sie moge spodziewać.Dodam tez że w czasie badania słuchu z słuchawkami i dżojstikami w przypadku badania ucha do którego kolega mi wrzasnął dwa razy nacisnąłem przycisk niesłysząc dźwięku.Nie powiedziałem o tym Pani laryngolog.
Autor Laryngolog 2007-05-25 19:06:00
Do Wojtek Spokojnie, każde zatkanie ucha może powodowac zwiekszenie słyszalności szumów czy pisków. Prosze brać leki na " przeziębienie", czy zatkanie trabki, jakieś wapno czy krople do nosa typu Xylogel, z badń powinien Pan mieć wykonany tympanogram. Duże szansa, że przejdzie, tylko prosze się w to nie wsłuchiwać i nie badac sobie uszu po każdym kichnięciu :) Na szczęszcie w Łodzi jest dobry laryngolog od szumów w razie czego :)
Autor WojtekŁÓDŹ 2007-05-25 19:24:00
Dokładnie Pani Laryngolog przepisała mi właśnie Xylogel do nosa ,wapno a jako antybiotyk Bioparox do psikania do gardła.Troche mnie Pani uspokoiła przyznam.:) Jeszcze jakby mi Pani mogła mniej więcej wytłumaczyć na to badanie "tympanogram" i jakie są tego koszty byłbym bardzo wdzięczny. Pozdrawiam
Autor WojtekŁÓDŹ 2007-05-25 19:26:00
Zjadłem słowa chciałem się zapytać na czym polega to badanie "tympanogram"? :)
Autor Laryngolog 2007-05-25 19:37:00
TYmpanogram bada stan ucha srodkowego i trabki słuchoewj, trwa 2 min, bezbolesny, automayyczny, podają dżwiek i powietrze do ucha. Koszt10-15 zł, jeśli płatne, w wielu miejscach bezpłatne.
Autor WojtekŁÓDŹ 2007-05-26 21:49:00
Pani laryngolog a czy podwyższone ciśnienie może powodować zatkanie uszu.Bo wiem i czuję,że takowe mam. Zaczynam się też niepokoić ,poniważ zaczynam sie przyzwyczajać do tych zatkanych uszu i boję sie,że niedługo w ogóle zapomnę że lepiej słyszałem.Cały czas jestem przeziębiony,ale czuję poprawe ogólną,natomiast co do uszu to bez zmian.Byłem u kolejnego Laryngologa,dostałem nowe leki, nowy antybiotyk-Clindamycin ,lacidofil.Czy któryś z nich może powodować podwyższone ciśnienie? Przepraszam,że ja trochę nie na temat piszę bo z tego co widzę głównie dyskusja tyczy sie szumów usznych,ale to też jest mój problem chociaż bardziej przejmuje sie tymi zatkanymi uszami.Bardzo mnie ta cała sytuacja denerwuje i stresuje.Czuje sie zmęczony szczególnie pod wieczór. Czy Pani by poleciła branie jakiś tabletek na nadciśnienie??
Autor WojtekŁÓDŹ 2007-05-26 22:03:00
Spytałem także podczas wizyty u laryngologa o to badanie "tympanogram",ale dostałem odpowiedź,że najpierw muszę wyleczyć całkowicie preziębienie.,a ja sie boje,że to nie preziębienie jest przyczyną zatkanych uszu.
Autor Laryngolog 2007-05-28 22:48:00
Nadciśnienie trzeba zbadać, proponuje wizyte u internisty, tylko on może przepisac właściwe tabletki. Odradzam branie preparatów, co to Goździkowej pomogły... Co do uszu- lepiek chodzic do jednego laryngologa, bo on może sensownie pokierować diagnostyka i leczeniem, zmiana lekarza co chwial nie ma sensu. Pozdrawiam.
Autor waldemarek1961 2007-05-29 17:13:00
Ja szum w uszach odczuwam od kilku lat, raz jest lepiej, raz jest gorzej. Ostatnio szumi mi mocniej - nie lecze tego. Kilka lat temu, leczylem wtedy nadcisnienie, bralem lekarstwa na szum, ale nic nie pomagalo. Trzeba chyba z tym zyc.
Autor WojtekŁÓDŹ 2007-05-30 19:54:00
Pani Laryngolog jeszcze jedno pytanko: Otóż ostatnio próbowałem sobie odetkac uszy poprzez wyrównanie ciśnienia więc zatkałem nos i przyz zamkniętej buzi zacząłem przez niego wydmuchiwać jednak po dłuższej chwili zauważyłem,że efekt jest odwrotny i ucho mi sie jeszcze bardziej zatkało.:/ Czy coś bardzo sknociłem i jest to nie odwracalne?? Ponadto pisk w tym uchu znacznie mi sie nasilił.Nie wiem już co mam robić ,przeziębienie minęło a ja cały czas mam zatkane uszy.:/
Autor Laryngolog 2007-05-30 21:19:00
Przedmuchiwanie nosa może zatkac trabki słuchowe i spowodować niedosłuch , który zieksza szumy, to normalne. Proponuję: laryngolog, tympanogram, leczenie.
Autor Iza 2007-06-01 16:08:00
Do Pani laryngolog. Co Pani myśli o świecowaniu uszu czy przynosi to większe korzyści czy może szkody.Oczywiście jeśli robi je osoba doświadczona nie amator i taka która się zna na tym.
Autor Iza 2007-06-01 16:11:00
Jeszcze jedno pytanie i czy osoba z szumami usznymi i noszaca aparat słuchowy może wykonywać tego typu zabieg.
Autor waldemarek 2007-06-01 18:03:00
Moje szumy z reguly zaczynaja sie wieczorem, Jako mlody chlopak mialem skierowanie na laryngologie wlasnie z tego powodu i zbagatelizowalem je. Szumy ustapily, ale powrocily, kiedy leczylem nadcisnienie. Od kilku lat nie lecze nadcisnienia. Ostatnio zauwazylem ze mam podniesione i szumy powrocily. Co robic?
Autor Laryngolog 2007-06-01 21:21:00
Świecowanie uszu przynosci korzyści - ale tylko finansowe i tylko osbie wykonującej te gusła.
Autor Laryngolog 2007-06-01 21:22:00
Waldemarek: Leczyc nadcisnienie i unikać całkowitej ciszy.
Autor Robert robert-blaszak@wp.pl 2007-06-02 14:15:00
Witam. Mam problem z piskiem w uszach od około pół roku. Dużo wcześniej też miewałem kłopoty z tym piskiem ale były one przejściowe. Występowały raz na jakiś czas i trwały bardzo krótko. Nic sobie z tego nie robiłem z racji tego że piski bardzo szybko mijały i tłumaczyłem je sobie zmianą pogody stresem lub innymi czynnikami. Od około pół roku pisk się nasilał i stawał się trwały. Teraz towarzyszy mi niemal przez cały czas. Prawe ucho jest w porządku, problem tkwi w lewym. Najgorzej jest w nocy, pisk jest bardziej intensywny i nie pozwala spokojnie zasnąć. W dzień w pewnym stopniu o nim zapominam coś robiąc i oddając się różnym zajęciom. Byłem z tym najpierw u internisty a potem u laryngologa. Zrobiłem badania i internista wykrył nadciśnienie na które przepisał tabletki. Laryngolog najpierw stwierdził że mam zatkane ucho i je przeczyścił. To pomogło tylko na chwilę. Następnym razem zrobił dokładniejsze badania. Okazało się że mam leciutki niedosłuch i krzywą przegrodę nosową co pewnie jest przyczyną pisków. Przepisał mi Zinnax i jeszcze jakieś inne tabletki ale te też pomogły tylko na chwilę więc polecił mi operację. Narazie się wstrzymam z włażeniem pod nóż. Mam zamiar iść do nowego laryngologa który może wykaże coś więcej. Czytałem wypowiedzi różnych ludzi z tym samym problemem i niestety nie spotkałem się chyba jeszcze z przypadkiem w którym nastawianie przegrody pomogło. Staram się powoli jakoś do tego przyzwyczajać i jakoś to zaakceptować. Czytam wasze wypowiedzi i jestem mocno zaniepokojony. Chodzenie od lekarza do lekarza, robienie po klikanaście różnego rodzaju badań i branie przeróżnych tabletek i antybiotyków. Zabiegi, terapie a to wszystko nie pomaga. Już tracę nadzieję na powrót do normalnego stanu mojego ucha i coraz bardziej jestem przekonany że tak zostanie ale będę próbował. Czy jest tutaj ktoś kto całkowicie wyleczył się szumów czy pisków usznych?? Czy jest na to naprawdę skuteczna metoda która pozwoli się tego pozbyć??
Autor Nada Matjaz nanika24@email.si 2007-06-04 09:28:00
Droga Pani Doktor! Mam ważne pytanie: po 3 dniach od rozpoczęcia się moich problemów z piskiem w uszach zrobiono mi audiometrię, która nie wykazała niczego, audiogram był dobry. teraz, po prawie 2 mies, miałam badanie słuchowych potencjałów wywołanych - również w normie ("prawidłowy obraz SPWMP"). Czy to badanie również świadczy o tym, że nie mam niedosłuchu i innych problemów ze słuchem? pytam, ponieważ nie wiem, czy powinnam zrobić jeszcze raz audiometrię, żeby sprawdzić czy coś się nie pogorszyło? Miałam też rezonans, EEG, VNG, wszystkie badania krwi, hormony - wszystko w normie. Co jeszcze można zbadać żeby dowiedzieć się co mi jest? Będę wdzięczna za pomoc! Pozdrowienia, n.
Autor Laryngolog 2007-06-04 15:35:00
do NADA Ma Pani tak minimalne uszkodzenie kilku- na kilkanascie tysiecy komóreczek słuchowych, że tylko bardzo czułe badanie może je wykazać. Badania maja na celu wykluczenie innych patologii, nie zas wytropienie tych mikrouszkodzeń. Pozdrawiam
Autor Laryngolog 2007-06-04 15:38:00
Do Roberta Ma pan duża szanse na pozbycie sie tego. Trzeba zaćząć tereapię TRT i nie zawracac sobie głowy żadnymi tabletkami, bo żadne nie pomagają, no chyba, że Pan lubi swojego aptekarza ;) Więcej na temat TRT www.tinnitus.org
Autor Nada Matjaz nanika24@email.si 2007-06-04 15:54:00
Dziekuję. A jakie bardzo czułe badanie może wykryć mikrouszkodzenia? Tylko DP-gramy? Skąd sie biorą takie mikrouszkodzenia? Nie